Reklama

Niedziela Lubelska

Abp Ryś na KUL: nasz układ z Chrystusem nie jest układem dwóch równych partnerów

„Nasz układ z Jezusem Chrystusem nie jest układem dwóch równych partnerów. Jezus określa warunki. To co mu poddasz, będzie przemienione. To, czego mu nie poddasz nie będzie przemienione” – mówił abp Grzegorz Ryś podczas Mszy świętej rozpoczynającej rekolekcje wielkopostne w Kościele Akademickim KUL, które do wtorku głosił będzie metropolita łódzki.

[ TEMATY ]

KUL

BP KEP

Odnosząc się do czytania mówiącego o historii Abrahama rekolekcjonista zauważył: „Co roku Kościół stawia nas przed figurą Abrama pytając nas o naszą wiarę. Pytaniem tych rekolekcji nie jest, czy wierzyliśmy dzisięć lat temu, tylko czy wierzymy dzisiaj”.

Abp Ryś wyjaśniał, że Bóg wyprowadził Abrama poza porządek natury, ponieważ człowiek wierzący odkrywa całkiem inne prawo, które jest prawem modlitwy, dobrych czynów, stawania się kimś innym w Bogu. Jest prawem przemienienia.

„Ta przemiana, która się stała w Abramie, że stał się Abrahamem i ojcem potomstwa licznego jak gwiazdy na niebie później dzieje się ciągle. Jakub nie zostanie ojcem narodu, dopóki nie zostanie Izraelem. Szymon nie zostnie głową Kościoła, dokąd nie stanie się Piotrem. Paweł nie stanie się apostołem narodów, dokąd z Szawła nie stanie się Pawłem. Za każdym razem idzie o to samo, to znaczy musi umrzeć ten człowiek, który się opiera na sobie” – mówił rekolekcjonista.

Reklama

Ostrzegł też, że przemienienie nie dokonuje się w nieprzyjaciołach krzyża Jezusa Chrystusa. Należy przyjąć miłość Boga i oprzeć się na niej, a nie na prawie, przepisach i przynależności.

Jako przykład przemiany abp Ryś przywołał św. Pawła, który w krótkim czasie przestał być prześladowcą chrześcijan i sam zdecydowanie udał się do Rzymu ze świadomością czekającego go męczeństwa. Przypomniał słowa znanego teologa, Hansa Ursa von Balthasara, że prawo, które odwzorowuje swoim życiem Jezus, potem św. Paweł, jest prawem przez które musi przejść każdy z nas i Kościół w każdym pokoleniu.

„My nie jesteśmy skazani na życie w grzechu i klęskę w tej walce. Pod warunkiem, że się poddamy temu prawu Jezusa Chrystusa. Prawu miłości, która nie szuka dla siebie bezpieczeństwa. I wtedy dokonuje się przemienienie” – przekonywał abp Ryś.

Reklama

Na zakończenie homilii podsumował: „Przestań opierać się na sobie. Oprzyj się na Bogu, który jest Miłością. I On nam to mówi, tak jak mówił Abramowi: „Ja ci to zrobię. Wierzysz w to?” To jest pytanie tej niedzieli”.

Tematem rozważań rekolekcyjnych jest „Stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się Synów Bożych”. Nauki głoszone będą w poniedziałek i wtorek podczas Mszy świętych o 12.30 i 19.00.

2019-03-18 09:05

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowy rektor KUL: potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae

2020-06-23 19:15

[ TEMATY ]

wywiad

KUL

rektor

Archiwum KUL

Istnieje potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae. W ramach tego obszaru będą podejmowane różnorodne aktywności zarówno służące wzmacnianiu relacji z Kościołem katolickim w Polsce i na świecie, jak również działania ukierunkowane na kształtowanie nowoczesnych form patriotyzmu – powiedział w rozmowie z KAI ks. prof. Mirosław Kalinowski, rektor-elekt Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Damian Burdzań (KAI): Od września będzie Ksiądz Profesor 17. Zwierzchnikiem KUL. Wśród Księdza poprzedników byli wybitni profesorowie różnych dziedzin nauki jak i osoby uważane za święte, których procesy beatyfikacyjne są w toku. Co czuje nowo wybrany rektor ponad 100 letniej uczelni?

Ks. prof. Mirosław Kalinowski: Pierwszym odczuciem jest duma i onieśmielenie wobec wielkiej historii i tradycji katolickiej uczelni w Lublinie oraz roli jaką odegrał KUL w historii najnowszej Polski. Kierowały nią wybitne postacie Kościoła i nauki umiejętnie łączące charyzmaty płynące z otrzymanych święceń i służby nauce. Drugą myślą jest troska o społeczność akademicką, która szybko dostosowuje się do zmian cywilizacyjnych i wymagań wynikających z ustawy 2.0. U podstaw powołania do życia KUL była idea relacji wiary i nauki. Istniała ona zawsze w życiu katolickich uczelni, nawet wówczas gdy nie była tak jasno wypowiadana, jak to ma miejsce w ostatniej dekadzie. Stanowi ona jednak centrum życia akademickiego, na czele którego stoi rektor jako sługa i stróż wolności w duchu prawdy w miłości.

Co zdaniem Księdza Rektora wyróżnia KUL na tle innych polskich uczelni?

Różnica jest zawarta w nazwie, mianowicie KUL jest uczelnią katolicką. Cechą wyróżniającą uczelnie katolickie jest ich związek z Kościołem i jego nauczaniem, co więcej w wielu krajach w tym w Polsce, uczelnie są powoływane przez struktury eklezjalne np. konferencje episkopatów krajowych lub zgromadzenia zakonne. O ich sukcesie na wielu kontynentach, również w krajach w większości niechrześcijańskich, stanowi doskonałe połączenie wysokiej jakości kształcenia i prowadzonych badań z odniesieniem do świata wartości. Żadna instytucja w naszym kręgu kulturowym nie ma tak dużego doświadczenia we wspieraniu rozwoju człowieka na poziomie indywidualnym i społecznym jak Kościół katolicki. KUL został utworzony przez Episkopat Polski cieszy się jego poparciem. Oprócz wymienionego aspektu formalnego należy podjąć szerszy wątek, wypełniający przestrzeń życia akademickiego. Po pierwsze prymat godności osoby ludzkiej w prowadzonych badaniach i refleksji naukowej. Podejmowanie pogłębionej refleksji nad problemami współczesnego świata w świetle Ewangelii i nauczania współczesnego Kościoła. Uzmysławia to kwestia związana z trudnościami współczesnych społeczeństw w zakresie posługiwania się zdobyczami cywilizacyjnymi, szczególnie postępami w genetyce, biotechnologii w świecie cyfryzacji. Rodzi się więc pytanie, czy można w aplikowaniu zdobyczy cywilizacyjnych odejść od świata aksjologii? Uczelnie katolickie, w tym KUL podejmują zadanie poszukiwania i proponowania odpowiedzi na najważniejsze pytania współczesnego świata.

Co zmieni się od przyszłego roku na KUL?

Istnieje potrzeba wzmocnienia misji Deo et Patriae (red. Bogu i Ojczyźnie), już podjąłem kroki w tym kierunku, zwracając się do Senatu KUL z prośbą o akceptację powołania prorektora ds. misji i strategii KUL. W ramach tego obszaru będą podejmowane różnorodne aktywności zarówno służące wzmacnianiu relacji z Kościołem katolickim w Polsce i na świecie, jak również działania ukierunkowane na kształtowanie nowoczesnych form patriotyzmu. Widzę jednocześnie potrzebę umacniania wartości duchowych w życiu akademickim.

Jakie doświadczenia z pracy w hospicjum będą wniesione do świata uniwersyteckiego?

- Zagadnienia hospicyjne towarzyszą mojej drodze naukowej od dwóch dekad, zarówno w refleksji teoretycznej w Katedrze Opieki Społecznej Paliatywnej i Hospicyjnej, jak również w zaangażowaniu w Hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie. Nie zamierzam rezygnować z pracy jako wolontariusz. Wolontariat hospicyjny to nie tylko bezinteresowna aktywność społeczna, ale przede wszystkim postawa życiowa, sposób na życie. Wiąże się z tym przybliżanie procesów wpisanych w naturę człowieka, a często współcześnie wypieranych z pola widzenia, takich jak cierpienie, umieranie, śmierć, żałoba, bliskość i szacunek dla osób w traumatycznych przeżyciach. Obecność, etos towarzyszenia to imiona miłości i są one bardzo oczekiwane szczególnie w sytuacjach kryzysowych. Św. Jan Paweł II pozostawił nam pewną wskazówkę: „Otrzymamy od Pana Boga to, co damy naszemu cierpiącemu bratu”. Znajdzie to odzwierciedlenie w uruchamianych kierunkach w zakresie ochrony zdrowia, np. pielęgniarstwo, na innych kierunkach studiów, w prowadzonych na uniwersytecie badaniach oraz w postawach pracowników i studentów.

Czy zostanie podtrzymana tradycja przesyłania listów do parafii z okazji świąt?

- Tradycja to pewna wartość w wielu obszarach naszego życia, również uniwersyteckiego. Listy z KUL mają swoje miejsce w życiu wspólnot wierzących, zarówno w wymiarze diecezjalnym jak i parafialnym, skąd wywodzą się nasi studenci i pracownicy. Cieszę się z możliwości listownego kontaktu z wiernymi w Polsce i poza jej granicami. Mam nadzieję, że do sprawdzonych form budowania wspólnoty dołączą jeszcze inne sposoby wzajemnych interakcji.

***

Ks. prof. dr hab. Mirosław Kalinowski jest prezbiterem archidiecezji warmińskiej, profesorem nauk teologicznych i nauczycielem akademickim. Zajmuje się teologią pastoralną, w szczególności problematyką opieki paliatywnej i hospicyjnej. W latach 2008-2016 był dziekanem Wydziału Teologii KUL. Pełnił funkcję przewodniczącego Kolegium Dziekanów Wydziałów Teologii w Polsce. Od lutego 2011 r. jest konsultorem Rady Naukowej Konferencji Episkopatu Polski.

Został wybrany 18 czerwca przez Senat KUL nowym rektorem uczelni. Swoją czteroletnią kadencję rozpocznie we wrześniu.

CZYTAJ DALEJ

Warszawa: Msza św. w 77. rocznicę krwawej niedzieli na Wołyniu

2020-07-11 14:57

[ TEMATY ]

Wołyń

twitter.com/archidiecezjawarszawska

Biskup Michał Janocha, biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej przewodniczył w katedrze polowej Mszy św. w intencji ofiar rzezi wołyńskiej. Dziś obchodzimy 77. rocznicę tzw. „krwawej niedzieli”, ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na polskich mieszkańcach Wołynia i Małopolski Wschodniej. Od 2016 r. dzień 11 lipca obchodzony jest jako Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Obywatelach II RP.

Przed rozpoczęciem Mszy św. pod tablicą upamiętniającą ofiary rzezi wołyńskiej, znajdującą się w przedsionku katedry, złożone zostały kwiaty. Ks. ppłk Mirosław Biernacki, kapelan środowiska 27 Dywizji Piechoty AK, powitał uczestników liturgii.

W homilii bp Janocha powiedział, że „krwawa niedziela” jest dniem, który symbolicznie przypomina o zbrodni dokonanej na Wołyniu. – Od tamtej niedzieli minęło 77 lat, z czego prawie 45 nie wolno było o tym mówić. Wszystko było skazane na niepamięć – mówił. Dodał, że dzisiaj wracamy do tamtych dni dzięki pamięci ocalonych z ludobójstwa rodzin wołyńskich, pracy historyków, archeologów i polityków.

Bp Janocha podkreślił, że kontekstem dla rzezi wołyńskiej są kilkusetletnie losy narodów polskiego i ukraińskiego, które często się przeplatały. – Warto wracać do tamtych czasów i my, i nasi bracia Ukraińcy wracają do nich, jak do swoich wspólnych korzeni – przekonywał.

Biskup pomocniczy archidiecezji warszawskiej podkreślił, że wolne państwa, jakimi są Polska i Ukraina powinny rozstrzygać bolesne kwestie sporne na drodze pokojowego dialogu. – Bardzo wiele nas łączy, odkrywamy to dziś z wielką mocą – powiedział.

Nawiązując do odczytanej Ewangelii, w której Jezus przekazuje uczniom modlitwę „Ojcze nasz”, powiedział, że dziś szczególnie powinny wybrzmieć jej słowa: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”. Przestrzegł przed trwaniem w „zapiekłym bólu” oraz przed „wymazywaniem pamięci” na temat ludobójstwa na Wołyniu. – Kościół mówi, że nie można zapominać o przeszłości, to jest korzeń bytu indywidualnego, społecznego i narodowego, ale pamiętając mamy przebaczać – zachęcał.

W uroczystości wzięli udział m.in. Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Adam Kwiatkowski, Antoni Macierewicz, marszałek senior Sejmu RP, Jan Józef Kasprzyk, Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, gen. dyw. Robert Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa, przedstawiciele środowisk kresowych, m. in. Anna Lewak prezes Okręgu Wołyńskiego Światowego Związku Żołnierzy AK, Szczepan Siekierko, prezes Stowarzyszenia Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, kombatanci i mieszkańcy Warszawy.

Eucharystię koncelebrowali kapelani Ordynariatu Polowego ks. ppłk Mirosław Biernacki, ks. ppor. Mateusz Korpak, wikariusz katedry polowej, a także duchowni związani ze środowiskami kresowymi i IPN, m.in. ks. Paweł Piotrowski, ks. Ireneusz Krużel oraz ks. Tomasz Trzaska.

W południe przed Grobem Nieznanego Żołnierza odbyła się uroczysta zmiana posterunku honorowego, a o godz. 13 na Skwerze Wołyńskim na Żoliborzu pod pomnikiem Ofiar Rzezi Wołyńskiej oraz 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty odbędą się dalsze uroczystości upamiętniające ofiary mordu.

11 lipca 1943 roku, w tzw. „krwawą niedzielę”, sotnie UPA i OUN przy udziale chłopów ukraińskich uzbrojonych w siekiery, widły, noże, w sposób skoordynowany zaatakowały ok. 100 polskich wsi, głównie w powiatach włodzimierskim i horochowskim. Polacy zgromadzeni w kościołach w czasie Mszy świętych byli otaczani i w bestialski sposób mordowani przez swoich sąsiadów. Zbrodnie na ludności polskiej trwały wiele dni. Nie był to pierwszy atak, jednak to właśnie w lipcu nastąpiło ich nasilenie. W tym czasie zamordowano ok. 10 tys. Polaków.

W latach 1942–1945 w wyniku działań ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło ok. 100 tys. Polaków. Kolejne kilkaset tysięcy zostało zmuszonych do wyjazdu. W akcjach odwetowych zginęło ok. 10-12 tys. Ukraińców.

22 lipca 2016 Sejm RP ustanowił 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Sejm oddał w niej hołd wszystkim obywatelom II Rzeczypospolitej zamordowanym przez ukraińskich nacjonalistów w latach 1943–1945.

CZYTAJ DALEJ

Takim go zapamiętam…

2020-07-11 22:24

Maria Fortuna- Sudor

W poniedziałek 6 lipca br., w wieku 69 lat, zmarł Zbigniew Kruk - Strzeboński, były działacz „Solidarności” (także struktur podziemnych), internowany w stanie wojennym, związany z Duszpasterstwem Ludzi Pracy – tzw. Kamieniołomem przy kościele św. Józefa w Podgórzu, odznaczony m.in. Krzyżem Wolności i Solidarności (2017), członek Stowarzyszenia Sieć Solidarności.

W stanie wojennym Zbigniew Strzeboński- Kruk został internowany – więziony w ZK w Załężu. Nawet tam protestował przeciwko złemu traktowaniu więźniów, brał udział w głodówkach, nie pozwolił sobie odebrać pamiątkowego krzyża, za co otrzymał dodatkową karę więzienia. Po wyjściu na wolność, 24 lipca 1982 r. pozostawał bez pracy. W końcu dzięki pomocy ks. K. Jancarza, został zatrudniony w Zakładzie Pszczelnictwa AR w Krakowie. W kolejnych latach był prześladowany, co przejawiało się m.in. zwalnianiem z pracy lub zmuszaniem do odejścia z niej. W latach 1982 – 1989 był współinicjatorem i współorganizatorem powstania grupy duszpasterstwa ludzi pracy przy parafii św. Józefa w Krakowie Podgórzu. Był to Zespół Apostolstwa Świeckich – tzw. Kamieniołom.

Pana Zbigniewa poznałam przy okazji pisania artykułu, w którym opowiedział on o wprowadzaniu stanu wojennego w Krakowie. W 2014 roku, przybliżając naszym czytelnikom postać Polaka- patrioty, napisałam m.in. : „Do grona osób, na los których tamten czas ( stan wojenny- przyp. red.) wpłynął w sposób szczególny, należy Zbigniew Kruk-Strzeboński. W latach 70. i na początku 80. asystent w Biurze Projektów Przemysłu Skórzanego Biproskór, gdzie zorganizował Komitet Założycielski „Solidarności”, a później pracownik MKZ Małopolska. Dziś człowiek schorowany, nadal jednak aktywny, zatroskany o los Polski, o jej teraźniejszość i przyszłość.”

I takim go zapamiętam. Otwartym na ludzi, szczerym, uważnie obserwującym otaczający świat. Gdy przy okazji spotkania zapytałam, czy po raz kolejny zdecydowałby się tak angażować w walkę z komunistyczną władzą PRL- u , gdyby znał, jakie będą losy tamtej Solidarności, zapewnił bez chwili namysłu: „No pewnie, że tak!” Wtedy też stwierdził: „…obserwuję świat, zmiany, które zachodzą, i jestem przekonany, że drugiej takiej „Solidarności” jak tej w latach 80. XX wieku, już nie będzie. Nie ta sytuacja, nie ten układ, nie tacy ludzie…”

Kilka lat później ktoś zapytał mnie, czy nie znam człowieka, którego warto by wytypować do konkretnej nagrody - nie pamiętam już dokładnie, o jaką nagrodę chodziło, ale uważałam, że pan Zbigniew jest idealnym kandydatem, więc opowiedziałam o nim, o jego roli w „Solidarności” i podałam numer telefonu do niego. Po pewnym czasie dowiedziałam się, że gdy usłyszał propozycję, najpierw był nią zaskoczony, a potem stwierdził, że on nie robił tego dla nagród czy uznania. I prosił, aby tak pozostało…

Śp. Zbigniew Kruk – Strzeboński zostanie pochowany na cmentarzu w Grębałowie. Pogrzeb odbędzie się w najbliższy poniedziałek 13 lipca 2020 r. (godz. 13.40).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję