Reklama

Kościół

Homilia abp. Marka Jędraszewskiego wygłoszona podczas sakry biskupiej ks. prof. Janusza Mastalskiego

Pierwszy rozdział Ewangelii św. Jana zaczyna się uroczystymi, pełnymi niezwykłego majestatu słowami, które odnoszą się do życia samej Trójcy Przenajświętszej. Mówią one o zrodzeniu Boskiego Logosu: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga” (J 1, 1-2a). To właśnie dzięki Słowu, przez które „wszystko się stało”, zaistniał wszechświat, a w nim po upływie milionów lat zaczęły się dzie-je ludzkości. W dziejach tych niezmiernie ważną rolę odegrał św. Jan Chrzciciel, który wprawdzie „nie był światłością, ale [był posłanym], aby zaświadczyć o Światłości” (J 1, 8). Jednak prawdziwy i radykalny przełom dokonał się w nich dzięki cudowi Wcielenia. Kiedy bowiem „nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty” (Ga 4, 4). Wtedy to Odwieczne „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14). Od tego wy-darzenia lata historii ludzkiej liczą się według zasady „przed” lub „po” narodzeniu Chrystusa, albo też na lata „przed naszą erą” lub „naszej ery”, gdzie znowu punktem ich przełomu jest także narodzenie Bożego Syna. Nasza era jest erą znaczoną Jego błogosławioną w nich obec-nością.

W swym „Prologu” św. Jan Apostoł opisał także reakcje ludzi na obecność pośród nich Boga-Człowieka. Oto, z jednej strony, Jednorodzony Syn Boży, Boskie Słowo, wprawdzie „przyszło do swojej własności, jednakże swoi Go nie przyjęli” (J 1, 11). Z drugiej jednak stro-ny znaleźli się także i ci, „którzy Je przyjęli”. To właśnie im „dało [Ono] moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili” (J 1, 12-13).

Jest rzeczą znamienną, że dla św. Jana tymi ludźmi, którzy prawdziwie „z Boga się na-rodzili”, są w pierwszej kolejności Apostołowie. Stąd zaraz po „Prologu” w tym samym pierwszym rozdziale swej Ewangelii opisuje on powołanie i wybór pięciu z nich: siebie same-go, Andrzeja, Piotra, Filipa i Natanaela. Poprzedziło je osobiste doświadczenie przez nich Je-zusa Chrystusa. Zaczęło się ono od pytania, jakie Jan i Andrzej postawili Jezusowi: „«Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» (J 1, 38). Odpowiedział im: «Chodźcie, a zoba-czycie» (J 1, 39a). Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego”. Ta chwila musiała być dla nich tak ważna i tak decydująca, że Jan ją doskonale zapamiętał: „Było to około godziny dziesiątej” – po wielu latach przekazał on w swojej Ewangelii ten właśnie szczegół (J 1, 39c). Równocześnie łączyło się z tym ich głębokie przekonanie, że tego rodzaju doświadczenie bliskości Chrystusa musi stać się udziałem również innych osób. Dlatego też wobec początkowych wątpliwości, jakie żywił Natanael odnośnie do Jezusa z Nazaretu, Filip powiedział do niego krótko i zdecydowanie: „Chodź i zobacz!” (J 1, 46).

Reklama

Doświadczenie bliskości Chrystusa doprowadziło Apostołów do wyznania przez nich swej w Niego wiary. Andrzej powiedział bowiem do Piotra: „«Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa” (J 1, 41). Niewiele później Filip stwierdził wobec Natanaela: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa z Nazaretu” (J 1, 45). Andrzej i Filip zaświadczyli o swej wierze wobec innych ludzi – wobec Piotra i Natanaela. Natomiast Natanael wyznał swą wiarę, zwracając się wprost do Jezusa: „«Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela” (J 1, 49), co po jakimś czasie, tym razem już nie u ujścia Jordanu, lecz u jego źródeł, powtórzy sam Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (Mt 16, 16).

Drogi Księże Biskupie Nominacie Januszu!

Za chwilę, prawie dwa tysiące lat po tych ewangelijnych wydarzeniach, ma się w od-niesieniu do ciebie przedłużyć historia Apostołów. W życiu świętego, katolickiego i apostol-skiego Kościoła ma zatem znaleźć swój nowy etap historia tych ludzi, którzy w swej wierze nie tylko jako pierwsi przyjęli Boski Logos, Przedwieczne Słowo Ojca, ale którzy z przedziw-ną mocą daną im przez Ducha Świętego tę wiarę głosili całemu światu, nauczając wszystkie narody (por. Mt 28, 19). Ponieważ ich wiara stała się wiarą całego Kościoła, dlatego też stali się oni jego fundamentem. Dzisiejsze wydarzenie sięga więc, z jednej strony, samych począt-ków Kościoła, z drugiej natomiast strony odnosi się do jego przyszłości. Swoją wiarą i swoim świadectwem wiary masz bowiem, Drogi Księże Biskupie Nominacie, dalej budować Chry-stusowy Kościół, który – wedle słów św. Piotra – jest wznoszony „jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, przyjemnych Bogu przez Je-zusa Chrystusa” (1 P 2, 5).

Reklama

Jest to szczególna chwila, w której zapewne z wdzięcznością wspominasz tych wszystkich, których Pan Bóg w swej Opatrzności postawił na twojej dotychczasowej drodze życia i dzięki którym mogłeś doświadczyć i poznać Chrystusa i Jego Dobrą Nowinę: swoich Rodziców, wychowawców w wierze, zarówno kapłanów, jak i osoby świeckie, przewodni-ków do kapłaństwa w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej, a po-tem kolejnych duchowych mistrzów i świadków wiary, w tym kardynała Franciszka Machar-skiego, z rąk którego w dniu 21 maja 1989 roku w tej prastarej Katedrze wawelskiej przyjąłeś święcenia kapłańskie. Dzisiaj wdzięczna pamięć o nich wszystkich staje się dla ciebie wielkim zobowiązaniem, aby otrzymany od nich i dzięki nim skarb wiary przekazywać nowym pokole-niom, składającym się na wielkie dzieje Kościoła. Stąd też wypływa ogromna waga dwóch pytań, jakie za chwilę postawię tobie w imieniu Kościoła: „Czy chcesz wiernie i nieustannie głosić Ewangelię Chrystusa?” i „Czy chcesz zachować czysty i nienaruszony skarb wiary, któ-ry zgodnie z tradycją od czasów apostolskich zawsze i wszędzie strzeżony jest w Kościele?”.

Jest to dla świata, pogrążonego w ciemnościach i będącego cienistą krainą śmierci (por. Mt 4, 16), Ewangelia światłości, miłości i prawdy. Jest to Ewangelia o Bogu, który jest Oso-bową Światłością, Miłością i Prawdą. Jego to mamy nieustannie głosić „w porę i nie w porę” (por. 2 Tym 4, 2) światu, który – jak często tego z bólem doświadczamy – za wszelką cenę chce żyć, tak jakby Boga w ogóle nie było. Co więcej, zdarza się, że w obliczu świadectwa chrześcijan sięga on wręcz po agresję wobec nich i ucieka się do ich prześladowań. Już św. Jan próbował zmierzyć się z tym problemem i go wyjaśnić. „Nie dziwcie się, bracia – pisał w swym Pierwszym Liście – jeśli świat was nienawidzi. My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do życia, bo miłujemy braci, kto zaś nie miłuje, trwa w śmierci” (1 J 3, 13-14). To Chrystus swoim ziemskim życiem wyznaczył tę drogę. To On, zmartwychwstając, jako pierwszy przeszedł ze śmierci do życia. W tym Jego Przejściu, w Jego Passze, objawiła się Jego nieskończona miłość do nas. Więcej jeszcze, ukazał się jej najbardziej głęboki przejaw – miłość jako ofiara z siebie dla innych i za innych. „Po tym poznaliśmy miłość, że On oddał za nas życie swoje” – pisał dalej św. Jan (1 J 3, 16a). Równocześnie wskazał, jaki powinien wyglądać kształt chrześcijań-skiej miłości: „My także winniśmy oddać życie za braci” (1 J 3, 16b). To sprawia, że miłość nie jest ani pięknoduchostwem ani też pustosłowiem. Niekiedy staje się bowiem prawdziwie hero-icznym wypełnieniem zachęty ucznia, którego Jezus najbardziej spośród wszystkich Aposto-łów umiłował: „Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą!” (1 J 3, 18).

Taka też miłość, urzeczywistniana na co dzień poprzez czyn i prawdę, musi być fun-damentem i zarazem głównym przejawem zatroskania każdego biskupa o zbawienie powie-rzonych mu przez Chrystusa ludzkich dusz. Dlatego też za chwilę postawię tobie, Drogi Księ-że Biskupie Nominacie, kolejne, niezmiernie ważne pytanie: „Czy jako dobry pasterz chcesz szukać zbłąkanych owiec i odnosić je do Pańskiej owczarni?”. Stąd po wyrażeniu przez ciebie twej gotowości i już po nałożeniu na ciebie rąk i wypowiedzeniu modlitwy konsekracyjnej otrzymasz pastorał jako „znak urzędu pasterskiego posługiwania” i konieczności czuwania „nad owczarnią, nad którą Duch Święty ustanowił cię biskupem, abyś kierował Kościołem Bożym”. Wraz z pastorałem otrzymasz także biskupi pierścień i mitrę. Pierścień jest znakiem wierności, z którą wiąże się troska o zachowanie nienaruszonej i czystej wiary po to, aby ustrzec przed skażeniem Bożą Oblubienicę, czyli Kościół święty. Z kolei mitra jest wezwa-niem do tego, aby jaśniał „w tobie blask świętości”, który ma doprowadzić ciebie do życia wiecznego.

Z mitrą na głowie, z pastorałem w ręce i z pierścieniem na dłoni idź do świata pełen śmiałości i męstwa. Nie bój się! Niech przez całe twoje pasterskie posługiwanie towarzyszą ci słowa św. Pawła II Wielkiego z Placu św. Piotra: Non abbiate paura!¬ – „Nie lękajcie się!”. A w chwilach, w których będziesz dziękował Panu Bogu za wiele nadzwyczajnych znaków Jego błogosławionej obecności w świecie, miej w sobie żarliwe przekonanie, że Duch Święty będzie ci każdego dnia objawiał ogrom łask, jakimi dzięki Niemu żyje Kościół. Niech twej pasterskiej posłudze towarzyszą słowa, które przed wiekami Jezus wypowiedział najpierw do Natanaela: „Zobaczysz jeszcze więcej niż to”, a następnie do pozostałych Apostołów: „Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego” (J 1, 50-51). Idź do świata, wzywając wszystkich, aby na oścież otwierali drzwi Chrystusowi. Idź zgodnie z twym biskupim zawołaniem: Dominus spes mea („Pan moją nadzieją”). Amen.

2019-01-05 12:12

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Jędraszewski na Wawelu w 81. rocznicę napaści ZSRR na Polskę

2020-09-18 09:19

[ TEMATY ]

abp Marek Jędraszewski

diecezja.pl

– Trwajmy w nadziei, której fundamentem jest nasza wiara, bo także do nas odnoszą się słowa z dzisiejszej Ewangelii, które Pan Jezus skierował do owej kobiety: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” – mówił metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w 81. rocznicę napaści Związku Sowieckiego na Polskę. Eucharystia została odprawiona w katedrze na Wawelu.

W homilii arcybiskup przypomniał tragiczne okoliczności sowieckiej agresji. Mówił także o jej dramatycznych konsekwencjach, które trwały przez dziesięciolecia.Przypomniał, że wojska rosyjskie opuściły Legnicę, która od II wojny światowej była siedzibą ich dowództwa - we wrześniu 1993 r.

Abp. Jedraszewski podkreślił, że czuwanie, czyli bycie odpowiedzialnym „za to wielkie, wspólne dziedzictwo, któremu na imię Polska”, jest konieczne i dzisiaj w obliczu nowych prób pozbawiania nas suwerenności. Zwrócił uwagę, że obecne władze na Wschodzie usiłują powrócić do retoryki, która tłumaczyła konieczność wkroczenia wojska radzieckich 17 września 1939 r. Przypomniał też, że Parlament Europejski zapowiada „narzucenie całej Europie obowiązku przyznania parom homoseksualnym drastycznych przywilejów”. W tym kontekście przywołał słowa prof. Anny Pawełczyńskiej, która mówiła, że komunizm sowiecki i sowiecki marksizm-leninizm przeszedł drogę w pewnym stopniu ideologiczną, przekształcając się w lewicę liberalną.

Totalitarność lewicowego liberalizmu polega na rozbijaniu wspólnot i uderzaniu w wartości, odbieraniu naturalnych więzi człowieka.

Z czego wyniknął cud wymarszu z Polski wojsk sowieckich i odzyskania suwerenności? Dlaczego jako naród przetrwaliśmy cały ten jakże długi okres ponad półwiecza niewoli i zniewalania? Dlaczego także dzisiaj mamy nadzieję nie tylko na przetrwanie, ale i na zwycięstwo? Odpowiadając na te pytania arcybiskup nawiązał do słów św. Pawła Apostoła: „Przypominam, bracia, Ewangelię, którą wam głosiłem, którąście przyjęli i w której też trwacie. Przez nią również będziecie zbawieni, jeżeli ją zachowacie tak, jak wam rozkazałem”. Metropolita stwierdził, że Polacy trwali przy prawdzie, że Chrystus zmartwychwstał i mieli nadzieję, że Polska też zmartwychwstanie. – Trwajmy w nadziei, której fundamentem jest nasza wiara, bo także do nas odnoszą się słowa z dzisiejszej Ewangelii, które Pan Jezus skierował do owej kobiety: „Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju!” – zakończył.

CZYTAJ DALEJ

Czyńcie dobrze wszystkim

Niedziela zamojsko-lubaczowska 53/2017, str. VII

[ TEMATY ]

wywiad

Archiwum

Bł. Bernardyna Maria Jabłońska

Bł. Bernardyna Maria Jabłońska

Małgorzata Godzisz: – Co powinniśmy wiedzieć patrząc na historię życia bł. s. Bernardyny Jabłońskiej. Do jakich też faktów z jej życiorysu powracać by poznać ją jeszcze lepiej? Jako wierni diecezji zamojsko-lubaczowskiej powinniśmy ją znać bardzo dobrze.

S. Rozalia Piszczek: – Bardzo się cieszę, że mogę opowiedzieć o współzałożycielce naszego Zgromadzenia. Urodziła się w miejscu, gdzie teraz jest Dom Modlitwy w Pizunach. Staramy się dziękować Bogu za jej życie i powołanie. Urodziła się w rodzinie religijnej. Przez pewien czas była jedynym dzieckiem swoich rodziców. Była bardzo kochana i trochę uprzywilejowana. Żywa, radosna i zaznaczająca się w środowisku. Uczyła się w domu, bo nie posłano ją do szkoły. Takie błogie życie miała do 16. roku życia, kiedy to zmarła jej mama. Wtedy dokonał się u Marysi Jabłońskiej przewrót zewnętrzny i wewnętrzny. Zawsze była blisko Pana Boga, ale zaczęła za Nim tęsknić. Uciekała w samotność, częściej chodziła do kościoła. Przeżywała to, że ojciec ożenił się drugi raz z kobietą niewiele od niej starszą. Na pewno starała się ona zastąpić jej matkę, ale dla niej nie było to samo. Ojciec był niejako zmuszony do tego, ponieważ trzeba było zaopiekować się młodszym braciszkiem. Był taki zwyczaj, że rodziną jeździli do Horyńca 13 czerwca na odpust św. Antoniego. Tam Marysia spotkała brata Alberta z siostrami. Wtedy pomyślała, że chciałaby być taką zakonnicą. Zwierzyła się z tego księdzu proboszczowi, który poparł ją w tym pragnieniu. W międzyczasie ojciec poszukał jej partnera życiowego i chciał by wyszła za mąż. Proboszcz pomógł jej, by wytrwała w swym postanowieniu. Ojciec jednak nie przyjął tego do wiadomości. Dlatego po umówieniu się z bratem Albertem Marysia potajemnie opuściła dom. Wywarła ogromne wrażenie na bracie Albercie, który tak powiedział do braci: „Przyjąłem dzisiaj kandydatkę, która ma rozum i serce. Wyobrażała ona sobie życie zakonne jako coś takiego zamkniętego; modlitwa, adoracja, ucieczka od świata. Brat Albert zawiózł ją od razu do Krakowa, do największej nędzy, do kobiet, które właściwie źle się prowadziły. Ona bardzo to przeżyła. Wychowana w atmosferze swobody, piękna przyrody i na raz została zamknięta w takim domu. Poszła do brata Alberta z prośbą, że jednak odejdzie i że się pomyliła z powołaniem. I tutaj bliska jest nam wszystkim, bo choć wybrała, to musiała jeszcze raz stoczyć walkę ze sobą o ten wybór. Zobaczyła wtedy u brata Alberta łzy i powiedziała: ”Tatusiu, to ja zostaję”. Ten napisał jej piękny akt oddania się Jezusowi na wszystko: cierpienia, zniewagi. Za to nic nie chciała ani teraz ani po śmierci, bo tak czyniła z miłości dla Pana Jezusa. Ona podpisała ten akt w Wielką Sobotę. Została i tak zaczęło się w niej ogromne przeobrażenie. Pokochała ubogich. Widziała w nich Chrystusa. Nie tylko ona sama, ale zachęcała do tego też siostry, żeby tak samo kochały Pana Jezusa. Gdy miała 24 lata brat Albert powołał ją na matkę generalną zgromadzenia. Siostry miały do niej zaufanie. Widać było, że jest matką i stara się o wszystkich. Tą miłość do ubogich przekazała nam. Warto wiedzieć, że gdy młoda Marysia wstępowała do Zgromadzenia było już 6 domów i ponad 40 sióstr. A gdy umierała było 43 domów i ponad 500 sióstr.

– A jak zrodziło się Siostry powołanie do życia w Zgromadzeniu Sióstr Albertynek Posługującym Ubogim?

– Miałam 14 lat jak przyszłam do Zgromadzenia. Moje powołanie zaczęło się przez matkę Bernardynę. Bardzo ją kocham. Brat Albert wydawał mi się zbyt poważny. Marysia była taka moja i mam duże nabożeństwo do matki Bernardyny i bardzo się dużo od niej uczę. Jestem wdzięczna, że do takiego zgromadzenia Pan Bóg mnie powołał.

cdn.

CZYTAJ DALEJ

Zerowy PIT dla młodych również na stażach u praktykach!

2020-09-22 20:03

PAP

Wprowadzenie zerowego podatku PIT dla osób do 26. roku życia na stażach i praktykach zapowiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki podczas Gali Liderów Innowacji GovTech Polska. Jak mówił, powinno to zachęcić młodych ludzi do pracy w administracji.

Zerowy PIT dla młodych na stażach i praktykach

Morawiecki przypomniał, że w 2019 r. rząd wprowadził zerowy PIT od umów o pracę, umów zlecenia dla osób poniżej 26. roku życia.

PAP

Dołożymy również zerowy PIT dla stażystów, osób, które chcą rozpocząć pracę w formie stażu, by zwiększyć ich motywację finansową do pracy w administracji publicznej — oświadczył szef rządu. Na tym rozwiązaniu stażyści mają zyskać do 900 zł miesięcznie.

Chcemy przyciągnąć młodych ludzi, młode talenty do administracji publicznej, praca w administracji może być niezwykle ciekawa — podkreślał Morawiecki.

Program Młodych Liderów

Propozycja jest częścią rządowego planu wsparcia młodzieży - Programu Młodych Liderów. Według KPRM dzięki temu programowi wybitni uczniowie i studenci mogą rozwijać swoje umiejętności i zdobywać wiedzę podczas staży w jednostkach administracji publicznej.

Program składa się z trzech komponentów: obok objęcia umów stażowych o praktyki absolwenckie zerowym podatkiem PIT (do 26 roku życia), ma to być także reforma stypendium PRM poprzez ogólnopolskie konsultacje z młodzieżą oraz stworzenie kolejnych nowoczesnych programów płatnych staży w instytucjach publicznych.

PAP

Przedstawiając elementy programu, premier zapowiedział też m.in. zmianę kryteriów rekrutacji do pracy w administracji, tak aby w ocenie uwzględniać również hobby, zainteresowania i pracę społeczną.

Wiem, że jeżeli ktoś poświęca czas na pomoc innym, działalność społeczną, na zainteresowania to jest to osoba, która ma innego rodzaju kompetencje— tłumaczył. Deklarował również, że wprowadzona zostanie „lepsza synchronizacja informacji dotyczących wszystkich staży, praktyk i możliwości wejścia do administracji publicznej”. Służyć temu ma strona internetowa, która już w tej chwili uwzględnia propozycje KPRM i Ministerstwa Finansów, a będą do niej dołączane kolejne ministerstwa.

Spotkanie z laureatami konkursów

Mateusz Morawiecki spotkał się we wtorek z laureatami konkursów stażowych organizowanych przez Ministerstwo Finansów oraz GovTech Polska, tzw. „Liderami Podatkowymi” oraz „Liderami Innowacji”. Podczas spotkania została przeprowadzona Burza Mózgów - seria warsztatów kreatywnych, podczas których młodzież szukała odpowiedzi na pytanie:

Jak zachęcić pokolenie Z do pracy w sektorze publicznym?

Jak podała KPRM, premier wręczył również zwycięzcom Programu Stażowego KPRM dyplomy.

KPRM ogłosiła także II edycję konkursu Liderzy Innowacji w ramach GovTech. 16 laureatów odbędzie płatny staż w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jak podano, rekrutacja zostaje otwarta 22 września 2020 i trwa do 30 listopada 2020 r. Regulamin i szczegółowe informacje dostępne są na stronie gov.pl/govtech.

W komunikacie kancelarii premiera zapowiedziano także VIII edycję programu Liderów Podatkowych - prowadzonego od trzech lat w Ministerstwie Finansów programu stażowego. Pierwsza edycja odbyła się w 2017 r. Łącznie, w ramach siedmiu edycji konkursu wyłonionych zostało 86 laureatów – Liderów Podatkowych.

Kolejna, ósma edycja konkursu ruszy w połowie października. Tematem pracy konkursowej będą „Podatki po pandemii”.

Jak wskazał cytowany w komunikacie wiceminister finansów Jan Sarnowski, w ramach programu co pół roku do Ministerstwa Finansów trafia 12 młodych ludzi, którzy widzą swoją przyszłość w podatkach i chcą poznać tajniki tworzenia regulacji podatkowych.

Staże w MF nie są jedynie jednorazową przygodą, to również okazja do tego, by spojrzeć na podatki dużo szerzej niż jest to udziałem branży doradczej. Dla wielu stażystów jest to początek nowej ścieżki kariery, w której centrum stoi pasja dla Polski. Po odbyciu stażu, pracę w MF znalazł co czwarty stażysta!- poinformował Sarnowski. Zaznaczył, że zainteresowanie programem jest bardzo duże, „bo od pierwszej godziny stażu młodzi ludzie lądują w centrum wydarzeń, pracują przy dużych projektach, we współpracy z nimi tworzone są regulacje upraszczające i unowocześniające system podatkowy”.

xyz/PAP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję