Reklama

Europa

Irlandia: pozytywne echa papieskiej wizyty

Pozytywnym echem w irlandzkich mediach odbiła się wizyta papieża Franciszka na IX. Światowym Spotkaniu Rodzin w Dublinie. "Zakończona wczoraj dwudniowa wizyta była ważnym momentem dla katolików w Irlandii, z których wielu czuje się `osaczonych` i `wrogo traktowanych` po skandalach nadużyć seksualnych duchownych" - pisze dziennik "Irish Times".

[ TEMATY ]

Irlandia

Franciszek w Irlandii

natebernar / commons.wikimedia.org, licencja cc

To, że papież uznał "kolosalną" porażkę Kościoła, a zwłaszcza "zdradę młodych i wrażliwych ludzi" i postawił je w centrum swojej wizyty gazeta uznała za "niezwykle ważne". "Teraz Franciszek musi pokazać, że traktuje to poważnie, wezwie do nowych dochodzeń, wydania obciążających dokumentów i odszkodowań dla ofiar przemocy" - czytamy w "Irish Times" i dodaje: "Jak papież potraktuje ten temat, będzie dla głowy Kościoła katolickiego decydującym sprawdzianem jego pontyfikatu".

Także dziennik "The Irish Independent" uważa papieską wizytę za ważne wydarzenie. Zdaniem gazety chociaż liczba uczestników wydarzeń z udziałem papieża nie spełniła oczekiwań i "niektórzy komentatorzy spisali Kościół w Irlandii na straty to nie należy zapominać, że wielu Irlandczyków katolików wciąż chce mieć związek z Kościołem". "Dla nich wyznanie przez papieża win nadużyć seksualnych popełnionych przez duchownych Kościoła ma ogromne znaczenie" - czytamy w irlandzkim dzienniku.

Z kolei krytyczny wobec papieża "Irish Examiner" wzywa do polityki "zero tolerancji" wobec pedofilii. Uznaje przeprosiny Franciszka za "mile widziane, ale po prostu nie wystarczające".

Reklama

Również brytyjskie media z uznaniem i obszernie piszą o wizycie papieża w Irlandii. Dzienniki "Daily Telegraph" i "Guardian" na pierwszych stronach informują o przeprosinach papieża wobec ofiar pedofilii. "Papież zwrócił się do wiernych Irlandii z potężną i emocjonalną prośbą o przebaczenie" - napisał "Guardian".

Również "The Times" szczegółowo opisuje "trudną wizytę" papieża. Według dziennika, Franciszek raz na zawsze obalił zarzuty swoich krytyków, że źle ocenił rozmiar problemu nadużyć seksualnych w Kościele. "Jego oskarżenie kapłańskich nadużyć płynęło prosto z serca" - czytamy w gazecie.

2018-08-27 16:26

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek podsumował wizytę w Irlandii

[ TEMATY ]

Franciszek w Irlandii

Grzegorz Gałązka

Franciszek zaznaczył, że głównym motywem tej pielgrzymki było Światowe Spotkanie Rodzin. Mówił też o radościach, ale także bólu i goryczy spowodowanym nadużyciami duchownych wobec małoletnich, podsumowując swoją niedawną wizytę w Irlandii. Jego słów na placu św. Piotra wysłuchało dziś około 10 tys. wiernych.

Na wstępie Ojciec Święty podkreślił, że udał się do Irlandii przede wszystkim, aby umocnić rodziny chrześcijańskie w ich powołaniu. Zauważył, że wielka różnorodność uczestników Światowego Spotkania Rodzin była wymownym znakiem "piękna marzenia Boga" dla całej rodziny ludzkiej. Pragnie On, by cały świat był domem, w którym nikt nie jest sam, niechciany lub wykluczony. Temu celowi służy rodzina wypełniająca swoją misję współpracy w przekazywaniu Bożego daru życia, wychowywania młodych ludzi do wiary i autentycznych wartości oraz do budowania kultury troski i solidarności.

Przypominając poszczególne etapy swojej pielgrzymki Franciszek podziękował władzom Irlandii, tamtejszemu Kościołowi i wszystkim, którzy pomogli przygotować i przeprowadzić to Spotkanie. Papież podkreślił wymowę świadectw małżonków i całych rodzin, składanych zarówno w prokatedrze Najświętszej Maryi Panny w Dublinie jak i podczas święta z rodzinami, w sobotę wieczorem na dublińskim stadionie. Ukazały one w jaki sposób wiara realizuje się w życiu codziennym, ale także i wobec wyzwań współczesnego świata. „Jakże bardzo świat potrzebuje rewolucji miłości, czułości, która ocaliłaby nas od obecnej kultury tymczasowości! I ta rewolucja - jak wiemy - zaczyna się w sercu rodziny” – stwierdził Ojciec Święty.

Mówiąc o wizycie w sanktuarium maryjnym w Knock Franciszek przypomniał o swoim wsparciu dla procesu pojednania, pokoju, przyjaźni i współpracy ekumenicznej w pobliskiej Irlandii Północnej.

Papież nie pominął bólu i goryczy, „ze względu na wielkie cierpienia spowodowane w tym kraju przez nadużycia wobec małoletnich, również przez członków Kościoła”. Podkreślił znaczenie prośby do Boga o przebaczenie za grzechy oraz zgorszenie i zdradę doświadczaną przez tak wielu członków rodziny Bożej. „Błagałem Maryję o wstawiennictwo w uzdrowieniu ofiar, oraz by dała nam siłę, żebyśmy stanowczo dążyli do prawdy i sprawiedliwości” – przypomniał Ojciec Święty.

Franciszek wskazał także na znaczenie działań podjętych przez Kościół w Irlandii, aby zapewnić młodzieży bezpieczeństwo. Wraz ze zgromadzonymi pomodlił się za Kościół w Irlandii, a także o nowe powołania do kapłaństwa. Zaznaczył, że ze Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie zabiera przed wszystkim radość doświadczenia wiary. Podkreślił, że ideałem rodziny jest wierna miłość małżeńska. Powierzył rodziny na całym świecie, przygotowujące się do kolejnego spotkania za trzy lata w Rzymie, opiece Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa.

CZYTAJ DALEJ

W sprawie drugiego ślubu Jacka Kurskiego

2020-07-28 12:29

[ TEMATY ]

komentarz

ślub

opinie

PAP

Niedawno w mediach pojawiła się informacja o ślubie kościelnym Pana Jacka Kurskiego. Chciałbym choć ogólnie odnieść się do niektórych zarzutów, które pojawiły się po tym fakcie, a do napisania tego artykułu skłoniły mnie rozmowy z ludźmi, którzy wyrażali swój niepokój, a także pewne prasowe tytuły, między innymi takie jak: „Być jak Jacek Kurski. Jak unieważnić ślub kościelny”.

Oczywiście z różnych komentarzy możemy się dowiedzieć, jakie ekspresowe tempo przybrał sam proces, a także jakie znajomości i ile pieniędzy trzeba mieć, aby uzyskać stwierdzenie nieważności małżeństwa. Mam świadomość, że nie da się w krótkim tekście opisać całej procedury kanonicznej, ale kilka jej wątków może rozwiać niektóre wątpliwości, które rodzą się także w ludziach wierzących. Moim moralnym obowiązkiem jest trzymanie się faktów, a więc od początku…

Pierwszą sprawą jest terminologia. Świeccy dziennikarze zachowali pewną dozę przyzwoitości, ujmując w cudzysłów sformułowanie „rozwód kościelny”. Ostatecznie czytelnik dowie się, że w Kościele nie ma rozwodów, ale pojęcie „unieważnienia małżeństwa” jest nagminnie nadużywane.

Prawda jest taka, że biskupi nie „unieważniają małżeństwa”, a sam proces dotyczy ewentualnego stwierdzenia nieważności małżeństwa, czyli czy zaistniała ważna umowa małżeńska, czy też na skutek jakiejś przyczyny lub przyczyn małżeństwo od samego początku nie było ważnie zawarte.

Biskup diecezjalny jest oczywiście pierwszym sędzią, ale w praktyce rzadko korzysta z tego przywileju i to kolegium sędziowskie zwane składem czy turnusem, po przeprowadzeniu całego dochodzenia, wydaje decyzję w postaci wyroku.

Sprawy o stwierdzenie nieważności małżeństwa zastrzeżone są dla kolegium składającego się z trzech sędziów (czasami są wyjątki od tej zasady: jeżeli w diecezji lub sąsiednim trybunale nie ma możliwości ustanowienia trybunału kolegialnego może orzekać sędzia jednoosobowy, będący duchownym, który jednak winien sobie dobrać dwóch asesorów; w Rocie Rzymskiej zdarza się, że sądzenie spraw o nieważność małżeństwa powierzone jest kolegium składającemu się z pięciu sędziów). Rozwodów kościelnych więc nie ma, nie istnieje pojęcie „unieważnienia” małżeństwa, ale każdy z małżonków po rozpadzie związku ma prawo do procesu i do zbadania ewentualnej nieważności małżeństwa.

Czas postępowania, czyli ile trwa proces?

Nie wiem na ile fakty mieszały się z plotkami w przekazach medialnych dotyczących Pana Kurskiego, ale w jednej relacji pisano o 2-letnim procesie, w innych o trochę krótszym.

Okraszone było to czasami obraźliwymi komentarzami, ile i komu trzeba zapłacić za przyśpieszenie procesu. Nie wiem czy 2 lata procesu to jest ekspresowe tempo. Jak powinno być i ile powinien trwać proces? Prawodawca kościelny podpowiada, aby „sprawy w trybunale pierwszej instancji nie przeciągały się powyżej roku”, sędziowie i trybunały mają zatem starać się jak najszybciej, ale z zachowaniem sprawiedliwości, zakończyć sprawy. Wiadomo, że wskazany czas to pewien ideał i od obsady personalnej sądu, ilości spraw w konkretnym trybunale, miejsca przebywania stron i świadków zależy, czy da się w tym czasie przeprowadzić cały proces, ale znam sądy kościelne, które spokojnie radzą sobie z przeprowadzeniem instrukcji dowodowej i wydaniem wyroku w przeciągu roku od złożenia skargi powodowej. Zupełnie inny czas postępowania przewidziany jest na przeprowadzenie tzw. procesu skróconego, ale jest to proces rzadki, w którym nieważność małżeństwa wydaje się oczywista. Taka forma procesu zastrzeżona jest dla biskupa diecezjalnego (biskupa stojącego na czele kościoła partykularnego). Rozumiem, że czasami wierni porównują swój czas oczekiwania na wyrok czy dekret, ale proszę pamiętać, że przed wejściem w życiu dokumentu Mitis Iudex Dominus Iesus postępowanie w przypadku decyzji pozytywnej było dwuinstancyjne, a czasami sprawa trafiała do trybunału trzeciego stopnia postępowania, natomiast po reformie papieża Franciszka wyrok stwierdzający po raz pierwszy nieważność małżeństwa może stać się wykonalny (gdy strony i obrońca węzła małżeńskiego rezygnują ze złożenia apelacji) i taki sposób niewątpliwie przyczynił się do skrócenia całej procedury. Nie da się zatem jeden do jednego porównać i przełożyć procesów przed 2015 rokiem i po tym czasie.

Meritum procesu, czyli przyczyna nieważności

Tak naprawdę nie wiemy, jaka była przyczyna nieważności małżeństwa w przypadku Pana Jacka Kurskiego, a także jakie argumenty i okoliczności zostały wskazane i zebrane w instrukcji dowodowej. Fakt jest taki, że kolegium sędziowskie uznało z moralną pewnością, że wspomniane małżeństwo zostało zawarte w sposób nieważny. Nie będę wymieniał przyczyn nieważności małżeństwa, ale dotyczą one zarówno przeszkód do zawarcia małżeństwa, braku przepisanej prawem formy kanonicznej i wreszcie wad zgody małżeńskiej. Przyczyn jest sporo, ale nie oznacza to automatycznie, że dla każdego coś się trafi. Niektórzy, zaskarżając swoje małżeństwo, wskazują w skardze powodowej prawie wszystkie przyczyny wymienione w Kodeksie prawa kanonicznego, ale działa to bardziej według metody „na chybił trafił” i niekoniecznie ma przełożenie na pozytywny wyrok. Adwokaci kościelni, którzy pomagają stronom w redakcji skargi powodowej, wiedzą, że należy „dobrać” jeden lub kilka najbardziej prawdopodobnych tytułów ewentualnej nieważności, odpowiadających historii poznania się stron, kojarzenia się małżeństwa i przebiegu życia małżeńskiego. Czas trwania małżeństwa, posiadanie dzieci, błogosławieństwo papieskie nie mają aż tak wielkiego znaczenia (są to tylko okoliczności, które mogą, ale nie muszą potwierdzać domniemanie o ważności związku małżeńskiego). Należy pamiętać, że generalnie małżeństwo cieszy się przychylnością prawa i uznaje się je za ważne, dopóki nie udowodni się czegoś przeciwnego.

Zamiast zakończenia

Nie ma wątpliwości, że Pan Jacek Kurski jest osobą publiczną i w stosunku do niego łatwiej formułować zarzuty niż do wielu wiernych, którzy uzyskali pozytywny wyrok stwierdzający nieważność małżeństwa. Im nikt nie wypomina, w jakim kościele i z udziałem ilu gości brali ślub kościelny. Wydaje mi się, że nie ma co spekulować czy obligować Kościół do wypowiedzenia się w tej sprawie. Rokrocznie sądy kościelne w Polsce wydają kilka tysięcy decyzji i nie trzeba się tłumaczyć z poszczególnych wyroków. Sędziowie i współpracownicy trybunału są zobligowani do zachowania tajemnicy urzędowej i nie ma podstawy, aby formułować wnioski w stosunku do określonego sądu kościelnego, aby publicznie wypowiadał się o przebiegu tego konkretnego postępowania. Natura spraw o nieważność małżeństwa dotyczy bardzo często delikatnych i intymnych spraw, których nie powinno się ujawniać na forum publicznym.

CZYTAJ DALEJ

Liban: w Bejrucie miały miejsce dwie eksplozje, są dziesiątki rannych

2020-08-04 18:27

[ TEMATY ]

Liban

PAP

Dwie silne eksplozje wstrząsnęły we wtorek stolicą Libanu, Bejrutem - informuje agencja AFP, według której są dziesiątki rannych. Telewizja Al-Dżazira pokazuje ogromne płomienie i chmury dymu nad miastem.

Wcześniej agencje i lokalne media pisały o jednej eksplozji, która miała miejsce prawdopodobnie w porcie w Bejrucie, gdzie magazynowane są materiały pirotechniczne. Według tych informacji wybuch był słyszany w wielu częściach miasta.

Agencja AP przekazuje, że w centrum Bejrutu są poważne zniszczenia, w wielu budynkach wyleciały szyby z okien i posypały się sufity, a spod gruzów wyciągani są zakrwawieni ludzie.

Minister zdrowia Libanu Hamad Hasan poinformował, że w wyniku wtorkowej potężnej eksplozji w stolicy kraju Bejrucie jest wielu rannych; są też rozległe zniszczenia. Według agencji AFP doszło do dwóch silnych wybuchów.

Telewizja Al-Dżazira w relacji na żywo pokazuje ogromne płomienie i chmury dymu nad miastem. Do eksplozji doszło prawdopodobnie w porcie, gdzie magazynowane są materiały pirotechniczne.

"Siła wybuchu była ogromna - powiedziała Zeina Khodr z Al-Dżaziry, relacjonująca wydarzenia z Bejrutu. - Szłam ulicą i upadłam na ziemię. Wybuchła panika i zapanował chaos, wszędzie leży szkło".

Wcześniej agencje przekazywały, że w centrum Bejrutu są poważne zniszczenia, w wielu budynkach wyleciały szyby z okien i posypały się sufity, a spod gruzów wyciągani są zakrwawieni ludzie

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję