Reklama

Myśl na tydzień - bp Wiesław Śmigiel

10.08.2020 – 17.08.2020
W życiu nie zawsze chodzi o to, by się spieszyć, ale o to, by spieszyć z pomocą, by dobrych natchnień nie odkładać na później.

03.08.2020 – 10.08.2020
Ważne, aby człowiek nie stał się niewolnikiem pracy, by nie traktował jej w sposób bałwochwalczy, sądząc, że to właśnie ona nadaje ostateczny sens życiu.

27.07.2020 – 03.08.2020
Oddawanie czci Maryi jest uwielbieniem Jezusa – Boga i Człowieka, który jest bliski każdemu z nas.

20.07.2020 – 27.07.2020
Rodzina uczestniczy w potrójnej misji Chrystusa, czyli realizuje misję prorocką, kapłańską i królewską.

13.07.2020 – 20.07.2020
Realizacja przykazania miłości i służby w rodzinie dokonuje się najpierw wobec najbliższych, a potem wobec innych.

06.07.2020 – 13.07.2020
Jest tylko jeden język na świecie, który potrafi skomunikować wszystkich – to język miłości.

29.06.2020 – 06.07.2020
Przetrwać czas pandemii mogą pomóc wzajemne relacje rodzinne, o ile będą pełne życzliwości i pomocy.

15.06.2020 – 22.06.2020
Bardzo ważna jest miłość, która wyraża się w odpowiedzialności za zdrowie i życie innych, a przede wszystkim tych, którzy są najsłabsi.

01.06.2020 – 07.06.2020
Kapłaństwo przyjmujemy dla innych, dla wspólnoty, dla Kościoła, dla ludzi, których będziemy spotykali i którym będziemy posługiwali.

25.05.2020 – 31.05.2020
Obecny czas to wielkie wyzwanie, aby nie popaść w marazm i uśpienie, ale nieustannie szukać nowych form kontaktu duszpasterskiego z wiernymi.

18.05.2020 – 24.05.2020
Czas pandemii należy postrzegać jako szansę na odnowę życia rodzinnego i umocnienie więzi rodzinnych.

11.05.2020 – 17.05.2020
Bez silnego ducha, bez wiary, nadziei i miłości trudno przezwyciężyć przeciwności.

04.05.2020 – 10.05.2020
W Maryi człowiek stał się cały dla Boga. Ewangeliczny człowiek ma być oddany całkowicie Bogu i w ten sposób staje się na powrót sobą.

27.04.2020 – 03.05.2020
Maryja jest Matką gotową nieść pomoc i pocieszenie, Matką współczującą, opatrznościową i proszącą. Uczestniczy ona w radości i smutku zwykłych ludzi.

20.04.2020 – 26.04.2020

Chryste przyjdź do naszego życia pomimo drzwi zamkniętych. Zamień nasz smutek w radość, zwątpienie w wiarę, nasz lęk w nadzieję, a przesadną troskę o siebie i naszą przyszłość przemień w miłość bliźniego.

6.04.2020 – 13.04.2020
Święta Wielkanocne przeżywamy w tym roku upodobnieni do Chrystusa dźwigającego krzyż – ogołoceni z tego, co kochamy i co dla nas ważne. Niech będą one także czasem, w którym będziemy podobni do Jezusa w Jego miłości, solidarności z samotnymi i potrzebującymi. Niech Chrystus Zmartwychwstały, który pokonał grzech i śmierć , obdarzy nas nadzieją i pokojem serca, niech zaspokoi nasz głód Boga i pragnienie bliskości drugiego człowieka.

23.03.2020 – 30.03.2020
Jesteśmy wezwani do podjęcia konkretnej i żarliwej walki duchowej – za siebie i za innych. Czas epidemii to dla nas sprawdzian dojrzałości chrześcijańskiej i wiary.

16.03.2020 – 22.03.2020
Jeśli rodzice chcą podarować swoim dzieciom to, co najważniejsze, to chcą przekazać swoim dzieciom wiarę.

09.03.2020 – 15.03.2020
Jako chrześcijanie powinniśmy budować mosty, a nie mury; powinniśmy budować relacje z drugim człowiekiem.

02.03.2020 – 08.03.2020
Dialog to szansa na zrozumienie, zbliżenie, a nawet współdziałanie. Wszystko to powinno się odbywać w duchu poszukiwania i dojścia do prawdy.

24.02.2020 – 01.03.2020
Najlepszą obroną w czasie pokusy, ataku i zgorszenia są modlitwa, post i jałmużna.

17.02.2020 – 23.02.2020
Chrystus nie chce ludzi perfekcyjnych, lecz doskonałych.

10.02.2020 – 16.02.2020
Trzeba przyoblec się w Boga, być zapatrzonym w Chrystusa, a wtedy zrozumiemy, czym jest prawdziwe szczęście.

03.02.2020 – 09.02.2020
Nawet kiedy uważamy, że nasze prośby nie zostają wysłuchane, tym bardziej powinniśmy ufać – to jest właśnie relacja wiary.

27.01.2020 – 02.02.2020
Moc Boża objawiona w Jezusie nie ma granic.

20.01.2020 – 26.01.2020
Każdy, kto jest spragniony prawdy i miłości, może przyjść do Jezusa.

13.01.2020 – 19.01.2020
Kto głosi Chrystusa i z wiarą staje przed Panem Bogiem, ten jako pierwszy korzysta z Jego łaski.

07.01.2020 – 12.01.2020
Kto szczerze poszukuje prawdy, dowodzi swojej tęsknoty za dobrem, wiary otwartej na światło z wysoka i odwagi w dążeniu do celu.

31.12.2019 – 06.01.2020
Kiedy naprawdę spotkamy Jezusa Chrystusa, wybieramy już inne drogi: bardziej Boże, bardziej szlachetne, drogi przepełnione miłością.

17.12.2019 – 24.12.2019 Jestem głęboko przekonany, że razem, jako czytelnicy i pracownicy „Głosu z Torunia”, będziemy kontynuować to dzieło dla dobra naszej diecezji.

10.12.2019 – 17.12.2019
W życiu potrzeba głębokiej modlitwy, intensywnej i cierpliwej, ale powinna być ona połączona z czynem i działalnością.

04.12.2019 – 10.12.2019
Zawsze trzeba się modlić i nie zniechęcać. Prawdziwa modlitwa jest ściśle związana z konkretnym życiem i z wiarą.

27.11.2019 – 03.12.2019
Kiedy rodzina przeżywa kryzys, to Kościół przeżywa kryzys.

12.11.2019 – 19.11.2019
Praca powinna być organizowana i wykonywana z pełnym poszanowaniem ludzkiej godności, w duchu służby dobru wspólnemu.

05.11.2019 - 12.11.2019 Człowiek pokorny, człowiek wiary stoi w prawdzie o sobie i wie, że wszystko otrzymał od kogoś: od Boga, rodziców, nauczycieli, kapłanów, mądrych ludzi, Ojczyzny.

29.10.2019 - 05.11.2019 Będzie w nas musiał umrzeć stary człowiek i narodzić się nowy, który będzie kierował się Ewangelią i Duchem Świętym.

22.10.2019 - 29.10.2019 Człowiek wierzący potrzebuje nie tylko odpoczynku, ale dnia świętego, czyli poświęconego Bogu, ponieważ dzięki Niemu lepiej pojmuje sens życia, a także sens pracy.

15.10.2019 - 22.10.2019
Miłosierdzie nie może usprawiedliwiać grzechu, ale ma przed nim chronić.

07.10.2019 - 14.10.2019
Umiejętność dziękczynienia charakteryzuje ludzi wielkich. Człowiek niedojrzały za niewiele dziękuje, a raczej rozwija w sobie postawę roszczeniową.

01.10.2019 - 07.10.2019
Przyszłość Kościoła to żywe wspólnoty, w których uczniowie Jezusa idą od człowieka do człowieka, przekazują wiarę oraz dzielą się swoim doświadczeniem spotkania z Bogiem.

24.09.2019 – 01.10.2019 Powinniśmy wiernie trwać pod Krzyżem Chrystusa, bo jeżeli od niego odejdziemy, nie znajdziemy życia wiecznego.

17.09.2019 – 24.09.2019 Tak wielu z nas otrzymuje od Pana Boga błogosławieństwo, a tak mało powraca, aby Jemu podziękować i oddać Panu Bogu pierwszeństwo.

09.09.2019 – 16.09.2019 Jeśli zanika miłość, zaczyna się rozpadać nie tylko rodzina, zaczyna rozpadać się społeczeństwo.

26.08.2019 – 02.09.2019 Młodość to skarb i piękny czas, który można dobrze zagospodarować w przyjaźni z Chrystusem.

12.08.2019 – 19.08.2019 Problemem współczesnego człowieka jest bierność i marazm. Chrześcijanin nie może zadowolić się czekaniem na lepsze czasy, ale jest wezwany, by natychmiast wstać i ruszyć w drogę.

05.08.2019 – 12.08.2019 Bóg wybiera to, co małe w oczach tego świata. Przychodzi do zwykłych ludzi, aby ich wezwać i dać im siłę, bo wzywa do wielkich spraw, ale też obdarza swoimi łaskami.

29.07.2019 – 05.08.2019 Potrzeba nam zawierzenia Bogu, potrzeba nam modlitwy. Bycie blisko Jezusa to nasza modlitwa codzienna.

22.07.2019 – 29.07.2019 By otworzyć się na łaskę i moc Ducha Świętego, potrzebujemy formacji.

15.07.2019 – 22.07.2019 Miłość nieprzyjaciół nie jest emocjonalna, ale to jest szacunek do każdego człowieka i pragnienie, aby każdy człowiek był szczęśliwy, aby Pan Bóg mu błogosławił.

08.07.2019 – 15.07.2019 Maryja nie objawiła się jako znak zagłady, ale jako znak nadziei, gdyż pokazuje drogę ocalenia.

01.07.2019 – 08.07.2019 Niech dobre przeżywanie teraźniejszości będzie wezwaniem, byśmy nieustannie się nawracali, zmieniali swoje życie i traktowali każdą sekundę naszego życia jako okazję, by być świętym.

24.06.2019 – 01.07.2019 Każdemu z nas jest potrzebna serdeczna przyjaźń z Panem Jezusem, Dobrym Pasterzem.

17.06.2019 – 24.06.2019 Życie ludzkie jest za krótkie oraz zbyt wartościowe i niepowtarzalne, by marnować je na waśnie, kłótnie, pogłębianie podziałów i złośliwości.

03.06.2019 – 10.06.2019 To Duch Święty prowadzi swój Kościół, nie ludzie.

27.05.2019 – 03.06.2019 Bóg wzywa nas do tego, bysmy Mu zaufali. Daje nam moc i siłe, ale jednoczesnie wzywa nas do wysiłku.

20.05.2019 – 27.05.2019 Bóg jest zawsze wierny i nigdy człowieka nie opuści. Czym więcej przeciwieństw, tym Bóg staje bliżej człowieka, tym bardziej pozwala się odkryć.

13.05.2019 – 20.05.2019 Odważnie i cierpliwie trwajcie przy Jezusie Chrystusie i Kościele. Nie zniechęcajcie się nieustanną i agresywną krytyką, ale dążcie do świętości i służcie bliźnim.

06.05.2019 – 13.05.2019 Każdy, kto wyzna wiarę w Jezusa Chrystusa, jest wezwany do tego, aby żyć według słów, które przekazuje Pan Jezus.

29.04.2019 – 06.05.2019 By mogło się w nas dokonać zmartwychwstanie, trzeba wejść do grobu, by tam zostawić wszystkie nasze grzechy.

23.04.2019 – 29.04.2019 Młodość w Kościele to nie jest dar, który ma się rozwijać i zaowocować w przyszłości. Młodość ma owocować już teraz.

08.04.2019 – 15.04.2019 Doskonały człowiek to ten, który w Bogu odnalazł cel swojego życia i wszystko, co robi i mówi, czyni w imię miłości do Boga.

01.04.2019 – 08.04.2019 Kosciół jest silny moca Jezusa Chrystusa, ale tez zaangazowaniem i swiadectwem dobrych, czyli swietych chrzescijan.

25.03.2019 – 01.04.2019 Jeśli pojednamy się z sobą to jest szansa na to, że pojednamy się z Bogiem. Nie można pojednać się z Bogiem, a jednocześnie mieć swojego brata i siostry w nienawiści.

18.03.2019 – 25.03.2019 Wielki post to zachęta byśmy się modlili o pojednanie w naszym narodzie, naszych rodzinach i naszych wspólnotach.

11.03.2019 – 18.03.2019 Jeśli będziemy świadkami Jezusa, dobrymi synami i córkami Kościoła, to będziemy w stanie przekonać świat współczesny do Boga i zaspokoić Jego głód.

04.03.2019 – 11.03.2019 Chcemy otrzymywać od Boga sens naszego życia, chcemy przyjmować Eucharystię do naszego serca, bo to jest Chleb na życie wieczne.

25.02.2019 – 04.03.2019 Tam gdzie ma się dokonać cud, znak, potrzeba wysiłku człowieka, ale nic się nie dokona bez Pana Boga.

18.02.2019 – 25.02.2019 Jeśli chcemy zwyciężać zło, jeśli chcemy pokonywać trudności, jest tylko jedna droga: droga miłości, ewangelizacji i zawierzenia Panu Jezusowi.

11.02.2019 – 18.02.2019 Jedynym lekarstwem na trudności na drodze powołania jest Jezus spotkany w sakramencie spowiedzi czy rekolekcjach.

04.02.2019 – 11.02.2019

28.01.2019 – 04.02.2019 Spiralę zła można przerwać tylko przez dobro. Innej drogi nie ma.

21.01.2019 – 28.01.2019 Kto szczerze poszukuje prawdy dowodzi swojej tęsknoty za dobrem, wiary otwartej na światło z wysoka i odwagi w dążeniu do celu.

08.01.2019 – 15.01.2019 Otwórzcie swoje serca na moc Słowa Bożego, na laskę Pana i bądźcie świadkami miłości Jezusowej i Jego mocy.

31.12.2018 – 07.01.2019 Nowo narodzone Dziecię uczy nas wszystkich miłości i szacunku dla życia ludzkiego i siebie nawzajem.

10.12.2018 – 17.12.2018 Pójście za Jezusem wbrew utartym schematom i opiniom jest niezwykle trudne i wymaga wielkiej odwagi i zaufania.

03.12.2018 – 10.12.2018 Królestwo Jezusa Chrystusa nie jest z tego świata. Nie jest zbudowane na wzór królestw, które my znamy. To jest królestwo miłości, prawdy i miłosierdzia.

26.11.2018 – 03.12.2018
Bycie w małej wspólnocie nie jest tylko po to, byśmy czuli się dobrze, lecz byśmy otwierali się na Kościół i potrzeby drugiego człowieka.

19.11.2018 – 26.11.2018
Trzeba zrobić wszystko, by różnego rodzaju spory i konfl ikty nie przysłoniły nam twarzy drugiego człowieka.

12.11.2018 – 19.11.2018
Mamy w Kościele ogromną moc – są to sakramenty święte i moc Słowa Bożego.

05.11.2018 – 12.11.2018
W sercu trzeba mieć głęboką wiarę, przywiązanie do wartości, a potem w konsekwencji człowiek staje się żywym świadkiem tego, w co wierzy.

29.10.2018 – 05.11.2018
Wszelkie przeciwności są dla uczniów Chrystusa wezwaniem do świadectwa świętości.

22.10.2018 – 29.10.2018 Jeden gorliwy pasterz znaczy więcej niż całe zastępy najemników.

15.10.2018 – 22.10.2018 Nasza teraźniejszość wzrasta na krwi poprzednich pokoleń, na krwi bohaterów.

08.10.2018 – 15.10.2018 Kościół jest piękny dzisiaj, a jeszcze piękniejszy będzie jutro, bo jest piękny mocą Ducha Świętego i ludźmi młodymi.

01.10.2018 – 08.10.2018 Maryja będzie świadkiem ostatecznego zwycięstwa Chrystusa nad grzechem I słabością każdego człowieka.

24.09.2018 – 01.10.2018 Św. Józefie, dopomagaj, by jednoczyła nas jedna wiara i jedna miłość oraz by nigdy nie zabrakło nam nadziei chrześcijańskiej.

17.09.2018 – 24.09.2018 Kiedy Bóg dokonuje cudu, potrafi wodę naszej zwyczajności, codzienności zamienić w najlepsze wino, czyli w łaskę, szczęście.

10.09.2018 – 17.09.2018
Za każdym plonem kryje się człowiek, jego praca, jego wysiłek i poświecenie

27.08.2018 – 03.09.2018
Trudno w świecie znaleźć lepszą szkołę pokonywania egoizmu niż małżeństwo i rodzina.

20.08.2018 - 27.08.2018
Pielgrzymka pokazuje nam, jak trudna i skomplikowana, a jednocześnie radosna i wspaniała jest droga prowadząca do świętości. Bo pielgrzymka ma być drogą, która uczy nas świętości.

06.08.2018 - 13.08.2018
Trasa pielgrzymkowa pokazuje nam, jak trudna i skomplikowana, a jednocześnie radosna i wspaniała jest droga prowadząca do świętości.

30.07.2018 - 06.08.2018
Świat współczesny będzie chrześcijański, Kościół będzie silny wtedy, kiedy będziemy dawać świadectwo w każdej sytuacji. Nie nachalnie, nie agresywnie, bo to nie jest postawa chrześcijańska, ale zdecydowanie i odważnie, zawsze i w każdej sytuacji.

23.07.2018 - 30.07.2018
O świętości życia nie wolno nam nie mówić, bo to wypływa z Ewangelii, z samego serca Ewangelii, jest istotą chrześcijaństwa.

16.07.2018 - 23.07.2018
Aby trwac w łasce silnej wiary i nie ulegac kryzysom wewnetrznym, trzeba nad soba pracowac.

09.07.2018 - 16.07.2018
Często tracimy energię i czas na słowa, które są zupełnie niepotrzebne. A najbardziej niepotrzebne są te słowa, które ranią drugiego człowieka lub wprowadzają zamęt.

02.07.2018 - 09.07.2018
Kapłan ma być tam, gdzie jest Chrystus. A Chrystus jest tam, gdzie jest człowiek spragniony prawdy, gdzie jest człowiek, który potrzebuje pomocy i gdzie jest świat spragniony miłości.

25.06.2018 - 02.07.2018
Jeśli chcemy być naprawdę blisko Jezusa i ukazywać Go innym, nie wystarczy pięknie uczyć, ale samemu trzeba to słowo przyjąć bez reszty.

18.06.2018 - 25.06.2018
Trudno rozwiązać sprawy ziemskie, patrząc tylko pod swoje nogi; trzeba zerknąć w niebo, by zobaczyć Boga.

11.06.2018 - 18.06.2018
Jeśli ktoś wyznaje wiarę, powinien prowadzić jedno życie. Każda podwójność jest bolesnym grzechem, raną zadaną Kościołowi i antyświadectwem.

04.06.2018 - 11.06.2018
Najskuteczniejsza droga nowej ewangelizacji to świętość.

28.05.2018 - 04.06.2018
Potrzebujemy Ducha Świętego, aby mówić jednym językiem i tworzyć wspólnotę.

21.05.2018 - 28.05.2018
Patriotyzm powinien wyrażać się w życiu naszych rodzin, które są pierwszą szkołą miłości, odpowiedzialności i służby bliźniemu.

07.05.2018 - 14.05.2018
W chrześcijańskiej perspektywie miłość do ojczyzny wyraża się w postawie służby.

30.04.2018 - 07.05.2018
Bez świadectwa wiary W Jezusa Zmartwychwstałego, świadectwa przepełnionego Duchem Świętym, Kościół zostanie zredukowany do jednej z wielu instytucji.

23.04.2018 - 30.04.2018
Wiara łączy się z kosztami, ale ostatecznie człowiek otrzymuje życie i bezpieczeństwo i już tu, na ziemi, może być niezwykle szczęśliwy.

23.04.2018 - 30.04.2018
Jezus który zwyciężył zło, zwyciężył śmierć, pokazuje uczniom rany na rękach, nogach i boku, i każe dotknąć tych ran. Te rany Chrystusa to wszyscy nasi bracia cierpiący, chorzy, ubodzy, bezdomni, bezrobotni. Dotknijcie tych ran, nie odwracajcie wzroku! Nie chodzi, by przeczytać tekst w gazecie, ale zainteresować się w sposób konkretny. Praktyczny.

16.04.2018 - 23.04.2018
Nie ma innej drogi, która prowadzi do zbawienia, jak droga miłosierdzia.

09.04.2018 - 16.04.2018
Chrystus wszedł w noc historii ludzkości, wszedł w ciemność każdego człowieka, by wyprowadzić ludzkość, każdego z nas do światła i nowego życia.

03.04.2018 - 10.04.2018
Każdy z nas w Wielkim Tygodniu i w doświadczeniu zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa może zmienić swoje życie.

19.03.2018 - 26.03.2018
Obecność Boga w naszym życiu nie oznacza, że wszystko będzie się układało zgodnie z naszymi planami, ale jest gwarantem tego, że idziemy drogą ku prawdziwemu szczęściu.

12.03.2018 - 19.03.2018
Bóg nieustannie wypatruje każdego z nas, abyśmy powrócili do Niego, abyśmy nie zmarnowali Jego miłości.

05.03.2018 - 12.03.2018
„Od tego, jak przeżyjemy nasze życie, zależy nasza wieczność. Czas to dar niezwykłej wagi, niepowtarzalny dar”.

19.02.2018 - 26.02.2018
Bóg potrafi pisać prosto na krzywych liniach historii.

12.02.2018 - 19.02.2018
Powściągliwość i praca to program życia dla każdego z nas.

05.02.2018 - 12.02.2018
W żyłach ludzi pełniących dzieła miłosierdzia płynie błękitna krew.

29.01.2018 - 05.02.2018
Błogosławieni i święci nas podnoszą i ukazują nam wysoką miarę życia chrześcijańskiego.

22.01.2018 - 29.01.2018
Najwspanialsza ofiara to taka, kiedy człowiek zrezygnuje albo zaczyna przynajmniej walkę ze swoimi słabościami. To jest prawdziwa ofiara.

15.01.2018 - 22.01.2018
Czas przeznaczony dla Jezusa nie jest czasem straconym, on wraca do nas, a czas, którego poskąpimy Jezusowi wcale nie jest dla nas, mamy go jeszcze mniej.

08.01.2018 - 15.01.2018
Jeśli chcemy czynić coś dobrego, to trzeba to czynić natychmiast. Jutro nie jest zagwarantowane nikomu. Mamy dziś, mamy tę chwilę, którą daje nam Bóg.

01.01.2018 - 08.01.2018
Społeczność chrześcijańska opiera się na relacjach do drugiego człowieka, na dawaniu świadectwa każdego dnia, ze my żyjemy wg wskazań Jezusa Chrystusa.

25.12.2017 - 01.01.2018
Rodzina ma swoje źródło w Bogu, jest wewnętrznie nastawiona na urzeczywistnienie się Chrystusa, i potrzebuje Jego wsparcia.

2017-12-21 07:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy potrafisz dziękować?

Obyś żył w ciekawych czasach!” – to życzenie niejeden raz każdy z nas usłyszał. I nagle okazało się, że żyjemy w świecie, o którym nawet nam się nie śniło...

Ludzki „wynalazek”, kara Boża, koniec świata, wojna gospodarcza, dopust Boży, eksperyment globalny, teatr III wojny, to tylko niektóre określenia odnoszące się do nowej rzeczywistości. Nagle ten „rozpędzony” świat – zatrzymał się i zapewne dla wielu był to „koniec świata”. Starsi często powtarzają, że nawet w czasie wojny i okupacji mogli uczestniczyć w liturgii świąt Wielkiej Nocy. Tym razem i to nie było możliwe.

Należę do tych, którzy wierzą, że to trudne doświadczenie będzie początkiem zmiany nastawienia do Boga, Kościoła i nawrócenia. I pewnie takie przypadki mają miejsce. Jednak czytając komentarze pod tematami religijnymi, poruszanymi w internecie, trudno znaleźć potwierdzenie dla takich zachowań. Z drugiej strony czas pandemii uświadomił nam, jak bardzo siebie potrzebujemy, jak trudno jest żyć samemu.

W tej nowej rzeczywistości łatwo także dostrzec, że wiara to ogromny dar. „Z wiarą góry przenosimy, a bez wiary o źdźbło się przewracamy” – stwierdza Soren Aabye Kierkegaard. Nam, wierzącym wiara daje poczucie Opatrzności Bożej. Pomaga na co dzień normalnie żyć. Ukierunkowuje na życie wieczne. Pozwala wreszcie z dystansem podchodzić do tej trudnej i niezrozumiałej rzeczywistości. I dlatego w czerwcu, w miesiącu w sposób szczególny poświęconym Sercu Jezusowemu, jeszcze bardziej pragniemy zbliżyć się do Jezusa, który zapewnia podstawową potrzebę każdego człowieka – potrzebę miłości – „Moje Boże Serce płonie tak silną miłością ku ludziom…” – czytamy w pierwszym objawieniu Jezusa św. Małgorzacie Marii Alacoque.

Człowiek, który jest kochany, więcej dostrzega, rozumie i potrafi za wszystko dziękować. Dzisiaj, kiedy przeżywamy kolejne Święto Dziękczynienia, zadajmy sobie pytania; czy ja mam za co Bogu dziękować, czy dostrzegam sens okazywania wdzięczności, przekazywania podziękowań? Bo jako naród dziękujemy na pewno za: wiarę i chrzest, wolność, świętych rodaków, codzienny chleb, Opatrzność Bożą... A czy potrafię, zgodnie z przesłaniem: „Bogu dziękujcie (…). Ducha nie gaście” (por. 1 Tes 5,18-19), dziękować za doświadczenie pandemii?

CZYTAJ DALEJ

Białoruś: Abp Kondrusiewicz wezwał do wstrzymania przemocy i podjęcia negocjacji

2020-08-11 17:53

[ TEMATY ]

Białoruś

ANNA CICHOBŁAZIŃSKA

Arcybiskup Tadeusz Kondrusiewicz zaapelował we wtorek do protestujących i struktur siłowych na Białorusi o wstrzymanie przemocy i zaproponował zwołanie "pilnego okrągłego stołu", aby to przy nim, a "nie na barykadach", decydować o dalszym losie kraju.

"W minionych dniach staliśmy się świadkami napięcia, jakiego do tej pory nie było widać w naszej miłującej pokój i tolerancyjnej ojczyźnie" - napisał zwierzchnik Kościoła katolickiego na Białorusi w apelu na portalu Catholic.by.

Zauważył, że doszło do starć między obywatelami i funkcjonariuszami struktur siłowych i że przelała się już pierwsza krew. "Po raz pierwszy na współczesnej Białorusi brat podniósł rękę na brata" - podkreślił hierarcha. W kraju powtarza się "historia Kaina, który zabił swego brata Abla" - dodał.

Wezwał wszystkie strony konfliktu do wstrzymania przemocy i zaapelował o to, by "ręce stworzone do pokojowej pracy i bratniego powitania nie podnosiły ani oręża, ani kamieni".

"Niech argument siły zostanie zastąpiony siłą argumentu, opartą na dialogu w prawdzie i wzajemnej miłości" - zaapelował.

"Proponuję niezwłoczne zwołanie nadzwyczajnego okrągłego stołu, aby to przy nim, a nie na barykadach, decydować o dalszym losie naszej Ojczyzny" - napisał zwierzchnik Kościoła katolickiego na Białorusi.

Anna Wróbel (PAP)

awl/ mal/

CZYTAJ DALEJ

Katarzyna Łukowska (PARPA): W dziedzinie alkoholu w Polsce wolno za dużo

2020-08-12 11:47

[ TEMATY ]

alkohol

sierpień

Andrey Cherkasov/fotolia.com

- Mam wrażenie, że problemy alkoholowe są w Polsce traktowane z przymrużeniem oka - stwierdza w rozmowie z KAI Katarzyna Łukowska, p.o. dyrektora Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA). Zwraca uwagę, że osoby pierwszego kontaktu, w tym księża, muszą posiadać umiejętności natury psychologicznej, które uzupełniają ich podstawową misję czy zawód.

Dyr. Łukowska ocenia że Polska nie respektuje żadnego z trzech podstawowych instrumentów Światowej Organizacji Zdrowia, umożliwiających ograniczenie spożycia alkoholu: jest on u nas zbyt tani, dostępny w zbyt licznych punktach sprzedaży oraz jest powszechnie reklamowany.

Publikujemy treść rozmowy:

Tomasz Królak (KAI): Tradycyjnie już Kościół w Polsce zachęca w sierpniu do abstynencji od alkoholu. Tym razem bardzo mocno zwraca uwagę na sytuację dzieci w rodzinach, gdzie nadużywa się alkoholu, przypomina o konsekwencjach picia go przez kobiety w ciąży. Rozumiem, że PARPA co roku gorąco kibicuje tej sierpniowej inicjatywie?

Katarzyna Łukowska (p.o. dyrektora PARPA): - Tak, zdecydowanie. Bardzo cenię sobie zaangażowanie Kościoła, który od lat wspiera trzeźwość. Bardzo też cieszę się, że listy i komunikaty, które Kościół przygotowuje z okazji miesiąca trzeźwości, są bardzo bliskie temu, czym zajmuje się PARPA. Z satysfakcją dostrzegam, że opracowania te odzwierciedlają zmieniającą się wiedzę, są aktualizowane, pojawiają się tam nowe wątki. Przykładem jest temat troski o nienarodzone dzieci, zagrożone poprzez kobiety pijące alkohol podczas ciąży. Jest to w Polsce ogromny problem. Dzieci z płodowym zespołem alkoholowym czy w ogóle z zaburzeniami związanymi z ekspozycją na alkohol w okresie prenatalnym, rodzi się w Polsce więcej niż dzieci z zespołem Downa. Trzeba więc wykorzystywać każde miejsce, w którym można zachęcić kobiety do zachowania abstynencji.

Uważam, że Kościół i jego przedstawiciele są ważnym podmiotem pierwszego kontaktu. To dlatego Agencja, współpracując z Episkopatem przygotowała swego czasu publikację i film szkoleniowy, instruujący jak rozmawiać w parafii z osobami uzależnionymi od alkoholu i ich rodzinami. Uważam, że to było coś naprawdę bardzo potrzebnego. Nagraliśmy filmy, na których kobieta przychodzi do księdza i mówi: mój mąż pije - i rozpoczyna się rozmowa.

Próbujemy integrować ważny i potrzebny kontakt duchowy z wiedzą psychologiczną, Nie ukrywajmy: osoby pierwszego kontaktu - księża, nauczyciele, policjanci, pomoc społeczna - muszą posiadać pewne umiejętności natury psychologicznej, które uzupełniają ich podstawową misję czy zawód. Bardzo się cieszę, że to się udało.

Mam więc bardzo dobre doświadczenia z Kościołem w zakresie implementacji różnych naszych postulatów i rekomendacji, cenię sobie jego otwartość na przekazywanie do każdej polskiej parafii materiałów uwzględniających wyniki badań i aktualną wiedzę na temat problemów alkoholowych. Mam poczucie, że coroczne komunikaty Zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości, są także wynikiem naszej całorocznej współpracy i tego, że wzajemnie się od siebie uczymy, bowiem odzwierciedlają problemy, z którymi się w Polsce zmagamy.

Podjęty w tym roku temat picia alkoholu przez kobiety w ciąży uważam za bardzo trafiony. Zresztą, bardzo dobrze wkomponowuje się on w osiągnięcia PARPA, bo w tym roku przygotowaliśmy rekomendacje - pierwsze w Polsce - do diagnozy dzieci z płodowym zespołem alkoholowym. Można więc powiedzieć, że nasza instytucja nad czymś intensywnie pracuje, a Kościół “przenosi” to w formie klarownego przesłania: w ciąży zachowaj abstynencję.

KAI: Czy rysują się jakieś nowe pola współpracy pomiędzy PARPA a Episkopatem?

- Prawie w każdym roku, odkąd pojawiły się dodatkowe środki finansowe z tzw. funduszu hazardowego Agencja przygotowuje jakiś projekt, który jest adresowany do przedstawicieli Kościoła katolickiego, na przykład do duszpasterzy trzeźwości. Jeżeli mają oni pełnić swoją rolę prawidłowo, to poza wsparciem duchowym, które jest niezbędne, muszą posiadać wiedzę o profesjonalnym leczeniu. Oczywiście, znane są przypadki tak zwanych samowyleczeń, kiedy ktoś rzeczywiście wytrzeźwiał wierząc w siłę większą od niego, ale najczęściej potrzebna jest do tego pomoc psychoterapeutyczna.

Na wspomnianych filmach, krótkich ale bardzo treściwych, pokazaliśmy też (co dowodzi otwartości Kościoła), najczęściej popełniany przez księży błąd, choć to błąd w dobrej wierze, a mianowicie, kiedy ksiądz mówi: proszę złożyć przysięgę - to wystarczy, żebyś przestał pić, przecież wystarczy mieć silną wolę. Ale to zupełnie nie działa. Kiedy natomiast ksiądz zaczyna prowadzić rozmowę inaczej, docierając do prawdziwej motywacji człowieka, kiedy ukierunkowuje go do poradni odwykowej, a jednocześnie przekonuje, że modlitwa jest też bardzo ważna bo wspiera to postanowienie o profesjonalnym leczeniu - to jest to coś, o co nam tak naprawdę chodzi.

KAI: Chodziłoby więc o to, by chcąc pomóc osobie uzależnionej, duszpasterze nie “bazowali” wyłącznie na duchowości i religii, eliminując z tego procesu wiedzę naukową, zwłaszcza psychologię, czy tak?

- Dokładnie tak. Cieszę się, że tę konieczność łączenia wymiaru duchowego i nauki - dostrzega także episkopat Polski i że udało się przygotować wspólnie różne publikacje czy Narodowy Kongres Trzeźwości w 2017 roku. Czymś bardzo pozytywnym jest także to, że Kościół zaczął mówić o problemie dostępności napojów alkoholowych, a więc o czymś co daleko wykracza poza kwestię rodziny, która, można powiedzieć, leży w centrum jego zainteresowania. Nagle zaczyna mówić o społecznościach lokalnych, o władzy samorządowej.

KAI: I to są konkretne owoce współpracy Kościoła z PARPA.

- Tak. Kiedy współpracowaliśmy przy Narodowym Kongresie Trzeźwości, dużo mówiliśmy o odpowiedzialności władzy samorządowej; o tym, że za spożycie alkoholu odpowiada burmistrz, prezydent miasta, rada gminy - bo to oni decydują o liczbie i godzinach otwarcia punktów, w których sprzedawany jest alkohol. Cieszę się, że koncentracja Kościoła, podobnie jak nasza, zaczyna mocno wykraczać poza osobę alkoholika i jego rodzinę. Zaczynamy mówić o kobietach pijących w ciąży, które nie są uzależnione; o pijanych kierowcach, którzy nie są uzależnieni czy o władzy samorządowej, która wpływa na społeczność lokalną. To bardzo pozytywny kierunek i znacząco wykracza on poza pierwsze inicjatywy trzeźwościowe w Polsce, które pod egidą Kościoła, zaczynały działać wieki temu.

KAI: A jak ocenia Pani to, co Kościół robi dziś, zarówno jeśli chodzi o profilaktykę antyalkoholową ale też pomoc osobom, które - w różnoraki sposób - ucierpiały z powodu picia?

- Badania naukowe mówią, że jednym z wiodących czynników chroniących, oczywiście poza więzami w rodzinie, jest przynależność do wspólnot religijnych ale także np. do harcerstwa, a więc jakiejś pozytywnej grupy rówieśniczej, na czele której stoi korektywny dorosły, czyli ktoś, kogo można naśladować i uczyć się od niego. W tym sensie rola Kościoła jest nie do przecenienia. Mam na myśli to, co ma on do zaproponowania w kontekście profilaktyki zaadresowanej do dzieci i młodzieży, czyli różnego rodzaju ruchy, na przykład ruch oazowy. To wszystko jest niezmiernie ważne ponieważ sprawia, że młodzież przynależąc do dobrej grupy rówieśniczej, jest mniej zagrożona sięganiem po alkohol.

KAI: Czyli tę profilaktyczną funkcję Kościół spełnia nie tylko artykułując antyalkoholowe przestrogi lecz, przede wszystkim, tworząc dobre środowisko dla młodych.

- Tak, bo na tym polega profilaktyka; na tym, że uczę się różnych ważnych umiejętności życiowych, buduję swoją pozytywną tożsamość, mam dobre relacje interpersonalne. Profilaktyka to nie jest gadanie o alkoholu (przynajmniej nie do młodzieży). Profilaktyka to uczenie wspomnianych umiejętności. Można ich uczyć w harcerstwie, podczas zajęć sportowych, jeśli jest przytomny trener, który to potrafi, i można tego uczyć w różnych wspólnotach religijnych, które istnieją w Kościele i uczą przynależności do niego.

Zawsze powtarzam, że to, co chroni przed alkoholem - zarówno młodzież jak i dorosłych - to nie jest samo “chodzenie” do Kościoła. To nie działa. Działa natomiast przynależność do norm i wartości. Dlatego tak ważne jest, aby Kościołowi udawało się te normy i wartości zaimplementować, bo o to chodzi w profilaktyce sięgania po alkohol w przypadku młodzieży. To bardzo ważne, bo uzależniony nie bierze się znikąd; najczęściej jest tak, że zaczyna sięgać po takie napoje jako nastolatek. Droga do uzależnienia jest procesem, on zawsze trwa jakiś czas. Ważne jest to, kiedy następuje pierwszy kontakt z alkoholem. Kiedy młody człowiek nauczy się “rozwiązywać” problemy przy pomocy alkoholu, to nigdy nie będzie dojrzałym dorosłym, potrafiącym rozwiązywać problemy wieku dojrzałego.

Gdy będę sięgała po takie napoju w wieku nastoletnim, żeby poczuć się lepiej, śmielej, weselej, odważniej i mieć lepsze relacje z rówieśnikami, to będę potrzebowała tego alkoholu w wieku 30, 40 lat. Bo co robi alkohol? Odbiera możliwość ukształtowania dojrzałej osobowości. A dojrzała osobowość kształtuje się nie tylko w rodzinie ale właśnie poprzez normy i wartości, które płyną ze środowiska, z jakichś ważnych, korektywnych grup.

Można też powiedzieć, że takie grupy mogą być dobrą alternatywą dla osoby z problemem alkoholowym. To nie jest tak, że osoba, która rodzi się w rodzinie gdzie jest alkoholizm, musi te wzory powielić. Jeżeli na jej drodze dorastania, dojrzewania, pojawią się jacyś korektywni dorośli, jakieś dobre grupy odniesienia, to nie musi nastąpić determinizm w postaci społecznego czy genetycznego dziedziczenia wzoru rodziny. I w tym sensie Kościół, podobnie jak inne, korektywne, ważne grupy odniesienia, ma bardzo dużo do zaproponowania i myślę, że coraz lepiej to rozumie.

KAI: Alkoholizm jest problemem trapiącym polskie społeczeństwo od wieków, i wraz z tym społeczeństwem jego oblicze się zmienia. Jak, można by scharakteryzować najkrócej sytuację w wolnej Polsce, czyli ostatnie 30 lat?

- W tej dziedzinie w wolnej Polsce wolno za dużo. Światowa Organizacja Zdrowia mówi o trzech instrumentach, które są najskuteczniejsze w ograniczaniu globalnego spożycia alkoholu. A więc: podniesienie cen na alkohol, ograniczenie dostępności sprzedaży (czyli to, co tak mocno podkreśla Episkopat akcentując rolę samorządu gminy, który może decydować o liczbie punktów sprzedaży i ich usytuowaniu) i wyeliminowanie reklamy napojów alkoholowych.

Edukacja jest ważna, ale na tej liście rekomendacji znajduje się dużo, dużo niżej, ponieważ założenie, że człowiek jest racjonalny i że podejmując jakąś decyzję analizuje jej wady i zalety dotyczy kupna drogiego samochodu, a nie tego czy sięgnę po alkohol. Ludzie nie rozważają racjonalnie konsekwencji sięgania po trunek. Dlatego wolna Polska powinna prowadzić dalej politykę reglamentacyjną czyli ograniczającą dostęp do alkoholu, bo to jest w interesie finansów publicznych i zdrowia Polaków. To zdrowie przekłada się na finanse, ponieważ ilość chorób współwystępujących z alkoholizmem stanowi poważne obciążenie dla NFZ-ów czyli dla każdego podatnika.

KAI: Biorąc pod uwagę wymienione kryteria, to każde z nich poważnie u nas kuleje. Na przykład dostępność: alkohol kupimy w nocy łatwiej niż chleb czy mleko…

- To prawda. Cieszę się z inicjatywy pana posła Szynkowskiego vel Sęka, który wprowadził do samorządów możliwość ograniczenia w sklepach nocnej sprzedaży napojów alkoholowych. Niestety, niewiele samorządów z tego skorzystało a moim zdaniem ma to ogromne znaczenie. Bo kto kupuje alkohol o drugiej w nocy? No, nie ktoś, kto za tydzień ma imieniny, tylko osoby, które już coś wypiły ale nie “dopiły”. Poza tym, jeśli taka grupa idzie w nocy po alkohol, to “przy okazji” hałasuje, zakłócając spokój i porządek publiczny, a z tym z kolei związane są interwencje policyjne czy straży miejskiej itd., itd.

Od wielu lat apeluję do samorządów aby w wzięły odpowiedzialność za zdrowie swoich mieszkańców. Naszej gospodarce nie stanie się wielka krzywda, jeśli o 2 w nocy w sklepie nie będzie można kupić alkoholu.

KAI: Dostępność to także cena. Alkohol jest wciąż zbyt tani?

- Tak. Cena alkoholu nie była podnoszona od lat. W ubiegłym roku rząd podniósł akcyzę na alkohol, ale, moim zdaniem, trochę za mało. Ale jest to przynajmniej pierwszy krok i wysłanie komunikatu, że alkohol jest towarem szczególnym i po wielu latach jego cenę trzeba podnieść. Ale wciąż jest zbyt tani.

KAI: Bo przynosi państwu ogromne zyski i tak ma pozostać?

- Bo przynosi zyski, o których powszechne przekonanie mówi, że one są większe, niż są faktycznie. Akcyza ta stanowi około 17 proc. wszystkich dochodów państwa z akcyzy. Zawsze po drugiej stronie są koszty związane z alkoholem i to koszty ogromne: finansowe np. leczenie osób uzależnionych czy ofiar przeróżnych wypadków, jak i społeczne, z przemocą domową na czele.

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia - i to jest wstrząsające - młodzi, żyjący w Europie mężczyźni pomiędzy 15 a 29 rokiem życia, najczęściej umierają w związku z konsekwencjami nadużywania alkoholu. A więc, nie z powodu chorób lecz zdarzeń typu wypadek drogowy, skok na główkę po alkoholu.

KAI: Nie wszystkie koszty alkoholizmu da się zmierzyć finansowo, ale wiadomo, że są ogromne.

- Tak, weźmy choćby spadek wydajności pracy. Osoba uzależniona nie będzie tak efektywna, jak mogłaby być, bo jej organizm traci tę wydajność pod wpływem substancji psychoaktywnej. Podobnie jeśli chodzi o funkcjonowanie rodziny. Jeśli jest w niej stres, duży poziom lęku, to taka osoba nie będzie efektywnym pracownikiem, bo jej myśli są cały czas w domu: czy mąż przyjdzie pijany i czy dziś w domu będzie awantura czy może jednak nie. To są te koszty niemierzalne ale bardzo dotkliwe dla całego społeczeństwa.

KAI: Trzeci istotny czynnik prewencyjny wspomniany przez WHO: reklama. W Polsce jest w niej pełno, także w telewizji, więc i pod tym względem sprawa wygląda źle.

- Tak. Owszem, zakazana jest reklama napojów wysokoprocentowych, piwo, pod pewnymi warunkami, reklamować wolno. Każdego miesiąca Agencja kieruje do prokuratury kilkanaście wystąpień zawiadamiających o popełnieniu przestępstwa polegającego na naruszeniu zakazów reklamy.

Kłopot polega na tym, że, moim zdaniem, i policja, i prokuratorzy, i sądy nie przywiązuje do spraw reklamy należytej uwagi. Chyba nie zdają sobie sprawy z tego, dlaczego reklama jest tak istotna. Tymczasem reklama kształtuje pozytywne oczekiwania wobec alkoholu. Z kolei bardzo dobrze zweryfikowana teoria psychologiczna głosi, że jeśli ludzie mają pozytywne oczekiwania wobec działania substancji psychoaktywnej, to po nią sięgają. A te reklamy właśnie tak są robione: mają kojarzyć się z relaksem, plażą, wypoczynkiem, sportem. To buduje pozytywne skojarzenia ale łamie warunki reklamy takich napojów.

Jako Agencja mamy w tej sprawie niewielkie sukcesy. Robimy wszystko, co należy do naszych obowiązków i zawiadamiamy odpowiednie organy o naruszeniu zakazu reklamy napojów alkoholowych, ale te organy najczęściej umarzają postępowanie, bo nie znajdują żadnych przesłanek. A przecież nie wolno w Internecie reklamować wina czy wódki. W ogóle, w naszym przekonaniu jest dużo reklam, które łamią ustawę o wychowaniu w trzeźwości.

Dlaczego, na przykład, piwo bezalkoholowe, które można sprzedać i 16-latkowi ma się nazywać właśnie piwo? Przecież smak jest bardzo podobny do “normalnego” piwa. Wiadomo, że chodzi o to, by ten smak się utrwalił i żeby taki konsument w przyszłości kupił prawdziwe piwo. To jest oczywiste torowanie drogi.

KAI: W telewizjach reklam piwa jest mnóstwo. Także przed programami informacyjnymi, które, zdarza się, rozpoczynają serwisy od podania tragicznego bilansu wypadków spowodowanych pijaństwem. Sytuacja schizofreniczna.

- Tak, a wynika stąd, że ludzie nie wiążą reklam ze wzrostem spożycia alkoholu. Kiedy rozmawia się z przedstawicielami przemysłu alkoholowego to oni tłumaczą tak: reklamy to po prostu efekt konkurencji - musimy swój produkt mocno osadzić na rynku, bo konkurencja nas wyprzedzi. To jest prawda, ale druga prawda, która nie dociera ani do producentów ani do organów ścigania jest taka, że reklamy są szkodliwe, bo wpływają na wzrost spożycia takich tych napojów. Głównie przez młodzież, która - także za sprawą reklam - wcześniej wchodzi w inicjację alkoholową.

KAI: Czy wierzy Pani, że w Polsce reklama alkoholu może zostać zakazana. Apeluje o to nie tylko Episkopat, ale i - pośrednio - WHO. Za alkoholem stoi jednak zbyt duże lobby?

- To z pewnością. Ale, będąc realistką, chciałabym, żeby chociaż taka reklama mogła pojawić się w telewizji dopiero od 23.00 a więc wtedy, kiedy większość dzieci, w wieku 7-9 lat, nie ogląda telewizji (mam nadzieję). Myślę, że to marzenie jest bardziej realne niż wprowadzenie całkowitego zakazu reklamy.

A kolejne moje marzenie jest takie, by organy ścigania traktowały sprawy owych reklam z większą powagą i świadomością, że my, jako Agencja, nie zwracamy na to uwagi tylko dlatego, że mamy taki obowiązek, tylko opierając się na badaniach naukowych alarmujemy, że reklama buduje niewłaściwe zachowania wobec alkoholu - u dzieci, młodzieży i dorosłych.

KAI: Reklama pokazuje uśmiechniętych, szczęśliwych młodych ludzi, ale już nie degrengoladę, która często staje się następstwem picia.

- Właśnie, a kłopot w tym, że takie zachęcające obrazki pojawiają się wczesnym wieczorem, są powszechnie obecne na bilbordach. Chodzi o to, że dla dzieci i młodzieży jakoś ekscytujące jest to, co jest dla nich jeszcze niedostępne, bo przynależy do świata dorosłych. A tym czymś jest głównie alkohol właśnie. Oni doskonale rozumieją, że reklama jest skierowana do dorosłych, ale zachęcający przekaz idzie także do nich, bo mówi o jakimś świecie dorosłych, do którego dzieci czy młodzież chcą jak najszybciej przynależeć.

KAI: Czyli reklama alkoholu nie zniknie szybko z ekranów?

- Nie wierzę, by zniknęła. Dowody naukowe, wskazujące na jej szkodliwość nie wystarczą, bo z drugiej strony jest lobby alkoholowe. Budżet PARPA jest dużo, dużo mniejszy niż potencjał przemysłu alkoholowego.

KAI: Ale zarówno PARPA jak i przemysł alkoholowy są domenami państwa, tymczasem realizują cele względem siebie sprzeczne. To dwie różne drogi. Czy - dla dobra ogółu - kiedyś się spotkają?

- Nie sądzę, by interesy zdrowia publicznego spotkały się z interesami przemysłu alkoholowego. Nawet jeśli ten przemysł prowadzi różne kampanie mówiące o odpowiedzialnej sprzedaży, tak, by te napoje nie trafiały do nieletnich czy kobiet w ciąży, to przecież ich celem jest wzrost sprzedaży. Tak nasze cele są od siebie bardzo odległe, wręcz sprzeczne.

KAI: A co Pani myśli, gdy szef przemysłu spirytusowego zapewnia w mediach, że wzrost spożycia tzw. małpek czyli wysokoprocentowych trunków w małych buteleczkach, jest przejawem wzrastające kultury spożywania alkoholu w naszym kraju?

- Pomyślałabym, że to są absolutne bzdury. Ale trudno, żeby ktoś taki mówił coś innego, bo pracuje w takim akurat miejscu i wiąże z nim swoje emocje i przekonania, podobnie jak ja lokuję swoje w swojej instytucji.

Sięganie po małpki wiąże się z jeszcze jedną, niebezpieczną okolicznością. Mianowicie, kiedy pijemy wino czy piwo, to zwykle robimy to w towarzystwie. A małpki pijemy sami, na raz, nie dzieląc się z nikim. Powinno to być odebrane jako jeden z ważnych sygnałów ostrzegawczych, że picie alkoholu staje się problemem.

KAI: Fenomen małpek mówi coś o polskim “stylu” picia w ostatnich latach. Co jeszcze wiadomo na ten temat, czy widać jakieś ważne tendencje?

- Na pewno zdecydowanie mniej niż w latach 80 jest tzw. nietrzeźwości publicznej, to znaczy osób pijanych, snujących się po ulicach. Ale też, kiedy przed 20 laty rozpoczynałam pracę w Agencji, roczne spożycie czystego alkoholu w przeliczeniu na każdego Polaka (w tym niemowlęcia czy 80-latka, który też pewnie takich napojów nie spożywa) wynosiło ponad 6 litrów; w tej chwili jest to już ponad 9. Mogłabym w związku z tym pomyśleć, że to porażka Agencji. Ale, z drugiej strony, przecież nie dysponuję żadnym z trzech zalecanych przez WHO i instrumentów, dzięki którym można byłoby odwrócić panujące trendy.

To, co mogę przygotować, to tylko ekspertyzy zachęcające Ministerstwo Zdrowia czy rząd do podniesienia cen i zrobienia czegoś w sprawie reklam, a do samorządów gminnych mogę wysyłać rekomendacje i uczyć ich, jak ograniczać dostępność napojów alkoholowych.

Nie mogę powiedzieć, że Agencja poniosła porażkę w tym sensie, że nie ponoszę odpowiedzialności za coś, co nie przynależy do moich kompetencji. A, powtórzę, na żaden z trzech instrumentów WHO, które należałoby uruchomić - nie mam wpływu.

KAI: Od jakiegoś czasu mówi się o tzw. piciu eleganckim, czy to już ma skalę zjawiska?

- Z pewnością. Mamy tu do czynienia z pewną grupą, którą określamy jako wysoko funkcjonujące osoby uzależnione. Zajmują one wysokie stanowiska i jeszcze się w życiu “wyrabiają”, to znaczy praca (bo nie rodzina) jest dla nich centrum życia, a po pracy jest relaks przy użyciu alkoholu.

Dostrzegam też, że zwiększyło się spożycie wśród kobiet. Nasze badania dotyczące tego, kto pije najwięcej pokazały, że jeśli chodzi o kobiety, to więcej piją te w dużych miastach i lepiej wykształcone, a mniej w małych środowiskach lokalnych. Jeśli chodzi o mężczyzn, to większe spożycie jest u gorzej wykształconych i w mniejszych środowiskach lokalnych. Można więc powiedzieć, że te grupy zupełnie się ze sobą nie spotykają.

KAI: Czym wytłumaczyć wzrastające picie wśród wykształconych kobiet?

- Tym, że kiedy przyjeżdżają do dużych miast, to trochę zrywają więzi rodzinne. Nagle znajdują się w dużym mieście, bez rodziny, bez jakiejś kontroli społecznej i zaczynają więcej pić. Być może towarzyszy temu także większy stres związany z nową pracą, utratą dotychczasowych kontaktów rodzinnych. Trzeba też zwrócić uwagę, że kobiety zajmują coraz wyższe stanowiska, co wiąże się także z dużym stresem, który próbują - zresztą na początku bardzo skutecznie - redukować alkoholem.

Obserwuję w swoim środowisku kobiety, około czterdziestki, które mają dobrą pracę, dzieci, rodzinę, choć czasami także osoby samotne, które po pracy relaksują się przy pomocy alkoholu i to dobrego. Mają piwniczki, sięgają po butelkę dobrego wina i wieczorem, przy muzyce, telewizji czy Internecie wypijają sobie tę butelkę.

KAI: Kulturalne picie...

- Tak się wydaje. To oczywiście mit, bo uważamy powszechnie, że alkoholik to ktoś, kto jest zaniedbany higienicznie, nie pracuje, ma złą sytuację materialną i gdy ktoś do tego obrazu nie przystaje, alkoholikiem być po prostu “nie może”. Kobieta, która zarabia 30 tys. miesięcznie, ma dwójkę dzieci, wspaniały dom a wakacje spędza w Afryce i dosyć dobrze funkcjonuje społecznie - nie może być alkoholiczką. A ona codziennie wypija butelkę czerwonego wina…

KAI: Współpraca między rządem samorządem i Kościołem nie układa się chyba najlepiej skoro nie widać żadnych inicjatyw ustawodawczych, które profilaktykę antyalkoholowa wprowadzałyby na nowe tory?

- Mam wrażenie, że problemy alkoholowe przez nasze władze są traktowane z przymrużeniem oka.

KAI: Dlaczego?

- Ponieważ większość Polaków należy do konsumentów tych napojów. Wygląda to więc inaczej niż z

narkotykami, z którymi jest “łatwiej”, bo są nielegalne i większość osób nie ma z nimi kontaktu, w związku z tym panuje swego rodzaju lęk a przynajmniej przekonanie, że to jest coś złego. A alkohol jest bardziej “oswojony”. Większość decydentów należy do grona tych, którzy piją alkohol i zapewne wyrobili sobie przekonanie, że skoro z nimi wszystko jest OK, to alkohol nie może być szkodliwy. I tu jest pułapka.

Od jakiegoś czasu staramy się mówić, że świat nie dzieli się na alkoholików i tych, co piją normalnie. Alkoholików jest w Polsce ponad 600 tysięcy, natomiast około 3 miliony pije w sposób szkodliwy, więc nie zdiagnozujemy u nich uzależnienia ale faktem jest, że ich picie wywołuje szkody zdrowotne, społeczne, emocjonalne.

W klasyfikacji ICD 10 [międzynarodowa klasyfikacja chorób - KAI] chorobą nie jest tylko uzależnienie. W Polsce można postawić tylko dwie kluczowe diagnozy w przypadku alkoholu: uzależnienie i picie szkodliwe. Tej drugiej grupy nie dostrzegamy, choć jest cztery razy większa niż uzależnionych. Nie wiem czy te kobiety, wieczorami pijące alkohol są uzależnione, ale wiem na pewno, że piją szkodliwie, ponieważ przekraczają limity picia o niskim ryzyku. Nie ulega wątpliwości, że ktoś, kto wypija codziennie czy 5 razy w tygodniu butelkę wina, pije szkodliwie.

KAI: To, co Pani powiedziała nie nastraja optymistycznie zarówno co do profilaktyki jak i wysokości wszelkich kosztów społecznych, które będzie pociągało za sobą nadużywanie alkoholu w Polsce. Światełka nie widać.

- Ponieważ jestem z natury usposobiona optymistycznie to cieszy mnie każdy sukces, nawet jeśli nie jest tak spektakularny jak spadek spożycia alkoholu. Cieszy mnie coraz lepsze wykorzystanie przez gminy rekomendowanych programów profilaktycznych, utrzymany dostęp do lecznictwa w czasach koronawirusa i coraz więcej miejsc udzielającym pomocy dzieciom z FASD i ich rodzicom. W moim świecie szklanka jest raczej do połowy pełna niż pusta.

Rozmawiał Tomasz Królak

***

Katarzyna Łukowska w PARPA pracuje od 18 lat, od 2005 roku na stanowisku zastępcy dyrektora, obecnie p.o. dyrektora.

Należy do Zespołu Monitorującego do spraw Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie przy Ministrze Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Od wielu lat prowadzi działalność szkoleniową i dydaktyczną w obszarze rozwiązywania problemów alkoholowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję