Reklama

Jasna Góra

Jasna Góra: unikatowe krypty, miejsce pamięci o świętych i narodowych bohaterach

Jasna Góra od czasów swego powstania w 1382r. to wyjątkowy ośrodek kultu Maryjnego, z czasem główny klasztor – dom generalny Zakonu Paulinów, przez wieki twierdza wojskowa. Świątynia i klasztor od początku pełniły także funkcję nekropolii - były miejscem grzebania zakonników, duchownych i świeckich, a w nowszych dziejach również przechowywania pamiątek po narodowych bohaterach. Tylko w listopadzie jedno z tych miejsc udostępniane jest pielgrzymom, to tzw. „katakumby” pod Kaplicą Cudownego Obrazu.

[ TEMATY ]

Jasna Góra

cmentarz

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Jasnogórskie krypty

Jasnogórskie krypty

Już w 1466 r., jak wynika z dokumentu odpustowego dla Jasnej Góry, na terenie dzisiejszego sanktuarium istniał cmentarz, gdzie pielgrzymi modlili się za zmarłych. W średniowieczu klasztory miały prawo grzebania zwłok swych dobrodziejów i konfratrów. Teren dzisiejszych krużganków tzw. Wieczernika, to przestrzeń byłego przykościelnego cmentarza.

Na tzw. jasnogórska nekropolię składają się m.in. krypty w Kaplicy Matki Bożej, kaplice nagrobne w bocznych nawach bazyliki oraz Kaplica Pamięci Narodu. Jasna Góra to miejsce, które wciąż na nowo „opowiada” o przeszłości – w 2009 r. podczas remontów w bazylice odkryto tajemniczą kryptę z rzadko spotykanymi w Polsce tzw. dłubankami - trumnami wydłubanymi w pniu drzewa.

Reklama

Przybywający w listopadzie na Jasną Górę pielgrzymi mają teraz wyjątkową okazję, by nawiedzić znajdujące się w podziemiach tzw. przybudówki Kaplicy Matki Bożej miejsce pochówku zakonników. Jasnogórskie „katakumby” cieszą się dużym zainteresowaniem pielgrzymów.

W krypcie w 36. niszach wykutych w skale pochowani są ojcowie i bracia paulini. Paulini, żyjący według surowej reguły św. Augustyna, jeszcze do ubiegłego wieku zachowywali specjalny rodzaj pochówku, pozbawiony nagrobków ziemnych. Zmarłego wystawiano w skromnej, drewnianej trumnie w kościele, żeby można było pożegnać się z nim i odprawić nabożeństwo żałobne, po czym znoszono ciało do podziemi, gdzie układano je na desce i zamurowywano w niszach. Po około stu latach wnęki opróżniano, a prochy wsypywano do specjalnych urn.

Przez wieki kryptę przebudowywano, tak jak przebudowywano cały klasztor. W jasnogórskich kronikach zapisano informację o trwającym siedem godzin nabożeństwie żałobnym odprawionym 13 października 1836 roku, podczas którego do wspólnego grobu złożono prochy pochowanych tam wcześniej paulinów.

Reklama

Później w krypcie spoczęli m.in. generałowie Zakonu Paulinów. Na ścianie przed wejściem do krypty znajduje się tablica z wykazem pochowanych zakonników.

Jest wśród nich o. Pius Przeździecki - niezłomny wobec władz carskich, aż trzykrotnie przez te władze carskie usuwany z Jasnej Góry, m.in. w 1895r. za przynależność do tajnego związku księży absolwentów petersburskiej Akademii Duchownej został zesłany przez do gubernii pezneńskiej, gdzie rozwinął działalność duszpasterską wśród miejscowych Polaków, a także ludności prawosławnej. Po powrocie na Jasną Górę zaangażował się w prace społeczne w Częstochowie i w innych ośrodkach. Z gronem paulińskich «zelotów» (zapaleńców) zainicjował duszpasterstwo stanowe, szczególnie wśród nauczycieli i robotników. Kolejny generał to o. Piotr Markiewicz, który uchodził za wybitnego kaznodzieję i działacza społecznego czynnego w większości akcji podejmowanych przez radę miejską i diecezjalną w Częstochowie, zwłaszcza na polu oświaty i działalności charytatywnej a także opieki nad pielgrzymami.

W krypcie spoczywa także o. Alojzy Wrzalik, który był generałem paulinów w najtrudniejszym Polaków czasie komunistycznych prześladowań lat 50-tych ub. wieku i stanął w obronie uwięzionego Prymasa Wyszyńskiego.

W krypcie pochowani są też przeorzy Jasnej Góry; O. Kajetan Raczyński, odważny obrońca Jasnej Góry zwłaszcza w okresie stalinizmu, nieugięty wobec władz komunistycznych, prześladowany i za to więziony przez te władze w latach 1950 i 1952r., o. Norbert Motylewski, niezłomny przeor czasu II wojny świtowej. Jest o. Polikarp Rawicki, zakonnik ratujący w czasie II wojny światowej życie wielu ludziom, w tym także Żydom, pracujący w ruchu oporu, a także profesor w tajnym nauczaniu.

Od 1968 r. zmarli ojcowie i bracia paulini chowani są na miejskim cmentarzu św. Rocha w Częstochowie. W pierwszym grobowcu z wizerunkiem Maryi Jasnogórskiej spoczywa, m.in. o. Wawrzyniec Kościelecki – wieloletni opiekun chórów jasnogórskich, dyrygent i organizator śpiewów liturgicznych. W drugim grobowcu, nad którym góruje figura Chrystusa Zmartwychwstałego, spoczywa, m.in. o. Rufin Abramek – przeor Jasnej Góry i założyciel miesięcznika „Jasna Góra”, o. Teofil Krauze, przeor Jasnej Góry w okresie Millenium, o. Paweł Kosiak, wybitny mariolog i kaznodzieja, o. Honorat Marcinkiewicz – wieloletni jasnogórski archiwista.

W podziemiach Kaplicy Matki Bożej pochowany był bohaterski przeor Jasnej Góry z czasów oblężenia szwedzkiego w XVII o. Augustyn Kordecki. 24 marca 1673 r. paulini odprawili nabożeństwo żałobne, a doczesne szczątki swego przeora złożyli pod ołtarzem Matki Bożej. W 1973 r. , z okazji 300. rocznicy śmierci o. Kordeckiego wystawiono urnę z jego prochami. Znalazła ona swe stałe miejsce w zaszklonej niszy lewej ściany Kaplicy Matki Bożej.

Sława Jasnej Góry była powodem, że wielu wybitnych dostojników świeckich i kościelnych pragnęło spocząć na tym świętym miejscu. Przedmiotem zabiegów licznych dobrodziejów klasztoru było także uzyskanie zgody klasztoru na budowę własnych krypt grobowych w kościele, a przede wszystkim w Kaplicy Cudownego Obrazu.

W Kaplicy Matki Bożej znajduje się kilka XVII-wiecznych epitafiów i nagrobków, a także i krypty, które kryją szczątki dobrodziejów sanktuariów, m.in. Heleny z książąt Wiśniowieckich Warszyckiej - kasztelanowej krakowskiej, Stanisława Warszyckiego, wojewody mazowieckiego i kasztelana krakowskiego; księdza Stanisława Krajewskiego, kustosza katedry łowickiej; Jana Klemensa Branickiego, podkomorzego krakowskiego, starosty bocheńskiego i wielickiego. Znaleźli tu również miejsce ostatniego spoczynku członkowie takich rodzin jak m.in.: Męcińscy, Żabiccy oraz Zygmunt Grudziński i Jan Branicki.

Do bazyliki jasnogórskiej przylegają dwie reprezentacyjne, prywatne kaplice grobowe: Jabłonowskich i Denhoffów. Wejście do kaplicy Denhoffów prowadzi z prawej bocznej nawy bazyliki przez portal z czarnego marmuru dębnickiego, z XVII-wieczną ozdobną kratą, zwieńczoną godłem paulinów. Kaplica nazywana Kaplica św. Pawła Pustelnika jest udostępniona dla pielgrzymów i zwiedzających. Tu odprawiane nowenna przed świętem Patrona Zakonu - św. Pawła z Teb. Jest ona też tradycyjnym miejscem przedpogrzebowym wystawienia ciał zmarłych paulinów. Pod kaplicą mieści się krypta grobowa z zachowanymi ok. dwudziestoma trumnami członków rodziny Denhoffów oraz kilku zakonników paulińskich z XVII i XVIII w.

Bardzo ciekawa jest krypta w kaplicy Denhoffów, w której są portrety trumienne, tarcze herbowe, blachy z inskrypcjami.

Kaplica Jabłonowskich dziś nazywana Kaplicą Najświętszego Serca Pana Jezusa powstała w latach 1751-1759 jako mauzoleum grobowe. Fundatorem był Stanisław Wincenty Jabłonowski, wojewoda rawski (spoczywa on pod bazyliką). Była ona przebudowana z istniejącej wcześniej Kaplicy Świętych Aniołów Stróżów.

Pod posadzką bazyliki znajdują się również inne krypty. Badania archeologiczne z lat 2009-2012 wykazały, że pod posadzką części chórowej natrafiono na pochówki ziemne - najprawdopodobniej z czasu, gdy wokół wcześniejszego kościoła drewnianego istniał cmentarz. Okazało się, że to najstarsza na Jasnej Górze krypta pochówkowa, pochodząca prawdopodobnie z okresu zbliżonego do czasu ufundowania tam pierwszego murowanego kościoła - przed 1460 r. W tych kryptach grobowych chowani byli zakonnicy paulińscy i osoby świeckie. W niektórych kryptach odkryto unikatowe pochówki trumienne z XV wieku tzw. dłubanki, czyli pochówki w wydrążonych pniach drzew. Do tej pory w Polsce odnaleziono tylko dwa podobne sarkofagi. Z kolei w jednej z krypt trumny były posypane wapnem, co może wskazywać, że zmarli mogli być ofiarami zarazy.

Wyjątkową symbolikę ma na Jasnej Górze Kaplica Pamięci Narodu. Otwarto ją w 1989 r. w zaadaptowanym do tego celu wnętrzu XVII – wiecznej dzwonnicy, usytuowanej w pobliżu pomnika o. Kordeckiego, którego imieniem Kaplica została nazwana. Przeznaczona jest na umieszczenie narodowych relikwii – urn z prochami oraz tablic pamięci narodowej. Tu znalazła się ziemia zebrana z pól bitewnych XIX i XX w., powstań narodowych, wojen światowych, a także m.in. Katynia i kopalni „Wujek” przechowywana jest w Kaplicy Pamięci Narodu. Jest ziemia z obozów koncentracyjnych w Mauthausen i Oświęcimiu.

Tu, 4 listopada br., podczas jasnogórskiego świętowania 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości zostanie wmurowana pamiątkowa tablica poświęcona kapitanowi Arturowi Wiśniewskiemu legioniście I Brygady Legionów Polskich, Żołnierzowi Niepodległości. Kpt. Wisniewski zginął w obronie Ojczyzny w wojnie polsko -bolszewickiej. 4 listopada 1918 r. przejął Jasną Górę z rąk austriackich zaborców.

Przy jasnogórskiej bazylice znajduje się też Kaplica Świętych Relikwii. W szklanych gablotach pokrywających wszystkie jej ściany znajdują się relikwie świętych i błogosławionych, m.in. Filipa Neriusza, a także św. Walentego - patrona zakochanych.

- Ta kaplica to swoiste mauzoleum świętych – mówi o. Stanisław Rudziński, kustosz Zbiorów Wotywnych Jasnej Góry. W Kaplicy Relikwii odprawiano kiedyś egzorcyzmy, aby mieć wstawiennictwo świętych, by to oni wspomagali w zmaganiu się z duchem ciemności, z szatanem.'

Podczas niedawnej konserwacji właśnie w tym miejscu odkryte zostały prawdziwe arcydzieła: oryginalne zdobienia, polichromie na szafach i ołtarzach oraz obrazy.

Kaplica Świętych Relikwii czekała na renowację od 1628 roku, kiedy to jako kryptę, zaprojektował ją słynny wówczas architekt Goltzman. Kilkakrotnie przebudowywana, w specjalnych, pozłacanych szafkach, w zdobionych relikwiarzach przechowywała cząstki świętych. Są np. dwie głowy męczenników: św. Honorata i św. Kandydy, sprowadzone uroczyście z Rzymu w 1682 r. czy głowy świętych Euzebiana i Donata. Jest fragment ciała świętego Walentego, który znajduje się na prawym ołtarzu kaplicy. Relikwiarz ze srebrnej blachy w kształcie przedramienia wskazuje, że wewnątrz jest fragment ręki świętego. Relikwie te trafiły tu w 1666 roku. Są relikwie sprzed wieków i te współczesne, jak np. złożone przez córkę św. Joanny Beretty Molli. - „Jest to dzień dla mnie pełen szczęścia i wzruszenia, że w takim miejscu jak Jasna Góra, gdzie bije serce Królowej Polski, będą relikwie mojej Mamy. Jest to szczególne miejsce nie tylko dla Polski, ale i dla całego świata. Mam nadzieję, że te relikwie i modlitwa za wstawiennictwem mojej Mamy będą pomocą dla wszystkich, którzy będą się do niej uciekać. Znajdą u niej pomoc matki, chorzy...” – mówiła Laura Panutti, córka św. Gianny Beretty Molli, podczas uroczystości przekazania Sanktuarium Jasnogórskiemu relikwii jej świętej Matki w maju 2006 r.

W 2008 r. relikwie bł. Karola I Habsburga na Jasną Górę ofiarował arcyksiążę Rudolf d’Autriche wnuk błogosławionego Cesarza. Ostatni cesarz Austro-Węgier Karol I był przykładnym mężem i ojcem, heroicznym żołnierzem, a gdy został władcą, zabiegał o położenie kresu I wojnie światowej.

Szczególnie wymownym znakiem „obecności” świętych jest specjalny relikwiarz wmurowany w tylną ścianę Ołtarza Bogurodzicy. Znajdują się tu relikwie bł. kapelana robotników ks. Jerzego Popiełuszki, św. s. Faustyny. Św. o. Maksymiliana Kolbe, bł. Honorata Koźmińskiego, św. Józefa Pelczara, św. abp. Zygmunta Szczęsnego-Felińskiego oraz św. abp. Józefa Bilczewskiego Został on ufundowany przez NSZZ” Solidarność” w 2010 r. Przy relikwiach świętych na chwilę modlitwy i refleksji mogą na krótko zatrzymać się pielgrzymi, którzy zwyczajowo obchodzą ołtarz Matki Bożej Jasnogórskiej.

2018-11-01 12:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: Tajemnica kapłaństwa jest zanurzona w przebitym boku Chrystusa

2020-09-26 15:53

[ TEMATY ]

Jasna Góra

pielgrzymka

abp Wacław Depo

kapłani

Karol Porwich/Niedziela

– Tajemnica kapłaństwa jest zanurzona w przebitym boku Chrystusa – powiedział abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 26 września przewodniczył w bazylice jasnogórskiej Mszy św. podczas 39. Pielgrzymki Kapłanów Archidiecezji Częstochowskiej.

Pielgrzymka rozpoczęła się nabożeństwem Drogi Krzyżowej na wałach, po której kapłani zgromadzili się na Eucharystii w bazylice.

Witając duchownych, o. Wojciech Dec, podprzeor Jasnej Góry, przypomniał za papieżem Franciszkiem, że pierwszą troską kapłanów ma być „wzrastanie w oddaniu innym, bez szukania siebie i skupianiu na sobie, za to we wzrastaniu poprzez doświadczenie kochającego Boga, bliskiego i wiernego”. – W tym doświadczeniu Boga, jednoczeniu się z Jego wolą i w postawie pokornej służby wobec ludzi wzorem jest Maryja. Przyzywajmy Jej wstawiennictwa i matczynej troski. Ona uczy nas, że to szczególne wybranie przez Boga jest naszym skarbem – zaznaczył o. Dec i dodał, że Bóg szczególnie naznaczył archidiecezję częstochowską obecnością swojej Matki przez Jasną Górę.

Zobacz zdjęcia: Pielgrzymka Kapłanów Archidiecezji Częstochowskiej

– Z przebitego boku Chrystusa rodzą się sakramenty Kościoła. W przebitym boku Chrystusa jest zanurzona również tajemnica kapłaństwa, dlatego przez pośrednictwo Matki odwołujemy się do Chrystusa jako Jedynego i Wiecznego Kapłana o pomnożenie naszej wiary, miłości i odpowiedzialności – podkreślił na początku Liturgii abp Depo.

W homilii, w odniesieniu do czytań mszalnych metropolita częstochowski powiedział, że „słowo Boże wzbudza w nas ową niespokojność serca wobec Boga”. – Prorok Kohelet przestrzega nas przed nieodpowiedzialnością za nasze życie: „Wiedz, że z tego wszystkiego będzie cię sądził Bóg!”.

Pomostem nadziei, który rozświetla drogę wiary, abp Depo nazwał prośbę psalmisty: „Dobroć Pana, Boga naszego, niech będzie nad nami i wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj!”.

– Św. Łukasz ukazuje nam Jezusa zdecydowanie podążającego ku Jerozolimie, aby wypełnić Boży plan zbawienia, z kolejną zapowiedzią swojej męki, śmierci i zmartwychwstania. Chrystus krok po kroku przygotowuje swoich uczniów, tak jak dzisiaj Kościół na drogach wiary – kontynuował metropolita częstochowski, rozważając fragment Ewangelii według św. Łukasza. Zwrócił uwagę, że wszyscy byli pełni podziwu dla czynów Jezusa, a On „lęka się, aby Jego uczniowie nie dali się zwieść powierzchownym entuzjazmem tłumów”. – Jezus nie daje się oszołomić ogólnym podziwem ludzi, którego jest podmiotem, ale przyjmuje służebną i ofiarniczą misję oddania siebie, aby przywrócić człowieka Bogu – wyjaśnił abp Depo.

– Jego śmierć nie będzie jakimś epizodem w historii ludzkiej, przegraną w oczach ludzi, ale wydarzeniem centralnym i wciąż aktualnym w życiu Kościoła i świata, uobecniającym się na ołtarzach do końca świata. To wydarzenie trwa jako cena naszego zbawienia, przez Eucharystię jako sakrament miłości miłosiernej, ale również jako wewnętrzna miara sądu Bożego nad światem i nad każdym człowiekiem – podkreślił.

Abp Depo stwierdził, że zamęt wywołany obecnie we wszystkich sferach życia jest wynikiem chęci życia bezkonfliktowego i bez niepokoju. Za najgroźniejszy uznał zamęt w warstwie aksjologicznej, czyli nieuznawanie „obiektywnej prawdy i prawdy ostatecznej, która jest z Boga”. – Coraz częściej rezygnuje się z wartości absolutnych na rzecz pragmatyzmu i tzw. użyteczności czy poprawności politycznej, i w to prawnie chce się włączać Kościół, manipulując umysłami i sumieniami ludzi przyznającymi się do katolickiej wiary. Ośmiesza się prawdy odnoszące się do Boga, a nawet oducza się ludzi myślenia i odpowiedzialności osobistej – kontynuował.

Hierarcha krytykował również kult nowości i zmiany, zauważalny szczególnie wśród ludzi młodych, „którzy jakoś dziwnie przelękli się Kościoła, nie tylko nie wchodząc w jego przestrzeń, ale falami rezygnując z uczestnictwa w lekcji religii w szkołach”. – Mówi się, że katechezy są nudne i że nuda jest gorsza od kłamstwa, dlatego współczesny młody człowiek nie interesuje się tym, co prawdziwe i najważniejsze, ale tym, co jest newsem, czymś nowym i atrakcyjnym na dziś – ubolewał abp Depo.

Mówiąc o przepisie na dobre i odpowiedzialne życie, przytoczył wypowiedź Cypriana Kamila Norwida: „Chodzi o to, aby nie było zawrotu głowy, która odwraca się od prawdy, ale również trzeba dbać o to, aby nie było zamętu w sumieniu”. – Ta wypowiedź pokazuje swoiste proroctwo. Odwrócenie się od prawdy i zamęt w sumieniach – to jest nasza rzeczywistość. Dlatego potrzebujemy mocy Ducha Świętego – wzywał metropolita częstochowski.

Za św. kard. Johnem Henrym Newmanem powiedział, że „Kościół potrzebuje kapłanów Ewangelii”.

Mszę św. koncelebrowali m.in. abp senior Stanisław Nowak i bp Andrzej Przybylski, który na zakończenie Eucharystii złożył abp. Depo życzenia z okazji imienin.

Po Eucharystii metropolita częstochowski w Kaplicy Cudownego Obrazu zawierzył duchowieństwo Matce Bożej. Następnie w Sali Różańcowej przyjmował od wiernych życzenia imieninowe.

Druga część pielgrzymki odbyła się w Wyższym Seminarium Duchownym. Ks. dr Leopold Rzodkiewicz, wikariusz biskupi ds. formacji stałej w diecezji legnickiej, wygłosił konferencję pt. „Wierność kapłańska”. Wzywał duszpasterzy do oddania Bogu swoich marzeń, planów i przywiązań, na wzór Abrahama, który uwierzył wbrew wszystkiemu i był gotowy poświęcić swojego syna Izaaka. Za bp. Bruno Fortem pytał kapłanów, co jest ich Izaakiem. – Jeżeli nie daję Bogu wszystkiego, nie daję niczego – zaznaczył ks. Rzodkiewicz.

– Pielgrzymujemy na Jasną Górę, aby podziękować Maryi za to, że jest Matką kapłanów. Ona nieustannie wzywa nas do tego, do czego wzywał nas Jezus – abyśmy byli jedno – powiedział „Niedzieli” ks. Bernard Kozłowski, wikariusz biskupi ds. formacji stałej w archidiecezji częstochowskiej i kierownik Referatu Formacji Kapłanów Kurii Metropolitalnej w Częstochowie. – Maryja troszczy się też o naszą wiarę, bo jesteśmy mężami wiary i modlitwy, i nieustannie podtrzymuje nas w tej modlitwie. Jest także Niewiastą Eucharystii, więc wzywa nas, abyśmy godnie sprawowali Mszę św. i wszystkie sakramenty. Maryja zaprosiła nas również, abyśmy byli jedno z naszym arcybiskupem, bo on przewodniczy nam w pielgrzymce wiary. Jesteśmy na Jasnej Górze przede wszystkim dlatego, żebyśmy w czasie epidemii poczuli się jako mocne i wierzące prezbiterium archidiecezji częstochowskiej – podkreślił.

Pielgrzymka kapłanów archidiecezji częstochowskiej sięga swoją historią 1981 r. Pierwsza, pod przewodnictwem bp. Stefana Bareły, odbyła się po zamachu na Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

5 pytań do … Pana Szymona Szynkowskiego vel Sęka

2020-09-26 08:01

[ TEMATY ]

wywiad

5 pytań do...

Archiwum prywatne

Szymon Szynkowski

Szymon Szynkowski

5 pytań do … Pana Szymona Szynkowskiego vel Sęka – sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, pełnomocnika rządu do spraw polskiego przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej

Piotr Grzybowski:Panie Ministrze, zacznijmy od chyba najgorętszego dziś tematu: protestów społecznych po - w powszechnej ocenie uznanych za sfałszowane - wyborach prezydenckich na Białorusi. Czy dla naszych służb dyplomatycznych było to zaskoczeniem?

Szymon Szynkowski vel Sęk: Dla nas nie było to zaskoczenie. Wiedzieliśmy, że jest niestety duże prawdopodobieństwo, że wybory nie będą przeprowadzone w sposób przejrzysty i demokratyczny, i że napotka to na opór białoruskiego społeczeństwa. Natomiast – dla nas nie, ale dla niektórych naszych zachodnich partnerów z UE myślę, że skala i długotrwałość tych protestów była zaskoczeniem. Przecież wiadomo, że wcześniejsze wybory również budziły wątpliwości, choć skala fałszerstw nie była aż tak duża, jak w przypadku tych ostatnich, więc teraz zarówno skala manipulacji, jak i skala oporu wobec manipulacji jest bardzo duża. My przyglądamy się sytuacji na Białorusi od wielu lat, więc trudno, żebyśmy w tej kwestii byli czymś zaskoczeni.

PG: Czy w związku z tym MSZ ma wypracowane scenariusze, które Polska będzie realizować?

SSvS: Tak, oczywiście. My nie poruszamy się tylko w sferze ogólnych deklaracji politycznych, potępiających to, co wydarzyło się w trakcie wyborów na Białorusi, czy wspierających dialog ze społeczeństwem i domagających się tego dialogu i rezygnacji z użycia siły, czy represji. To byłoby zbyt mało. My proponujemy bardzo konkretny plan działań dla Białorusi, z konkretnym finansowaniem na poziomie na razie naszego planu krajowego - ok. 12 mln euro, czyli 50 mln zł. Natomiast będziemy też proponować wspólnie z Grupą Wyszehradzką, bo w tej chwili finalizowane są uzgodnienia w zakresie propozycji tzw. Planu Marshalla, czyli czegoś, co jest nazywane Planem Marshalla dla Białorusi, takiej wielopunktowej propozycji wsparcia, która mogłaby zostać zaoferowana w sytuacji, w której na Białorusi doszłoby do demokratycznych zmian. Mowa tutaj zarówno o liberalizacji wizowej, jak i ułatwieniach dla małych i średnich przedsiębiorstw i specjalnym funduszu wsparcia. To zostało już zaprezentowane przez Premiera Mateusza Morawieckiego szefowej Komisji Europejskiej i będzie prezentowane przez całą Grupę Wyszehradzką, której przewodzimy, na forum Rady Europejskiej w najbliższych dniach.

PG: Pytanie już do Pana jako pełnomocnika rządu do spraw polskiego przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej: czy jest realne wypracowanie planu działania Grupy wobec sytuacji na Białorusi?

SSvS: Tak. Dzisiaj Grupa Wyszehradzka finalizuje prace nad tym bardzo konkretnym planem wsparcia ze strony UE dla Białorusi na poziomie gospodarczym. To jest jeden z elementów, który chcemy oferować Białorusi, ale – co ważne - w ramach współpracy Wyszehradzkiej, bo w ten sposób możemy łatwiej na poziom unijny przenieść naszą propozycję. Oczywiście na poziomie krajowym mamy 5-punktowy plan, który dzisiaj jest realizowany, zarówno w zakresie wsparcia NGO, jak i wspierania dostępności rynku pracy dla osób, które muszą wyjechać z Białorusi, chcą przyjechać do Polski. Propozycje na poziomie unijnym liberalizacji wizowej wynikają też z tego, że jest ok. 800 tys. wiz unijnych wydanych w ostatnich latach. 400 tys. tych wiz wydały polskie konsulaty, więc to Polska jest krajem, który najaktywniej wspiera Białoruś, także w zakresie wsparcia dla obywateli tego kraju, jak również możliwość ich przyjazdu do Unii Europejskiej, czy pracy w UE. Chcemy, żeby było to wsparcie systemowe, w które zaangażują się wszyscy nasi unijni partnerzy. Wokół tego udało się, co też jest sukcesem Polski, wybudować konsensus Grupy Wyszehradzkiej. Przecież wiemy, że mamy w Grupie Wyszehradzkiej przyjaciół, partnerów, ale bywają także różnice zdań. W tej sprawie nie ma różnicy zdań. Grupa Wyszehradzka będzie prezentowała to wsparcie za tydzień, na forum Rady UE.

PG: Końcem lipca powołano nową inicjatywę - Trójkąt Lubelski. W jakim celu?

SSvS: Jak się okazało, Trójkąt Lubelski powołany w drugiej połowie lipca, swoją zasadność funkcjonowania dowiódł już w pierwszych tygodniach, bo chwilę później rozpoczął się kryzys na Białorusi, związany właśnie z niedemokratycznymi wyborami i w tym formacie są również prowadzone dyskusje. Litwa, Polska i Ukraina to kraje sąsiedzkie Białorusi, w których interesie leży stabilność sytuacji w tym kraju. Litwa i Polska dyskutują o wyzwaniach w różnych innych formatach, np. „Bukaresztańskiej 9” w kontekście bezpieczeństwa, w ramach współpracy Polski z krajami bałtyckimi. Ukraina była z tych dyskusji do tej pory wyłączona, bo w tych formatach nie uczestniczy. W związku z tym uznaliśmy, że trzeba stworzyć format sąsiedzki, który będzie właśnie miejscem do włączania również Ukrainy w dyskusję na tematy bieżące. Takim najbardziej bieżącym tematem, siłą rzeczy niestety dla Trójkąta Lubelskiego oczywistym jest sytuacja na Białorusi, ale też szerzej dyskusje o polityce bezpieczeństwa w regionie, w gronie krajów, które mają podobne spojrzenie na zagrożenia, które płyną ze wschodu. Dzisiaj Trójkąt, który koordynuje pan wiceminister Marcin Przydacz jest doskonałym formatem do tego, żeby koordynować też działania z ważnym państwem nieunijnym, czyli Ukrainą.

PG: Wrócił Pan minister kilka dni temu z Wilna, gdzie podpisane zostało Strategiczne Partnerstwo Polsko-Litewskie. Czy to początek Unii Lubelskiej 2.0?

SSvS: Nie, choć nawiązań historycznych podczas tego spotkania było całkiem sporo, począwszy od tego, że na początku swojego wystąpienia Pan Premier Skvernelis wskazał, że to pierwsze takie spotkanie od 230 lat. Po drugie, w wystąpieniach premierów obecne były nawiązania do wspólnych tegorocznych obchodów rocznicy Bitwy pod Grunwaldem i planowanych przyszłorocznych obchodów Konstytucji 3 maja, jak to się mówi zaręczenia wzajemnego obu narodów. To będzie też taka historyczna okazja do podkreślania tego, co nas łączy. Natomiast to jest tylko fundament do budowania dzisiaj naszej bardzo bliskiej współpracy, która już ma swój dorobek. Współpracujemy znowu w wielu formatach międzynarodowych ważnych UE, NATO, ale także regionalnych: Trójmorze, współpraca Bałtycka, czy choćby ten najnowszy wspomniany wcześniej Trójkąt Lubelski. To jest oczywiście tylko narzędzie do osiągania konkretnych celów. Te cele dzisiaj Litwa i Polska potrafią definiować: to jest wspólne wspieranie Białorusi. Litwa też tu jest bardzo aktywnym aktorem, przypomnę, że przed chwilą Minister Spraw Zagranicznych Litwy Pan Linkieviczus był w Waszyngtonie, rozmawiał o tych sprawach, więc koordynujemy tutaj działania wspólne. Na forum Rady Europejskiej także Polska i Litwa mówią w tych sprawach wspólnym, bardzo mocnym głosem, ale też w ogóle koordynujemy współpracę gospodarczą.
Konsultacje międzyrządowe, co bardzo jest ważne, żeby podkreślić miały swój bardzo konkretny wymiar: podpisano dwie umowy z zakresu współpracy przy rozbudowie infrastruktury transportowej, kolejowej, podpisano deklarację o współpracy strategicznej przez Premierów, podpisano bardzo ważny harmonogram wdrażania zmian oświatowych, które sprawią, że Polacy mieszkający na Litwie będą mieli zwiększoną dostępność do nauczania języka polskiego, co jest problemem od lat niezałatwionym. Tutaj jest duża szansa na postęp. Wreszcie jest TVP Wilno i przy okazji już nie samych konsultacji, ale też w związku z wizytą w Wilnie Pana Premiera, mieliśmy okazję podpisać list intencyjny, który po roku funkcjonowania z dużymi sukcesami TVP Wilno da w przyszłości tej telewizji nową siedzibę, w Domu Polskim w Wilnie, rozbudowanym ze środków MSZ. Wejdzie tam telewizja, młody zespół dziennikarzy z Wileńszczyzny, który już dzisiaj mówi ciekawie o życiu na Wileńszczyźnie, ale też mówi dobrze o Polsce, o polskiej historii, kulturze, tradycji. Jak Pan widzi w czasie tej bardzo intensywnej wizyty wiele spraw zostało nie tylko poruszonych ale i załatwionych. Naprawdę byłem pod wrażeniem, jak skuteczna może być dyplomacja w kontekście konsultacji międzyrządowych. Pod wodzą Premiera kilkunastu ministrów, każdy z konkretną agendą spraw, które chce załatwić, jedzie tam, sprawy mają postęp i wracamy z konkretnym dorobkiem. To w dyplomacji nie jest reguła, bo czasami kończy się na jakiś ogólnych dyskusjach, tu zaś mamy solidny konkret.

CZYTAJ DALEJ

Pierwszy Polak, który został biskupem w Australii, zawierzył swoją posługę na Jasnej Górze

2020-09-26 19:47

[ TEMATY ]

Australia

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Pierwszy od lewej - ks. Karol Kulczycki

Pierwszy od lewej - ks. Karol Kulczycki

Na Jasną Górę przybyli w sobotę nuncjusz apostolski w Australii abp Adolfo Tito Yllana oraz nowo mianowany biskup diecezji Port Pirie, salwatorianin ks. Karol Kulczycki. Modlili się zwłaszcza za chorych na koronawirusa w tym kraju i za młodych, by nie tracili wiary i potrafili oddawać swe życie Bogu. Ks. Kulczycki jest pierwszym Polakiem, który został biskupem w Australii.

„Pragnę dotrzeć zwłaszcza do tych, którzy się zagubili” - mówi biskup nominat Karol Kulczycki w rozmowie z KAI. - „Będąc na Jasnej Górze chciałbym zawierzyć siebie i dzieło, do którego zostałem powołany, Matce Najświętszej. W swoim herbie symbolicznie umieściłem literę ‘M’, żeby podkreślić, że jestem salwatorianinem, który głosi Chrystusa Zbawiciela, ale jestem też tym, który zawierza siebie i swoje dzieło Matce Najświętszej” - podkreśla ks. Karol Kulczycki.

Abp Adolfo Tito Yllana, nuncjusz apostolski w Australii, po raz pierwszy odwiedził Polskę i Jasną Górę, która jest mu szczególnie znana dzięki św. Janowi Pawłowi II: - „Jasna Góra miała wielkie znaczenie dla Jana Pawła II, i dlatego w tym miejscu chcę szczególnie prosić w modlitwie za ludzi, którzy są chorzy na epidemię koronawirusa w Australii, i za młodych ludzi, aby zawierzyli siebie Matce Najświętszej”.

Biskup nominat ks. Karol Kulczycki należy do Towarzystwa Boskiego Zbawiciela. Po święceniach kapłańskich pracował jako promotor powołań, a następnie wyjechał do Australii, gdzie m.in. pełnił funkcję prowincjała. Od kilku lat jest wikariuszem prowincjalnym salwatorianów w Polsce.

Ceremonia święceń biskupich ks. Karola Kulczyckiego odbędzie się w uroczystość Świętych Archaniołów, 29 września 2020r. w Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa i Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini. Otrzyma święcenia biskupie z rąk abpa Adolfo Yllana, nuncjusza apostolskiego w Australii. Współkonsekratorami będą: abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski oraz bp Jacek Kiciński, biskup pomocniczy arch. wrocławskiej i przewodniczący Komisji KEP ds. Życia Konsekrowanego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję