Reklama

Europa

Kościół na Litwie: Od Franciszka oczekujemy orędzia nadziei!

- Wizyta Franciszka pomoże Litwinom odnaleźć nową nadzieję na przyszłość - zapewnia abp Gintaras Grušas, metropolita wileński, przewodniczący Konferencji Episkopatu Litwy. W rozmowie z KAI, nawiązując do hasła pielgrzymki wyjaśnia, że papieska pielgrzymka „umocni wiarę wiernych na Litwie i ich nadzieję na przyszłość. Pokaże, że nadzieja nie leży tylko w wolności politycznej lub ekonomicznej czy w reformach prawa, ale że prawdziwa nadzieja to Jezus Chrystus".

[ TEMATY ]

Franciszek

Litwa

Franciszek na Litwie Łotwie i Estonii

Grzegorz Gałązka

- Myślę, że jego obecność na Litwie i jego przesłanie pomoże ludziom odnaleźć prawdziwą nadzieję na przyszłość - konstatuje.

Z kolei o. Saulius Rumšas OP, sekretarz generalny kościelnego Komitetu Organizacyjnego wizyty Franciszka na Litwie, spodziewa się, że głównym motywem pielgrzymki będzie „ukazanie nadziei eschatologicznej jaką niesie wiara, ale także i tej konkretnej nadziei w sytuacji, kiedy ludzie masowo z Litwy emigrują”.

Reklama

Sytuacja pod tym względem faktycznie jest tragiczna, w ciągu niemal 27 lat wolności ludność Litwy zmniejszyła się z o jedną czwartą: z 3,5 mln do 2,8. Główną przyczyną jest emigracja, ale również niski wskaźnik urodzeń. Żadna z dotychczasowych wojen nie skutkowała takim wyludnieniem kraju. W niektórych parafiach, szczególnie na wsi, pozostała tylko połowa wiernych.

- Mam nadzieję, że wizyta papieża nie będzie dla ludzi tylko spotkaniem z „gwiazdą medialną” o wymiarze światowym, ale pragnę, żeby była to możliwość spotkania Jezusa Chrystusa. Chciałbym, aby spotkanie to było dla ludzi fundamentem dla przyszłości, dzięki któremu mogą pójść dalej. Aby to spotkanie było nowym początkiem ich drogi - konstatuje koordynator papieskiej pielgrzymki.

Dla przewodniczącego Episkopatu Litwy abp. Grušasa papieska pielgrzymka w krajach bałtyckich doskonale wpisuje się w główny kierunek posługi Franciszka. - Ojciec Święty zorientowany jest na peryferia, zarówno te społeczne, jak i światowe. Litwa, Łotwa i Estonia są na peryferiach Unii Europejskiej - wyjaśnia. Dodaje, że „tutaj na Litwie spotkać można wiele tych zagadnień, które są częścią papieskiego nauczania o współczesnym świecie, jak choćby migracje czy handel ludźmi i inne problemy, które nękają dziś nasze społeczeństwo”.

Reklama

O tym, jakie są nowe wyzwania dla Kościoła na Litwie w czasach wolności, mówi KAI abp Sigitas Tamkevičius, jezuita i dysydent polityczny w czasach sowieckich, a dziś emerytowany metropolita koweński.

- Kiedy 25 lat temu oczekiwaliśmy na przyjazd Jan Pawła II - wyjaśnia - a był to czas kiedy po latach niewoli zaczęliśmy iść wolną drogą, wtedy zastanawialiśmy się, co musimy odrzucić z lat niewoli, i ku czemu musimy dążyć w nowej perspektywie. A dziś, przed przyjazdem Franciszka jesteśmy na zupełnie innym etapie, jesteśmy wolni, ale droga ta nie jest bynajmniej łatwa. Jest skomplikowana, gdyż żyjemy w otoczeniu kultury świeckiej, zlaicyzowanej, gdzie wartości duchowe są odrzucane, a na pierwszym planie są wartości materialne. A ludzie bardzo łatwo poddają się tej pokusie - podkreśla abp Tamkevičius.

Stąd praktyki religijne na Litwie wciąż spadają, po okresie odrodzenia związanego z upadkiem komunizmu, jakie miało miejsce na początku lat 90-tych. Choć 79% Litwinów uważa się za katolików, to systematycznie praktykuje od 5 do 10%, w zależności od regionu, najwięcej na Wileńszczyźnie.

Abp Tamkevičius wyjaśnia, że bardzo trudna jest na Litwie sytuacja rodziny, statystycznie rozpada się niemal co drugie małżeństwo. Dlatego rodzina jest priorytetem dla Kościoła.

- Bardzo troszczymy się dziś o rodzinę, widzimy silne ataki na instytucję rodziny, proponowana jest ideologia genderyzmu. Kościół w tej walce i atakach wobec niego czuje się osamotniony, choć mamy świadomość, że Bóg nas wspiera, ale nie jest to łatwe - dodaje. Przy okazji stwierdza, że „włączenie się w Unię Europejską nie jest jednoznaczne. Z jednej strony cieszymy się, że jesteśmy w jednej rodzinie europejskiej, ale z drugiej widzimy, że wartości w tej rodzinie często są dalekie od chrześcijaństwa”.

O. Sławomir Brzozecki, polski dominikanin pracujący w Wilnie od wielu lat wyjaśnia, że największym problemem jest dziś przekaz wiary w rodzinach. Bowiem rodzice obecnej młodzieży sami wychowali się w czasach sowieckich i nie za bardzo potrafią przekazać swoją wiarę dzieciom. A szkoła nie jest tego w stanie za nich zrobić.

Przygotowania papieskiej wizyty

Saulius Rumšas OP, sekretarz kościelnego komitetu organizacyjnego wizyty Franciszka na Litwie wyjaśnia, że komitet ten od kilku miesięcy pracuje wraz z analogicznym komitetem państwowym. Ponadto ściśle współpracuje z Nuncjaturą. Jego zadaniem jest koordynacja współpracy między Kościołem a licznymi instytucjami państwa: z rządem, kancelarią prezydenta, ministerstwem spraw zagranicznych oraz władzami samorządowymi Wilna i Kowna.

Oprócz przygotowań organizacyjnych, Kościół na Litwie rozpoczął intensywne przygotowania duchowe, traktując wizytę Ojca Świętego jako szansę na ożywienie wiary. Szczególny akcent położony jest na młodzież. Już dziś na każdym kościele wisi olbrzymi plakat pokazujący uśmiechniętego Franciszka w geście błogosławieństwa na tle tłumu radosnych młodych.

Bp Jonas Ivanauskas informuje, że przygotowania prowadzone są we wszystkich parafiach - w trzech wymiarach. Pierwszym jest przypomnienie wizyty Jana Pawła II z 1993 r. i jej znaczenia dla Litwy. Dokonuje się to głównie poprzez świadectwa uczestników: co znaczyła dla nich ta wizyta papieża u progu niepodległości. Drugi nurt stanowi poznanie nauczania Franciszka, aby wierni w ten sposób byli przygotowani na spotkanie z nim.

Trzecią płaszczyzną są modlitewne i dyskusyjne potkania w różnorodnych grupach: parafialnych, w stowarzyszeniach katolickich oraz wspólnotach. „W każdej diecezji - wyjaśnia bp Ivanauskas - omawiane są tematy aktualne dla młodych ludzi. Rada ds. Młodzieży przy Episkopacie przygotowała do tego specjalne materiały.

Polacy też czekają

Na terytorium dzisiejszej Litwy mieszka ok. 200 tys. Polaków, którzy stanowią 6,6 proc. mieszkańców kraju. Główne ich skupiska są na Wileńszczyźnie w okręgach sołecznikowskim, trockim i święcańskim. Wśród ludności Wilna jest ich 18 proc.

Polacy na Litwie są generalnie bardziej religijni od Litwinów. O ile średnia praktyk wśród Litwinów wynosi 5 - 10 proc, to wśród Polaków jest dwukrotnie wyższa. Większa wśród Polaków jest też liczba powołań kapłańskich i zakonnych.

- Wizyta Franciszka dla Polaków na Litwie będzie wielkim wydarzeniem, bo pamiętamy jak wielkim była wizyta Jan Pawła II - zapewnia Artur Liudkowski, dyrektor Domu Kultury Polskiej w Wilnie. Wówczas - wspomina - na mszy w Wilnie była masa polskich flag. Dodaje, że tym razem zainteresowanie jest nieco mniejsze, gdyż papieska pielgrzymka nie będzie miała odrębnych, polskich akcentów, tak jak 25 lat temu wizyta Jana Pawła II. . Zapewnia jednak, że Polacy z pewnością tłumnie się wybiorą zarówno na trasy przejazdu Ojca Świętego w Wilnie czy na mszę do Kowna. Organizacją ich wyjazdu zajmują się parafie z Wileńszczyzny, gdzie stanowią oni często większość wiernych.

2018-08-01 16:33

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Białoruś/ Granice Białorusi z Polską i z Litwą nie są zamknięte

2020-09-18 15:56

[ TEMATY ]

Polska

Polska

Białoruś

Litwa

granica

PAP

Na granicy między Litwą a Białorusią

Na granicy między Litwą a Białorusią

Granice Białorusi z Polską i z Litwą nie zostały zamknięte w piątek, chociaż w czwartek taki krok zapowiadał białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka. Eksperci sugerują, że „prezydent zapewne miał na myśli wzmocnienie granicy”.

„Białoruskie przejścia graniczne pracują w obu kierunkach” – potwierdził w rozmowie z PAP Anton Byczkouski z Państwowego Komitetu Granicznego (GPK), odpowiednika polskiej Straży Granicznej.

Rano GPK poinformował, że „wzmocniono ochronę granicy”, a także kontrole na przejściach granicznych i monitoring strefy przygranicznej.

„Odbywa się ona we wzmocnionym trybie funkcjonowania służby granicznej i kontroli oraz z zastosowaniem rezerw taktycznych" - napisał w piątek rano w komunikacie.

Później w ciągu dnia pojawiły się informacje o tym, że białoruskie służby celne nasiliły kontrole osób wjeżdżających do kraju.

Czytelnicy portalu TUT.by poinformowali, że „celnicy pozwalają wwozić (do kraju) tylko rzeczy używane i towary niezbędne w podróży”. Państwowy Komitet Celny w oświadczeniu dla TUT.by uściślił, że kontrole zostały zintensyfikowane, ale nie zmieniły się zasady przewozu towarów przez granicę. „Zrobiono to po to, by nie dopuścić do przewozu towarów zabronionych i objętych ograniczeniami, a także przewozu partii produktów na sprzedaż pod pozorem rzeczy osobistych” – poinformowała ta instytucja.

O tym, że granice z Polską i Litwą są przejezdne w obie strony informują od czwartkowego wieczoru białoruskie media niezależne, powołując się na służby graniczne wszystkich trzech krajów.

„Jesteśmy zmuszeni zabrać wojska z ulicy, pół armii postawić pod broń i zamknąć granicę państwową na zachodzie. Przede wszystkim – z Litwą i Polską” – powiedział w czwartek wieczorem Łukaszenka. Dodał, że konieczne jest wzmocnienie kontroli na granicy z Ukrainą.

„Nie wiemy, z czym oni jeszcze wyskoczą. Zostało zaledwie kilka chwytów, by rozpocząć gorącą wojnę” – oświadczył lider Białorusi, występując podczas Forum Kobiet w czwartek w Mińsku.Ponieważ żadna z państwowych instytucji nie wypowiadała się bezpośrednio na temat „zamknięcia granicy”, sprawę komentowali eksperci. Większość z nich uważa, że Łukaszenka „miał na myśli nie zamknięcie a wzmocnienie ochrony granicy”. Taką hipotezę wyraził jeszcze w czwartek komentator portalu Naviny.by Alaksandr Kłaskouski.

„Wygląda na to, że chodzi o te kroki militarne, które już zostały podjęte (m.in. manewry wojskowe w obwodzie grodzieńskim), żeby rozkręcić propagandową psychozę” – ocenił Kłaskouski. Na tle protestów przeciwko sfałszowaniu wyborów prezydenckich Łukaszenka i propaganda państwowa, później wsparta przez rosyjską, zaczęli promować wersję o spisku zagranicy i planach destabilizacji Białorusi włącznie z ryzykiem agresji militarnej.

Również politolog Andrej Jehorau powiedział Radiu Swaboda, że mogło dojść do nieporozumienia i Łukaszenka zapewne „miał na myśli, że granice są chronione przez dodatkowe siły wojskowe”, co ma sens, zwłaszcza w kontekście wypowiedzi o rzekomym zagrożeniu z zewnątrz.

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz, który wziął w piątek udział w wideokonferencji dla białoruskich mediów ocenił, że „oświadczeniami o zamknięciu granicy władze próbują zastraszyć społeczeństwo”.

Minister spraw zagranicznych Litwy ocenił, że za wypowiedzią Łukaszenki kryje się chęć „zademonstrowania, że istnieje zagrożenie zewnętrzne”. „A jeśli go nie ma, to trzeba je znaleźć” – ocenił Linas Linkeviczius.

Z kolei premier Litwy Saulius Skvernelis zapowiedział, że jeśli Białoruś zamknie granice, Polska i Litwa zamknął swoje przejścia dla białoruskich towarów jadących na Zachód.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

just/ kar/

CZYTAJ DALEJ

Śląskie: Pożar poddasza przyklasztornej szkoły

2020-09-24 10:11

[ TEMATY ]

szkoła

pożar

Adobe Stock

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Nikt nie ucierpiał w czwartkowym pożarze poddasza przyklasztornej Szkoły Podstawowej im. Edyty Stein w Lublińcu (Śląskie). Strażacy nadal walczą z ogniem – poinformował aspirant sztabowy Rafał Romanek z lublinieckiej straży pożarnej.

Ogień pojawił się po godz. 6.30 na poddaszu szkoły, będącej częścią kompleksu, obejmującego również kościół oblatów. Ze względu na wczesną porę w budynku nie było jeszcze dzieci, czwartkowe zajęcia jednak na pewno się nie odbędą.

Strażacy zdołali wynieść książki z biblioteki oraz sprzęt z pracowni komputerowej. Na miejsce akcji zadysponowano 3 drabiny oraz wysokociśnieniowy agregat gaśniczy.

Jak przekazał asp. Romanek, w budynku nie toczyły się żadne prace remontowe. Przyczyny pożaru określą biegli. Ocena skali zniszczeń i określenie, czy budynek będzie nadawał się do dalszego użytkowania, będą możliwe dopiero po ugaszeniu ognia. Wiadomo, że w wyniku działań gaśniczych ucierpiały sale lekcyjne na najwyższym piętrze. (PAP)

autorka: Anna Gumułka

lun/ jann/

CZYTAJ DALEJ

Kraków: otwarcie wystawy "W intencji Ojca Świętego i Ojczyzny"

2020-09-25 11:35

Wikimedia Commons

3 października na placu przed Oknem Papieskim przy ul. Franciszkańskiej w Krakowie odbędzie się uroczyste otwarcie wystawy "W intencji Ojca Świętego i Ojczyzny".

Wydarzenie, z udziałem przewodników i pielgrzymów, zaplanowane jest na godz. 12. Przed Oknem Papieskim zaprezentowanych zostanie 42 plansz. Oglądający wystawę będą mogli wrócić pamięcią do Pieszych Pielgrzymek Krakowskich realizowanych w latach 1981-2020.

Ekspozycję można oglądać do 23 października br. Za opracowanie wystawy odpowiedzialni są: Anna Krajewska, Andrzej Bac, ks. Jan Przybocki, opracowanie graficzne: Paweł Bytnar, wybór tekstów Jana Pawła II: Zofia Świerczyńska. Zdjęcia dzięki uprzejmości Archiwum Pielgrzymki Krakowskiej; zdjęcie Jana Pawła II: Adam Bujak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję