Reklama

Wiadomości

Program „Rodzina rodzinie” z nagrodą Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego”

Prezydenta RP Andrzej Duda 20 listopada wręczył nagrody „Dla Dobra Wspólnego”. Wśród laureatów znaleźli się m.in. program "Rodzina rodzinie" Caritas Polska oraz Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach.

[ TEMATY ]

nagroda

Krzysztof Sitkowski/KPRP

Nagroda Prezydenta RP „Dla Dobra Wspólnego

- Działalność obywatelska dla dobra wspólnego jest niezwykle ważnym elementem każdego nowoczesnego demokratycznego państwa – powiedział we wtorek Prezydent Andrzej Duda podczas gali wręczenia nagrody „Dla Dobra Wspólnego”.

Nagroda jest promocją postaw, działań i projektów obywatelskich na rzecz dobra wspólnego. Ma honorować szczególnie zaangażowane osoby, organizacje pozarządowe i wartościowe przedsięwzięcia społeczne budujące wspólnotę obywatelską. W gali wzięła udział Pierwsza Dama, a także minister Halina Szymańska, Szef KPRP wraz kierownictwem Kancelarii Prezydenta.

Laureatami III edycji Nagrody „Dla Dobra Wspólnego” w kategorii „Dzieło – przedsięwzięcie, projekt” został program Caritas Polska „Rodzina rodzinie”.

Reklama

Program Rodzina Rodzinie polega na objęciu wsparciem rodzin poszkodowanych w wyniku konfliktu zbrojnego w Syrii przez osoby, rodziny, wspólnoty, parafie, diecezje oraz zgromadzenia zakonne w Polsce. Program „Rodzina rodzinie” jest odpowiedzią na wezwanie papieża Franciszka, jakie wygłosił przed rozpoczęciem roku miłosierdzia we wrześniu 2015 r.: „Kieruję apel do parafii, wspólnot zakonnych, do klasztorów i sanktuariów w całej Europie o konkretne wyrażenie Ewangelii i przyjęcie po jednej rodzinie uchodźców”.

Caritas Polska pomaga Syrii od początku konfliktu wojennego (2011 r.). Program „Rodzina rodzinie” jest uznawany za unikalny na skalę światową, a jednocześnie bardzo prosty w swym założeniu. Polega na zadeklarowaniu pomocy finansowej dla konkretnej potrzebującej rodziny przez 6 miesięcy. Środki przekazywane przez darczyńców pomagają zrealizować podstawowe potrzeby: wyżywienie, leki, opłaty za mieszkanie.

Można także wykonać Gest Solidarności – czyli dokonać jednorazowej wpłaty w dowolnej wysokości. Wpłata ta zostanie przeznaczona na uzupełnienie brakujących środków dla rodzin lub objęcie pomocą kolejnych poszkodowanych.

Reklama

Nagrodę w kategorii „Instytucja – organizacja” otrzymało Towarzystwo Opieki nad Ociemniałymi w Laskach – stowarzyszenie posiadające status organizacji pożytku publicznego, które ma na celu otaczanie niewidomych i ociemniałych wszechstronną opieką w zaspokajaniu ich potrzeb edukacyjno-wychowawczych, rehabilitacyjnych, socjalnych i religijnych.

Towarzystwo zostało założone przez Matkę Elżbietę Różę Czacką – założycielkę Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża, a wpisane do rejestru stowarzyszeń 11 maja 1911 roku. W Ośrodku Szkolno-Wychowawczym dla Dzieci Niewidomych w Laskach przygotowuje się do samodzielnego życia ponad 250 niewidomych i słabowidzących dzieci z terenu całej Polski.

Działalność to ponad 100 lat doświadczenia w edukacji i rewalidacji osób niewidomych i słabowidzących, również z dodatkowymi niepełnosprawnościami. Towarzystwo prowadzi ośrodki szkolno-wychowawcze w całym kraju, internaty, przedszkola, szkoły na wszystkich poziomach kształcenia, biblioteki oraz domy pomocy społecznej. Zajmuje się również m.in. działalnością naukową i badawczą z zakresu tyflologii, tyflopedagogiki, (dziedzin, które poświęcają uwagę osobom niewidomym), zbierając również statystyki dotyczące procesów utraty wzroku i integracji ze środowiskiem ludzi widzących oraz wytwarzaniem specjalistycznych pomocy edukacyjnych.

Z kolei nagrodę w kategorii „Człowiek – Lider” otrzymał Krzysztof Stanowski – dziennikarz sportowy, twórca pierwszego charytatywnego #TweetUp w Polsce, prowadzi profil na portalu społecznościowym Twitter wykorzystując go m. in. do celów charytatywnych.

Jest inicjatorem akcji #DobroWraca, współpracuje z Fundacją „SiePomaga” i należącym do niej największym polskim portalem zbiórek charytatywnych o tej samej nazwie.

Uważa, że pomagając innym, inwestuje w swoje samopoczucie, w swój mózg oraz zdrowie. Twierdzi, iż największą frajdę z pieniędzy ma się wtedy gdy zamiast wydawać pieniądze na buty, koszulki, kino, wakacje, mecze, knajpy wydaje się je na cele charytatywne, a potem widzi się tego efekty. Akcję #DobroWraca zaczął przypadkiem, w dniu przed meczem reprezentacji Polski z Niemcami napisał do niego jeden z czytelników na Twitterze, że na siepomaga.pl kończy się zbiórka pieniędzy na pomoc dla chorego. Zostało pięć godzin, a brakowało poł miliona złotych. Przekazał tę wiadomość na swoim Twitterze oraz napisał kilka szybkich tweetów na ten temat. Okazało się, że oddźwięk jest ogromny. Cel został osiągnięty, a on sam odczuł ogromną satysfakcję. Uważa, że dobro uzależnia.

W akcji #DobroWraca aktywnie uczestniczą znani sportowcy. Wpłacają duże sumy, przekazują na aukcje koszulki, piłki i sportowe pamiątki. Każdy kto wpłaca jest namawiany do publikacji na swoim profilu informacje o swoich wpłatach, aby napędzić innych. Spirala pomagania, robienia mody na taką akcje tworzy społeczność, która ma wspólny cel, dobrze się z nim czuje i pokazuje swoim znajomym, że mogą robić to samo.

W uznaniu wybitnych zasług i dokonań obejmujących swym wymiarem więcej niż jedną kategorię Prezydent RP zdecydował o przyznaniu dodatkowej Nagrody Specjalnej śp. Piotrowi Pawłowskiemu.

śp. Piotr Pawłowski był twórcą i prezesem Fundacji Integracja i Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji, działaczem społecznym, pracującym na rzecz likwidacji barier architektonicznych, cyfrowych, społecznych i prawnych.

Podczas gali Andrzej Duda nawiązywał do tego, że w tym roku przypada stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości. – Już wtedy zaczęła się budowa społeczeństwa obywatelskiego. Już wtedy powstawały organizacje pozarządowe. Już wtedy byli tacy, którzy w sposób zorganizowany chcieli poprzez swoją działalność obywatelską budować i wzmacniać polskie państwo. Polska stawała się Polską nowoczesną poprzez powszechny system ubezpieczeń, edukację, działania na rzecz równouprawnienia kobiet, (...) rozkwitała działalność obywatelska – podkreślił.

Andrzej Duda ocenił, że takiej działalności jest obecnie w Polsce coraz więcej. – Państwo reprezentujecie organizacje, instytucje, środowiska, które taką chwalebna i niezwykle potrzebą państwu działalność prowadzą – zwrócił się do zaproszonych na galę gości Prezydent Duda. – Cieszę się, że w tym roku stulecia odzyskania niepodległości mamy możliwość uhonorować tych, którzy tę działalność dla dobra wspólnego poprzez niesienie wsparcia i pomocy innym na co dzień realizują – powiedział.

Nagroda Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej „Dla Dobra Wspólnego” została przyznana po raz trzeci. Promuje ona postawy, działania i projekty obywatelskie na rzecz dobra wspólnego. Celem jest wzmocnienie Rzeczypospolitej poprzez kreowanie patriotycznych postaw; wspieranie idei budowy społeczeństwa obywatelskiego; umacnianie świadomości obywatelskiej, solidarności oraz budowanie kapitału społecznego; a także zachęcanie obywateli do czynnego uczestnictwa obywatelskiego i podejmowania aktywności na rzecz dobra wspólnego.

2018-11-20 16:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W. Brytania: Pisarz polskiego pochodzenia nominowany do Nagrody Bookera

2020-07-28 09:04

[ TEMATY ]

Polacy

nagroda

Facebook/ The Booker Prizes

Brytyjski autor polskiego pochodzenia Gabriel Krauze znalazł się na ogłoszonej w nocy z poniedziałku na wtorek liście nominacji do tegorocznej Nagrody Bookera, najważniejszej brytyjskiej nagrody literackiej.

Krauze, który wychowywał się w polskiej rodzinie w Londynie, nominowany został za debiutancką powieść "Who They Was". Opowiada ona o jego dorastaniu, gdy od najmłodszych lat został wciągnięty w świat gangów i przestępczości, z czego, jak zapewnia wydawca książki, udało mu się wyjść.

Oprócz niego na liście 13 nominowanych znaleźli się brytyjscy pisarze Hilary Mantel, Douglas Stuart i Sophie Ward, Amerykanie Diane Cook, Avni Doshi, Kiley Reid, Brandon Taylor, Anne Tyler i C. Pam Zhang, Irlandczyk Colum McCann, pochodząca z Zimbabwe Tsitsi Dangarembga oraz etiopsko-amerykańska pisarka Maaza Mengiste.

Najbardziej znaną w tym gronie jest Mantel, która nominację otrzymała za "The Mirror & The Light" - trzecią część trylogii o Thomasie Cromwellu, doradcy i ministrze króla Henryka VIII. Za obie poprzednie części - wydane w 2009 i 2012 roku - Mantel otrzymała Nagrodę Bookera.

15 września ogłoszona zostanie szóstka finalistów, zaś nazwisko laureata tegorocznej nagrody będzie podane w listopadzie. Nagroda dla zwycięzcy wynosi 50 tys. funtów.

Nagroda Bookera przyznawana jest od 1969 roku, początkowo dla pisarzy z państw Wspólnoty Narodów, Irlandii i Zimbabwe. Od 2014 roku nagradzana może być dowolna powieść napisana po angielsku i wydana w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Oprócz tego od 2005 roku przyznawana jest Międzynarodowa Nagroda Bookera, którą obecnie wyróżniane są powieści napisane w innych językach i przetłumaczone na angielski. W 2018 roku laureatką Międzynarodowej Nagrody Bookera została Olga Tokarczuk.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

bjn/ ap/

CZYTAJ DALEJ

Wiara na medal

2020-07-21 12:05

Niedziela Ogólnopolska 30/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

świadectwo wiary

www.mt1033.pl

Robert Lewandowski: jestem katolikiem i nie wstydzę się Jezusa

Wielu polskich sportowców publicznie przyznaje się do wiary. W czasach, gdy w przestrzeni publicznej słyszymy najczęściej wyznania osób odrzucających Boga, postawa naszych zawodników jest bardzo budująca.

Pan Jezus jest u mnie na pierwszym miejscu (...). Wiary uczyłem się najpierw w domu – od dziadka i taty. Dzisiaj jest ona czymś zupełnie naturalnym. Pan Bóg był i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym – powiedział Bartosz Zmarzlik, mistrz świata na żużlu w sezonie 2019 i polski sportowiec 2019 roku, gdy dołączył do akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. Podczas gali, w czasie której odebrał statuetkę dla najlepszego sportowca, ujął wszystkich ogromną skromnością i pokorą. Trener polskiej kadry żartuje, że jest on taki grzeczny, ponieważ codziennie chodzi do kościoła. Żużlowiec doprecyzowuje: – Do kościoła chodzę w każdą niedzielę. To nie jest dla mnie żadna ujma ani utrudnienie. To bardzo mi pomaga. Kiedyś spodobały mi się słowa, które powiedział Kamil Stoch: „Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”. Staram się to wdrażać w życie.

Stoch pięknym świadectwem wiary dzieli się już od lat. Wielokrotnie publicznie dziękował Bogu za swoje różne osiągnięcia, np. po zdobyciu złotych medali olimpijskich, medali mistrzostw świata, a także po innych sukcesach. O tym, jak ważną rolę w jego życiu odgrywa Bóg, opowiadał w wielu wywiadach oraz pokazywał, wspierając różne inicjatywy katolickie, m.in. w 2017 r. zachęcał do udziału w „Różańcu do granic”. – Wiara jest dla mnie fundamentem życia, fundamentem bycia. Stale, w każdym momencie, odczuwam obecność Boga i Jego wsparcie. Bez wiary trudno byłoby mi cokolwiek osiągnąć – deklaruje.

Obaj sportowcy każdy swój start powierzają Bogu. Przed każdym wyjazdem na tor lub wejściem na skocznię wykonują znak krzyża. – To mnie uspokaja i dodaje mi siły. Uświadamiam sobie, że nie jestem sam, że Bóg jest przy mnie i na pewno będzie nade mną czuwał – tłumaczy skoczek.

Zmarzlik i Stoch nie są bynajmniej jedynymi sportowcami, którzy mają odwagę przyznawać się do Boga. Tak postępuje prawie cała dziesiątka najlepszych sportowców 2019 r.!

Cotygodniowa ewangelizacja

W minionym sezonie zimowym dość regularnie powtarzał się następujący obraz: Dawid Kubacki żegna się przed skokiem, po czym frunie po kolejne miejsce na podium. To piękne świadectwo dla milionów Polaków, którzy zasiadają przed ekranami telewizorów. Znak krzyża, który zawsze czyni nasz zawodnik, nie wszystkim się jednak podoba. Dwa lata temu Wojciech Kuczok w felietonie dla Gazety Wyborczej stwierdził, że obraża on jego „uczucia ateistyczne”, i kpił, że nie wróży Dawidowi pozytywnych efektów współpracy z psychologiem, „dopóki to nerwowe «Wymię ojca» będzie poprzedzało każdy dojazd do progu”. Skoczek wówczas odpowiedział: „Wiara w moim życiu jest bardzo ważna. Żegnam się przed skokiem, bo to jest symbol wiary, z którym się identyfikuję. Znak krzyża pomaga mi być lepszym zawodnikiem. Dzięki temu czuję, że mam na skoczni dodatkowe wsparcie. Ze spokojem podchodzę do pewnych rzeczy, mając świadomość, że mam wsparcie z góry”. Znaku krzyża przed każdym skokiem robić nie przestał. A od tamtego czasu sięgnął po mistrzostwo świata, wygrał Turniej Czterech Skoczni i zaczął kolekcjonować kolejne miejsca na podium w zawodach Pucharu Świata.

Znak, który nie jest na pokaz

Znak krzyża przed startem czynią też inni nasi sportowcy. Marcin Lewandowski, brązowy medalista mistrzostw świata 2019 r. w biegu na 1500 m, przyznaje: – Gest ten wyniosłem z młodości i gry w piłkę: przed wejściem na boisko dotykałem murawy i się żegnałem. Teraz tak samo jest na tartanie. Nie robię tego na pokaz. Modlę się codziennie. Lewandowski podkreśla, że wiara w Boga jest dla niego bardzo ważna: – Moje całe życie to rodzina. Ona, obok wiary w Pana Boga, daje mi siłę (...). Bóg i rodzina to dla mnie najważniejsze wartości. Za nimi jest bieganie.

Wymodlone dziecko

Wilfredo Leon, jeden z najlepszych siatkarzy świata, który dołączył do naszej reprezentacji w minionym roku, przyznał po udanych kwalifikacjach olimpijskich, że modlił się w ich kluczowym momencie. – Pan Bóg chyba trochę pomógł – stwierdził. To, że wiara dla Leona jest bardzo ważna, na pewno w dużej mierze wynika z jego osobistego doświadczenia – żyje dzięki modlitwie rodziców. – Lekarze bardzo długo mówili mojej mamie, że jest bezpłodna i nie może mieć dzieci. Rodzice bardzo długo starali się o dziecko. Pragnęli potomka, mama zaczęła więcej chodzić do kościoła. Prosiła Boga o dobrą nowinę. I nagle stał się cud – zaszła w ciążę! Można więc powiedzieć, że byłem wymodlonym dzieckiem, darem od Boga dla moich rodziców – wyznał w jednym z wywiadów.

Z Kościołem za pan brat

Nasz znakomity piłkarz Robert Lewandowski do akcji „Nie wstydzę się Jezusa” dołączył już w 2012 r. – Jestem katolikiem i nie wstydzę się Jezusa ani swojej wiary. Wiem, że Pan Bóg na pewno cały czas nade mną czuwa. Wiara pomaga mi na boisku, ale też poza nim, aby być po prostu dobrym człowiekiem i popełniać jak najmniej błędów – powiedział wówczas w nagraniu.

Medalista mistrzostw świata w skoku o tyczce Piotr Lisek przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia przyznał, że święta są dla niego bardzo ważne ze względów religijnych: – Z Kościołem jesteśmy za pan brat. Kolędujemy, idziemy na Pasterkę. Jest chwila wyciszenia, refleksji. Biegaczka Justyna Święty-Ersetic podczas spotkania z kibicami w Raciborzu podzieliła się tym, że w czasie mistrzostw świata w Ad-Dausze w ub.r., zanim zdobyła z koleżankami brązowy medal w sztafecie 4 × 400 m, przechodziła kryzys i wzywała Boga na ratunek. I On pomógł. Z kolei koszykarz Mateusz Ponitka zapewniał jakiś czas temu, że codziennie dziękuje Bogu za to, iż tak potoczyła się jego kariera sportowa.

Najważniejsze wartości

O Bogu i wierze publicznie mówią także inne nasze gwiazdy sportu. – Wierzę w Boga, kocham Go, jestem Mu oddana. Wierzę, że moje istnienie ma sens i nie skończy się śmiercią fizyczną. W moim życiu było wiele sytuacji, w których szczególnie odczuwałam obecność Boga i w wielu przypadkach wiedziałam, że mi pomógł – wyznała kilka lat temu Anita Włodarczyk, nasza najbardziej utytułowana sportsmenka ostatnich lat, która w czołowej dziesiątce sportowców 2019 r. nie znalazła się tylko przez kontuzję.

Pięknym świadectwem niezłomnej wiary, wyrażanej nie tylko przez słowa, lecz także przez konkretną postawę, dzieli się w ostatnich miesiącach medalistka olimpijska i mistrzyni świata w windsurfingu Zofia Klepacka. Gdy w marcu wyraziła swój sprzeciw wobec warszawskiej Karty LGBT+, spotkała ją lawina hejtu. Zawodniczka się tym jednak nie zraziła i jeszcze wyraźniej zaczęła się sprzeciwiać seksualizacji dzieci. Ponadto często zamieszcza ewangelizujące posty w mediach społecznościowych oraz upomina się o prawo do życia dla wszystkich nienarodzonych dzieci. Niemal na każdym kroku podkreśla, że najważniejsze dla niej wartości to Bóg, Honor i Ojczyzna.

CZYTAJ DALEJ

Prokuratura: czyn zarzucany Michałowi Sz. zagrożony jest karą do 5 lat więzienia

2020-08-08 11:27

[ TEMATY ]

pro‑life

LGBT

pixabay.com

Michał Sz. podejrzany jest o dokonanie czynu chuligańskiego polegającego udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza fundacji pro-life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji; czyn ten zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności - przekazała warszawska prokuratura.

Chodzi o aktywistkę LGBT Małgorzatę Sz. (formalnie Michała Sz.), wobec której sąd zastosował w piątek dwumiesięczny areszt tymczasowy, uwzględniając zażalenie prokuratora. W połowie lipca zgodnie z decyzją sądu wobec Sz. zastosowano policyjny dozór i poręczenie w kwocie 7 tys. zł.

"W postępowaniu nadzorowanym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie Michał Sz., aktywista LGBT, podejrzany jest o dokonanie 27 czerwca 2020 r. czynu chuligańskiego polegającego udziale w zbiegowisku, brutalnym zaatakowaniu działacza Fundacji Pro Life oraz niszczeniu mienia należącego do fundacji" - przekazała PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.

Jak informuje prokuratura, "podejrzany Michał Sz. - okazując rażące lekceważenie porządku prawnego - dopuścił się gwałtownego zamachu na działacza fundacji poprzez jego wyszarpnięcie z samochodu, a następnie pobicie w miejscu publicznym".

"Podejrzany stosował przemoc polegającą na szarpaniu oraz rzucaniu na chodnik pokrzywdzonego w celu zmuszenia go do zaprzestania nagrywania przebiegu zdarzenia. Pokrzywdzony doznał obrażeń skutkujących rozstrojem zdrowia poniżej 7 dni. Michał Sz., jak ustalono w toku postępowania, działając wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami dokonał również przy pomocy noża uszkodzenia samochodu należącego do fundacji. Zniszczeniu uległy lusterka, jak też plandeka" - przekazano.

Czyn zarzucany podejrzanemu zagrożony jest karą do 5 lat pozbawienia wolności.

W związku z decyzją sądu, w piątek po południu przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się protest. Protestujący przeszli na Krakowskie Przedmieście, gdzie doszło do starć z policją - zaatakowany został m.in radiowóz. Policja zatrzymała łącznie 48 osób. W sprawie zatrzymanych interweniowali na komisariatach policji posłowie KO oraz Lewicy. Zdaniem posłanki KO Klaudii Jachiry akcja policji "nie miała nic wspólnego z państwem prawa". "To była łapanka" - stwierdziła Jachira.

Rzecznik KSP nadkom. Sylwester Marczak w rozmowie z PAP podkreślił, że zatrzymanie Michała Sz. związane było z przestępstwem. "Ta czynność musiała być przez nas zrealizowana" – poinformował. Jednocześnie zdaniem rzecznika KSP "część osób z autorytetem", wśród których są politycy, próbuje sprowadzić działania policji do czegoś innego niż jedynie "reakcji na popełnione przestępstwo".(PAP)

Autorka: Sonia Otfinowska

sno/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję