Reklama

Moje wędrowanie

„Pokój i dobro”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jesteśmy we Włoszech. W programie wycieczki nie ma Asyżu. Dowiadujemy się jednak, że istnieje możliwość odwiedzenia tego miasta, chociaż odbyłoby się to kosztem naszego odpoczynku. Cieszymy się wszyscy... z wyjątkiem jednego z uczestników, który nie wyraża zgody. Ma do tego prawo - przecież w programie nie ma Asyżu! Czasu na podjęcie decyzji jest niewiele. W mojej głowie kłębią się sprzeczne myśli: ale św. Franciszek, taka okazja, ma do tego prawo... Może zapał grupy, a może niezwykłość Świętego wpłynęła na zmianę decyzji wahającego się, bo wkrótce okazało się, że jeden dzień spędzimy u św. Franciszka.
Asyż to miasto narodzin i śmierci Giovanniego Bernardone. Na świat przyszedł w bogatej rodzinie kupieckiej, prawdopodobnie w 1182 r. Istnieje kilka wersji przyjęcia przez niego imienia Francesco, jedna z nich nawiązuje do francuskiego pochodzenia jego matki. Młody Franciszek w różny sposób szukał swojej drogi życiowej - od pomocy ojcu w interesach i prowadzenia wesołego trybu życia poprzez udział w wojnie i pobyt w więzieniu aż do wyrzeczenia się dóbr ziemskich i całkowitej zmiany stylu życia. Postępując niezgodnie z wolą ojca, został przez niego wydziedziczony. Sny, wizje i własne przemyślenia sprawiły, że zajął się odnawianiem zrujnowanych kościołów, pomocą chorym oraz nawoływaniem do nawrócenia i świętości. Miał świadomość, że został wybrany przez Boga, który dał mu misję do spełnienia poprzez ubóstwo. Dotyczyło ono nie tylko sfery cielesnej, ale i duchowej. Wyzbył się wszelkiej własności i we wszystkim zdawał się na Pana. Mimo iż uważany był za dziwaka, zaczęli gromadzić się wokół niego uczniowie. Ich celem stało się naśladowanie Chrystusa. W 1210 r. papież Innocenty III zatwierdził to zgromadzenie, a Franciszek przyjął święcenia diakonatu. Tak powstał I Zakon św. Franciszka. Święty nazywany był „Biedaczyną z Asyżu”, a jego zgromadzenie „zakonem żebraczym”. Ubóstwo dawało im wyzwolenie od trosk i zachłanności. W swoim życiu nie zabiegali o zaszczyty i honory. Ich religijność zakładała głoszenie Bożej miłości. Mówiono o nich „Bracia Mniejsi”, podkreślając, że są sługami ludzi.
Zatrzymujemy się przy Bazylice Matki Bożej Anielskiej (Santa Maria degli Angeli) w Asyżu Dolnym. Jej barokowe wnętrze mieści sanktuarium Porcjunkuli - maleńką kaplicę, będącą pierwszym franciszkańskim klasztorem. Tu w czasie Mszy św. Franciszek poczuł swoje powołanie. Tutaj też otrzymał od Pana Boga łaskę odpustu Porcjunkuli dla wszystkich, którzy spełnią odpowiednie warunki. Kaplica ta była również związana z jego śmiercią, do której przygotowywał się przez wiele lat. Wiedział, że śmierć nie ominie nikogo, a obawiać jej się mogą tylko ludzie żyjący w grzechu śmiertelnym. Dla niego była „siostrą” - przejściem do życia wiecznego, dlatego witał ją z radością. Znał dzień swojego spotkania z Panem i chciał, aby nastąpiło to w Porcjunkuli. Zmarł 4 października 1226 r., leżąc - zgodnie ze swoją wolą - na gołej ziemi. Miał ok. 45 lat.
Franciszek zmarł w opinii świętości. Został kanonizowany już w 2 lata po swojej śmierci - 16 lipca 1228 r. Następnego dnia po tej uroczystości przystąpiono do budowy bazyliki, w której miały spocząć doczesne szczątki Świętego. Głównym budowniczym był brat Eliasz - przyjaciel Franciszka. Obecnie ta wspaniała budowla ma ogromne znaczenie nie tylko ze względu na jej wartość religijną. Jest jednym z największych na świecie zbiorów sztuki. Składa się z kościoła górnego, dolnego i podziemnej krypty. Powierzchnia sklepienia i ścian romańskiego kościoła dolnego pokryta jest freskami, które powstawały w ciągu 100 lat. Wiele z nich to sceny z życia św. Franciszka. Na szczególną uwagę zasługuje wizerunek Świętego namalowany ok. 50 lat po jego śmierci i dlatego uważany za najbardziej wiarygodny. Również gotycki kościół górny ozdobiony jest freskami i witrażami artystów włoskich, francuskich i niemieckich. Słynny cykl fresków Giotta - jednego z najbardziej odkrywczych malarzy świata - przedstawia w obrazach życie Biedaczyny. Fresk Kazanie do ptaków przypomina mi o wielkiej miłości Franciszka do stworzeń. W kościele Matki Bożej Anielskiej znajduje się figura Świętego, przy której są zawsze żywe gołębie. Ten patron ekologów był twórcą pierwszej na świecie szopki i jasełek z udziałem żywych zwierząt.
Wykuta w skale Kaplica Grobu z 1820 r. znajduje się pod kościołem dolnym. Przez setki lat miejsce umieszczenia sarkofagu nie było dokładnie znane. W 1818 r. papież Pius VII polecił odszukać ciało św. Franciszka, by po tzw. rozpoznaniu relikwii umieścić je w nowej krypcie. Poszukiwania odbywały się w tajemnicy przez 52 noce. W 1978 r. dokonano drugiej rekognicji w celu lepszego zabezpieczenia ciała Świętego. W Kaplicy Relikwii można zobaczyć nędzne ubrania Biedaczyny - połatany habit i sandały, a także inne pamiątki.
Franciszek nazywany był również drugim Chrystusem. Niezwykłość tego ukochanego przez wielu ludzi Świętego polega m.in. na tym, że był on pierwszym znanym w historii Kościoła stygmatykiem. Stygmaty otrzymał w czasie 40-dniowego postu na górze Alwernia. Rany były powodem wielkiego cierpienia fizycznego, do którego dołączyła się ślepota spowodowana częstym płaczem towarzyszącym rozważaniom Męki Pana Jezusa.
Św. Franciszek pozostawił po sobie sporą spuściznę literacką. Jako jeden z pierwszych użył języka włoskiego w literaturze. W 1215 r. wziął udział w Soborze Laterańskim IV, na którym zaprzyjaźnił się ze św. Dominikiem. Był nie tylko twórcą największego na świecie męskiego zgromadzenia zakonnego, ale także II i III Zakonu. II (żeński) Zakon św. Franciszka to siostry klaryski (od imienia św. Klary związanej również z Asyżem) i zakony im pokrewne. III Zakon św. Franciszka obejmuje ludzi świeckich, tzw. tercjarzy. Z zakonów tych wywodzi się 4 papieży, ok. 100 kardynałów, ok. 3000 biskupów i wielu świętych.
Od 1939 r. św. Franciszek jest patronem Włoch. Ojciec Święty Jan Paweł II kilkakrotnie pielgrzymował do Asyżu, po raz pierwszy wkrótce po wyborze na papieża. W 2002 r. modlił się tam wraz z przedstawicielami innych religii o pokój na świecie.
Niech franciszkańskie pozdrowienie „Pokój i Dobro” towarzyszy wszystkim ludziom. Odpowiedź brzmi: „Teraz i zawsze”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2004-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowenna do św. Michała Archanioła

[ TEMATY ]

nowenna

św. Michał Archanioł

Agata Kowalska

Nowennę do św. Michała Archanioła rozpoczyna się 20 września i odmawia przez kolejne 9 dni aż do święta świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała (29 września).

Nowennę odmawia się w następujący sposób:
CZYTAJ DALEJ

Hiszpania: konsekrowane hostie rozrzucone na placu miejskim

2026-09-23 17:14

[ TEMATY ]

Hiszpania

Adobe Stock

Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.

Niezidentyfikowane osoby w minioną sobotę w południe weszły do ​​kościoła parafialnego pw. Najświętszego Serca Maryi w Guitiriz (Lugo), „wyrwały tabernakulum z jego miejsca, sforsowały zamek i zabrały puszkę z komunikantami. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone na placu miejskim, natomiast srebrny kielich skradziono”. Poinformowała o tym diecezja Mondoñedo-Ferrol, określając zdarzenie mianem „bardzo poważnego czynu” i zaznaczając, że „stanowi on bezpośrednią zniewagę wobec Eucharystii – centrum wiary i życia Kościoła”.
CZYTAJ DALEJ

Tymoteusz Puchacz: Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy

2026-09-24 20:54

[ TEMATY ]

piłka nożna

Tymoteusz Puchacz

PAP/Leszek Szymański

Tymoteusz Puchacz przeżywa wyjątkowy czas zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym. Reprezentant Polski potwierdził, że w maju poślubił Oliwię. W rozmowie z Robertem Błońskim z TVP Sport opowiedział także o tym, jak małżeństwo i wiara wpłynęły na jego życie. Jak przyznał, dziś piłka nożna nie jest już dla niego najważniejsza. „Wierzę w Jezusa Chrystusa i to dzięki Niemu jestem szczęśliwy” – powiedział.

Tymoteusz Puchacz wraca do reprezentacji Polski po niemal dwóch latach przerwy. Na dobre wspomina także ostatni sezon w azerskim klubie Sabah Baku, z którym wywalczył mistrzostwo kraju i awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Jednak – jak sam podkreśla – najważniejsze zmiany dokonały się w jego życiu poza boiskiem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję