Reklama

Polska

Abp Kowalczyk: Konkordat między RP a Stolicą Apostolską: autonomia i niezależność Kościoła i Państwa

- Niezależność i autonomia państwa i Kościoła we właściwych im dziedzinach, potwierdzone zapisami umowy konkordatowej, są nieodzownym warunkiem budowania prawdziwego dobra wspólnego - powiedział abp Józef Kowalczyk podczas spotkania edukacyjnego pt. "Jan Paweł II: Fundamenty demokracji”, zorganizowanego w 30 i 31 maja przez Katolicką Agencję Informacyjna wraz z Fundacją na rzecz Wymiany Informacji Katolickiej.

[ TEMATY ]

wykład

Episkopat.pl

Publikujemy pełen tekst wykładu abp. Józefa Kowalczyka, Prymasa Polski seniora i b. Nuncjusza Apostolskiego w Warszawie:

Szanowni Państwo!

Witam i pozdrawiam wszystkich tu zgromadzonych, witam organizatorów i uczestników tej Konferencji, która ma miejsce w Sali plenarnej Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie (30-31 maja 2019 r.).

Reklama

Należą się słowa uznania i podziękowania Katolickiej Agencji Informacyjnej za zorganizowanie tej Konferencji z okazji 40-rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski oraz 30-lecia odzyskania wolności, jak i 20. rocznicy przemówienia Jana Pawła II w parlamencie.

Chciałbym też przypomnieć, że nasze spotkanie odbywa się w roku, w którym upamiętniamy setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę i jej powrót, jako państwo, na mapę krajów Europy po 123 latach niewoli spowodowanej rozbiorami Polski, oraz ponownego nawiązania stosunków dyplomatycznych wolnej Polski ze Stolicą Apostolską i nominacji w Polsce nuncjusza apostolskiego w dniu 6 marca 1919 r.

Temat mojego wystąpienia został zdefiniowany i określony przez organizatorów tej Konferencji, a brzmi on tak: „Konkordat między Rzeczpospolitą Polską a Stolicą Apostolską: autonomiczny i niezależny Kościół w autonomicznym i niezależnym państwie”.

Reklama

Jak wiadomo konkordat z 1925 roku został uznany przez Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej w 1945 r. za zerwany. Nie możemy też zapomnieć, że po II wojnie światowej i jej bolesnych wielorakich skutkach jakimi było zniszczenie kraju i jego instytucji oraz struktur administracyjnych Kościoła katolickiego przemawiały za ponownym nawiązaniem stosunków dyplomatycznych Stolicy Apostolskiej z Rzeczpospolitą Polską.

Ówczesne władze państwowe usiłowały, na swój sposób, z pominięciem Episkopatu Polski, nawiązać kontakty ze Stolicą Apostolską, ale bezskutecznie. Rozpoczął się więc długi okres naznaczony nieprzyjazną, a nawet wrogą, polityką władz państwowych wobec Kościoła katolickiego w Polsce.

Prymas Tysiąclecia wraz z Episkopatem Polski podjęli próbę tymczasowego uregulowania dwustronnych relacji Kościoła i państwa podpisując „Porozumienie” między ówczesnym rządem i Episkopatem Polski w 1950 roku. W rzeczywistości było to pozorne rozwiązanie problemu.

Władze rządowe wydały dekret 9 lutego 1953 roku o obsadzaniu stanowisk kościelnych, a we wrześniu tegoż roku pozbawiły wolności na trzy lata Prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego.

Z upływem lat wzrastała świadomość społeczna, że stan taki nie może trwać w nieskończoność. W 1974 roku doszło w porozumieniu z Konferencją Episkopatu Polski do uzgodnienia między Stolicą Apostolską i władzami PRL, aby powołać obustronnie Zespoły do stałych kontaktów roboczych celem doprowadzenia do nawiązania stosunków dyplomatycznych między tymi dwoma podmiotami prawa międzynarodowego i opracowania projektu konwencji lub konkordatu.

Te zamierzenia zintensyfikowały się po wyborze arcybiskupa krakowskiego kardynała Karola Wojtyły na biskupa Rzymu, papieża Kościoła Powszechnego.

Władze rządowe ówczesnej Polski spełniały stopniowo warunki stawiane przez Prymasa Polski, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski kardynała Stefana Wyszyńskiego w kwestii ustawowego uznania osobowości publiczno-prawnej Kościoła katolickiego w Polsce celem zawarcia umowy konkordatowej ze Stolicą Apostolską. Znalazło to swój wyraz w opracowaniu stosownych projektów ustaw uchwalonych w 1989 roku i projektu umowy zwanej „konwencją” przez powołane do tego celu wspomniane zespoły.

Powstanie ruchu społecznego „Solidarność” i wiele innych wydarzeń, jakie miały miejsce w Polsce w latach osiemdziesiątych, doprowadziły do zmian ustrojowych w naszej Ojczyźnie co miało doprowadzić do nawiązania stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską, mianowania ambasadora Polski przy Stolicy Apostolskiej i nuncjusza apostolskiego w Polsce.

Jan Paweł II uważał, że takie rozwiązanie przyczyni się do spokojnego wprowadzenia w naszej Ojczyźnie instytucji Nuncjatury Apostolskiej i posługi nuncjusza, który stopniowo przejmie wszystkie przysługujące mu kompetencje, sprawowane ad interim przez prymasa Polski. Urząd ten papież powierzył mówiącemu te słowa. Była to osobista decyzja Jana Pawła II, uzgodniona wcześniej ze swoimi współpracownikami Sekretariatu Stanu.

W strukturze Kurii Rzymskiej pracowałem od 1969 r. przedstawiony do tej pracy w ramach umiędzynarodowienia tejże kurii, właśnie przez Prymasa Tysiąclecia Stefana kardynała Wyszyńskiego jako przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. W latach siedemdziesiątych zostałem włączony do pracy w zespole Stolicy Apostolskiej do stałych kontaktów roboczych z podobnym zespołem władz ówczesnej Polski. Nominacja kapłana polskiego nuncjuszem w swoim kraju nie była precedensem w historii kościoła katolickiego. Wystarczy wspomnieć, że nuncjuszem apostolskim w Italii zawsze był biskup włoski.

Do priorytetowych zadań, jakie Jan Paweł II wyznaczył nuncjuszowi było podjęcie prac nad przygotowaniem projektu konkordatu w oparciu o soborową zasadę wolności religijnej (Deklaracja o wolności religijnej „Dignitatis humanae”), oraz autonomii i niezależności Kościoła i państwa, jako podmiotów prawa międzynarodowego, współdziałających jednak dla dobra człowieka w tych dziedzinach, które są im wspólne (Konstytucja duszpasterska o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes”). (por. KDK, 76)

Państwo demokratyczne nie powinno ingerować w sferę religijną, powinno natomiast szanować godność każdej osoby ludzkiej, gwarantować wolność sumienia i wyznania. Kościół ze swej strony nie powinien ingerować w dziedzinie należącej do kompetencji państwa, wystarczy aktywność obywatelska wiernych świeckich. Niezależność i autonomia państwa i Kościoła we właściwych im dziedzinach, potwierdzone zapisami umowy konkordatowej, są nieodzownym warunkiem budowania prawdziwego dobra wspólnego, które konkordat w pierwszym rzędzie ma na celu. Określa on, w uzgodnieniu z władzą państwową, zasadnicze normy wzajemnych odniesień i działania, pozostawiając ustawodawstwu wewnętrznemu państwa uchwalenie szczegółowych ustaw w oparciu o te normy.

Autonomia w myśl nauczania Soboru oznacza - w znaczeniu normatywnym – że dany byt może rządzić się własnym prawem w określonej dziedzinie działania.

Niezależność zaś oznacza tak wysoki stopień autonomii jednego bytu w stosunku do drugiego, który wyklucza ingerencję jednego z nich w sprawy wewnętrzne drugiego. Taka niezależność w stosunkach międzynarodowych nazywana jest też suwerennością.

Sobór Watykański II wyraził gotowość rezygnacji z wszelkich przywilejów przyznawanych Kościołowi w przeszłości i postulował, aby władze państwowe zrezygnowały też ze wszystkich praw czy przywilejów, przysługujących im dotychczas na mocy umowy bilateralnej lub zwyczaju. Te wskazania Soboru spowodowały rewizję statusu prawnego Kościoła w państwach, które dotychczas uważały się za katolickie (Włochy, Hiszpania, Irlandia, Lichtenstein i cały szereg państw Ameryki Łacińskiej). Dlatego słusznie mówi się, że Sobór Watykański II zainicjował nową epokę w dziejach relacji Kościół-państwo. Była to także ważna wskazówka przy opracowywaniu nowych konkordatów zwłaszcza z Polską.

W tym też duchu zaczęto dokonywać rewizji konkordatów już zawartych i obowiązujących. Przykładowo: w 1964 r. dokonano takiej zmiany w konkordacie Stolicy Apostolskiej z Wenezuelą (np. zapisano, że religia katolicka w tym kraju jest religią przeważającej większości Wenezuelczyków – bez przyznawania jej pozycji uprzywilejowanej w stosunku do innych religii). Tą samą zasadą kierowano się w zapisie konwencji zawartej z Argentyną w 1966 r. używając sformułowania: zapewnia się Kościołowi katolickiemu wolne i pełne wykorzystywanie władzy duchowej. Usankcjonowano też zrzeczenie się przez państwo dawnego prawa patronatu. Gdy chodzi o nominację biskupów przyjęto zwykły system prenotyfikacji urzędowej. Podobne innowacje wprowadzono do konkordatu z Kolumbią w 1973 r. W Hiszpanii wpisano do konstytucji, że żadne wyznanie religijne nie ma charakteru religii państwowej (1978). We Włoszech dokonano nowelizacji konkordatu w 1984 r. Uchylono wiele przywilejów i gwarancji danych religii katolickiej jako religii państwowej. Uznano małżeństwa konkordatowe, ale wyroki sądów kościelnych orzekające nieważność zawartego małżeństwa muszą być zweryfikowane i uznane za zgodne z prawem włoskim przez włoskie sądy apelacyjne. Republika włoska uznaje wartość kultury katolickiej jako część historycznego dziedzictwa narodowego i zabezpiecza nauczanie religii we wszystkich szkołach publicznych (ale nie uniwersytetach), jako zwyczajny przedmiot szkolny (nieobowiązkowy, ale fakultatywny). Podobne innowacje wprowadzono w innych państwach (Luksemburg, Irlandia, Monako, Liechtenstein).

Tak też opracowany projekt konkordatu z Polską uwzględniający nauczanie Soboru został w dniu 25 października 1991 r. przedłożony przez stronę kościelną ministrowi spraw zagranicznych RP. Strona rządowa przygotowała własny projekt umowy konkordatowej i przedłożyła go stronie kościelnej w dniu 12 marca 1993 r.

W dniu 3 kwietnia 1993 r. rozpoczęły się bezpośrednio negocjacje nad dopracowaniem i uzgodnieniem tekstu konkordatu w oparciu o projekt rządowy, który w istotnych zapisach nie odbiegał od projektu strony kościelnej. Uzgodniony w negocjacjach tekst został przyjęty przez Radę Ministrów RP oraz Stolicę Apostolską, a jego podpisanie nastąpiło 28 lipca 1993 r., ratyfikacja i wymiana dokumentów ratyfikacyjnych nastąpiły w 1998 roku.

Książka „Konkordat między Stolicą Apostolską i Rzeczpospolitą Polską 1993/1998”, która ukazała się w 2013 roku, zawiera obszerną dokumentację dotyczącą umowy konkordatowej z 1993 r., przybliżającą czytelnikowi procedurę oraz proces negocjacyjny i ratyfikacyjny polskiego konkordatu. Jest on pierwszym i rzec można wzorcowym zapisem umowy bilateralnej regulującej relacje między Kościołem i państwem wychodzącym z systemu realnego socjalizmu.

Konkordat

Powstaje pytanie, stawiane niekiedy przez ludzi dobrej woli, co to jest konkordat? Konkordat (konwencja) jest to umowa zawarta między Stolicą Apostolską, która ma osobowość publiczno-prawną i władzą państwową danego kraju w sprawach interesujących obie strony. Jest to więc instrument prawny, stosowany przez wieki zwłaszcza w krajach europejskich (katolickich). Przy jego pomocy władze kościelne i władze państwowe zmierzają do wspólnego uregulowania interesujących ich spraw. Na określenie tego instrumentu prawnego używano w historii różne nazwy w prawie kanonicznym i praktyce dyplomatycznej: concordia, pactum, pax, cocordata, conventio, modus vivendi, itd. Najstarszą nazwą jest concordia lub pax (konkordat wormacki – 23 września 1122).

Kodeks Prawa Kanonicznego używa nazwy concordatum (kan. 365 par. 1, n.2) lub conventia (kan. 365 par. 1, n.2). Oznacza zejście się lub zgodę – (uzgodnienie) obu stron w celu osiągnięcia porozumienia. Nazwa „concordatum” używana była i jest na oznaczenie takiej umowy dwustronnej, która reguluje całokształt spraw interesujących obie strony i takiej nazwy używano w Polsce.

Może on być zawarty przez autonomiczne (suwerenne) i niezależne strony wyposażone w podmiotowość publiczo-prawną w stosunkach międzynarodowych. A takim jest Stolica Apostolska - najwyższy podmiot władzy Kościoła rzymsko-katolickiego.

Pragnę zauważyć, że zasadniczym celem mojego wystąpienia nie jest dokonanie egzegezy treści poszczególnych zapisów konkordatu (zajmują się tym różne publikacje), ale ukazanie całego procesu dochodzenia do normalizacji stosunków państwo-Kościół i drogi negocjacyjnej obu podmiotów prawa międzynarodowego, prowadzącej do sformułowania poszczególnych zapisów tej umowy. Ileż było konsultacji, sugestii i uwag, które wniosły pozytywny wkład w ostateczną wersję poszczególnych artykułów tej umowy. Określają one główne zasady wzajemnych relacji, zgodnie z nauczaniem Soboru Watykańskiego II, dotyczące różnych dziedzin współżycia i współdziałania zainteresowanych stron.

W oparciu o te zasady kompetentne organy władzy ustawodawczej w Polsce, w porozumieniu z Konferencją Episkopatu Polski, winny uchwalać szczegółowe normy prawa wewnętrznego dotyczące spraw kościoła i religii. W tym też znaczeniu konkordat Polski jest umową nowoczesną i modelową.

W czasie negocjacji proponowałem rozwiązanie konkordatowe spraw finansowych Kościoła katolickiego, który jest w Polsce. Uważałem, że sprawę Funduszu kościelnego i inne należy rozwiązać całościowo przy pomocy konkordatu. Strona rządowa odłożyła rozwiązanie tego problemu do ustawodawstwa wewnętrznego tego kraju i dlatego w konkordacie mamy tylko zapis art. 22.

Konkordat spełnia także funkcję ekumeniczną. Odebrałem wiele podziękowań ze strony wspólnot wyznaniowych, kościołów, także prawosławnego i luterańskiego. Na początku byli zaskoczeni, co będzie, jak będzie? Wyjaśniłem, że my pośrednio pracowaliśmy także na ich korzyść poprzez sformułowanie norm konkordatu. Wprost nie mogliśmy o tym mówić, bo wykraczałoby to poza nasze kompetencje, ale wychodząc z założenia, że w Polsce wszystkie Kościoły i wyznania są równe wobec prawa polskiego więc winny być one traktowane tak samo, jak Kościół katolicki, w oparciu o zasadę równości wyznań. Mogą więc zabiegać o podobne ustawy prawa polskiego, jak Kościół katolicki. I to daje poczucie zadowolenia, że konkordat spełnia także ekumeniczną funkcję poszanowania równości wyznań w Polsce.

Unormowania relacji między państwem i Kościołem na zasadzie ich niezależności i autonomii przyczynia się do lepszego poszanowania prawa w ogóle, ładu społecznego, wolności religijnej, dobra człowieka i jego godności.

Abp Józef Kowalczyk

Warszawa, 30 maja 2019 r.

2019-06-03 18:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O Gabrielu z Wielunia mówił Prof. Krzysztof Tomasz Witczak

[ TEMATY ]

wykład

Wieluń

poeta

Zofia Białas

Na niecodzienne spotkanie z prof. zw. dr hab. Krzysztofem Tomaszem Witczakiem z Uniwersytetu Łódzkiego w dniu 8 listopada zaprosiło Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Spotkanie poświęcone było najdawniejszemu poecie pochodzącemu z Wielunia, mianowicie Gabrielowi de Wielun. Było też jednocześnie próbą odpowiedzi na pytanie - Gabriel z Wielunia – poeta renesansowy czy barokowy? (Temat wykładu).

Gabriel z Wielunia, poeta łaciński z początku XVII wieku, autor dwóch publikacji z roku 1606 (Treny) i 1608 (Łzy), urodził się najprawdopodobniej w ostatnim ćwierćwieczu XVI wieku w rodzinie mieszczańskiej lub szlacheckiej w Wieluniu. Był starannie wykształcony. Ukończył niewątpliwie wieluńską szkołę parafialną. Doskonale posługiwał się łaciną i opanował sztukę pisania poezji w tym języku.

Czy był poetą renesansowym, prekursorem baroku, czy poetą barokowym? Na te pytania szukał odpowiedzi prof. zw. dr hab. Krzysztof Tomasz Witczak. Odpowiedzi pomogły profesorowi udzielić przypadkowo odkryte łacińskie Treny Gabriela z Wielunia, wydane w Kaliszu w 1606 roku u Alberta Gedeliusza, poświęcone zmarłej Barbarze z Karśnickich Konopnickiej.

Treny na przedwczesną śmierć Barbary z Karśnickich Konopnickiej dedykowane przez Autora Hieronimowi Konopnickiemu, właścicielowi Konopnicy, mężowi zmarłej, zawierają list konsolacyjny i 20 utworów lirycznych.

Pierwszy z nich „ Oda” przedstawia w trójczłonowych czterowierszach żałobę na odejście, zawiera też wiele motywów antycznych, typowych dla renesansu oraz rozmyślań egzystencjalnych typowych dla baroku, pełnych niepewności i sceptycyzmu, z tematyką religijną w roli głównej. W baroku, bowiem dominuje tematyka przemijania człowieka, marności i nietrwałości istnienia.

Kolejny utwór, Coelo digna (Godna nieba) to utwór typowo barokowy rozważający pośmiertne losy człowieka, stawiający pytania:, (Czemu ludzie pobożni nie wchodzą od razu do nieba? Czemu muszą czekać na przyszłe zmartwychwstanie?). Tu przedstawiona jest postać zmarłej Barbary, która swoją pobożnością zasłużyła na niebo bardziej niż Herkules, bo tysiąc razy zwyciężyła podstępy szatana (czarnego Drakona) i przed którą niebo stoi otworem, a Bóg jest zapłatą za przykładne chrześcijańskie życie.

Postać zmarłej przedstawia Epitafium:

„Z rodu Karśnickich pochodzę, lecz za kobietę uchodzę

Zawdzięczam Barbarze świętej imię na chrzcie przyjęte

Wyszłam za Kroczowskiego, junaka wielce mężnego

Losy mi synków trzech dały, wkrótce mi ich zabrały

Lat przeżyłam trzydzieści. Poznaj, gościu te wieści

Jeśli zechcesz mnie zbawić, proszę mi modły odprawić (tłum. K.T. Witczak)

Poeta renesansowy, czy barokowy? Ważną rolę w odpowiedzi na to pytanie mają rozważania egzystencjalne związane z przemijaniem człowieka, nietrwałością i marnością jego istnienia, a nie nagromadzone motywy antyczne, które są tylko dodatkami świadczącymi o erudycji poety.

W Trenach autor przypomina, że żaden człowiek nie wie, co go spotka niebawem, ale wie, że śmierć może przyjść w każdym momencie. Uświadamia też czytelnikowi, że w życiu doczesnym należy żyć tak by zasłużyć na zbawienie wieczne i bronić się przed pokusami zastawianymi przez szatana i świat sprowadzającymi człowieka z drogi do zabawienia. Za pokusę uważa wszelkie herezje, dlatego staje po stronie kontrreformacji. Wzorem postępowania dla poety jest Barbara Karśnicka, która mimo boleści nieuleczalnej choroby potrafiła zasłużyć na raj i przyszłe przebywanie z Bogiem.

Pointą wykładu była odpowiedź na postawione w tytule wykładu pytanie: Gabriel z Wielunia to nie prekursor baroku. Faktycznie jest pierwszym polskim reprezentantem tego nowego po renesansie okresu literackiego. Potwierdzają to swoją wykwintną formą i tematyką wydane w 1606 roku Treny.

CZYTAJ DALEJ

Kielce: wkrótce święcenia biskupie abp. nominata Jagodzińskiego

2020-07-06 21:23

[ TEMATY ]

święcenia biskupie

diecezja.kielce.pl

Święcenia biskupie arcybiskupa nominata Henryka Jagodzińskiego odbędą się w sobotę 18 lipca w bazylice kieleckiej, przez posługę abp. Jana Romeo Pawłowskiego – delegata ds. nuncjatur w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej oraz współkonsekratorów: abp. Salvatore Pennacchio – nuncjusza apostolskiego w Polsce. W niedzielę 19 lipca odbędzie się jego Msza św. prymicyjna w rodzinnym Małogoszczu.

Pochodzący z diecezji kieleckiej kapłan został mianowany przez papieża Franciszka 3 maja 2020 r. nuncjuszem apostolskim w Ghanie. Przyjął zawołanie „Na krańce świata” („In fines orbis”).

Jak powiedział KAI arcybiskup nominat – spodziewa się gości z Włoch, Bośni i Hercegowiny, Chorwacji, Litwy i USA, choć sytuacja epidemiczna jest nadal trudna i determinuje podróże międzynarodowe.

Przyszły arcybiskup jest inkardynowany do diecezji kieleckiej. Zna języki obce: włoski, francuski, angielski, chorwacki, rosyjski, hiszpański. Pasją duchownego jest pisanie książek i podróże oraz poznawanie świata. Obecnie przygotowuje publikację – zbiór opowiadań dotyczący peryferii miast europejskich.

Dla dobrego funkcjonowania organizmu i owocnej pracy, wydaje mi się, potrzebny jest także odpoczynek, i świeże spojrzenie, które można uzyskać w pewnych okolicznościach, dopiero z pewnego dystansu – mówi arcybiskup tłumacząc swoje pisarskie hobby. Do jego ulubionych zajęć należy także jazda konna i na rowerze.

Ks. Henryk Mieczysław Jagodziński urodził się 1 stycznia 1969 roku w Małogoszczu k. Kielc. Święcenia prezbiteratu przyjął 3 czerwca 1995 roku z rąk bp. Kazimierza Ryczana. Po dwuletniej pracy jako wikariusz w Busku – Zdroju, od 1997 r. przebywał w Rzymie, gdzie studiował prawo kanoniczne na uniwersytecie Santa Croce, zakończone doktoratem oraz w Szkole Dyplomacji Watykańskiej. Jest doktorem prawa kanonicznego.

Rozpoczął służbę dyplomatyczną Stolicy Apostolskiej 1 lipca 2001 r.

Był sekretarzem nuncjatur: na Białorusi (2001-2005) i w Chorwacji (2005-2008). W 2008 r. rozpoczął pracę w Sekcji ds. Relacji z Państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej, następnie w Nuncjaturze Apostolskiej w Delhi, pracował także w placówkach dyplomatycznych w Bośni i Hercegowinie.

Ks. Jagodziński jest autorem kilku książek, m.in.: „Na przedmurzu chrześcijaństwa... : błogosławiony kardynał Alojzije Stepinac i Chorwacja”, (Jedność 2009); „By łamać chleb i składać dziękczynienie: kapłaństwo w pismach niektórych Ojców Apostolskich”,(Jedność 2010); „Wiara kapłana”(Petrus 2014).

CZYTAJ DALEJ

Apel abp. Jędraszewskiego do wiernych archidiecezji krakowskiej o wzięcie udziału w wyborach prezydenckich

2020-07-07 17:43

[ TEMATY ]

Kraków

abp Marek Jędraszewski

wybory 2020

Bożena Sztajner/Niedziela

Abp Marek Jędraszewski

Abp Marek Jędraszewski w opublikowanym dziś na stronach archidiecezji krakowskiej Apelu o wzięcie udziału w wyborach prezydenckich prosi o opowiedzenie się za kandydatem, „którego polityczny program jest bliski nauce społecznej Kościoła ze względu na obronę fundamentalnej wartości życia oraz tradycyjnie pojmowaną instytucję małżeństwa i rodziny, a także troskę o zagwarantowanie rodzicom prawa do wychowywanie ich dzieci”.

– W imię miłości do Ojczyzny i w duchu wielkiej za nią odpowiedzialności bardzo proszę Was wszystkich, abyście w najbliższą niedzielę, jak najliczniej wzięli udział w II turze wyborów prezydenckich – napisał abp Marek Jędraszewski w Apelu do wiernych archidiecezji krakowskiej o wzięcie udziału w wyborach prezydenckich. Metropolita krakowski zachęca do głosowania także osoby starsze, które „dobrze pamiętają czasy walki z Kościołem i jego nauczaniem”.

Abp Marek Jędraszewski apeluje o głosowanie „zgodnie z właściwie ukształtowanym sumieniem” i opowiedzenie się za tym kandydatem, „którego polityczny program jest bliski nauce społecznej Kościoła ze względu na obronę fundamentalnej wartości życia oraz tradycyjnie pojmowaną instytucję małżeństwa i rodziny, a także troskę o zagwarantowanie rodzicom prawa do wychowywanie ich dzieci”.

Metropolita krakowski zauważył, że tegoroczne wybory prezydenckie w Polsce odbywają w stulecie urodzin św. Jana Pawła II. Abp Jędraszewski przywołał papieskie nauczanie z IV pielgrzymki do ojczyzny, gdy Ojciec święty mówił, że prawdziwą i autentyczną wolność, w wymiarze zarówno indywidualnym, jak i narodowym, można budować jedynie na tym fundamencie, jakim jest Dekalog.

Poniżej pełna treść apelu abp. Marka Jędraszewskiego:

Apel
arcybiskupa metropolity krakowskiego
do wiernych Archidiecezji Krakowskiej
o wzięcie udziału w wyborach prezydenckich

„Mówię tak, jak mówię, ponieważ to jest moja matka, ta ziemia! To jest moja matka, ta Ojczyzna! To są moi bracia i siostry!”. Tak przejmująco wyrażał swą miłość do Polski św. Jan Paweł II Wielki w 1991 roku w Kielcach, w czasie swojej IV Pielgrzymki do Ojczyzny. W jej trakcie z wielką mocą głosił wszystkim swoim rodakom, że prawdziwą i autentyczną wolność, w wymiarze zarówno indywidualnym, jak i narodowym, można budować jedynie na tym fundamencie, jakim jest Dekalog. Przez całe swe życie święty Papież wiernie służył Bogu, Kościołowi i Polsce, domagając się, aby jej dzieje nigdy nie toczyły się – jak pisał w poemacie Myśląc Ojczyzna… – „przeciw prądowi sumień”.

Drodzy Siostry i Bracia!

W imię miłości do Ojczyzny i w duchu wielkiej za nią odpowiedzialności bardzo proszę Was wszystkich, także osoby starsze, które dobrze pamiętają czasy walki z Kościołem i jego nauczaniem, abyście w najbliższą niedzielę, 12 lipca br., jak najliczniej wzięli udział w II turze wyborów prezydenckich i zgodnie z właściwie ukształtowanym sumieniem opowiedzieli się za tym kandydatem na urząd prezydenta RP, którego polityczny program jest bliski nauce społecznej Kościoła ze względu na obronę fundamentalnej wartości życia oraz tradycyjnie pojmowaną instytucję małżeństwa i rodziny, a także troskę o zagwarantowanie rodzicom prawa do wychowywanie ich dzieci.

Niech św. Jan Paweł II Wielki, którego stulecie urodzin obchodzimy w tym roku, będzie dla Was wszystkich natchnieniem we wspólnym zmaganiu o autentyczną wolność. Wolność bowiem „stale trzeba [na nowo] zdobywać, [gdyż] nie można jej tylko posiadać” (por. Karol Wojtyła, Myśląc Ojczyzna…).

Z serca Was, Drodzy Siostry i Bracia, błogosławię
+Marek Jędraszewski
Arcybiskup Metropolita Krakowski
Kraków, 7 lipca 2020 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję