Reklama

Wielka Brytania

Wlk. Brytania: książe Karol w obronie prześladowanych chrześcijan

Ekstremizm i podziały nie są w żadnym wypadku nieuniknione – podkreślił książe Karol podczas specjalnego nabożeństwa za prześladowanych chrześcijan, jakie miało miejsce w Opactwie Westminsterskim w Londynie. Brytyjski następca tronu odniósł się do trudnej sytuacji wyznawców Chrystusa i wezwał do pokojowego współistnienia wyznawców różnych religii.

[ TEMATY ]

prześladowania

Wielka Brytania

anglikanie

wikipedia.org

„Spotkałem wielu chrześcijan, którzy z ogromnie inspirującą wiarą i odwagą znoszą ucisk i prześladowanie lub którzy uciekli, aby go uniknąć. Wielokrotnie uczyła mnie pokory i dogłębnie wzruszała niezwykła łaska i zdolność do przebaczania, którą widziałem w tych, którzy tak wiele wycierpieli” – mówił brytyjski książę. Stwierdził także, że przebaczenie nie jest biernością lub służalczością, ale „aktem najwyższej odwagi” oraz „determinacją do tego, by miłość zatriumfowała nad nienawiścią”.

Liturgii w kolegiacie św. Piotra w Westminsterze przewodniczył anglikański prymas Justin Welby. Kilka dni temu ostrzegał on, że chrześcijaństwo na Bliskim Wschodzie jest bliskie wyginięcia. Lider Kościoła anglikańskiego podkreślił, że „życie w kraju, gdzie rząd lub grupy zbrojne, a nawet mniejszości uważają, że powinieneś zostać skazany na zapomnienie z powodu twojej wiary w Chrystusa, jest doświadczeniem nieporównywalnym z żadnym innym”.

2018-12-05 16:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Anglia: twarde zasady udziału we Mszy św.

2020-06-29 15:40

[ TEMATY ]

Wielka Brytania

Anglia

Savvapanf Photo/Fotolia.com

Angielscy biskupi opracowali procedury odprawiania Mszy św. z obecnością wiernych na terenie Anglii. Wbrew temu co zapowiadał rząd, nie będzie obowiązywał 30-osobowy limit uczestników Eucharystii.

Po zapowiedzi premiera Wielkiej Brytanii o powrocie Mszy św. i nabożeństw z udziałem wiernych po 4 lipca, katolicy w Anglii z niecierpliwością czekali na wytyczne episkopatu, które doprecyzują rządową informację. Wierni modlili się o powszechny i swobodny dostęp do sakramentów, po tym, jak premier Boris Johnson ogłosił limitowany liczebnie powrót praktyk wspólnotowych. Z tym większą satysfakcją przyjęte zostały wytyczne episkopatu, z których wynika, że odnośnie liczby uczestników Mszy św. nie ma odgórnie narzuconego limitu. We Mszy św. udział może wziąć tyle osób, ile pozwoli na to warunek wymaganego dystansu społecznego.

W ostatnią niedzielę, uczestnicy Mszy św. online usłyszeli z ust kapłanów niemal jednakowo brzmiące zdanie: wiele osób liczy na powrót do tego, jak było przed zamknięciem kościołów. Niestety, nic już nie będzie jak dawniej.

Jak napisali w specjalnym przesłaniu arcybiskupi metropolici Kościoła katolickiego w Anglii, „nasze życie zostało zmienione przez doświadczenie pandemii i oczywistym jest, że nie możemy po prostu powrócić do stanu sprzed wprowadzenia ograniczeń. (…) Musimy teraz odbudować pojęcie, czym jest wspólnota Eucharystyczna, trzymając się mocno tego wszystkiego, co dla nas drogie, jednocześnie poszukując kreatywnych sposobów działania w zmienionych okolicznościach”.

Jak zauważają arcybiskupi, znaczna liczba kościołów może pozostać zamknięta z powodu tego, że nie są w stanie zapewnić właściwych warunków nawet dla indywidualnej modlitwy. Przykładem jest Walia, w której kościołów dotąd nie otworzono, a wielu księży mówi o drakońskich wymaganiach rządu, którym nie są w stanie sprostać, np. jeśli chodzi o wymóg obecności stewardów, pilnujących przestrzegania norm sanitarnych przez modlących się w kościele.

Jak podkreślają arcybiskupi Anglii, konieczność zachowania odległości pomiędzy osobami podczas Mszy św. w oczywisty sposób ogranicza liczbę jej uczestników. Dlatego apelują do wiernych o „należytą uwagę”.

„Zwracamy się do każdego katolika, aby zastanowił się uważnie nad tym, jak i kiedy może znowu uczestniczyć we Mszy św. w kościele. (…) Ponieważ nie ma obowiązku uczestnictwa we Mszy niedzielnej prosimy was o zastanowienie się nad możliwością uczestnictwa we Mszy podczas tygodnia. To zmniejszy natłok na Mszach niedzielnych i pozwoli na stopniowy powrót uczestnictwa w Eucharystii w kościele dla większej liczby osób” – czytamy w liście episkopatu.

Wśród obostrzeń, którym podlegają kościoły, znajduje się brak dostępu do toalet i bieżącej wody. Konieczne jest założenie maski ochronnej, jeśli odległość między wiernymi wyniesie mniej niż dwa metry. Nadal nie można dotykać figur, obrazów, krzyża i relikwii czy używać święconej wody. Msze św. będą recytowane, a więc bez muzyki i śpiewu, a Komunia św. udzielana tylko na rękę i w postawie stojącej. Księża zobowiązani są do wygłaszania krótszych homilii, nie będzie również Modlitwy Wiernych.

W tych dniach, do kościołów w Anglii powraca sakrament pokuty i pojednania, oczywiście przy zachowaniu niezbędnych praktyk bezpieczeństwa zdrowia.

Katolicy w Anglii i Walii nie ustają w modlitwie o powszechny i swobodny dostęp do Eucharystii i pozostałych sakramentów prosząc o wsparcie duchowe wiernych z innych krajów.

CZYTAJ DALEJ

To jest CUD!

2020-07-07 10:03

[ TEMATY ]

Radio Maryja

Maryja

Tak skwitowała urzędniczka SANEPID-u wyniki testu na koronawirusa ojców franciszkanów z Niepokalanowa. 107 testów i wszystkie ujemne.

To nie możliwe, aby w tak dużej społeczności nikt nie miał pozytywnego wyniku. Wszystko zaczęło się w piątek, 26 czerwca 2020 r. Wieczorem karetka pogotowia zabrała jednego z braci do szpitala. Brat ten wrócił do klasztoru z urlopu 22 czerwca. Czuł się nie najlepiej dlatego pojechał do lekarza. Dostał antybiotyki i wrócił do klasztoru.

W klasztorze w ciągu tych kilku dni miał kontakt bezpośredni z około 30 braćmi. Według pracownika SANEPID-u kontakt bezpośredni, to taki, w którym dana osoba przebywała z zarażonym minimum 15 minut, w odległości mniej niż 2 metry.

Brat jest między innymi fryzjerem, ostrzygł w tym czasie kilku braci. Ponadto całą wspólnotą spotykamy się na posiłkach w refektarzu i kilka razy dziennie w kaplicy na modlitwie. Nieświadomi zagrożenia nikt nie unikał z nim kontaktu. W ciągu tych pięciu dni pobytu w klasztorze po urlopie brat ten był w wielu miejscach wspólnego przebywania.

Chory po wykryciu korona wirusa został przewieziony do szpitala jednoimiennego w Warszawie i przebywa tam do dnia dzisiejszego. Jest podłączony do respiratora. Jego płuca oddychają w 60 %. Jest utrzymywany w śpiączce farmakologicznej.

Do szpitala zakaźnego trafił jego rodzony brat i bratowa oraz 90-letnia mama, która jest na OIOMI-e. Stan naszego współbrata jest nadal poważny, ale stabilny. Kiedy w sobotę 27 czerwca dotarła do klasztoru informacja o koronawirusie naszego współbrata, strach padł na wszystkich. Zrozumieliśmy, że to nie żarty. Zostaliśmy natychmiast objęci przez SANEPID kwarantanną do 10 lipca. Została zamknięta bazylika dla udziału wiernych oraz wszystkie miejsca pracy, w których pracują osoby z zewnątrz. Wprowadziliśmy zalecenia SANEPIDU co do ograniczenia spotkań między sobą. Z twarzy zniknął uśmiech, usta zakryły maseczki. Przeszliśmy w internetowy reżym nabożeństw.

Od współbraci z innych klasztorów, parafian, sympatyków naszego sanktuarium, naszych rodzin i znajomych otrzymaliśmy wiele wsparcia duchowego i materialnego, za co z serca wszystkim dziękujemy. Wielu zapewniało nas o modlitwie.

Czekaliśmy z niecierpliwością na piątek, 3 lipca. W tym dniu zrobiono nam wymazy. Teraz pozostało tylko czekać na sobotę, jak na wyrok. Dzięki Bogu z piątku na sobotę było comiesięczne czuwanie modlitewne przed pierwszą sobotą. Tym razem byli tylko zakonnicy. Odmówiliśmy trzy części różańca przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Na zakończenie była Msza św. Razem z nami przez internat modliło się kilkaset osób.

Przyszła pierwsza sobota, 4 lipca, a z nią comiesięczne spotkanie „Oddaj się Maryi”: konferencja, świadectwa, Msza św. z zawierzeniem wszelkich spraw Matce Bożej oraz nabożeństwo wynagradzające Niepokalanemu Sercu Maryi.

Wszystko jak co miesiąc ale bez udziału wiernych. Można nas było oglądać przez YouTube na kanale NIEPOKALANÓW oraz słuchać transmisji przez Radio Niepokalanów. Pomimo pustki w bazylice czuło się obecność ludzi, że są tu z nami, że tak jak my zawierzają się Niepokalanej. To św. Maksymilian nauczył nas, aby ze wszystkim przychodzić do Niej.

Była to najspokojniejsza pierwsza sobota od 4 lat. Nikt nie prosił o poświęcenie dewocjonaliów, chwilę rozmowy, spowiedź. Tak cicho jak nigdy. Spokojnie można było zjeść posiłek, odpocząć i dalej czekać na „wyrok”. Chyba już każdy w klasztorze brał pod uwagę różne scenariusze. Po południu okazało się, że wyniki będą dopiero w niedzielę.

Wieczorem, w trakcie codziennego różańca odmawianego w kaplicy św. Maksymiliana w intencji zakończenia epidemii, rozdzwoniły się dzwony na bazylice. Cóż to może być, czy nie daj Boże coś niedobrego się stało z naszym chorym bratem, ale w klasztorze nie ma takiego zwyczaju, a może Ojciec Święty zachorował?

Pytań było wiele.

Na Apel Maryjny wchodzi do kaplicy św. Maksymiliana gwardian klasztoru i ogłasza przez mikrofon: wyniki na koronowirusa wszystkich braci są ujemne. Według urzędniczki SANEPID-u: To jest CUD !!!

Przez cały okres epidemii nie zdarzyło się nigdzie w Polsce, a być może i na świecie, aby nikt, z tak dużej grupy mającej kontakt z osobą zarażoną, nie został zarażony. Zanim gwardian ogłosił wyniki wraz z pracownikiem SANEPID-u kilka razy sprawdzał listy. 100 % zdrowych.

Chwała Bogu!

Niepokalana po raz kolejny pokazała, że troszczy się o swój Niepokalanów. Odbieramy tę łaskę jako znak, że Matce Najświętszej podoba się to, co od kilku lat robimy: pierwsze soboty z zawierzeniem, wspólny Różaniec, nabożeństwa pokutne i Msze święte za grzechy aborcji, pielgrzymki pokutne, czuwania nocne, Wielkie Zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi, które już za miesiąc odbędzie się po raz Czwarty, Sztafeta Różańcowa i wiele innych. Niech ta Boża interwencja będzie iskrą, która zapali nasz naród nową miłością do Boga i ludzi i wleje w nasze serca wiarę, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych. Tak jak 100 lat temu Maryja przyszła z pomocą naszym przodkom, ukazując się bolszewikom i przepędzając ich spod Warszawy, tak niech w naszych czasach przyjdzie nam z pomocą i zwycięży naszych wrogów.

Dziękujemy Wam, że z nami byliście. Polecamy każdego z Was Maryi i życzymy abyście doznali, jak dobra i czuła jest nasza MATKA.

Franciszkanie z Niepokalanowa

Ogłoszenie o. Grzegorza Szymanika - gwardiana Niepokalanowa o wynikach badań.

"Zawierz się Maryi, nasza Mama nigdy Ciebie nie zawiedzie."

CZYTAJ DALEJ

Sędziszów pożegnał wieloletniego Proboszcza

2020-07-07 16:04

[ TEMATY ]

diecezja kielecka

Sędziszów

TD

28 czerwca 2020 r. na uroczystej Mszy św. w kościele św. Brata Alberta w Sędziszowie środowisko gminy pożegnało odchodzącego na emeryturę Proboszcza Ks. Prałata Mariana Haczyka. Po blisko 40. latach.

Wyrazem uznania dla pracy Proboszcza była nie tylko liczna obecność wiernych, czym wyrazili szacunek dla pracy odchodzącego kapłana, ale także obecność przedstawicieli samorządu, nauczycieli i młodzieży, zakładów pracy, organizacji społeczno-zawodowych, rady parafialnej czy kółek różańcowych. Z pożegnalnych przemówień wyłonił się obraz Proboszcza i jego wieloletniej duszpasterskiej posługi. Były słowa pełne wdzięczności za wszelkie dobro jakie zadziało się poprzez ręce i posługę duchownego w środowisku. W imieniu duchowieństwa mówili ks. dziekan Edmund Nocoń i ks. wicedziekan Edward Giemza, w imieniu samorządu gminy burmistrz - Wacław Szarek, w imieniu środowiska kolejarskiego naczelnik z LHS Zdzisław Uchto, w imieniu środowiska nauczycieli dyrektor SP Nr 2 Beata Paw, dalej przedstawiciele młodzieży, kółek różańcowych i wielu, wielu innych….. W pamięci parafian ks. haczyk pozostanie jako kapłan, który stworzył tą parafię od podstaw.

Ks. Marian Haczyk swoją posługę kapłana w Sędziszowie pełnił przez 40 lat, w tym 35 lat, jako proboszcz parafii św. Brata Alberta. Jest ona dziełem jego rąk , budował ją od „zera”, tak w sensie materii czyli budowy kościoła jak i w sensie duchowym. Potrzeba powstania nowej parafii w Sędziszowie zaistniała w związku z budową Fabryki „SEFAKO”, a co za tym idzie dużym napływem ludności za pracą i mieszkaniem oraz budującym się miastem. W swoim wystąpieniu przed laty Proboszcz mówił:

„Biskup mnie posłał do Was, abym budował wspólnotę parafialną i kościół, pod posadowienie którego nie było nawet gruntu. Zanim objąłem posługę podjechałem wieczorem na miejsce dzisiejszego Kościoła. Był to pusty zaśmiecony i zachwaszczony plac. Pomyślałem: Panie Boże – czy ja podołam... Dzisiaj się cieszę, że byłem wśród Was. Nigdy mnie nie zawiedliście. Zawsze mogłem na was liczyć . To z waszej pracy powstało to dzieło”.

Na miejscu dzisiejszej świątyni budowanej w latach 1983-2000, kolejno powstawały: długi foliowy tunel, kaplica, cmentarz, a dalej fundamenty, mury i wieże Kościoła, na koniec dzwony, wystrój świątyni i jej otoczenie.

W kościele odbywały się od lat patriotyczno- religijne uroczystości, zawisły pamiątkowe tablice kombatantów, odbywały się uroczystości obchodów 50 lecia sakramentu małżeństwa, została zainicjowana Droga Krzyżowa ulicami miasta czy nabożeństwa ku czci Maryi z Fatimy. Ks. Haczyk przez lata pełnił posługę kapelana kolejarzy, a z wiernymi podejmował trud pielgrzymowania do różnych miejsc.

Proboszcz podziękował parafianom za wszelką pomoc, życzliwość czy materialne wspieranie dzieła budowy kościoła i jego otoczenia, z przywołaniem faktów i dat. Do wielu osób skierował podziękowania imiennie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję