Reklama

Wiadomości

Wypadek autobusu przewożącego dzieci - są ranni

Autobus przewożący dzieci zderzył się z samochodem osobowym. 10 osób zostało poszkodowanych. Do wypadku doszło w pobliżu miejscowości Wopławki (woj. warmińsko-mazurskie). Na miejscu pracują służby, lądowały także śmigłowce LPR. Droga jest zablokowana.

[ TEMATY ]

dzieci

wypadek

wypadek

autobus

KWP Olsztyn / TVP Info

Do zdarzenia doszło na trasie Kętrzyn-Stara Różanka ok. godziny 7.30.

Reklama

– Autobusem podróżowało 50 osób – głównie dzieci i młodzież w wieku szkolnym. Wstępnie dziesięcioro jest poszkodowanych, są przewożone do szpitali. Na miejscu są dwa śmigłowce LPR – mówi portalowi tvp.info oficer prasowa KPP w Kętrzynie mł. asp. Ewelina Piaścik.

– Ze wstępnych ustaleń wynika też, że kobieta kierująca samochodem osobowym nie upewniła się, że jest wyprzedzana i uderzyła w bok autobusu. Pojazd zjechał po skarpie do rowu – dodaje rzecznik. Na miejscu pracują służby, droga jest zablokowana, policja kieruje na objazdy.

2019-10-01 09:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wrócił jako zwycięzca

2020-09-02 10:38

Niedziela świdnicka 36/2020, str. VIII

[ TEMATY ]

wypadek

wypadek

tatry

Giewont

Archiwum prywatne

Ks. Jerzy Kozłowski w rocznicę wypadku na Giewoncie

Ks. Jerzy Kozłowski w rocznicę wypadku na Giewoncie

22 sierpnia minął rok od tragedii w Tatrach, która wstrząsnęła całą Polską. Wśród poszkodowanych był ks. Jerzy Kozłowski, wikariusz z Dzierżoniowa.

W wyniku gwałtownej burzy w rejonie Giewontu zginęło pięć osób, a ponad 150 zostało rannych.

Wspomnienie wydarzeń

Kiedy turyści wychodzili w góry, nic nie zapowiadało załamania pogody. Wśród nich był wikariusz z par. Maryi Matki Kościoła wraz z młodzieżą. – Weszliśmy na szczyt, zrobiliśmy sobie zdjęcia i nagle gdzieś w oddali zaczęliśmy słyszeć grzmoty i pojawiła się burza. Od razu poczułem niepokój. Stojąc trzy metry od krzyża na Giewoncie uderzył mnie pierwszy piorun. Usłyszałem potężny huk, ale przede wszystkim poczułem ogromny ból. Udało mi się odejść jedynie kilka metrów od krzyża, na więcej nie starczyło mi sił.

Leżąc na ziemi spojrzałem wkoło i zobaczyłem wielu poszkodowanych i wzywających pomocy ludzi i uświadomiłem sobie, skoro jestem księdzem mogę ich rozgrzeszać, było tylu rannych. I zacząłem czynić wielki znak krzyża i mówić: „I ja wam odpuszczam grzechy, w Imię Ojca i Syna i Ducha św. Amen”. Wtedy przyszło drugie uderzenie pioruna. Byłem bezradny. Czekałem na pomoc. Wtedy uderzył trzeci piorun, który najbardziej poranił mi prawe ramię, biodro i nogę. Miałem wrażenie, że jestem spalony. Wtedy pomyślałem, że już umrę. Ból, który odczuwałem był nie do opisania. Prosiłem wtedy Boga, żeby mnie zabrał. To cierpienie wtedy oddałem za Kościół w Polsce. Moja grupa była blisko krzyża i przeżyliśmy, a ci co byli dalej, zginęli. Wtedy nadeszła pomoc – wracał wspomnieniami ks. Kozłowski.

Powrót na Giewont

Niedawno ks. Jerzy wrócił na szczyt. W ten sposób chciał się rozprawić z przeszłością. – Dokładnie rok temu moje życie doznało piorunującego obrotu. Stanęło na krawędzi, jednak Ktoś powiedział: „To jeszcze nie czas”. Kosztowało mnie to wiele cierpienia i bólu. Do końca jeszcze nie potrafię zrozumieć, dlaczego akurat ja? Dlaczego trzy trafienia piorunem? Mogłem poprzez piorun zjednoczyć się z najwyżej postawionym krzyżem Chrystusa w Polsce, dumnie stojącym, niejako spoglądającym na naszą ojczyznę. Postanowiłem wrócić na miejsce wydarzeń, jak do miejsca zbrodni, miejsca domniemanej śmierci, jako zwycięzca. Chciałem obejrzeć dokładnie miejsca, w których cierpiałem, wspomnieć i przypomnieć sobie jak to przeżyłem – relacjonował kapłan.

Podziękowania

Ks. Jerzy w dniu rocznicy wypadku na swoim profilu społecznościowym podziękował wszystkim, którzy w tym trudnym czasie rekonwalescencji pomagali mu dochodzić do zdrowia. Dziękował za modlitwę, rodzinie, przyjaciołom i znajomym, a także wszystkim, którzy sprawili, że miał do kogo wrócić po wyjściu ze szpitala. Podziękowania zakończył hasłem: Bóg Jest Wielki!

CZYTAJ DALEJ

Męskie wyprawy powołaniowe

2020-09-23 16:13

wsd

To jeden z elementów działań powołaniowych pod nazwą Dobre Rozeznanie Powołania.

Od wielu już lat prowadzone są różne działania skierowane do młodzieży męskiej, których celem jest pomoc w odkrywaniu w sobie głosu powołania do służby Bożej. Każdego roku organizowane są dwie tury rekolekcji dla maturzystów, w czasie ferii zimowych na kilka dni do seminarium przybywa młodzież na kilkudniowe rekolekcje. W czasie wakacji organizowany jest tygodniowy obóz powołaniowy. Niestety, w tym roku z powodu pandemii nie odbył się.

Jednak już w drugą sobotę października (10.10) rusza kolejna inicjatywa. Do czerwca, w jedną sobotę w miesiącu organizowane będą piesze wędrówki po naszych górach. Młodzież męska poznawać będzie nie tylko urokliwe zakątki Karkonoszy czy gór Izerskich, odkrywać będzie także w sobie głos powołania.

Trasa pierwszego wyjścia rozpocznie się na Rozdrożu Izerskim. Zbiórka będzie w Świeradowie, skąd uczestnicy zostaną przewiezieni do miejsca wymarszu. – Naszym celem jest Polana Izerska, Chatka Górzystów oraz kapliczka, gdzie czczona jest Matka Boża Izerska – mówi ojciej duchowny ks. Tomasz Metelica.

Szczegółowe informacje o tej inicjatywie na stronie internetowej oraz facebookowej legnickiego seminarium.


CZYTAJ DALEJ

Prezydent: mam nadzieję na intensyfikację polsko-włoskich relacji

2020-09-24 15:54

[ TEMATY ]

Włochy

Andrzej Duda

Katarzyna Cegielska

Mam nadzieję na intensyfikację polsko-włoskich relacji oraz współpracy gospodarczej obu krajów - powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda, który przebywa we Włoszech.

Podsumowując na konferencji prasowej swoją wizytę we Włoszech, Duda podkreślał, że jest to ważny dla Polski partner, a wizyta pokazuje wolę rozszerzania współpracy międzynarodowej w osi północ-południe.

"To były bardzo ważne rozmowy, to były bardzo dobre spotkania. Mam nadzieję na intensyfikację polsko-włoskich relacji. Mam nadzieję na intensyfikację współpracy, przede wszystkim gospodarczej" - mówił Duda, odnosząc się do spotkań, które odbył m.in. z prezydentem Sergio Mattarellą czy premierem Giuseppem Conte.

"Musimy wyjść z tego kryzysu, w który wpędził nas koronawirus, w który wpędził nas związany z tym lockdown gospodarki. Musimy z tego wyjść, a to wymaga dobrego współdziałania, a to współdziałanie z całą pewnością jest tutaj konieczne i bardzo potrzebne właśnie po to, żeby się rozwijać, żeby budować różnego rodzaju więzi: i te o charakterze handlowym, i te o charakterze turystycznym" - podkreślał prezydent. (PAP)

autor: Grzegorz Bruszewski, Marzena Kozłowska

gb/ mzk/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję