Reklama

Kościół

Sakrament pokuty jest szczególnym darem Bożego Miłosierdzia

Sakrament pokuty jest szczególnym darem Bożego Miłosierdzia - pisze biskup Henryk Tomasik w liście pasterskim na Wielki Post. Ordynariusz radomski przypomina, że najważniejszym warunkiem sakramentu pokuty jest żal za grzechy. W liście czytamy, że "sakrament ten daje człowiekowi szansę całkowitej odnowy serca".

[ TEMATY ]

spowiedź

pokuta

Bp Henryk Tomasik

diibdiib1/pixabay.com

- Ważne jest jednak dobre przygotowanie i spełnienie wszystkich warunków sakramentu pokuty. My, duszpasterze, bolejemy nad takim widokiem: bezpośrednio z ulicy przychodzi osoba do konfesjonału bez modlitwy i przygotowania. Natychmiast po spowiedzi odchodzi i - bez chwili dziękczynienia - wychodzi z kościoła. Konieczne jest naprawdę poważne potraktowanie tego sakramentu - apeluje biskup.

Bp Tomasik przypomina, że przy grzechach ciężkich trzeba określić ilość tych wykroczeń. - Grzechem ciężkim jest np. zdrada małżeńska, opuszczanie niedzielnej lub świątecznej Mszy Świętej bez uzasadnionej przyczyny, oszczerstwo polegające na przypisaniu drugiej osobie poważnego zła, którego ona nie popełniła, duża krzywda materialna wyrządzona drugiemu człowiekowi - pisze ordynariusz radomski.

Poniżej prezentujemy w całości List Pasterski na I Niedzielę Wielkiego Postu 2019 roku "Sakrament Pokuty – darem Bożego Miłosierdzia"

Reklama

Ewangelia I Niedzieli Wielkiego Postu ukazuje nam Chrystusa, który zwyciężył szatana i uczy nas, jak pokonywać pokusę oddalającą człowieka od Pana Boga. Chrystus podaje nam dzisiaj trzy ważne zasady życia moralnego: „Nie samym chlebem żyje człowiek” (Łk 4,4), „Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”(Łk 4,8), „Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego” (Łk 4,12).

Natchniony autor I Czytania wprowadza nas w tajemnicę wyzwolenia człowieka przez Pana Boga z kraju niewoli - którym był Egipt – do nowej rzeczywistości obfitującej w dary Stwórcy: „Pan usłyszał nasze wołanie, wejrzał na naszą nędzę, nasz trud i nasze uciemiężenie. Wyprowadził nas Pan z Egiptu mocną ręką i wyciągniętym ramieniem wśród wielkiej grozy, znaków i cudów” (Pwt 26,7-8).

Jezus Chrystus objawia miłosierdzie Ojca Niebieskiego i kontynuuje misję wyzwalania człowieka. „Umiłowawszy swoich do końca ich umiłował” (J 13,1) i oddał swoje życie za zbawienie świata. Jednak nie zbawi nas bez naszej zgody. Bardzo prosto mówi o tym Św. Augustyn: „Pan Bóg stworzył ciebie bez ciebie, nie zbawi jednak ciebie bez ciebie”. Konieczne jest nasze świadome przyjęcie Bożej propozycji i odważna współpraca z Bożą łaską: „Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej do zbawienia” (Rz 10,9-10) – mówi do nas dzisiaj Święty Paweł w II Czytaniu.

Reklama

Wielki Post to czas pogłębionej refleksji o Miłosiernym Bogu i potrzebie przemiany naszego życia. Otwieramy nasze umysły i serca, aby sam Bóg kształtował nas samych i nasze życie. Służą temu w szczególny sposób rekolekcje wielkopostne. Za ich zorganizowanie wyrażam wdzięczność wszystkim duszpasterzom. Dziękuję rekolekcjonistom za przybliżanie wiernym Bożego słowa i ukazywanie zasad prawdziwego życia chrześcijańskiego. Szczególnie pragnę podziękować spowiednikom za ofiarną posługę w konfesjonale.

Zachęcam Was, Drodzy Siostry i Bracia, do dobrego korzystania z tej łaski, którą są rekolekcje. Zapraszam do licznego uczestnictwa w nabożeństwach Drogi Krzyżowej oraz Gorzkich Żali. Rozważanie Męki Pańskiej pomaga nam głębiej przeżywać prawdę o miłości Boga do człowieka. Wielki Post jest czasem odkrywania niezwykle ważnej prawdy: „Bóg mnie kocha i na tę miłość pragnę odpowiedzieć moją miłością”.

Bardzo proszę rodziców o to, aby w duchu odpowiedzialności za chrześcijańskie wychowanie zatroszczyli się o dobry udział dzieci i młodzieży w rekolekcjach. Jednocześnie dziękuję katechetom i nauczycielom za pomoc w ich przeprowadzeniu.

Jezus Chrystus wzywa nas wszystkich: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Zbawiciel świata, zatroskany o zbawienie człowieka, ustanowił Sakrament Pokuty.

W dniu Zmartwychwstania przyszedł Chrystus do Apostołów i obdarował ich nową misją: „«Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane» (J 20, 21-23). Sakrament Pokuty, obok Sakramentu Namaszczenia Chorych, zaliczany jest do Sakramentów Uzdrowienia. „Nazywa się go sakramentem nawrócenia … sakramentem pokuty … sakramentem spowiedzi … sakramentem przebaczenia … sakramentem pojednania” – uczy nas Katechizm Kościoła Katolickiego (1423,1424).

Sakrament Pokuty jest szczególnym darem Bożego Miłosierdzia. Sakrament ten daje człowiekowi szansę całkowitej odnowy serca. Po dobrze przygotowanym i przyjętym Sakramencie Pokuty dusza człowieka staje się tak czysta, jak dusza dziecka bezpośrednio po Chrzcie Świętym.

Ważne jest jednak dobre przygotowanie i spełnienie wszystkich warunków Sakramentu Pokuty. My, duszpasterze, bolejemy nad takim widokiem: Bezpośrednio z ulicy przychodzi osoba do konfesjonału bez modlitwy i przygotowania. Natychmiast po spowiedzi odchodzi i - bez chwili dziękczynienia - wychodzi z kościoła. Konieczne jest naprawdę poważne potraktowanie tego Sakramentu.

Przed przystąpieniem do Sakramentu Pokuty potrzebna jest modlitwa o dar dobrej spowiedzi i pomoc w spełnieniu wszystkich warunków Sakramentu Pokuty. Niezmienna jest nauka Kościoła, która określa warunki, jakie powinien spełnić chrześcijanin, aby uzyskany sakrament był ważny i przynosił korzyści dla jego duszy. Tymi warunkami są:

a. Rachunek sumienia.

b. Żal za grzechy.

c. Mocne postanowienie poprawy.

d. Szczera spowiedź.

e. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

Rachunek sumienia to refleksja nad tym, co dobrego czynimy w naszym życiu, jakie dobro zaniedbaliśmy, a jakie zło popełniliśmy słowem, czynem lub postawą. Podczas rachunku sumienia zastanawiamy się nad tym, czy dochowaliśmy wierności Panu Bogu postępując zgodnie z Jego przykazaniami. Stawiamy sobie pytanie o naszą wierność przyjętym zobowiązaniom. Oceniamy poziom naszej miłości Boga i człowieka. Dobry rachunek sumienia rozpoczyna się wówczas, gdy w ciszy przeżyjemy prawdę o wielkości i świętości Pana Boga oraz Jego miłości do człowieka.

Najważniejszym warunkiem Sakramentu pokuty jest żal za grzechy. Jest to „ból duszy i znienawidzenie popełnionego grzechu z postanowieniem niegrzeszenia w przyszłości” – uczy nas Katechizm Kościoła Katolickiego (1451). Żal za grzechy ma charakter niedoskonały wówczas, gdy wypływa z lęku przed karą doczesną lub wieczną. Doskonały żal za grzechy rodzi się z miłości do Pana Boga. Święty Franciszek, który był bardzo pogodnym człowiekiem, niekiedy płakał. Na pytanie o przyczynę płaczu odpowiadał: „Bo Miłość nie jest kochana”. To wzór żalu z miłości do Pana Boga.

Wzorem takiego żalu jest modlitwa Dawida, który, świadomy swoich wykroczeń, błagał Pana Boga: „Zmiłuj się nade mną, Boże, w swojej łaskawości,

w ogromie swego miłosierdzia wymaż moją nieprawość!

Obmyj mnie zupełnie z mojej winy

i oczyść mnie z grzechu mojego!

Uznaję bowiem moją nieprawość,

a grzech mój jest zawsze przede mną.

Tylko przeciw Tobie zgrzeszyłem

i uczyniłem, co złe jest przed Tobą” (Ps 51[50], 3-6).

Bardzo ciekawym symbolem żalu doskonałego jest postawa M. K. Gandhiego wobec swego ojca. Jako młody chłopiec dokonał kradzieży, aby spłacić młodzieńcze długi. Potem przyszła refleksja. W swojej autobiografii napisał: „Przysiągłem, że nigdy więcej nic nie ukradnę, poza tym postanowiłem, że przyznam się ojcu do wszystkiego. Nie miałem jednak odwagi przemówić do niego - nie dlatego, abym się bał, że mnie zbije. Nie przypominam sobie, by ojciec kiedykolwiek uderzył które z dzieci. Powstrzymywała mnie obawa, przed bólem, jaki mogę mu sprawić. … Spisałem wszystko na świstku papieru i sam mu go podałem. Nie tylko przyznałem się do winy, lecz prosiłem o wymierzenie mi odpowiedniej kary za nią, a skończyłem, zaklinając ojca, by za moje przewinienie nie nałożył kary na siebie. Jednocześnie przysiągłem, że nigdy więcej nie popełnię żadnej kradzieży.

…Wręczyłem mu kartkę i usiadłem naprzeciw niego. Ojciec przeczytał, a po policzkach spłynęły mu perliste łzy, które spadły na papier i zamoczyły go. Ojciec przymknął oczy; rozmyślał ściskając w ręce kartkę. Następnie usiadł na łóżku, by jeszcze raz ją przeczytać, i znów położył się. Mnie również łzy ciekły po twarzy. Widziałem, jak ojciec cierpi. …Bo szczere przyznanie się do winy, któremu towarzyszy obietnica, iż nigdy więcej nie popełni się czegoś podobnego, jeżeli się ją składa komuś, kto ma prawo ją przyjąć, jest najczystsza formą skruchy” (M.K. Gandhi, Autobiografia, Warszawa 1969, s. 42-43).

To, co przeżył Gandhi wobec rodzonego ojca jest pięknym symbolem żalu doskonałego.

Żal doskonały jest tak ważny, że w chwilach niebezpieczeństwa śmierci przy braku spowiednika zastępuje cały Sakrament Pokuty.

Z prawdziwego żalu za grzechy wynika mocne postanowienie poprawy. Jest to decyzja zerwania z grzechem i podjęcie wysiłku pracy nad sobą, aby być bardziej wiernym Chrystusowi.

Szczera spowiedź – to kolejny warunek dobrze przeżytego Sakramentu Pokuty. Szczerą spowiedź rozpoczynamy pozdrowieniem Jezusa Chrystusa: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”. Wykonujemy znak Krzyża: „W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego”. Określamy swój stan (osoba wolna, zamężna, wiek) oraz czas który minął od ostatniej spowiedzi. Informujemy o wypełnieniu wyznaczonej pokuty. Następnie wyznajemy nasze winy. Przy grzechach ciężkich określamy ilość tych wykroczeń. Grzechem ciężkim jest np. zdrada małżeńska, opuszczanie niedzielnej lub świątecznej Mszy Świętej bez uzasadnionej przyczyny, oszczerstwo polegające na przypisaniu drugiej osobie poważnego zła, którego ona nie popełniła, duża krzywda materialna wyrządzona drugiemu człowiekowi.

Ogromną pomocą w przygotowaniu rachunku sumienia i szczerej spowiedzi jest modlitewnik. Nie rezygnujmy z niego przygotowując się do Sakramentu Pokuty. Pamiętajmy: nasze winy wyznajemy Panu Bogu. Spowiednik jest tylko narzędziem w rękach Chrystusa. Spowiednika obowiązuje tak wielka tajemnica, że nie może zdradzić treści spowiedzi nawet wówczas, gdyby groziła mu śmierć. Są jednak takie sytuacje, gdy spowiednik nie ma prawa udzielić rozgrzeszenia. Zależy to nie od jego woli. Wynika to z nauki Kościoła. Niektóre grzechy są zastrzeżone Stolicy Apostolskiej. Wówczas, wspólnie ze spowiednikiem, szukamy rozwiązania trudnych problemów.

Po uzyskaniu rozgrzeszenia nie zapominajmy o dziękczynieniu, które złożymy Panu Bogu za ten Sakrament, za Boże Miłosierdzie i Ofiarę Chrystusa. Pomocą może być dla nas modlitewnik dostosowany do poziomu naszego życia religijnego.

Po dobrej spowiedzi pozostaje nam zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu. Minimum tego zadośćuczynienia – to wykonanie pokuty wyznaczonej przez spowiednika. To także obowiązek naprawienia krzywdy wyrządzonej człowiekowi, np. odwołanie oszczerstwa, oddanie należności, wynagrodzenie za szkodę materialną. Zadośćuczynieniem jest także modlitwa, dobre czyny, nowe znaki naszej wierności Panu Bogu, a także trudne sytuacje i doświadczenia życiowe przyjęte w duchu wynagrodzenia.

Sakrament Pokuty jest wielkim darem Miłosierdzia Bożego. Z wiarą i wdzięcznością przyjmijmy ten dar. Wykorzystajmy dobrze czas rekolekcji. Nie odkładajmy spowiedzi na ostatnie godziny przed świętami.

Do każdego pokutującego chrześcijanina, który wypełnił wszystkie warunki Sakramentu Pokuty Chrystus mówi tak, jak do osób ukazywanych przez Ewangelię: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy” (Mk 2,5); „Twoje grzechy są odpuszczone … Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” (Łk 7,50; „I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” ( J 8,11).

2019-03-08 17:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Tomasik: w sercach ludzi, którzy podpalają lasy, jest dużo zła

[ TEMATY ]

pożar

Bp Henryk Tomasik

lasy

twitter.com/hashtag/bushfi re

W sercach ludzi, którzy podpalają lasy jest dużo zła – powiedział biskup Henryk Tomasik. Gaszenie pożarów lasów i traw stało się ostatnio codziennością dla strażaków i leśników. Tylko na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w tym roku doszło do 72 pożarów.

Pożary lasów w województwie mazowieckim można liczyć w setkach, a traw w tysiącach. W większości przypadków przyczyną były podpalenia.

Bp Henryk Tomasik uważa, że podpalacze nie słuchają kazań, nie uczestniczą w Eucharystii i nie reagują na apele.

- Przypuszczam, że osoby, które podpalają lasy nie słuchają kazania, nie uczestniczą we mszy świętej. Myślę, że nie słuchają naszych dialogów i naszych rozmów. Jest problem dotarcia do tych osób. W sercach ludzi, którzy dokonują czegoś takiego jest dużo zła – mówił bp Henryk Tomasik w audycji „Kwadrans dla Pasterza” na antenie Radia Plus Radom.

Biskup radomski podkreśla, że to nie tylko straty związane z roślinnością czy zwierzętami. Zdarza się, że w pożarach lasów i traw giną ludzie.

- Mamy już ofiary – kilku strażaków rannych w tym roku. Poprzednio mieliśmy wypadek śmiertelny przy gaszeniu w naszym regionie. Jeden ze strażaków zginął podczas ratowania lasów i łąk – mówi ksiądz biskup.

Bp Tomasik zwraca się do osób, które słuchają apeli, żeby wpłynęły na podpalaczy – jeśli takich znają.

- Pozostaje nam wielka modlitwa o nawrócenie tych ludzi, ale także zachęta, aby osoby, które mogą wpłynąć na tych, którzy popełniają takie czyny, spróbowały przemówić do ich umysłów i serc. Ważne, żebyśmy mieli oczy otwarte i pomagali sobie nawzajem, aby nie popełniać zła – apeluje biskup.

Ordynariusz radomski odpowiedział również na apel abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. W specjalnym komunikacie pasterz Kościoła radomskiego prosi duszpasterzy o włączenie do modlitwy wiernych, w Mszach Świętych celebrowanych w niedziele i dni powszednie, intencji z prośbą o deszcz, a także o skierowanie do wiernych prośby, aby w indywidualnych modlitwach zanosili do Pana Boga tę intencję.

Księża otrzymali również specjalne pozwolenie, by w Mszach św. w dni powszednie okresu Wielkanocy, zamiast kolekty z dnia, mogli odmawiać specjalną kolektę "o deszcz". - Pomóżmy w ten sposób naszym rolnikom. Już za kilka dni rozpoczną się nabożeństwa majowe. Bardzo proszę, abyśmy także podczas tej modlitwy dołączali modlitwę o deszcz - powiedział bp Tomasik.

CZYTAJ DALEJ

Czy Matka Speranza przewidziała wybór Karola Wojtyły na papieża?

2020-07-01 13:16

[ TEMATY ]

błogosławieni

rafael.pl

Czy Matka Speranza, mało znana w Polsce hiszpańska mistyczka, przewidziała wybór Karola Wojtyły na papieża? Czy 13 maja 1981 roku pomogła ocalić Jana Pawła II?

Czy to ona przyczyniła się do wyniesienia na ołtarze siostry Faustyny Kowalskiej?

Czy wyprosiła dla poległych pod Monte Cassino polskich żołnierzy łaskę nieba?

Czy wreszcie to prawda, że ta niepozorna, skromna i zawsze uśmiechnięta zakonnica posiadała dar bilokacji, stygmatów, wglądu w ludzkie serca i kontaktu z duszami czyśćcowymi?

Na te intrygujące pytania twierdząco – bez cienia wahania – odpowiada biograf bł. Speranzy Jose Maria Zavala, znany już w Polsce dzięki wyreżyserowanemu przez siebie filmowi „Tajemnica ojca Pio”.

Matka Speranza pochodziła z Hiszpanii, ale większość życia spędziła we Włoszech. Dziełem jej życia było głoszenie orędzia Bożego Miłosierdzia. Założyła Zgromadzenia Sióstr i Synów Miłości Miłosiernej oraz doprowadziła do powstania Sanktuarium Miłości Miłosiernej w Collevalenzie. Ale to, co czyni ją wyjątkową, są liczne dary mistyczne, które otrzymała od Boga. Dość powiedzieć, że przyjaźniła się z Ojcem Pio, tyle że ich spotkania odbywały się... dzięki darowi bilokacji obydwojga mistyków.

W 1964 roku doszło do spotkania Matki Speranzy z Karolem Wojtyłą. Był to czas, gdy biskup z Krakowa zmagał się z odmową Świętego Oficjum co do uznania zgodności z nauką Kościoła „Dzienniczka” siostry Faustyny i rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego tej krakowskiej zakonnicy. Ale Matka Speranza, dzięki mistycznym darom, wiedziała więcej. Wskazała przyszłemu papieżowi, by jeszcze raz przyjrzano się tłumaczeniu „Dzienniczka”, sugerując, że wkradły się tam błędy. Biskup Wojtyła skorzystał z rad zakonnicy. Jak się okazało, to był przełom w zatwierdzeniu „Dzienniczka” i rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego siostry Faustyny.Kilka miesięcy po tym spotkaniu Matka Speranza wyraziła przekonanie, że krakowski biskup wróci do Collevalenzy jako... papież.

U Matki Speranzy bywał też kard. Wyszyński. W 1963 roku ofiarował jej obrazek Matki Bożej Częstochowskiej, który już na zawsze zawisł na ścianie jej celi.

13 maja 1981 roku już o drugiej w nocy Matka Speranza doznała potężnego ataku bólu połączonego z silnym krwotokiem. Maria Isabel Matazarro, dokumentalistka twierdzi, że : „Nie ma wątpliwości, że Matka Speranza wiedziała wcześniej, co się wydarzy i że Jan Paweł II po zamachu straci mnóstwo krwi, co zagrozi jego życiu. Mistyczka przyjęła zatem tę formę cierpienia, ofiarowując je w intencji uratowania Ojca Świętego. Wydaje się, że sam papież również wiedział, co w dniu zamachu wydarzyło się w Collevalenzie. Na miejsce swojego dziękczynienia Bogu po uratowaniu życia wybrał bowiem właśnie Sanktuarium Miłości Miłosiernej, gdzie spotkał po raz drugi Matkę Speranzę.”

Matka Speranza zmarła 8 lutego 1983 roku. Jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II rozpoczął się proces wyniesienia jej na ołtarze. Błogosławioną została ogłoszona w 2014 roku. Świadectwa tysięcy cudów wypraszanych przez nią tak za życia, jak i po jej śmierci sprawiają, że rzesze wiernych otaczają błogosławioną szczególną miłością i za jej pośrednictwem szturmują niebo. Także wielu Polaków otacza niezwykłym kultem błogosławioną Speranzę, jak również pielgrzymuje do sanktuarium i cudownego źródełka w Collevalenzie, zwanym przez pielgrzymów „małym Lourdes”.

Pełna biografia bł. Matki Speranzy właśnie ukazała się w Polsce nakładem Domu Wydawniczego „Rafael”, pod patronatem "Niedzieli". Więcej: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Ewangelizacja w Beskidach w zmienionej formie. Pierwszy szczyt już w najbliższą sobotę

2020-07-02 10:30

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

ewangelizacja

franciszkanie

Beskidy

Monika Jaworska

Wielka Racza jest jednym ze szczytów wyznaczonych w ramach Ewangelizacji w Beskidach.

Sytuacja epidemiczna związana z zagrożeniem zakażeniem koronawirusem COVID-19 spowodowała również zmiany w organizacji tegorocznej już 8. edycji Ewangelizacji w Beskidach.To popularne wśród miłośników górskich wędrówek przedsięwzięcie w tym roku będzie miało nieco inny charakter.

Wzorem ubiegłych lat organizatorzy wyznaczyli 8 szczytów na cztery soboty lipca i pierwsze cztery soboty sierpnia:

04.07.2020 Barania Góra – "Źródło"

11.07.2020 Leskowiec – "Zdumienie"

18.07.2020 Wielka Czantoria – " Rozmowa ojca z synem"

25.07.2020 Pilsko – "Praca"

01.08.2020 Mędralowa – "Obraz i podobieństwo"

08.08.2020 Polica – "Sąd"

15.08.2020 Romanka – "Posłowie"

22.08.2020 Wielka Racza – "Bóg przymierza"

Ewangelizacja przebiega pod hasłem: „Z Janem Pawłem II zdobywamy szczyty”. Dlatego takie hasło, ponieważ w 2020 r. przypadają ważne rocznice papieskie, a oprócz tego Karol Wojtyła był miłośnikiem gór i przeszedł niejeden szlak. Hasła dla poszczególnych szczytów organizatorzy zaczerpnęli z „Tryptyku Rzymskiego”.

Co będzie innego? W związku z sytuacją epidemiczną w tym roku nie będą celebrowane Msze św. o godz. 12 na szczytach. W zamian za to w każdą sobotę o godz.11.00 będzie transmitowana Msza św. z sanktuarium w Rychwałdzie na Facebooku i YouTube – można więc na wybranym przez siebie szczycie łączyć się w modlitwie z franciszkanami z Rychwałdu.

Jeśli na szczycie spotkasz innego uczestnika ewangelizacji powiedz mu: „Dobrze, że Jesteś” i ciesz się jego obecnością – zachęcają organizatorzy.

Tym razem na szczycie, a nie przy schronisku, w godzinach od 11.00 do 13.00 będzie czekała grupa osób ze wspólnoty. Będziemy wbijać pieczątkę do Książeczek Górskiego Ewangelizatora oraz wręczać bilecik z cytatem z Tryptyku Jana Pawła II. Na tym bileciku na każdej górze będą zaznaczone jedna lub dwie litery, z których po 8 górach (będzie 12 liter) należy ułożyć hasło, którego szablon będzie umieszczony na każdym bileciku. Hasło należy przesłać do Franciszkańskiego Domu Formacyjno-Edukacyjnego w Rychwałdzie do recepcji, telefonicznie lub mailem. Dla tych, którzy prawidłowo ułożą hasło przewidziane są nagrody – dopowiada Stefan Targosz, który wraz z małżonką koordynuje Ewangelizację.

Pomysł zrodził się kilka lat temu u oo. franciszkanów w Rychwałdzie na czele z kustoszem tutejszego sanktuarium maryjnego o. Bogdanem Kocańdą OFMConv. – Akcją Ewangelizacji w Beskidach chcemy odpowiedzieć Bogu na wezwanie głoszenia Dobrej Nowiny. I tak, zdobywając górskie szczyty, chcemy zdobywać i zapalać ogień miłości Bożej w sercu bliźniego – mówią franciszkanie. W przygotowania wydarzenia rokrocznie włączają się wspólnoty z Rychwałdu oraz wspólnoty z innych parafii z terenu diecezji bielsko-żywieckiej i spoza niej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję