Reklama

Polityka

Premier Morawiecki odpowiada na skandaliczne słowa Wałęsy

Więcej te słowa świadczą o Lechu Wałęsie i wszystko o nim mówią, a nic nie mówią o moim ojcu – powiedział w telewizji wPolsce.pl premier Mateusz Morawiecki.

[ TEMATY ]

wywiad

Mateusz Morawiecki

www.premier.gov.pl

Szef rządu był gościem programu „Gorące Pytania” telewizji wPolsce.pl.

WYBORY ZAKOŃCZĄ NIENAWIŚĆ?

Mam taką gorącą nadzieję. To, co mówią politycy PO, to głęboko posunięte zacietrzewienie. Natomiast wyborcy, którzy są dzisiaj wyborcami KO, to zwykli Polacy i chcemy ich zaprosić do naszej Rzeczpospolitej solidarnej, która jest dla wszystkich. Jeżeli jakieś błędy robimy, to chcemy się ich pozbyć w kolejnej kadencji, jeśli Polacy zdecydują się nam powierzyć stery rządów. Pokazaliśmy jednocześnie, że nie było takiej ekipy, która zrobiła rzeczywiście dla poprawy losów Polaków w tak krótkim czasie.

Reklama

DECENTRALIZACJA I PODATKI

Likwidacja urzędów wojewódzkich, która jest w programie PO, to krok w bardzo niebezpiecznym kierunku. (…) PO zaprezentowała taki brak kompetencji w swoich 8 latach, że powinniśmy się obawiać jakichkolwiek sugestii z ich strony dot. podatków. Podatek CIT jest charakterystyczny. PO 8 latach rządów PO podatek CIT spadł z ok 34 na 33,5 mld zł. Pozwalali uciekać korporacjom do rajów finansowych.

DROŻYZNA?

Reklama

Z produktami jest tak, z ostatniego miesiąca na miesiąc staniały warzywa, bo to mnie martwiło (…) ale są teraz dużo tańsze. Staniało masło, jaja, energia elektryczna jest tańsza, usługi telekomunikacyjne, finansowe. Bardzo wiele rzeczy staniało i zachęcam naszych drogich „ekspertów” z opozycji i Koalicji Obywatelskiej do zajrzenia do danych statystycznych.

DOGONIMY NIEMCY?

To hasło ,które się przebija w prasie niemieckiej. Proszę sobie otworzyć (…) są artykuły, które mówią o cudzie gospodarczym Polski i mówią, że Polska jest lokomotywą rozwoju wzrostu europejskiego. Nasi zachodni sąsiedzi, którzy mają gospodarkę naszą pod lupą, oceniają nas pozytywnie. Jesteśmy trochę zmartwieni tym spadkiem tempa wzrostu w Niemczech, bo to nasz kluczowy partner, ale nasz wzrost po raz pierwszy od 30 lat wykazuje w pozytywnym znaczeniu autonomiczność. (…) Mamy szansę na wzrost gospodarczy w tym orku powyżej 4 proc., fenomenalny wzrost w takim otoczeniu gospodarczym spowolnienia. Jakoś opozycja nabrała wody w usta i nie mówi, że dookoła jest spowolnienie. Nasza gospodarka wykazuje odporność na to spowolnienie – zwraca uwagę gość Jacka Karnowskiego w telewizji wPolsce.pl

MIGRACJA

Bardzo charakterystyczna wypowiedź szefa MSW Niemiec,który przyznaje nam rację, że Europie grozi kolejna wielka fala migracji i powinniśmy umacniać zewnętrzne granice. Czy to nie jest to, co mówiliśmy od lat; czy to nie jest to, co udało się doprowadzić naszemu rządowi rok temu, kiedy przekonaliśmy partnerów, że nie ma żadnych przymusowych relokacji? Można powiedzieć, mądry Niemiec po szkodzie.

JANUSZ WOJCIECHOWSKI

Udało się tekę wywalczyć. Jestem bardzo optymistycznie nastawiony do tego. Janusz Wojciechowski do świetny fachowiec. UE potrzebuje Janusza Wojciechowskiego, takiego podejścia do rolnictwa, jakiego proponuje Polska. Czy chcemy, żeby UE na obszarach pomiędzy miastami się wyludniała? (…) Wyobraźmy sobie, że będą pustoszały polskie, francuskie, włoskie wioski. Rolnictwo małe, średnie, ekologiczne, to wielka wartość społeczna. Oczywiście, że ktoś w Kanadzie czy USA może wyprodukować taniej, ale produkcji rolnej w UE i Polsce powinniśmy bronić. PiS będzie broniło możliwości działania również dla gospodarstw niskotowarowych, wspierając naszych producentów. Tu nie ma sprzeczności – mówił premier.

Co do pana Janusza Wojciechowskiego, to sądzę, że sobie świetnie poradzi. Dzisiaj nie zakładam takiej opcji [zmiany kandydata]. Mamy znakomitego kandydata, którego być może ze względu na zacietrzewienie polityczne (…) ma pod górkę w tych wysłuchaniach. (…) Stosuje się różne miary w zależności od tego, skąd pochodzi dany kandydat – stwierdził szef rządu.

ZMIANA W ŻYCIU POLAKÓW

W odniesieniu do tego, co słyszałem na konwencji PO. Bo wydawało mi się, że Polska jest w ruinie i zapaść, nic tylko pakować walizki i wyjechać. Tymczasem byłem na tzw. prowincji. Wiem, że życie ludzi zmieniło się diametralnie, inaczej wygląda życie rodziny chociażby z dwójką dzieci, z jednym dzieckiem. Podeszła do mnie pani z jednym dzieckiem i powiedziała, że to, co zrobiliśmy od lipca, czyli 500+ na każde dziecko, zmieniło jej życie – opowiadał Mateusz Morawiecki.

Może byśmy sięgnęli do etosu solidarnościowego, a nie do takich dywagacji, w których jest ukryta niechęć do zwykłych ludzi. Myślę, że pan redaktor Lis nie rozumie życia poza Warszawą, jak bardzo zmieniły się perspektywy ich życia – komentował premier słowa Tomasza Lisa i Jerzego Stuhra o wyborcach PiS, którzy ich zdaniem wywodzą się od „chłopów folwarcznych”.

TAŚMY NEUMANNA

To brzmi, jakby były jakieś relacje z sądami i to wyraźny sygnał w kierunku naprawy sądów, czyli co staramy się robić od czterech lat. Ten fragment o sądach jest naganny i wiele można z niego wysnuć. To pokazuje, jak bardzo potrzebujemy przewietrzenia systemu wymiaru sprawiedliwości – komentował nagrania z byłym już szefem klubu PO, przypominając sprawę „sędziego na telefon”.

SPRAWA MARIANA BANASIA

Mam na tyle wyrobią opinię, na ile znam fakty, a one są bardzo jednoznaczne. Jeśli ktokolwiek miałby coś na sumieniu, to złożyłby „donos” z prośbą o pełną weryfikację jego oświadczenia majątkowego? Tak zrobił Marian Banaś jesienią zeszłego roku. Mam nadzieję, że za parę tygodni wszystko się wyjaśni w sposób pozytywny. Chcę podkreślić, że pan Marian Banaś ma przepiękny życiorys. W czasie stanu wojennego, kiedy niektórzy z tych, którzy dzisiaj próbują nas pouczać, siedział długo w więzieniu. W latach III RP zawsze starał się o dobrą Polskę. Kierowanie KAS to było wielkie osiągnięcie, bo jemu w dużym stopniu zawdzięczamy tę skuteczną walkę z mafiami VAT-owskimi – mówił szef rządu.

Mam pewne zaufanie do służb, bo nam się wydaje, że są wszechmocne i kontrolują każdy krok. Byśmy nie chcieli, żeby służby były „wielkim bratem”. Wyniknęła sprawa programu „Pegasus” i opozycja byłą słusznie hipotetycznie oburzona, gdyby taki system rzeczywiście był stosowany i był wszechmogący, miał śledzić różne osoby. A z drugiej strony nie chcemy omnipotentnych służb, a jednocześnie krytycznie podchodzimy, że służby nie wychwyciły jakichś kontaktów o charaktrze drugopochodnej relacji. Staram się patrzeć na to życiowo i wydaje mi się, ze jak najbardziej tutaj wszystko może być w porządku – opowiedział premier.

DOBRE SONDAŻ A MOBILIZACJA WYBORCÓW

Drodzy rodacy, teraz trzeba się zmobilizować i wszystkich bardzo proszę o głos, bo nic nie jest rozstrzygnięte. Tutaj każde 100 głosów, jedna gmina może zadecydować właściwie o wszystkim. Wiemy, jak nastroje są zmienne i cieszymy się, że spora część społeczeństwa wyraża poparcie. Ale proszę wszystkich o głos dla PiS, bo to szansa na dalszą zmianę Polskie na lepsze. Dobrze wiemy, że w 3,5 roku nie da się tak wiele tematów załatwić (…). Dużo zrobiliśmy, ale chcemy dalej naprawiać Polskę.

CZY PREMIER WRACA DO KAMPANII?

Tak, jestem jutro na szlaku wyborczym. Rzeczywiście ta sytuacja jest dla mnie bardzo ciężka, więc na pewno nic już nie będzie takie jak dawniej. Ciężko jest mi uznać, że to, co się stało, nie ma teraz znaczenia dla tego czasu, w którym jestem; jestem w żałobie. Jednak te wybory są fundamentalne i kluczowe dla kolejnych dziesięcioleci. Mój ojciec na pewno by chciał, by PiS wygrało te wybory. Był zresztą bardzo wdzięczny PiS za to, że umożliwiono mu startowanie do Senatu z okręgu łomżyńsko-suwalskiego, znał te tereny. Nie było mu to dane – powiedział premier.

Jestem pewny, że też chciałby, by ta kampania była bardzo skuteczna i chcę się przydać, chcę się przyczynić do naszego zwycięstwa. Mamy wspaniałą ekipę ludzi, którzy wierzą w to, co robią i nawet jeśli się potykamy, to potrafimy się przyznać. Wyciągamy Polskę z głębokiej zapaści, błędów popełnionych przez 25 lat. Oczywiście wydarzyły się rzeczy dobre, ale hasła, że podatki to tylko haracz, spowodowały zamieszanie (…). Jest jeszcze dużo do zrobienia – dodał.

SŁOWA L. WAŁĘSY O K. MORAWIECKIM

Więcej te słowa świadczą o Lechu Wałęsie i wszystko o nim mówią , a nic nie mówią o moim ojcu – odparł premier, pytany o słowa byłego prezydenta, który nazwał Kornela Morawieckiego „zdrajcą”.

Ja mam swoje określone zdanie nt. Lecha Wałęsy i ubolewam, że na początku lat 90. nie przyznał się do tego, że był tajnym współpracownikiem, bo ja, my wszyscy byśmy mu wybaczyli i historia Polski mogłaby się dużo lepiej potoczyć – dodał Mateusz Morawiecki.

JAKI TESTAMENT ZOSTAWIŁ KORNEL MORAWIECKI?

Głęboko wierzył w to, że chrześcijaństwo jest nie tylko naszą płaszczyzną, ale że dało nam także wolność i solidarność. (…) Solidarność czyli obowiązek dbania o bliźniego. Był przekonany, że to z chrześcijaństwa wyrosły nasze ideały i że to chrześcijaństwo zbudowało Europę. Z całym szacunkiem dla Greków i Rzymian. Było z nami przez 2000 lat non stop. Musimy z powrotem obudzić w sobie miłość do chrześcijaństwo, ponieważ to może być podstawa do nowego, lepszego ładu, także europejskiego. Wierzę, że w ostatnich latach realizujemy ideały solidarności i chrześcijaństwa – podkreślał gość Jacka Karnowskiego.

Był w dużo większym stopniu politykiem na poziomie meta, który cenił sobie słowo i przekonywanie innych. (…) Pracował piórem, tekstami, przekonywał do swoich racji i rzeczywiście były one bardzo solidarnościowe i w tym sensie mogę powiedzieć, że PiS jest bliskie ideowo tożsamości zbudowanej przez Solidarność Walczącą, jak i Solidarność. (…) Ojciec na pewno przyczynił się do tego, że nasz program jest taki, jaki jest – zaznaczył premier.

Jak zaznaczył, realizował te ideały rząd Jana Olszewskiego i rządy Prawa i Sprawiedliwości.

To dla nas podstawowy moment przewodni, to nie jest tylko hasło. Solidarność, praworządność i dbanie o tego słabszego to motto ciągnięte od dawna – powiedział.

PREMIER WSPOMINA SWOJEGO OJCA

Był bardzo dobrym, wspaniałym ojcem. Jak był w podziemiu, musiałem stracić z nim kontakt. Budował mój profil patriotyczny i społeczny – podkreślił Mateusz Morawiecki, wspominając, jak ojciec uczył go grac w brydża.

Był ciepłym, czułym ojcem, bardzo kochanym – dodał.

Złamane życiorysy w latach 80 działaczy Solidarności były wielką niesprawiedliwością. Dlatego złożyliśmy ustawę, która miała oddać im cześć i miała być pewnym zadośćuczynieniem za te trudne lata. Moja mama potrafiła zadbać o dom, ale ojca mi brakowało – opowiadał premier.

Bardzo dziękuję prezesowi Kaczyńskiemu za słowa o nim. Ten jego dualizm wychwycił znakomicie. Również ta scena, którą przywołał prezydent, był zaczepiany gdy wychodził z Sejmu w grudniu 2016 roku. (…) Wspomniał przy tej okoliczności, że już siedział, że komuniści już go wsadzili za walkę o demokrację i praworządność. Ale takie są koleje naszej Ojczyzny, rzeczywiście miał duży dystans do tego i w sposób niezwykle łagodny traktował ludzi – mówił Mateusz Morawiecki.

Zawsze zachował pogodę ducha i życzliwość wobec innych ludzi. Zachowywał szacunek wobec osoby do samego końca, jednocześnie nie zgadzając się z przekonaniami danej osoby, a to rzeczywiście cecha stosunkowo rzadka – dodał.

TRUDNY CZAS ŻAŁOBY

To bardzo trudny moment i dziękuję za te wyrazy współczucia, wszystkim którzy kierowali szczere kondolencje. Chciałbym podziękować także moim konkurentom politycznym, którzy kierowali ciepłe słowa – mówił premier.

2019-10-06 21:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dworczyk o wizycie szefa rządu w kawiarni: w takiej sytuacji trzeba powiedzieć "przepraszam"

2020-05-25 19:55

[ TEMATY ]

Mateusz Morawiecki

Dworczyk

żródło: wikipedia.org

Szef KPRM Michał Dworczyk

Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam; jeżeli wkrada się błąd, to trzeba przeprosić - podkreślił w poniedziałek szef KPRM Michał Dworczyk, pytany o wizytę premiera Mateusza Morawieckiego w kawiarni w Gliwicach. Zapewnił, że kancelaria premiera wyciągnie z tej sytuacji wnioski.

W piątek szef rządu odwiedził Śląsk. W tym dniu zamieścił wpis na Twitterze dotyczący sytuacji w gastronomii. "+Dzięki Tarczy możemy tutaj siedzieć i patrzeć spokojnie w przyszłość+ - usłyszałem od właścicieli restauracji. Gastronomia to ważna dziedzina gospodarki i infrastruktura społeczna, wzmacniająca więzi między ludźmi. Korzystajcie ze swoich ulubionych, lokalnych restauracji" - napisał premier.

Do wpisu dołączono zdjęcia, na którym szef rządu siedzi przy stoliku z trzema osobami, w bliskiej odległości, bez maseczek. Po tym wpisie, premierowi stawiano zarzuty, że nie przestrzega przepisów mówiących, że w czasie wizyty w kawiarni czy restauracji z obcymi osobami m.in. trzeba zachować odległość 1,5 metra.

"Trzeba powiedzieć w takiej sytuacji: przepraszam. Jeżeli wkrada się błąd, to za ten błąd trzeba przeprosić" - oświadczył Dworczyk pytany w Polsat News o wizytę premiera w kawiarni. Jak zaznaczył, nie jest prawdą, iż władza może więcej niż przeciętny obywatel.

"Wewnątrz Kancelarii, bo to my zapewniamy obsługę pana premiera, wyciągniemy z tego wnioski" - zapewnił minister. Dworczyk pytany, czy będą wyciągnięte konsekwencje wobec osoby odpowiedzialnej za tę sytuacje ocenił, że "są to wewnętrzne sprawy kancelarii premiera". "Jestem pewny, że taka sytuacja nie powtórzy się" - zapewnił.

Na stwierdzenie, że zaistniała w piątek sytuacja mogła być spowodowana "niezbyt precyzyjnymi przepisami" Dworczyk ocenił, że "zawsze można postulować o to, aby przepisy były jaśniejsze, bardziej precyzyjne". "My, wprowadzając różnego rodzaju obostrzenia związane z pandemią, staraliśmy się formułować przepisy, aby one były jasne i zrozumiałe, ale oczywiście zdarzały się sytuacje, gdzie takie wątpliwości się pojawiały" - podkreślił szef KPRM.

Rzecznik rządu Piotr Müller w poniedziałek w TVN24 powiedział, że na posiedzeniu rządowego zespołu kryzysowego, gdy była omawiana sytuacja związana z gastronomią, była decyzja by zalecenie dotyczące liczby osób, które mogą siedzieć przy stoliku miało "charakter miękki". A ostatecznie - jak mówił rzecznik rządu - zostało wydane przez Głównego Inspektora Sanitarnego w formie zalecenia obowiązującego.

"Pan premier został przez swoje zaplecze, i ja chciałem za to przeprosić, źle poinformowany, po prostu miało być to zalecenie miękkie (...). Premier z naszej winy nie miał świadomości tego, że to zalecenie ma jednak charakter obowiązujący w myśl przepisów o inspekcji sanitarnej. I za to w imieniu zaplecza premiera chciałem przeprosić" - powiedział Müller.(PAP)

autor: Monika Zdziera

mzd/ par/

CZYTAJ DALEJ

Prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na Pierwszego Prezesa SN

2020-05-25 12:01

[ TEMATY ]

Sąd Najwyższy

PAP

Prezydent Andrzej Duda zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, a Michała Laskowskiego na Prezesa SN kierującego pracą Izby Karnej - poinformował w poniedziałek rzecznik prezydent Błażej Spychalski.

Przeczytaj także: Małgorzata Manowska - I prezes Sądu Najwyższego (sylwetka)

Na Twitterze Spychalski napisał, że prezydent zdecydował o powołaniu Małgorzaty Manowskiej wybierając spośród pięciorga kandydatów, wśród których znaleźli się również: Włodzimierz Wróbel, Tomasz Demendecki, Leszek Bosek oraz Joanna Misztal-Konecka; kandydatury te przedstawiło Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego.

Z kolei o powołaniu Michała Laskowskiego prezydent zdecydował wybierając spośród trzech kandydatów wśród których znaleźli się też sędziowie Jerzy Grubba i Jarosław Matras.

CZYTAJ DALEJ

Msza św., która pozostanie na zawsze w pamięci. Wspomnienie papieskiej wizyty

2020-05-25 23:31

[ TEMATY ]

papież

Jan Paweł II

sumienie

odpust

Podbeskidzie

MJscreen

Biskup Roman Pindel nawiązał w Skoczowie do tematyki sumienia podjętej przez Papieża na skoczowskiej Kaplicówce w 1995 r.

Papieskie słowa, wypowiedziane 25 lat temu na skoczowskiej Kaplicówce, przypomniał biskup Roman Pindel w okolicznościowej homilii wygłoszonej na diecezjalnym odpuście ku czci św. Jana Sarkandra, który 400 lat temu zmarł śmiercią męczeńską, dochowując tajemnicy spowiedzi. Biskup podkreślił, że Msza św., którą odprawił Papież 22 maja 1995 r. w Skoczowie, pozostanie na zawsze w pamięci diecezji.

Człowiek wierzący powinien pamiętać, że w jego sumieniu przemawia Duch Święty. Ten Duch mówi nie tylko, co jest dobre i złe, ale też skłania człowieka do żalu i ufności w miłosierdzie Boże. Duch Święty daje więcej, niż sam zapis przykazań Bożych. On także daje moc do wypełniania przykazań Bożych, czasami aż do umocnienia w gotowości na śmierć męczeńską i dawania świadectwa o swej wierze – mówił bp Roman Pindel na Mszy św. odpustowej, sprawowanej w niedzielę 24 maja w Skoczowie. W tym dniu na Kaplicówce miał się odbyć tradycyjny odpust ku czci św. Jana Sarkandra, poprzedzony procesją na wzgórze i połączony z uroczystym dziękczynieniem za jubileusze – 25-lecia wizyty papieskiej i 25-lecia kanonizacji św. Jana Sarkandra.

(Na skoczowskim wzgórzu Kaplicówka Papież Jan Paweł II odprawił 22 maja 1995 r. Mszę św. dziękczynną za kanonizację św. Jana Sarkandra, której dokonał dzień wcześniej w czeskim Ołomuńcu).

Stało się jednak inaczej – uroczystość była skromna, bez procesji na wzgórze z udziałem setek kapłanów i wiernych z całej diecezji. Odbyła się w kościele parafialnym Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie przy udziale niewielkiego grona kapłanów i wiernych. W związku z panującą sytuacją epidemiczną pozostali uczestnicy łączyli się przez transmisję internetową.

Mszy św. przewodniczył biskup Roman Pindel w koncelebrze z miejscowym proboszczem ks. Witoldem Grzombą i sekretarzem biskupa ks. Piotrem Górą. – Msza św. sprawowana przez Papieża nazajutrz po kanonizacji św. Jana Sarkandra w Ołomuńcu pozostanie na zawsze w pamięci naszej diecezji. Usłyszeliśmy wtedy programowe i zarazem ponadczasowe słowo na temat sumienia. Wypowiedział je w określonych warunkach politycznych i społecznych, w początkach nowego kształtu społeczno-politycznego naszej ojczyzny. Dziś także słowo Papieża powinno nas pouczać – zwłaszcza wtedy, gdy dostrzegamy głębokie podziały w społeczeństwie, zawziętość i agresję, a nawet tworzenie fałszywych wiadomości dla dyskredytowania przeciwnika. Z wdzięcznością wspominamy podjęte przez Papieża na Kaplicówce tematy, takie jak sumienie i nasze posłuszeństwo wobec jego głosu oraz konieczność podejmowania decyzji w sprawach osobistych i społecznych według dobrze ukształtowanego sumienia – powiedział bp Roman Pindel.

Zauważył przy tym, że odpowiedzialność w sumieniu człowieka polega też na tym, że kiedy człowiek stanie na końcu swojego życia przed Bogiem, zobaczy zestawienie wszystkich głosów swojego sumienia i odpowiadające im czyny. Dlatego wielka jest odpowiedzialność chrześcijanina za posłuszeństwo wobec sumienia i za jego stan.

MJscreen


Na zakończenie uroczystości biskup otrzymał od skoczowskiej parafii w darze kopię obrazu z wizerunkiem św. Jana Sarkandra, który znajduje się na co dzień w kaplicy – miejscu narodzenia Świętego. Otrzymał również kopię medalika z 1860 r. wybitego w Ołomuńcu z okazji beatyfikacji męczennika, reprint wydawnictw wydanych z okazji 300-lecia śmieci Jana Sarkandra i dary od związku pszczelarzy. Po Mszy św. biskup wraz z kapłanami i wiernymi odmówił Litanię do św. Jana Sarkandra przed ołtarzem i relikwiami męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję