Reklama

Niedziela Lubelska

Abp Budzik: cieszymy się zapałem ewangelizacyjnym młodych

Cieszymy się zapałem ewangelizacyjnym, który cechuje wielu młodych formujących się w różnych wspólnotach kościelnych - napisał abp Stanisław Budzik przed Spotkaniem Młodych Archidiecezji Lubelskiej, które odbędzie się w dniach 23-26 sierpnia w podlubelskim Garbowie. Arcybiskup zachęcił młodzież, aby do udziału w spotkaniu zaprosiła także kolegów i koleżanki, którzy "z dystansem traktują Chrystusa i Jego Kościół".

[ TEMATY ]

młodzi

Lublin

abp Stanisław Budzik

episkopat.pl

Abp Budzik przypomniał, że obecny rok duszpasterski upływa pod znakiem szczególnej uwagi skierowanej w stronę młodzieży. W październiku odbędzie się w Rzymie Synod Biskupów poświęcony duszpasterstwu młodych pod hasłem: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”.

- W poszczególne dni Synodu będziemy gromadzić się na modlitwie w różnych kościołach archidiecezji. Cieszymy się zapałem ewangelizacyjnym, który cechuje wielu młodych formujących się w różnych wspólnotach kościelnych - podkreślił metropolita lubelski.

Reklama

Przed spotkaniem w Garbowie abp Budzik zachęcił młodych do jak najliczniejszego w nim udziału.

"Przez was kieruję zaproszenie także do waszych koleżanek i kolegów, którzy z dystansem traktują Chrystusa i Jego Kościół. Zaproście ich do Garbowa i przyjedźcie razem. Serdeczną prośbę o umożliwienie młodym uczestnictwa w spotkaniu kieruję do rodziców, kapłanów, katechetów oraz liderów wspólnot formacyjnych. Niech to diecezjalne radosne święto wiary odmładza nasz Kościół i rozbudza zapał niesienia Dobrej Nowiny wszystkim ludziom" - napisał w specjalnym komunikacie hierarcha.

Spotkanie Młodych Archidiecezji Lubelskiej (SMAL) jest cyklicznym wydarzeniem organizowanym w Garbowie (teren przy kościele parafialnym pw. Przemienienia Pańskiego w Garbowie, ul. Krakowskie Przedmieście 27) przez Centrum Duszpasterstwa Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej.

Reklama

Podczas wydarzenia uczestnicy - jak tłumaczą organizatorzy - mogą doświadczyć radości z wiary przeżywanej we wspólnocie oraz pogłębić swoją relację z Chrystusem. Jest to również okazja do nawiązania nowych znajomości i spotkania dawno niewidzianych przyjaciół.

"Młodzi będą uczestniczyć w konferencjach, spotkaniach w grupach, adoracjach, Eucharystii oraz w radosnej zabawie, których tematyka nawiązywać będzie do hasła głównego, a celem będzie poznanie prawdziwej miłości, jaką oferuje nam Chrystus" - zapowiadają organizatorzy.

Program spotkania dostępny jest w mediach społecznościowych oraz na stronie Archidiecezji Lubelskiej.

2018-08-22 18:41

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Komisja Nauki Wiary ostrzega przed deformacjami naszego życia religijnego

O ważnych dokumentach Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski, które ostrzegają przed różnorodnymi deformacjami naszej wiary, mówił dziś jej nowy przewodniczący abp Stanisław Budzik na 386. zebraniu plennym KEP na Jasnej Górze.

Abp Budzik poinformował, że choć ze względu na epidemię zespół ten nie mógł się jeszcze spotkać w pełnym składzie, to przygotował i ogłosił już kilka dokumentów – w sprawach nie cierpiących zwłoki. Pierwszym była „Nota Komisji Nauki Wiary w związku z pandemią koronawirusa”, zatytułowana „Chrystus żyje i chce, abyś żył”. W dokumencie – wyjaśnia abp Budzik – skupiliśmy się na ludzkich lękach jakie wiązały się z pandemią pokazując Kościół jako źródło, a nawet „sakrament nadziei”. Tłumaczyliśmy – dodaje cytując dokument- że „w obecnym czasie pandemii, naznaczonym ludzką skłonnością do rozpaczy, Kościół na nowo odkrywa swoją misję, którą jest głoszenie Chrystusa jako źródła nadziei, pociechy i umocnienia”.

Nota Komisji Nauki Wiary wskazuje także na „bezdroża pseudoreligijnych propozycji” czyli na niebezpieczne teorie, niezgodne z przesłaniem Kościoła, które przy tej okazji były rozwijane. Apeluje też, aby ta trudna sytuacja „była czasem refleksji i nawrócenia”, według słów jakie kierował do nas papież Franciszek w tym czasie.

Tłumaczyliśmy – wyjaśnia abp Budzik – że „niezgodne z biblijnym obrazem Boga jest ukazywanie Go jako niemiłosiernego sędziego, bezdusznego kontrolera ludzkich działań, mściwego tyrana lub przeciwnie – obojętnego władcy świata”, zdystansowanego obserwatora ludzkiego teatru dziejów”. Za niedopuszczalne uznaliśmy też „magiczne traktowanie sakramentów i sakramentaliów, promowanie wizji Kościoła jako bezpiecznej arki, przeznaczonej wyłącznie dla świętych i sprawiedliwych” – przyznaje przewodniczący Komisji.

Drugim problemem, jaki nagle niedawno wypłynął w Polsce – informuje abp Budzik – była sprawa kultu św. Szarbela, mnicha z Libanu. Cieszy się on kultem także w Polsce, czemu służyły tzw. domy modlitwy, organizowane i prowadzone przez ks. Jarosława Cieleckiego. Niestety całkiem niedawno ksiądz ten popadł w konflikt z Kościołem, przeszedł do Kościoła narodowego, który jest odłamem Kościoła polskokatolickiego i został zasuspendowany. „W związku z tym przestrzegaliśmy wiernych, że on tych domów prowadzić nie może i nie jest już autorytetem, skoro sam dobrowolnie opuścił Kościół katolicki” – informuje abp Budzik. Zagubionym wiernym Komisja wskazała fundację maronicką, która w Polsce ma swoją reprezentację, a odpowiedzialnym za nią jest bp Siemieniewski z Wrocławia. „Więc ci wszyscy, którzy chcą czcić tego świętego mnicha, znajdą w niej punkt odniesienia i mam nadzieję, że pozostaną wierni Kościołowi katolickiemu” – zachęca metropolita lubelski.

Abp Budzik podziękował także księżom biskupom, że zatwierdzili skład Komisji Nauki Wiary, który przedstawił jakiś czas temu. Jest to czterech księży biskupów: abp Wacław Depo, abp Marek Jędraszewski, bp Jan Kopiec i bp Roman Pindel, sekretarz ks. Piotr Jaskóła oraz 14 konsultorów, którymi są przeważnie księża profesorowie różnych uniwersytetów. Są to przedstawiciele 9 diecezji, 8 uniwersytetów oraz Instytutu dominikańskiego w Warszawie. – Myślę, że dzięki temu będziemy mogli dobrze kontynuować tempo i skuteczność pracy Komisji Nauki Wiary, kiedy przewodniczył jej bp Andrzej Czaja – deklaruje abp Budzik.

W przyszłości – zapewnia arcybiskup – Komisja Nauki Wiary podejmować będzie rożne sprawy, m. in. dokończy dwa ważne dokumenty, nad którymi prace się już rozpoczęły. Jeden będzie mówić o społecznych wymiarach grzechu, a drugi zajmie stanowisko wobec pewnej dziwnej praktyki tzw. „przebaczania Panu Bogu”.

CZYTAJ DALEJ

Rosja/ Nawalny podziękował pilotom i lekarzom pogotowia z Omska

2020-09-25 19:44

[ TEMATY ]

Facebook

Nawalny

wiadomość

PAP

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny opublikował w piątek podziękowania dla pilotów samolotu, którzy 20 sierpnia lądowali przymusowo, gdy poczuł się on źle w trakcie lotu. Podziękował także ratownikom medycznym z Omska, którzy od razu podali mu atropinę.

Zwracając się do nich na swoim Facebooku, Nawalny nazwał ich "nieznanymi dobrymi przyjaciółmi" i "dobrymi ludźmi". Te osoby - ocenił - odegrały "kluczową rolę" w jego losie.

Opozycjonista wyraził przypuszczenie, iż plan osób, które nazwał zabójcami, zakładał, że poczuje się źle po około 20 minutach od startu samolotu z Tomska do Moskwy. W trakcie lotu - dodał - "pomoc medyczna będzie niedostępna i będę kontynuował swoją podróż w czarnym plastikowym worku w ostatnim rzędzie foteli". Tymczasem - jak to ujął - doszło do kilku "szczęśliwych zbiegów okoliczności" i "precyzyjnych działań nieznanych dobrych ludzi".

Jak wyjaśnił, piloci szybko wylądowali w Omsku, mimo, że w tym czasie na tamtejsze lotnisko dotarła informacja o rzekomo podłożonej bombie. "Pracownicy służb medycznych lotniska i karetki reanimacyjnej nie wygłaszali kłamstw na temat cukrzycy" - podkreślił Nawalny. Medycy ci - relacjonował - od razu postawili diagnozę otrucia i podali mu atropinę.

"Zatem, piloci i pierwsi medycy po prostu podarowali mi dodatkowe 15-20 godzin życia. Wszystko, co nastąpiło potem było bardzo dramatyczne i zasługuje na osobne opowiadanie, ale nie byłoby o czym opowiadać, gdyby nie ci goście" - napisał Nawalny.

Rejs z Tomska do Moskwy zwykle trwa około czterech godzin. Nawalny poczuł się źle w ciągu 30 minut po starcie samolotu. Około 20 minut później informacja ta dotarła do personelu pokładowego, który próbował udzielić mu pomocy. Dołączyła się jedna z pasażerek, która była pielęgniarką.

Około półtorej godziny po starcie załoga samolotu poprosiła o lądowanie w Omsku i otrzymała natychmiast zgodę lotniska. Pięć minut później na lotnisko zadzwonił ktoś, kto utrzymywał, że podłożono tam bombę.

Nazwiska lekarzy, którzy pierwsi udzielali pomocy Nawalnemu, nie przedostały się do wiadomości publicznej.

Nawalny wciąż przebywa w Niemczech. Jak zapowiadali jego współpracownicy, pozostanie tam do zakończenia rehabilitacji, która może potrwać kilka tygodni.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ mal/

CZYTAJ DALEJ

Pierwszy Polak, który został biskupem w Australii, zawierzył swoją posługę na Jasnej Górze

2020-09-26 19:47

[ TEMATY ]

Australia

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Pierwszy od lewej - ks. Karol Kulczycki

Pierwszy od lewej - ks. Karol Kulczycki

Na Jasną Górę przybyli w sobotę nuncjusz apostolski w Australii abp Adolfo Tito Yllana oraz nowo mianowany biskup diecezji Port Pirie, salwatorianin ks. Karol Kulczycki. Modlili się zwłaszcza za chorych na koronawirusa w tym kraju i za młodych, by nie tracili wiary i potrafili oddawać swe życie Bogu. Ks. Kulczycki jest pierwszym Polakiem, który został biskupem w Australii.

„Pragnę dotrzeć zwłaszcza do tych, którzy się zagubili” - mówi biskup nominat Karol Kulczycki w rozmowie z KAI. - „Będąc na Jasnej Górze chciałbym zawierzyć siebie i dzieło, do którego zostałem powołany, Matce Najświętszej. W swoim herbie symbolicznie umieściłem literę ‘M’, żeby podkreślić, że jestem salwatorianinem, który głosi Chrystusa Zbawiciela, ale jestem też tym, który zawierza siebie i swoje dzieło Matce Najświętszej” - podkreśla ks. Karol Kulczycki.

Abp Adolfo Tito Yllana, nuncjusz apostolski w Australii, po raz pierwszy odwiedził Polskę i Jasną Górę, która jest mu szczególnie znana dzięki św. Janowi Pawłowi II: - „Jasna Góra miała wielkie znaczenie dla Jana Pawła II, i dlatego w tym miejscu chcę szczególnie prosić w modlitwie za ludzi, którzy są chorzy na epidemię koronawirusa w Australii, i za młodych ludzi, aby zawierzyli siebie Matce Najświętszej”.

Biskup nominat ks. Karol Kulczycki należy do Towarzystwa Boskiego Zbawiciela. Po święceniach kapłańskich pracował jako promotor powołań, a następnie wyjechał do Australii, gdzie m.in. pełnił funkcję prowincjała. Od kilku lat jest wikariuszem prowincjalnym salwatorianów w Polsce.

Ceremonia święceń biskupich ks. Karola Kulczyckiego odbędzie się w uroczystość Świętych Archaniołów, 29 września 2020r. w Bazylice Najświętszego Serca Pana Jezusa i Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Trzebini. Otrzyma święcenia biskupie z rąk abpa Adolfo Yllana, nuncjusza apostolskiego w Australii. Współkonsekratorami będą: abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski oraz bp Jacek Kiciński, biskup pomocniczy arch. wrocławskiej i przewodniczący Komisji KEP ds. Życia Konsekrowanego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję