Reklama

Niedziela Wrocławska

Tylko powiedz wszystkim

„Tylko powiedz wszystkim” to nowy cykl „Niedzieli wrocławskiej”, przygotowywany we współpracy z ks. dr. Bartoszem Mitkiewiczem, diecezjalnym duszpasterzem ds. pomocy duchowej ofiarom wykorzystywania seksualnego i ich rodzinom, który jest odpowiedzią na niepokojące zjawiska mające miejsce w Kościele i społeczeństwie.

[ TEMATY ]

akcja

Agata Pieszko

Temat pedofilii w Kościele zajmuje czołowe miejsce w publicznych dyskusjach i trudno się temu dziwić. – O krzywdzie nieletnich nie da się mówić bez emocji, nie można zaprzestać poszukiwania winnych i należy oczekiwać od Kościoła, by zajął się tematem z całą powagą – mówi ks. Bartosz Mitkiewicz. To zjawisko jest krwawiącą raną. Dodatkowo trzeba zaznaczyć, że granice norm seksualnych, także w polskim społeczeństwie, są coraz śmielej i bardziej przekraczane. Co gorsza, współczesny świat przedstawia je nam, jako naturalne. Przed takim opowiadaniem rzeczywistości oraz wszelkimi traumatycznymi zdarzeniami trzeba się chronić, a przede wszystkim zadbać o najmłodszych.

Trzeba działać

Episkopat Polski podał do wiadomości, że od 1 stycznia 1990 roku do 30 czerwca 2018 roku odnotowano 382 przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych. We wszystkich tych przypadkach, także niepotwierdzonych, mówimy o 625 ofiarach. Są to informacje przygotowane przez Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego i Centrum Ochrony Dziecka.
– Ktoś powie, że winę za ten kryzys ponoszą biskupi, bo to oni przez lata ukrywali problem, a i dziś niektórzy twierdzą, że ujawnianie pedofilii, to atak na Kościół, ale czy oznacza to, że jako osoba wierząca mam wsadzić ręce do kieszeni i udawać, że nic się nie stało? – pyta duszpasterz. Oczywiście Kościół, jak i cała jego wspólnota musi podjąć konkretne kroki, w których chodzi o ochronę dzieci i młodzieży, a nie księży i instytucji. W związku z tym abp. Józef Kupny zatwierdził wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w Archidiecezji Wrocławskiej. Ustawa o obowiązku troski o ochronę dzieci i młodzieży oraz wytyczne dotyczące ochrony dzieci i młodzieży w Archidiecezji Wrocławskiej znajdują się na stronie www.archidiecezja.wroc.pl.

Reklama

Wszyscy duchowni zostali zapoznani z wytycznymi i podpisali deklarację o ich respektowaniu. Arcybiskup Kupny zaproponował także utworzenie zespołu prewencyjnego złożonego z pedagogów, psychologów oraz prawników. W szkołach odbywają się również spotkania z nauczycielami, dzięki którym prewencja dotycząca ochrony uczniów przed niepożądanymi zdarzeniami na tle seksualnym zostanie zwiększona. Wszystkie te działania mają na celu ochronę przed demoralizacją i „seksualizacją” najmłodszych. Skupiają się przede wszystkim na pokazywaniu zdrowych norm w kontaktach, szczególne tych między nieletnimi a dorosłymi. W czasach, gdy dzieci pochodzą z rozbitych rodzin i mogą poszukiwać ciepła w niezdrowych relacjach, ważne jest wyczulenie ich na niepokojące zachowania i wskazywanie tych prawidłowych. System prewencyjny Archidiecezji Wrocławskiej powstał po to, by chronić dzieci i młodzież przed wykorzystywaniem seksualnym nie tylko ze strony duchownych, ale wszystkich, którzy próbowaliby ich skrzywdzić.

Współpraca

W kryzysie wartości znajdujemy się wszyscy, nie tylko księża. Kościół, jako wspólnota, musi się z tego kryzysu podźwignąć, działając razem. Apelujemy o czujność na wszelkie niepokojące zachowania zarówno ze strony duchowieństwa, jak i świeckich. Prewencja ma bowiem zapobiegać niepożądanym sytuacjom. Zobowiązujemy także wszystkich do przekazywania tych informacji i zachęcania pokrzywdzonych do korzystania z pomocy osób do tego wyznaczonych. Ochrona dzieci i młodzieży jest naszą wspólną sprawą, więc zapraszamy do współtworzenia cyklu, przesyłając swoje oczekiwania, pytania i sugestie na adres e-mail: wroclaw@niedziela.pl.

2019-11-07 08:39

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Apostolat „Dwunastka” – 3265 osób na modlitwie

To jest wielka, modlitewna akcja w naszych parafiach – za powołanych i o powołania. To odpowiedź wrocławskiego Kościoła na Rok Eucharystii.

Wszystko, co dobre jest zazwyczaj bardzo proste i tak właśnie jest w wypadku akcji pod hasłem Apostolat Modlitwy „Dwunastka”. Chrystus mówił, że „gdzie dwaj, albo trzej zebrani w Imię moje…”, a tu wchodzących w nurt modlitwy jest aż dwanaście osób, czyli dokładnie tyle, ilu Apostołów potrzebował Jezus, aby zanieść Ewangelię światu.

Ks. Arkadiusz Krziżok dyrektor Wydziału Duszpasterskiego we wrocławskiej kurii i koordynator Apostolatu mówi krótko: Trwa rok Eucharystii, ale nie ma Eucharystii bez kapłanów.

Powołań jest mniej, niż kiedyś, wystarczy śledzić informacje na temat liczby wyświęconych każdego roku księży. W tym roku w naszej archidiecezji mamy 10 neoprezbiterów, ale już w Legnicy zaledwie 6, a w Świdnicy 5.

1 grudnia 2019 r., czyli w pierwszą niedzielę Adwentu, w Kościele w Polsce wystartował nowy, trzyletni program duszpasterski pod hasłem „Eucharystia daje życie”. Kościół wrocławski odpowiedział mocny głosem: Modlimy się, nie ma Eucharystii bez kapłanów.

– Jeszcze nam księży nie brakuje, ale jeśli tendencja będzie spadkowa, może się zdarzyć, że za jakiś czas odczujemy ich brak. Niestety, nie wszyscy kapłani idą drogą świętości – mniejsze i większe skandale z udziałem kapłanów szkodzą Kościołowi, nie przysparzają wiernych, gorszą. Każda rana zadana Kościołowi, przez ludzi Kościoła zwłaszcza, jest i bolesna, i niszcząca, dlatego musimy budzić świadomość konieczności modlitwy za powołanych. Uważamy, że intensywna modlitwa o powołanych i za powołanych powinna być podjęta w sposób aktywny, zorganizowany – mówi ks. Krziżok i dodaje, że w wielu parafiach naszej archidiecezji nie ma nawet Mszy w pierwsze czwartki miesiąca w intencji powołań, nie ma adoracji, pewne rzeczy zanikły, a to niedobrze i dlatego trzeba działać.

Kościół zawsze modlił się i modli za duchowieństwo i kandydatów, ale ważne jest, aby ludzie świeccy też mogli podjąć odpowiedzialność, mieli w tym swój realny udział. – Policzmy się, zobaczmy potrzebę, kłujmy świadomość, bo w tej sprawie trzeba działać. W związku z tym pomyślałem, że na wzór Dwunastu Apostołów podejmiemy szturm modlitewny o powołania kapłańskie, zakonne i misyjne oraz za powołanych – wyjaśnia kapłan.

Jak to działa?

Akcja jest prosta. Jeszcze pod koniec ubiegłego roku do wszystkich parafii dotarły informacje na temat Apostolatu „Dwunastka”. Księża proboszczowie zostali poproszeni o to, aby zaprosić wiernych do podjęcia modlitwy. Ważne, aby znaleźć przynajmniej dwunastu chętnych, którzy przez okres jednego roku będą się modlić w intencji powołań i za powołanych. W każdej parafii może powstać wiele „Dwunastek”, ale ważne, by była przynajmniej jedna.

– Wydawało się, że znalezienie takich osób w parafii nie powinno być trudne – są rady parafialne, środowiska liturgicznej służby ołtarza, starsi lektorzy, osoby zaangażowane w Żywy Różaniec. Propozycja jest skierowana absolutnie do wszystkich. Do tych, którzy przychodzą do kościoła, ale nie chcą angażować się w żadne grupy i wspólnoty, także. To nie jest modlitwa na całe życie, to zobowiązanie na rok – choć mam nadzieję, że ci, którzy podejmą wyzwanie już z nawykiem tej modlitwy zostaną – mówi ks. Krziżok.

Chodzi o to, by modlić się jedną krótką modlitwą każdego dnia. Podjęcie tej modlitwy zobowiązuje nas do modlitwy, nie udziału w spotkaniach.

Dobry przykład idzie z góry

– Prosiłem też, aby księża sami zaangażowali się w Apostolat, aby zostali częścią „Dwunastki” i naprawdę wielu za tą radą poszło pociągając w ten sposób swoich parafian – wyjaśnia ks. Arkadiusz.

Formalnie wygląda to tak: osoba, która chce dołączyć zgłasza się do swojego proboszcza, podpisuje deklarację – ten podpis jest ważny, bo pozwala wziąć odpowiedzialność za podjętą decyzję – i dostaje obrazek, na którym są dwie modlitwy do wyboru, każdego dnia odmawiamy tylko jedną. Z drugiej strony jest miejsce na podpis i zaznaczenie okresu modlitwy.

Ważne, aby znaleźć przynajmniej dwunastu chętnych, którzy przez okres jednego roku będą się modlić w intencji powołań i za powołanych. W każdej parafii może powstać wiele „Dwunastek”, ale ważne, by była przynajmniej jedna.

– Deklaracja jest imienna, księża złożyli do naszego Wydziału listy osób modlących się w swoich parafiach, ponieważ mamy zamiar stworzyć z nich księgę modlących się za powołania i powołanych, tzw. Eucharystyczną Księgę Modlitwy – wyjaśnia.

Kto odpowiedział?

– W archidiecezji mamy 298 parafii, odpowiedziało 167, 131 nie odezwało się w ogóle. Razem, każdego dnia modli się dziś 3265 osób. Powstało 212 „Dwunastek” w dekanatach spoza Wrocławia i 60 Dwunastek z dekanatów wrocławskich. Zależało nam, aby była jedna „Dwunastka” w każdej parafii, dlatego liczyłem na ponad 3,5 tys. osób – mówi ks. dyrektor.

Rekordzistą jest parafia pw. Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Lubszy, tam ks. Józef Meler tak zmobilizował wiernych, że powstały 32 „Dwunastki”, choć parafia liczy zaledwie 2376 osób, a w tym są również dzieci, czyli społeczność jest niewielka.

384 osoby modlą się w Lubszy

Ks. Józef Meler, proboszcz parafii mówi, że większość osób zwerbował do modlitwy w czasie kolędy. – Pytałem zwyczajnie: Jesteś chrześcijaninem, czy mógłbyś podjąć? Sprawa jest bardzo ważna, my, księża potrzebujemy modlitwy, bez niej trudno nam pracować i służyć. Zresztą, w parafii mamy dwóch kleryków, którzy w tej chwili są we wrocławskim seminarium, to też uczy nas odpowiedzialności za nich. W naszych modlitwach są więc szczególnie obecni nasi klerycy, ale wiadomo, że „Dwunastki” ogarniają modlitwą wszystkich już powołanych i tych, których Pan Bóg wybiera. Do modlitwy trzeba ludzi zapraszać, zachęcać, przypominać im, że to ważna sprawa – mówi ks. Józef i dodaje, że jeśli w przyszłym roku akcja zostanie podtrzymana, to ma nadzieję w czasie kolędy zaprosić kolejne osoby. – Modlitwa musi trwać, ale planować zbyt dużo i daleko nie należy, kto wie co będzie w przyszłym roku, czy z wizytą duszpasterską w ogóle pójdziemy? Bóg sam wie najlepiej, co jest nam potrzebne – dodaje.

Do Apostolatu „Dwunastka” można dołączyć w każdej chwili. Wystarczy przyjść do księdza proboszcza i spytać o taką możliwość, a potem wpisać swoje imię i nazwisko oraz datę, w której zaczniemy się modlić. No i wytrwać w codziennym powierzaniu Panu Bogu kapłanów, przygotowujących się do kapłaństwa i tych, których On wybiera i chce powołać, ale muszą usłyszeć Jego głos i dać odpowiedź.

CZYTAJ DALEJ

Od nowego roku klerycy z Paradyża studiować będą w Gorzowie

2020-08-07 17:15

[ TEMATY ]

Paradyż

Archiwum Aspektów

Dom Biskupi w Gorzowie

Kryzys nie może nas jednak skłaniać do obniżania wymagań stawianych kandydatom do święceń, wręcz przeciwnie, musi motywować do przygotowywania młodych ludzi do kapłaństwa świętego, otwartego na ludzi potrzebujących pomocy i zdolnych do budowania lokalnych wspólnot.

Od nowego roku akademickiego klerycy WSD w Paradyżu studiować będą w Instytucie im. bp. Wilhelma Pluty w Gorzowie. Informuje o tym bp Tadeusz Lityński w specjalnym komunikacie z 6 sierpnia, który zostanie odczytany we wszystkich kościołach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej w najbliższą niedzielę.

Oto jego fragment:


By było to możliwe, sami kandydaci do święceń muszą doświadczyć wspólnoty wiary, osiągnąć ludzką dojrzałość i stać się uczniami Chrystusa. Dlatego od października – pozostając alumnami seminarium w Paradyżu – będą przebywać w Instytucie Biskupa Wilhelma Pluty w Gorzowie Wlkp. Zmiana miejsca ich formacji związana jest z koniecznością podjęcia poważnych prac remontowych w gmachu paradyskiego seminarium. Jestem przekonany, że gorzowski instytut zapewni klerykom dobre warunki formacji i da okazję do nowych duszpasterskich doświadczeń, zaś paradyski kompleks pocysterski nabierze jako sanktuarium jeszcze większego duchowego znaczenia i nowego blasku.

CZYTAJ DALEJ

Ministerstwo rolnictwa: jedna pszczoła produkuje w ciągu całego życia jedną płaską łyżeczkę miodu

2020-08-08 11:55

[ TEMATY ]

rolnictwo

pszczelarz

pszczoła

Christian_Birkholz/pixabay.com

Z okazji przypadającego w sobotę Wielkiego Dnia Pszczół, resort rolnictwa apeluje, aby wspólnie dbać o pszczoły. Jak podaje, do wytworzenia 1 kg miodu pszczoły muszą odwiedzić nawet kilka milionów kwiatów, a jedna pszczoła produkuje w ciągu całego życia jedną płaską łyżeczkę miodu.

"Dziś Wielki Dzień Pszczół. Wspólnie dbajmy o pszczoły!" - czytamy na Twitterze Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Resort przypomina, że pszczoły oprócz zapylania roślin, dostarczają miodu, propolisu, pszczelego wosku, mleczka, pyłku. Według ministerstwa, struktura plastra miodu zainspirowała inżynierów do stworzenia lekkich i wytrzymałych konstrukcji.

Jak podaje MRiRW, matka pszczela, zwana królową, żyje 3-4 lata. Pszczoła robotnica żyje od 4 do 6 tygodni w trakcie sezonu pszczelarskiego.

Statystycznie od jednej rodziny pszczelej, pszczelarz odbiera 15-20 kg miodu. Z kolei 1 kg pszczół liczy około 10 tys. osobników. Do wytworzenia 1 kg miodu, pszczoły muszą odwiedzić nawet kilka milionów kwiatów.

"Jedna pszczoła produkuje w ciągu całego swojego życia jedną płaską łyżeczkę miodu" - czytamy.

Prędkość lotu pszczoły to ok. 30 km/h, a jednego dnia wszystkie robotnice w rodzinie pszczelej wykonują łącznie ponad 150 tys. lotów.

Ministerstwo Środowiska w sobotę na Twitterze przypomniało, że już po raz 8. obchodzimy Wielki Dzień Pszczół.

"Mając na uwadze ogromne znaczenie pszczół dla środowiska i człowieka, wspólnie z Lasami Państwowymi pilotujemy ogólnopolski program wsparcia pszczelarstwa i bartnictwa pt. Pszczoły Wracają Do Lasu" - czytamy na Twitterze MŚ.

Lasy Państwowe w sobotę na Twitterze przypomniały, że pszczoły odpowiadają za ponad 90 proc. zapyleń dokonywanych przez owady, dlatego od lat Lasy Państwowe "otaczają szczególną troską owady zapylające w ekosystemach leśnych".

"By udoskonalić nasze działania w ramach projektu Pszczoły Wracają Do Lasu ulokowaliśmy w lasach ponad setkę uli pomiarowych. Miesiące badań i dziesiątki tysięcy rekordów do przeanalizowania dostarczyły nam kompletu informacji o warunkach życia pszczół" - czytamy na Twitterze Lasów Państwowych.

Lasy Państwowe przypomniały, że obchodzony w sobotę Wielki Dzień Pszczół, został zainicjowany w 2013 r., aby przypomnieć o roli, jaką zapylacze pełnią w całym środowisku.

"To właśnie im ludzie zawdzięczają produkcję 1/3 żywności. Te pożyteczne owady zapylają aż 77 proc. gatunków roślin, z których są wytwarzane produkty spożywcze roślinnego pochodzenia. Z Programu Środowiskowego ONZ (UNEP, United Nations Environment Programme) wynika, że 84 proc. z 264 gatunków roślin uprawianych w Europie wymaga zapylania przez owady, głównie pszczoły, mało tego, wyłącznie te ostatnie zapylają 90 proc. roślin" - czytamy na stronie internetowej Lasów Państwowych. (PAP)

autor: Aneta Oksiuta

aop/ pat/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję