Reklama

Kościół

Ósmy dzień Wielkiego Odpustu

Ósmy już dzień Wielkiego Odpustu przeżywaliśmy rozważając hasło: „Maryja uczy dobroci w kulturze przemocy i odrzucenia”. O godzinie 6:00 wierni zebrali się na pierwszą Mszę Świętą, której przewodniczył o. Wacław Zyskowski. Zaraz po zakończeniu Eucharystii, pielgrzymi odśpiewali Godzinki ku czci Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny.

[ TEMATY ]

odpust

Krzysztof Jasiński

Msza Święta, pod przewodnictwem o. Piotra, rozpoczęła się o godzinie 7:00. Ojciec Piotr wygłosił też homilię do zebranych wiernych. Zaczął on od zaznaczenia, że człowiek, który naprawdę kocha, chce zobaczyć twarz ukochanej osoby, dlatego właśnie my tak licznie zgromadziliśmy się przed obrazem Matki Bożej Tuchowskiej. Gromadzimy się tutaj, prosząc o to, by świat był lepszy, i dobrze, że o to prosimy, ale lepszy świat nie będzie darem z niebios, który przyjdzie bez wysiłku. Lepszy świat mamy tworzyć my, swoją dobrocią i miłością, której możemy uczyć się właśnie tutaj, u Maryi. Musimy pytać się Jej, jak w tym świecie, pełnym przemocy i odrzucenia, mamy kochać i być dobrzy. Idąc za przykładem Matki Bożej, nie sposób nie zauważyć Jej postawy zawierzenia się Bogu. Nawet pod krzyżem, gdy umierał Jej Syn, nie usłyszeliśmy słowa wyrzutu czy skargi. Nam dziś niestety często brakuje tej wiary.

Kiedy człowiek myśli, że już wszystko wie i ma wszystko na wyciągnięcie ręki, dochodzi do wniosku, że wiara jest mu niepotrzebna. Kaznodzieja zapytał więc: „Czy wiara jest nam jeszcze potrzebna? Czy potrzebna jest nam taka postawa zawierzenia?”. Jest potrzebna, ponieważ dopiero kiedy naprawdę żyjemy wiarą, kiedy ona staje się w naszym życiu ważna, zaczynamy widzieć jej owoce. Dopiero kiedy sercem zawierzymy się Bogu, możemy okazywać innym miłość i dobroć. O. Piotr zauważył też, że choć często mamy dobre chęci, by rzeczywiście zawierzyć się Bogu, by być miłosiernymi, dobrymi, kochającymi ludźmi, to w sytuacjach nerwowych, czy gdy ktoś nas zrani, okazujemy się agresywni, mściwi czy nawet bezduszni. Tutaj Maryja daje nam kolejną wskazówkę, byśmy uważnie słuchali. Ciężko będzie nam kochać Boga i innych, jeśli będziemy skupieni tylko na sobie. Musimy słuchać Boga i z troską oraz zrozumieniem słuchać ludzi. Kończąc, ojciec wezwał zebranych, by stawali się dobrymi ludźmi, a wtedy ten kawałek świata wokół nich także stanie się dobry.

Reklama

Tego dnia modlitwy o powołania poprowadziły Siostry Sługi Jezusa, a chwilę później rozpoczęła się Msza Święta pod przewodnictwem ks. prałata Andrzeja Liszki. Wygłosił on kazanie dla zebranych wiernych, wśród których byli też członkowie pielgrzymki Grup Modlitewnych Ojca Pio. Ks. Andrzej rozpoczął homilię od zacytowania krótkiego fragmentu z książki Ignacego Maciejowskiego pod tytułem „Matka”. Następnie nawiązał on do wielkiej miłości Ojca Pio do Matki Najświętszej i tematu, który tego dnia rozważaliśmy na odpuście. Święty ten zwykł mawiać, że Maryja to cały „ocean miłości”. U Niej nie było złośliwości, złych słów i zawiści. Ona, kiedy dowiedziała się o stanie swej krewnej Elżbiety, z pośpiechem wyruszyła jej z pomocą. Kiedy musiała znosić trudy życia, czy to w stajence betlejemskiej, czy to w Egipcie, uciekając, by ratować życie Jezusa, nie narzekała, nie nienawidziła tych, którzy wyrządzali zło. Ona jest dobra ponad miarę, miłosierna, wstawia się nawet za tymi, którzy krzyżują Jej Syna. Gdy człowiek zbłądzi, czasem instynktownie boi się Pana Boga, boi się, że Ojciec mógłby okazać się surowy i wtedy odruchowo ucieka się do łagodnej i dobrej Matki. Kaznodzieja nawoływał też, że dobroć jest naszym powołaniem i zadaniem w dzisiejszym świecie. Dobroć to nic innego jak dawanie siebie innym. Okazując innym dobroć, dajemy to, co mamy najcenniejszego. Aby ta miłość wzrastała, trzeba ją pilnie pielęgnować. Dlatego przybywszy do Matki Tuchowskiej, musimy powiedzieć: „precz z zazdrością, precz z zawiścią, precz z samolubnością, precz z nienawiścią”, bo to są śmiertelni wrogowie dobroci. Pielęgnowanie tej dobroci polega na wykonywaniu drobnych uczynków, drobnych gestów dobroci. Na zakończenie ks. Andrzej prosił nas, abyśmy stawali się aniołami dobroci, czerpiąc z wielkiego oceanu dobroci, którym jest Serce naszej Matki.

O 10:40 Siostry Sługi Jezusa ponownie poprowadziły „kwadrans powołaniowy”, a o 11:00 na placu sanktuaryjnym rozpoczęła się Eucharystia. Na tę Mszę Świętą licznie przybyli rolnicy i pszczelarze. Głównym celebransem i kaznodzieją był ks. prałat Jan Wnęk. W kazaniu nawoływał, byśmy byli ludźmi dobroci. Apostolstwo dobroci jest bowiem najbardziej zrozumiałe dla człowieka, dlatego też najbardziej skuteczne. Powinniśmy brać przykład z naszego Pana Jezusa Chrystusa, który wszystkim czynił dobrze. Uzdrawiał chorych, głuchych i niewidomych, przebaczał grzesznikom, służył radą nawet w nocy, często rezygnując z własnego odpoczynku i chwili wytchnienia. Jezus dawał ludziom odrobinę ziemskiej radości, by zaraz podnieść ich oczy ku Bogu. Tak samo kazał czynić swoim uczniom, gdy powiedział im, by uzdrawiali chorych i głosili Ewangelię. Kiedy okazujemy dobroć, stajemy się bardziej podobni do Boga, bo jak powiedział sam Jezus: „Czemu nazywasz mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg”. Wszystko, co jest w nas dobrego, jest „odblaskiem”, „wcieleniem” Bożej obecności. Jezus, wiedząc, że będziemy potrzebować znaków takiej miłości i dobroci, dał nam Maryję. Ona widziała w Sercu Jezusa miłość i pragnienie dobra. Ona wyszła naprzeciw tym pragnieniom swego Syna i poprosiła Go w Kanie o pierwszy znak. Także dzisiaj wychodzi Ona naprzeciw pragnieniom Jezusa i naprzeciw naszym potrzebom. Kaznodzieja przestrzegał, że w sercu, w którym nie ma dobroci, szatan może zasiać egoizm, złość, gniew. Co zrobić z takim sercem? Należy wyjść poza siebie, do Boga, do świata, do ludzi. Następnie ks. prałat napomniał nas, że ziemia została nam dana w dzierżawę od samego Boga, dlatego należy nią dobrze dysponować, przez uczciwą pracę. Musimy pamiętać, że pieniądze nie są najważniejsze. Ksiądz Jan wzywał też do odpowiedzialnego korzystania z chemii rolniczej, by nie niszczyć naszego zdrowia, przyrody i mienia innych ludzi. Na koniec kaznodzieja zwrócił się do Matki Bożej: „Obyśmy w dobroci stawali się podobni do Ciebie i Twojego Syna.” Podczas Mszy Świętej rolnicy i pszczelarze w procesji złożyli obfite dary z owoców swojej pracy. Na zakończenie wierni w procesji eucharystycznej obeszli z Najświętszym Sakramentem bazylikę wśród radosnych śpiewów.

O godzinie 14:45 Siostry Sługi Jezusa poprowadziły modlitwę - Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Chwilę później rozpoczęła się Msza Święta, której przewodniczył o. Tomasz Jarosz. Kazanie wygłosił o. Piotr Podraza. Mówił nam on, że musimy pytać Matkę Najświętszą, co mamy robić, by dobrze przeżyć nasze życie. Nie mamy wiele czasu, pomiędzy narodzinami, a śmiercią, dlatego musimy dobrze go wykorzystywać, w sposób mądry i dojrzały. Musimy nauczyć się tracić ten czas, tracić go dla Boga na modlitwie bez pośpiechu i tracić go dla innych ludzi z miłością go im poświęcając. Kaznodzieja mówił też, że Maryja jest dla nas skarbnicą wiedzy. Daje nam Ona lekcje, że musimy całkowicie zawierzyć się woli Bożej, że musimy z ufnością znosić cierpienia, że musimy wsłuchiwać się w głos Boga i odpowiadać na niego czynami. Na zakończenie o. Piotr powiedział, że dobro, które człowiek czyni, musi być widoczne i musi pociągać innych.

Reklama

Tradycyjnie o godzinie 16:30 wierni odmówili różaniec na dróżkach różańcowych, a o godzinie 17:15 na placu sanktuaryjnym została odprawiona Droga krzyżowa. O godz. 18:00 rozpoczęły się śpiewane Nieszpory Maryjne, prowadzone przez o. Szczepana Hebdę.

Po Nieszporach rozpoczęła się Msza Święta pod przewodnictwem o. Jana Rzepieli. Kazanie wygłosił ponownie o. Piotr Podraza. Pouczał nas on, że od Maryi powinniśmy uczyć się dobroci. Kaznodzieja zwrócił się też do członków obecnej na placu pielgrzymki emerytów i rencistów. Wyraził on smutek spowodowany współczesną kulturą, która często odrzuca osoby starsze, w której nie liczy się ktoś, kto utracił już sprawność, a to właśnie osoby starsze często są ostatnią ostoją wiary w rodzinie, często są niedocenioną skarbnicą mądrości życiowej. Jeśli odrzucimy wiarę, nietrudno będzie nam potem odrzucić człowieka. Dlatego właśnie musimy z wielkim szacunkiem i troską kierować się ku naszym babciom i dziadkom. Są oni wielkim skarbem naszych rodzin. O. Piotr zaznaczył też, że naród, który nie szanuje swoich seniorów, nie szanuje swojej pamięci. To przecież oni przekazali nam kulturę, tradycję, pomagali nam odkryć swoją tożsamość. To oni są stróżami wartości i wiary. Na koniec ojciec prosił o pomoc Pana Boga, by zawsze miał w opiece naszych seniorów oraz Matkę Bożą, by uczyła nas dobroci, miłości i szacunku. Po Mszy odbyła się procesja eucharystyczna, która zakończyła się w bazylice przed wizerunkiem Matki Bożej Tuchowskiej, gdzie wierni wspólnie odmówili modlitwę Anioł Pański.

Ten wieczór uświetnił zespół „Kumotry”, który - swoim koncertem o godzinie 20:00 - dał zgromadzonym wiele radości.

Zapraszamy wszystkich jutro na ostatni dzień Wielkiego Odpustu Tuchowskiego!

2019-07-09 10:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Muskus: chrześcijanie są powołani do rewolucji dobra

[ TEMATY ]

odpust

Archiwum parafii w Lipnicy

Jedyna rewolucja, którą mogą zaprowadzić uczniowie Jezusa, to rewolucja dobra i miłości, która nie ocenia i jest cierpliwa – mówił bp Damian Muskus OFM podczas centralnych obchodów odpustu św. Szymona z Lipnicy. Krakowski biskup pomocniczy, współbrat XV-wiecznego bernardyna, przewodniczył Mszy św. przy ołtarzu polowym w Lipnicy Murowanej - rodzinnej miejscowości Szymona.

W homilii bp Damian Muskus nawiązał do odczytanej wcześniej Ewangelii o pszenicy i chwaście, która mówi o tym, że na świecie istnieje zarówno dobro, jak i zło. „Nie ma idealnych krain ani nieskazitelnych ludzi. Odwieczna walka toczy się na różnych poziomach: w każdym z nas, w każdym społeczeństwie i narodzie” – zaznaczył kaznodzieja i dodał, że cała trudność polega na tym, że człowiek nie zawsze potrafi odróżnić „chwast zła od pszenicy dobra”.

CZYTAJ DALEJ

Dobrym mężem być i ojcem, to będzie mój sukces - Heres w nowym utworze!

2021-09-27 13:27

[ TEMATY ]

muzyka

muzyka chrześcijańska

HERES

"Zbiór myśli trzeźwych" to mocny, emocjonalny numer od chrześcijańskiego rapera "Heresa".

Członek grupy ewangelizacyjnej "Wyrwani Z Niewoli" po raz kolejny udowadnia, że można łączyć dobry rap z wartościowym przekazem. W najnowszym singlu przekonuje, że pieniądze i sława to tylko tymczasowe przyjemności, a najważniejsze jest serce, wartości i życie z Bogiem - mimo życiowych trudności.

CZYTAJ DALEJ

Granica

2021-09-28 09:40

[ TEMATY ]

komentarz

Adobe Stock

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

ZDJĘCIE POGLĄDOWE

Najłagodniej mówiąc, z zażenowaniem i niedowierzaniem obserwuję zachowanie części polityków partii opozycyjnych, którzy wobec zaistniałego kryzysu na granicy z Białorusią, włączyli się jawnie, w słowie i czynie w wymierzony przeciwko Polsce scenariusz drugiej strony.

Państwo, niezależnie od posiadanych prerogatyw, cech, przywilejów czy monopoli, jest konstruktem prawnym. Działa wewnątrz w zakresie swoich systemów, norm, ustaw oraz nadrzędnej nad nimi konstytucji. W środowisku zewnętrznym działa według prawa międzynarodowego, które nie tylko reguluje relacje z innymi państwami, ale - co pierwotne - sankcjonuje byt państwa, właśnie jako podmiotu w tym środowisku prawnym. Aby to było możliwe, państwo musi spełniać kilka podstawowych kryteriów wyznaczonych w międzynarodowych normach: mieć stałą ludność, suwerenną władzę, zdolność wchodzenia w stosunki międzynarodowe, co materializuje uznanie z drugiej strony oraz - co ważne szczególnie dla tego komentarza - określone terytorium, oddzielone od innych granicą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję