Reklama

Konflikty zbrojne

Syria: kolejne ataki, wśród ofiar także dzieci

W ostatnich dniach co najmniej 80 osób, w tym dzieci, ucierpiało w nalotach syryjskich sił rządowych na wschodnie przedmieściach Damaszku. W ubiegłym tygodniu na plac w dzielnicy chrześcijańskiej Bab Tuma spadły kolejne pociski, raniąc poważnie kilkoro dzieci wracających ze szkoły, a jedną z uczennic pozbawiając życia.

[ TEMATY ]

Syria

wojna

Archiwum Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie

Krajem, w którym rozgrywa się największy dramat humanitarny ostatnich lat, jest Syria

W innej części kraju doszło także do ataku z użyciem gazu chlorowego, który potępił m.in. minister spraw zagranicznych Francji.

O trudnej sytuacji mieszkańców Syrii, a zwłaszcza dzieci i młodzieży, mówi siostra Yola Girgis, Franciszkanka Misjonarka Niepokalanego Serca Maryi, przebywająca obecnie w Damaszku: „Wiele rodzin nie wysyła dzieci do szkoły. W naszym przedszkolu, do którego uczęszcza 150 dzieci, dziś przyszło tylko 30. Panuje strach i napięcie. W zeszłym tygodniu pociski spadły na plac w dzielnicy Bab Tuma, który jest pełen ludzi, zwłaszcza w godzinach wyjścia młodzieży ze szkół. W wyniku ataku zginęła jedna z uczennic, dwóch innych uczniów innych straciło nogę i rękę, kolejny jest w śpiączce. Z tego powodu rodzice nie posyłają dzieci do szkół. Młodzież przeżywa niezwykle trudną sytuację także z psychologicznego punktu widzenia. Nie chcą wracać do szkoły, żeby tylko nie musieć przechodzić obok miejsca, gdzie zginęła ich koleżanka. Trudno jest stawić temu czoła, jak również udzielić im wsparcia psychologicznego. Ludzie cierpią, są zmęczeni, mimo to mają nadzieję, że sytuacja się poprawi, jednak wraz z tymi niespodziewanymi atakami powraca terror” – powiedziała Radiu Watykańskiemu syryjska zakonnica.

2018-02-09 17:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Caritas Polska o dziewięciu latach humanitarnego koszmaru w Syrii

2020-03-11 13:57

[ TEMATY ]

Syria

wojna

YouTube.com

Milion osób, w tym pół miliona dzieci, musiało w ostatnich trzech miesiącach uciekać przed bombami spadającymi na syryjską prowincję Idlib - podkreśla Caritas Polska. Niektórzy już po raz siódmy od początku wojny domowej opuszczają swoje tymczasowe schronienia. W niedzielę, 15 marca, mija dziewięć lat od wybuchu krwawego konfliktu. Caritas Polska, która niemal od początku wojny niesie pomoc w Syrii, apeluje o wsparcie największej w historii Polski akcji pomocy zagranicznej, adresowanej właśnie do Syryjczyków.

Wojna w Syrii pochłonęła już blisko pół miliona ofiar, ponad 5,5 mln ludzi uciekło do sąsiednich państw, a kolejne 6 mln zostało przemieszczone w granicach kraju. Najnowszą, największą w historii konfliktu falę uchodźców, spowodowała trwająca od grudnia 2019 r. ofensywa wojsk rządowych, wspieranych przez Rosję, na Idlib – jedyną prowincję pozostającą w rękach sił opozycyjnych. Sytuacja w Syrii wpływa na rozwój wydarzeń na południu Europy, gdzie rośnie liczba migrantów przybywających m.in. na greckie wyspy Samos i Lesvos. W ubiegłym tygodniu przebywał tam Jarosław Bittel, zastępca dyrektora Caritas Polska.

– Obozy, a właściwie hot spoty, będące miejscami rejestracji migrantów przybywających do Grecji, są przepełnione. Na Samos, gdzie planowano pobyt 800 osób, przebywa ich kilkunastokrotnie więcej. Warunki higieniczne i sanitarne są bardzo trudne, ludzie mieszkają w prowizorycznych namiotach, marzną i mokną. Na wyspach panuje napięta atmosfera, miejscowi mieszkańcy są zaniepokojeni – relacjonuje Jarosław Bittel, który na miejscu oceniał potrzeby i możliwości niesienia pomocy uchodźcom w Grecji.

– Dramat w Syrii i kryzys uchodźczy są ze sobą ściśle powiązane. Dlatego trzeba na nie odpowiadać kompleksowo: pomagać w obozach – tym, którzy dotarli do Europy, ale przede wszystkim nieść pomoc u źródła problemu, czyli tam, gdzie toczy się wojna. Tak, aby zapewnić jak najszersze wsparcie Syryjczykom w ich własnym kraju, bo dzięki temu wsparciu mogą przetrwać najtrudniejsze chwile i zachować nadzieję na odbudowanie normalnego życia we własnych domach, a nie na wygnaniu – podkreśla ks. Marcin Iżycki, dyrektor. Do normalności w Syrii wciąż daleko. Według ośrodka badań REACH Initiative, 39% osób, które podjęły ucieczkę w ostatnich miesiącach, zamieszkało w namiotach, prowizorycznych schronach lub pod gołym niebem. Drastyczne podwyżki cen oleju opałowego w miesiącach zimowych sprawiły, że wiele matek zostało zmuszonych do zbierania i spalania plastikowych butelek, aby zapewnić ciepło swoim dzieciom. Ci, których domy nie zostały zburzone, z powodu wojennych zniszczeń mają utrudniony dostęp do wody i elektryczności. Wiele szpitali i około 300 szkół zawiesiło funkcjonowanie ze względu na nieustanne zagrożenie.

Polacy od ponad trzech lat bardzo ofiarnie wspierają Syryjczyków poprzez udział w programie Rodzina Rodzinie realizowanym przez Caritas Polska. To największa w historii Polski akcja pomocowa na rzecz zagranicy. Polskie rodziny obejmują jednorazowym lub regularnym wsparciem rodziny syryjskie, które dzięki przekazanym funduszom mogą zakupić żywność, leki, zapłacić za leczenie lub rehabilitację poszkodowanych w wyniku ostrzałów i bombardowań. Pomoc finansowa jest dystrybuowana przez lokalne parafie wśród najbardziej potrzebujących członków ich wspólnot. Wsparcie otrzymują także drobni przedsiębiorcy, którzy dzięki pomocy z Polski mogą znów uruchomić swoje zniszczone warsztaty, sklepy, zakłady fryzjerskie i inne małe firmy. Trzecim filarem zaangażowania Caritas Polska w Syrii jest wsparcie inicjatyw edukacyjnych: pomoc dla szkół w Aleppo oraz dofinansowanie zajęć pozalekcyjnych dla dzieci.

– Wartość pomocy przekazanej w ciągu trzech lat to 54 mln zł. Serdecznie dziękuję każdemu z 20 tys. darczyńców za każdą złotówkę, ale jednocześnie apeluję, abyśmy nie ustawali w solidarności z Syrią. Dziś, kiedy kryzys w tym kraju się nasila, nasze wsparcie jest dla Syryjczyków szczególnie ważne – zaznacza ks. Marcin Iżycki.

Pomóc można wysyłając SMS o treści SYRIA na numer 72052, dokonując wpłaty: na konto 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526 (tytuł wpłaty: Syria) lub na stronie www.caritas.pl/syria lub obejmując wsparciem konkretną rodzinę za pośrednictwem strony rodzinarodzinie.caritas.pl

HISTORIA BENEFICJENTÓW POLSKIEJ POMOCY

Jean i Marine są małżeństwem od niemal pięćdziesięciu lat. Mieszkali w zabytkowej części Aleppo, w tradycyjnym arabskim domu. Kilka lat temu byli zmuszeni go opuścić.

– To było w 2012 roku – wspomina Marine. – Nigdy tego nie zapomnę. Niedziela, kilka dni po święcie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 19 sierpnia o dziewiątej rano. Usłyszeliśmy hałasy na ulicy. Sąsiedzi mówili, że to uzbrojone bojówki wkroczyły do naszej dzielnicy. Radzili, by jak najszybciej uciekać. Mój mąż nie chciał opuszczać naszego domu, z którym związanych jest tak wiele naszych wspomnień. Jednak nie było innego wyjścia, musieliśmy uciec.

Tamtego dnia małżonkowie wraz z grupą sąsiadów uciekli ze swojej dzielnicy nie zabierając żadnego dobytku. Bali się, że wzbudzą podejrzenia uzbrojonych mężczyzn. Schronili się w innej części miasta i dopiero po czterech latach walk mogli odwiedzić swój dom, by sprawdzić jego stan. Dom został doszczętnie obrabowany. Wszystkie narzędzia, meble, a także cenne rodzinne pamiątki zostały skradzione.

– Pęka mi serce na myśl o tym, co stało się z naszym domem, wyjątkowym miejscem, gdzie spędziliśmy piękne lata naszego życia. Gdy wydaliśmy córki za mąż, byliśmy pewni, że doczekamy tam spokojnej starości – dzieli się swoim smutkiem Marine.

Jean i Marine otrzymują poprzez parafię pomoc finansową z programu Rodzina Rodzinie. W dalszym ciągu wynajmują mieszkanie w innej części Aleppo. Jean ze względu na stan zdrowia nie może już pracować. Marine dorabia jako krawcowa, dzięki maszynie do szycia, którą także otrzymała od ludzi dobrej woli. Pomoc z Polski nie rozwiąże ich wszystkich problemów, ale pomaga im przetrwać najtrudniejszy kryzys w ich życiu. Więcej historii beneficjentów programu Rodzina Rodzinie na blogu bliskiwschod.caritas.pl

Marianna Chlebowska, koordynatorka projektów zagranicznych Caritas Polska zwraca uwagę, że choć w ostatnich latach działania wojenne w Syrii są prowadzone na ograniczonym terytorium, skutki wojny są odczuwalne przez całe społeczeństwo syryjskie. Według szacunków ONZ, w 2019 roku pomocy humanitarnej potrzebowało 11,7 mln osób. 80% Syryjczyków żyje w ubóstwie, co drugi mieszkaniec kraju nie ma szansy na formalne zatrudnienie. Przez dziewięć lat wojny ponad 5,5 milionów osób uciekło do sąsiednich państw (Turcji, Jordanii, Libanu) w poszukiwaniu bezpiecznego schronienia, a kolejne 6 milionów to uchodźcy wewnętrzni. W przypadku kraju, który przed wojną liczył 21 mln mieszkańców, skala uchodźstwa i przesiedleń jest zatrważająca. ONZ ostrzega, że eskalacja działań zbrojnych w Idlibie może doprowadzić do największego horroru humanitarnego XXI wieku.

CZYTAJ DALEJ

Bp Marek Mendyk – wracam do mojej Galilei

2020-03-31 12:59

[ TEMATY ]

bp Marek Mendyk

Monika Łukaszów

Biskup Marek Mendyk

Pierwsze słowa bp Marka Mendyka po ogłoszeniu nominacji. - To nowe powołanie to powrót do początków, do mojej Galilei.

W rozmowie z Radiem Watykańskim bp Marek Mendyk mówi o myślach towarzyszących mu w przyjęciu papieskiej nominacji.

- Nominacja Ojca Świętego przywołuje we mnie pewną refleksję. Powołanie na biskupa świdnickiego to przede wszystkim przywołanie tych momentów mojego życia, które odnoszą się do początków, także początków powołania, mojej życiowej Galilei. Na terenie diecezji świdnickiej znajduje się bowiem nie tylko mój rodzinny dom, ale też takie miejsca, gdzie odkrywałem swoje powołanie. Mogę powiedzieć, że właściwie wracam do początków mojego życiowego powołania, pierwszego też nawrócenia i pierwszej miłości w relacji z Panem Jezusem – podkreślił bp Marek Mendyk.

- Jest to też przywołanie pierwszych wątpliwości czy nawet obaw, może oporów, które na etapie odkrywania powołania się pojawiały. Ale też tam zdecydowałem się odważnie zostawić wszystko i pójść za Jezusem. W klimacie zbliżających się świąt paschalnych i tajemnicy zmartwychwstania Pana Jezusa jak gdyby po raz kolejny wraca wielkanocne wezwanie, aby teraz powrócić do swej Galilei. Ale już z nową wiarą, z odnowioną relacją z Jezusem, w przekonaniu, w wierze i świadomości, że On już tam podąża przede mną i że już tam na mnie czeka - dodał nowy Biskup Świdnicki.

CZYTAJ DALEJ

Spowiedź i Komunia Święta na Wrzecionie

2020-03-31 22:41

[ TEMATY ]

spowiedź

komunia święta

Parafia Niepokalanego Poczęcia NMP

Wrzeciono

Maciej Cholewiński / parafia-wrzeciono.pl

Parafia Niepokalanego Poczęcia na Wrzecionie zaprasza do spowiedzi. Do Wielkiej Środy w godz. 8.00-13.00 oraz 15.00- 18.00 w kościele można przystąpić do sakramentu pokuty. W świątyni nie może przebywać więcej niż pięć osób.

„Zapraszamy wszystkich głodnych Boga i stęsknionych za Nim!” - czytamy na parafialnym Facebooku. Parafia Niepokalanego Poczęcia NMP dziękuje również za wszystkie ofiary na rzecz utrzymania kościoła, składane do specjalnej skrzynki znajdującej się przy wejściu do świątyni. W tym trudnym dla wsyzstkich czasie, powinniśmy pamiętać o wspieraniu materialnym swoich parafii.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję