Reklama

Edukacja

Bp Tyrawa: szkoła otwiera drogi na świat

„Jeśli dzisiaj państwa europejskie są najbogatszymi na świecie w stosunku do Azji, Afryki, to właśnie dlatego, że zawdzięczają to m.in. szkole” – mówił w bydgoskim kościele Matki Boskiej Nieustającej Pomocy bp Jan Tyrawa.

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja

bp Jan Tyrawa

Ks. Paweł Rytel-Andrianik / niedziela.pl

Ordynariusz diecezji bydgoskiej przewodniczył Mszy Świętej z okazji rozpoczynającego się roku nauki w Zespole Szkół Katolickich Pomnika Jana Pawła II w Bydgoszczy.

W homilii bp Jan Tyrawa nawiązał do przeprowadzonych w 2017 i 2019 r. na terenie diecezji bydgoskiej akcji wielkopostnych, których celem było zebranie środków na wybudowanie oraz dokończenie prac przy szkole w Czadzie. – Powstała ona w Doumougou, na dalekich peryferiach tego państwa, gdzie pracuje nasz misjonarz ks. Jakub Szałek. Powstała w miejscu, gdzie nie ma poczty, dobrych dróg i wielu innych udogodnień, o czym można było przeczytać w Przewodniku Katolickim – mówił biskup.

Reklama

Co ta szkoła oznacza dla tamtej ludności, zwłaszcza dla dzieci? – pytał ordynariusz. – W tamtych warunkach tylko szkoła otwiera drogi wyjścia w świat. Dziecko, które nie ukończyłoby szkoły, właściwie nie ma żadnych możliwości, szans wyjechania poza swoją wioskę, bo kto je przyjmie, kto da pracę, a kiedy pojedzie do większego miasta nie będzie nawet potrafiło odczytać nazwy ulicy. Takie znaczenie ma szkoła – ona otwiera drogi wyjścia w świat, nie tylko w sensie wyjazdu – dodał.

Według biskupa Jana Tyrawy obecna sytuacja w Europie – rozwijająca się infrastruktura drogowa, dobre samochody, sklepy pełne towarów – jest owocem istnienia od czasów średniowiecza dobrych szkół na kontynencie oraz w Polsce. – To właśnie szkoła – ta katedralna, zakładana najpierw przy parafiach, a później fundowane przez Kościół uniwersytety, otworzyły ludziom drogę, nie tylko w kierunku, że mogli gdzieś pojechać, ale w ogóle, mogli podjąć trud, wysiłek i rozwijać naukę, technikę, doskonaląc w ten sposób swoje życie społeczne. Jeśli dzisiaj państwa europejskie są najbogatszymi na świecie w stosunku do Azji, Afryki, to właśnie dlatego, że zawdzięczają to m.in. szkole – podkreślił.

Nowy rok nauki w Zespole Szkół Katolickich Pomniku Jana Pawła II w Bydgoszczy rozpoczęło w 33 oddziałach około 600 uczniów, 73 nauczycieli oraz 11 osób pracujących w administracji. – Szkoła katolicka to obok kształcenia – kształtowanie, również w duchu nauczania i osobowości św. Jana Pawła II, który jest naszym patronem. W tym roku będziemy obchodzić setną rocznicę jego narodzin. Stąd jeszcze mocniej będziemy wczytywać się w jego teksty, organizować wydarzenia – powiedział dyrektor placówki ks. dr Waldemar Różycki. – Szkoła katolicka łączy w sobie wysoki poziom edukacji z rozwojem duchowym. Poza tym wyróżnia nas dawanie świadectwa o Panu Bogu, wartościach, które trudno realizować we współczesnym świecie – podsumował uczeń liceum Bartosz Tabin.

2019-09-02 16:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

„Katolik” z sukcesami

Niedziela częstochowska 51/2015, str. 7

[ TEMATY ]

szkoła

Archiwum szkolne "Katolika"

Z 240 uczniów tej szkoły ponad 50 wzięło udział w różnego rodzaju zawodach sportowych.
Tegoroczny sezon podsumował uczniowski klub sportowy „Katolik” działający przy Katolickim Liceum i Gimnazjum przy ul. Okólnej w Częstochowie

W 2012 r. zawiązali szkolny klub kolarski. Wystartowali w zawodach i odnieśli pierwsze sukcesy. W następnym roku powstał klub sportowy „Katolik” z prezesem Krzysztofem Ułamkiem, nauczycielem fizyki. Dziś klub jest rozpoznawalny nie tylko w Częstochowie, ale i w Polsce. Jego zawodnicy w kolarstwie MTB, triathlonie i lekkoatletyce sięgają po tytuły mistrzów czy wicemistrzów Polski. – Działalność klubu doskonale wpisuje się w misję naszej szkoły – przyznaje dyrektor Grzegorz Nawrocki. – Uczniowie ćwiczą nie tylko ciało, ale i ducha, pokonują stres, zmęczenie fizyczne, uczą się współpracy, pomagania sobie wzajemnie i zdrowej szlachetnej rywalizacji. Ale klub to nie tylko mistrzowie, należą do niego również osoby, które sport traktują rekreacyjnie i ze względu na warunki fizyczne nigdy nie osiągną znaczących wyników. Ważne jest to, że sportem zarażają się na całe życie. Jasno określona linia klubu powoduje, że garną się tu również zainteresowani sportem uczniowie z innych szkół katolickich, a także lektorzy, ministranci z różnych częstochowskich parafii.

CZYTAJ DALEJ

Franek - nauczyciel miłości

Przed narodzinami naszego synka byliśmy daleko od Boga, a nasza wiara polegała na chodzeniu do kościoła dwa razy w roku: ze święconką na Wielkanoc i ewentualnie w Boże Narodzenie, jeśli się nam chciało. Dążyliśmy do życia łatwego i przyjemnego, ale wkrótce to nasze egoistyczne postępowanie miało się diametralnie zmienić...

Krótko po naszym ślubie moja żona Olga zaszła w ciążę. Po dwóch wcześniejszych poronieniach (pierwsze w 4. i drugie w 10. tygodniu ciąży) byliśmy pełni nadziei, że tym razem wszystko będzie dobrze. Nasza radość nie trwała jednak długo. Na pierwszym szczegółowym badaniu USG w 20. tygodniu ciąży, które zostało wykonane w Szpitalu Uniwersyteckim w Londynie, po raz pierwszy dowiedzieliśmy się, że są „nieprawidłowości”, i dostaliśmy skierowanie na jeszcze bardziej szczegółowe badanie. Wykazało ono, że nasze dziecko ma stopy końsko-szpotawe, jedną nerkę, która na dodatek była bardzo mała, oraz nieprawidłowości w strukturze mózgu. Okazało się również, że nasz synek ma bardzo rzadki problem genetyczny – niezbalansowaną translokację chromosomów 9 i 11 (na 9 brakuje genów, a na 11 jest ich za dużo). Zasmucona pani genetyk wymieniła nam wszystkie wady, które może mieć nasze dziecko: znaczne opóźnienie w rozwoju, rozszczepienie wargi i podniebienia, brak odbytu, męskie i żeńskie narządy płciowe, problemy z mózgiem oraz wiele innych. Na koniec poinformowała nas, że nadal możemy zakończyć ciążę, jeśli chcemy, mimo że był to już 24. tydzień. Przypadek naszego synka kwalifikował go do legalnego zabicia go aż do końca ciąży. Zdruzgotani takimi informacjami udaliśmy się do prof. Kyprosa Nicolaidesa – to światowej sławy lekarz, który wynalazł wiele metod ratowania dzieci w okresie prenatalnym. Niestety, on również potwierdził to wszystko, co wcześniej już usłyszeliśmy, i dodatkowo powiedział nam, że gdyby to było jego dziecko, to by je usunął. Nigdy nie zapomnę nocy po tamtym dniu – smutku, żalu, czarnych myśli i wylanych łez...

CZYTAJ DALEJ

Brakuje blisko 10 tys. wolontariuszy. Szlachetna Paczka i Akademia Przyszłości pilnie poszukują chętnych

2021-09-21 14:31

[ TEMATY ]

szlachetna paczka

facebook.com/szlachetna.paczka

Szlachetna Paczka i Akademia Przyszłości pilnie poszukują wolontariuszy. Brakuje blisko 10 tyś. osób. To już ostatni moment, by się zgłosić. Rekrutacja potrwa jeszcze tylko dwa tygodnie.

Z obecną liczbą wolontariuszy Szlachetna Paczka może dotrzeć jedynie do 8 tys. rodzin, to o 60% mniej niż w poprzednim roku. Skala pomocy może być w tym roku zdecydowanie mniejsza także w Akademii Przyszłości. Jeżeli nie uda się zrekrutować brakującej liczby wolontariuszy, wsparciem zostanie objętych o 1600 mniej dzieci w porównaniu do poprzedniej edycji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję