Reklama

Niedziela w Warszawie

Między niewolą niemiecką i sowiecką

W przeddzień Europejskiego Dnia Pamięci Ofiar Stalinizmu i Nazizmu, który obchodzony jest 23 sierpnia, na pl. Piłsudskiego w Warszawie otwarto plenerową wystawę pt. „Ściany Totalitaryzmów. Polska 1939-1945”.

[ TEMATY ]

IPN

wystawa

II wojna światowa

Łukasz Krzysztofka

Wystawa ma formę instalacji inspirowanej dwoma ścianami, oznaczającymi dwa totalitaryzmy - III Rzeszę i Rosję Sowiecką. Teksty na wystawie można przeczytać w języku polskim, angielskim, rosyjskim i niemieckim. Osią narracji jest wybuch II wojny światowej, jego tragiczne konsekwencje oraz walka Polaków o wolność z dwoma okupantami. W dramatyczne realia wojny wprowadzają teksty kuratorskie i fotografie, umieszczone na zewnętrznych ścianach instalacji.

W uroczystym otwarciu wystawy uczestniczyli ambasadorzy Litwy, Łotwy, Niemiec, Ukrainy, Portugalii, przedstawiciele ambasady Estonii i Węgier, duchowni, posłowie i samorządowcy. List do uczestników uroczystości skierował premier Mateusz Morawiecki, który podkreślił, że wystawa jest ważnym wyrazem troski o prawdę historyczną i rozwijanie wiedzy o losach Polski czasów wojny. Szef polskiego rządu zaznaczył, że dzięki umieszczeniu ekspozycji w jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc stolicy, na pl. Józefa Piłsudskiego, zwiedzający z całego świata będą mogli bliżej poznać ważne karty naszych dziejów. „Wojna rozpętana przez dwa totalitaryzmy odebrała życie ponad sześciu milionów polskich obywateli. Dziś już w silnej i niepodległej Polsce wspominamy ich imiona, czcimy pamięć tych, którzy pozostawili nam w spadku wielki skarb - niepodległą i wolną ojczyznę. Wierzę, że dzięki tej wystawie dzieje Polski walczącej z nazizmem i komunizmem utrwalą się w narodowej pamięci” – napisał premier.

Otwierając wystawę dr Jarosław Szarek, prezes IPN-u zwrócił uwagę na fakt, że pakt Ribbentrop-Mołotow, zwany paktem Hitler-Stalin, dla Polski był czwartym rozbiorem. - W tajnym protokole znalazł się zapis, że interesy obu stron w przyszłości zadecydują, czy istnienie niepodległej Polski jest pożądane. Historia pokazała, że nie było. Porozumienie podpisane ponad narodami, które miało służyć złu przetrwało wiele lat. Niestety znaleźli się później przywódcy już wolnego świata, którzy poszli tym tropem. Bo II wojna dla narodów tej części Europy nie kończyła się wolnością – powiedział prezes IPN-u.

Reklama

Ambasador Litwy Eduardas Borisovas podkreślił, że 80 lat temu dobiegł kresu porządek światowy ustanowiony na mocy traktatu wersalskiego. - Świat nie zdawał sobie sprawy, że odliczamy ostatnie minuty do wybuchu jednej z największych katastrof w historii ludzkości - II wojny światowej. Los Polski, Litwy, Łotwy i Estonii został tym samym przypieczętowany. Później Europa, a za nią cały świat, znalazły się na skraju przepaści. Oparty na nieludzkim prawie haniebny porządek ustanowiony na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow zastąpił stary porządek – zwrócił uwagę ambasador Litwy.

Na ścianie wystawy poświęconej okupacji niemieckiej zaprezentowano: terror wobec ludności cywilnej, Polskie Państwo Podziemne, w tym ruch oporu w obozach koncentracyjnych i raport Pileckiego, stosunki polsko-żydowskie - Żegotę, w tym misję Jana Karskiego i powstanie w getcie warszawskim, Powstanie Warszawskie, Polskie Siły Zbrojne na Zachodzie - Bitwę o Monte Cassino, Bitwę o Anglię, 1. Dywizję Pancerną gen. Maczka, Cichociemnych i wywiad.

Na ścianie poświęconej okupacji sowieckiej przedstawiono: wywózki, Katyń, łagry i epopeję Armii Andersa, jak również ustalenia jałtańskie, które usankcjonowały instalowanie reżimu komunistycznego w Polsce.

Reklama

Na wewnętrznych płaszczyznach ścian umieszczone są cytaty ze wspomnień z czasów wojny i fotografie odwołujące się do życia codziennego podczas okupacji, naznaczonego represjami i zbrodniami. Efektem takiego rozwiązania jest pokazanie, że okupacyjna rzeczywistość była dla obywateli polskich ciągłą walką o byt, w warunkach wszechobecnego terroru. Poprzez zbudowanie atmosfery oddziałującej na emocje zwiedzający odwołają się do uniwersalnego doświadczenia tragedii II wojny światowej.

Wystawę IPN-u, którą honorowym patronatem objął prezydent RP Andrzej Duda, oglądać można do 30 września.

2019-08-22 21:45

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z miłości pokonali strach

2020-06-30 12:26

Niedziela zamojsko-lubaczowska 27/2020, str. IV

[ TEMATY ]

II wojna światowa

pomoc Żydom

rodzina Trzcińskich

Pomnik Wisławy i Pawła Trzcińskich

Bohaterska rodzina Trzcińskich została upamiętniona. Pomnik im poświęcony stanął obok żydowskiego cmentarza w Biłgoraju przy ul. Marii Konopnickiej.

Wisława (w wielu źródłach występuje też pod imieniem Wiktorii) i Paweł Trzcińscy ratowali polskich Żydów w czasie II wojny światowej, za co ponieśli śmierć z rąk hitlerowców. Zostali zamordowani 2 marca 1943 r. Trzcińscy dokarmiali grupę ukrywających się Żydów. Wisława, codziennie nosiła im żywność. Historykom nie udało się ustalić ilu ich było. Wiemy, że Żydzi ukrywali się od jesieni 1942 r., czyli pomoc udzielona im przez rodzinę Trzcińskich trwała co najmniej kilka miesięcy. Kulisy wykrycia przez Niemców ich kryjówki nadal pozostają owiane mgłą tajemnicy. Pewne jest, że 17 lutego 1943 r. Niemcy aresztowali Pawła i Wisławę. Od razu trafili oni do więzienia, gdzie byli torturowani. Zarekwirowano także cały majątek rodziny. Tego samego dnia ukrywający się Żydzi zostali rozstrzelani tuż przy swojej kryjówce, przy ulicy 3 Maja. Małżeństwo Trzcińskich zostało stracone niemal trzy tygodnie później. Według świadków podczas egzekucji próbowali ratować się ucieczką. Pochowani zostali na cmentarzu w Biłgoraju, przy ul. Lubelskiej – opowiadał rzecznik prasowy Urzędu Miasta Biłgoraj, Paweł Jednacz.

CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący KEP: Reguła św. Benedykta lekarstwem dla europejskiej kultury

2020-07-11 12:38

[ TEMATY ]

abp Stanisław Gądecki

benedyktyn

benedyktyni

BP KEP

Abp Stansław Gądecki

Niech Reguła św. Benedykta stanie się lekarstwem dla zagrożonej europejskiej kultury. Niech ten wielki Święty pozostanie dla nas prawdziwym mistrzem, w którego szkole możemy się nauczyć prawdziwego humanizmu - mówił abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Msza św. w święto św. Benedykta, patrona Europy, rozpoczęła Jubileusz 950-lecia Opactwa Benedyktynów w Lubiniu.

„Gdy upadało rzymskie imperium, wspólnota Kościoła przetrwała i rozkwitła dzięki Regule świętego Benedykta, która uratowała łacińską kulturę w klasztornych enklawach, które swoją siecią oplotły Europę. Klasztory zastąpiły biblioteki, szkoły, wyręczając po części dawne rzymskie państwo w jego obowiązkach. Niech także w naszych czasach Reguła świętego Benedykta stanie się lekarstwem dla zagrożonej europejskiej kultury. Niech uczy nas życia w szlachetnym rytmie wyznaczonym przez naprzemienną modlitwę i pracę" - mówił przewodniczący KEP w Lubiniu.

Abp Gądecki w swojej homilii odniósł się do trwałości lubińskiego opactwa benedyktynów, które przetrwało przez setki lat wiele wojen i katastrof. Nawiązując do tej historii, podjął refleksję nad tym, w jaki sposób możemy osiągnąć trwałość naszego życia i dzieł. Starając się odpowiedzieć na to pytanie - w świetle dzisiejszych czytań - zwrócił uwagę na cztery kwestie: mądrość Prawa Mojżesza, mądrość Chrystusa, mądrość św. Benedykta i mądrość lubińskich benedyktynów.

Nawiązując do Księgi Przysłów, mówił, że „człowiek „mądry” - wyposażony w wolną wolę - czyni to, co się Bogu podoba a unika tego, co się Bogu nie podoba”. (Prz 1,33; 2,11-12,20). Jako źródło odpowiedzi na pytanie: jak żyć mądrze i zapewnić trwałość naszym dziełom, abo Gądecki wskazywał też Ewangelię wg św. Mateusza. „Idzie o budowania na „skale”, jaką jest Chrystus. Tylko budowanie na Chrystusie i z Chrystusem daje pewność, że „dom”, jakim jest nasze życie, nie runie pod naporem przeciwności dziejowych” - mówił. Podkreślał, że „być mądrym, to zdawać sobie sprawę z tego, że trwałość domu zależy od jakości fundamentu”.

„Trzecia kwestia to mądrość św. Benedykta, który wzniósł swoje życie na skale Mądrości Chrystusa” - mówił dalej abp Gądecki. Przewodniczący Episkopatu nawiązał do historii życia św. Benedykta, który opuścił studia w Rzymie, aby przez trzy lata żyć w samotności jako eremita i dojrzewać duchowo. „Dzieło tego świętego, a w szczególności jego Reguła, zrodziły prawdziwy i ożywczy ferment duchowy, który sięgając poza granice jego ojczyzny i jego czasów odmienił oblicze Europy i - po zburzeniu jedności politycznej stworzonej przez cesarstwo rzymskie - doprowadził do powstania nowej jedności duchowej kontynentu" - mówił abp Gądecki. Podkreślił, że św. Benedykt, patron Europy, dzięki swej mądrości, „stworzył program, jakim Europa żyła ponad tysiąc lat, a którego brak zaczynamy dzisiaj bardzo dotkliwie odczuwać".

„Niewątpliwie dla stworzenia nowej i trwałej jedności Europy potrzebne są dzisiaj narzędzia polityczne, ekonomiczne i prawne, ale potrzebna jest przede wszystkim odnowa duchowa i etyczna, sięgająca chrześcijańskich korzeni europejskiego kontynentu. W przeciwnym razie odbudowanie Europy będzie budowaniem „na piasku”. Bez życiodajnych soków mądrości Chrystusa człowiekowi wciąż grozi niebezpieczeństwo, że ulegnie starej pokusie zbawienia się własnymi siłami. Między innymi dlatego - zabiegając o prawdziwy postęp - potrzebujemy także dzisiaj szanować Regułę św. Benedykta, upatrując w niej światła na drogach naszego życia. Niech ten wielki Święty pozostanie dla nas prawdziwym mistrzem, w którego szkole możemy się nauczyć prawdziwego humanizmu" - powiedział abp Gądecki, nawiązując do słów Benedykta XVI z kwietnia 2008 roku.

Przewodniczący KEP przypomniał, że uczniowie św. Benedykta dotarli do Polski już w X wieku, wraz z czeską księżniczką Dobrawą - aby tworzyć podstawy państwa i Kościoła. Opactwo lubińskie zaczęło powstawać w XI wieku, jednak jego budowa nie została ukończona a opactwo spłonęło. Odnowił je Bolesław Krzywousty w pierwszej połowie XII wieku. Jak mówił Przewodniczący Episkopatu, wielokrotnie w historii opactwo było łupione i niszczone. Po II rozbiorze Polski w 1793 roku - gdy Lubiń znalazł się w granicach Prus - władze pruskie stopniowo ograniczały samodzielność klasztoru. Ostateczna kasata nastąpiła w roku 1836. Benedyktyni wrócili do Lubinia dopiero w 1923 roku. W czasie II wojny światowej w zabudowaniach klasztornych umieszczono obóz przejściowy dla księży zakonnych i diecezjalnych z Wielkopolski. Stu pięćdziesięciu z nich wywieziono do obozu koncentracyjnego w Dachau, gdzie duża część z nich zginęła. Benedyktyni powrócili do Lubinia po wyzwoleniu 24 stycznia 1945 roku.

CZYTAJ DALEJ

Tygodniowy odpust ku czci św. Szymona

2020-07-11 21:37

archiwum Niedzieli

W najbliższą niedzielę, 12 lipca w Lipnicy Murowanej rozpocznie się tygodniowy odpust ku czci św. Szymona.

Jak informuje proboszcz lipnickiej parafii, ks. Mariusz Jachymczak, podczas codziennych nabożeństwo Słowo Boże będzie głosił bernardyn, o. Samuel Węgrzyn OFM. Tygodniowe cykliczne wydarzenie ma swój ustalony porządek. Szczegóły można poznać na stronie; http://www.parlipnicam.tarnow.opoka.org.pl/

Na poszczególne dni, na Msze św. rozpoczynające się o godz. 19.00 w kościele parafialnym, w sposób szczególny są zaproszeni;  w poniedziałek – nauczyciele i pracownicy oświaty, we wtorek- młodzież, w środę -  róże różańcowe, w czwartek - rodzice z dziećmi, a w piątek - służby mundurowe, w tym: policja, strażacy OSP i PSP, służba więzienna. Odpustowe dni zakończy tradycyjnie o 21.00 Apel Szymonowy.

Centralna uroczystość odbędzie się w niedzielę 19 lipca. Rozpocznie się o godz. 10. 45 procesją z kościoła św. Szymona do ołtarza polowego, gdzie zostanie odprawiona Msza św. odpustowa, której będzie przewodniczył i homilię wygłosi bp Andrzej Jeż. - Święty Szymon jest przykładem silnej wiary i patronem w czasie epidemii, dlatego za Jego przyczyną prośmy o ustanie epidemii na całym świecie i powrót do zdrowia dla wszystkich chorych – apeluje ks. Mariusz Jachymczak i przypomina wypowiedź Benedykta XVI, który podczas Mszy św. kanonizacyjnej mówił o lipnickim świętym: „Nowy święty, Szymon z Lipnicy, wielki syn ziemi polskiej i świadek Chrystusa o duchowości św. Franciszka z Asyżu, żył w odległych czasach, ale właśnie dziś jest dany Kościołowi jako aktualny wzór chrześcijanina, który – zainspirowany duchem Ewangelii – gotów jest oddać życie za braci (...) Św. Szymon był miłosierną miłością, którą czerpał z Eucharystii, nie ociągał się z niesieniem pomocy chorym dotkniętym zarazą…”

Św. Szymon wybrał życie klasztorne u Braci Mniejszych św. Franciszka z Asyżu pod Wawelem, nazwanym od tytułu kościoła św. Bernardyna ze Sieny – konwentem bernardynów. Przez lata o. Szymon był kaznodzieją na krakowskim Stradomiu. Oprócz prac kaznodziejskich zajmował się też m.in. ręcznym przepisywaniem dzieł teologicznych, potrzebnych w kaznodziejstwie. Zmarł 18 lipca 1482 r. w Krakowie, podczas zarazy, która w tym czasie dziesiątkowała mieszkańców miasta. Szymon zaraził się, wyszukując chorych, aby przyjść im z pomocą. Ze względu na szerzącą się epidemię został pochowany w tym samym dniu, w kilka godzin po swojej śmierci, w kościele klasztornym pod wielkim ołtarzem.

W czasie trwającej obecnie pandemii wiele osób modli się za wstawiennictwem św. Szymona o potrzebne łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję