Reklama

Niedziela Częstochowska

Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej przeciwko „in vitro”

[ TEMATY ]

Częstochowa

in vitro

Akcja Katolicka

WIKIPEDIA

Akcja Katolicka archidiecezji częstochowskiej sprzeciwia się dofinansowaniu zabiegów „in vitro” w Częstochowie. Uchwałę bowiem taką przyjęła Rada Miasta Częstochowy na posiedzeniu 18 października br. Za uchwałą, którą przyjęto przewagą dwóch głosów, byli radni SLD i dwóch z PO.

Reklama

W swoim stanowisku przesłanym dzisiaj do „Niedzieli” Akcja Katolicka archidiecezji częstochowskiej przypomina, że metoda „in vitro” jest „wprost sprzeczna z Prawem Bożym: naturalnym i stanowionym”. - Dla powstania jednego życia ludzkiego likwiduje się wiele innych. W tej procedurze stosuje się na kilku etapach eugeniczną eliminację poczętych już istnień ludzkich. Zamraża się nadliczbowe ludzkie embriony, które często latami poddawane są hibernacji - czytamy w stanowisku, które w imieniu Akcji Katolickiej podpisał Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej.

Zdaniem Artura Dąbrowskiego „procedura in vitro niesie ze sobą bardzo wiele moralnych i prawnych niebezpieczeństw związanych z określeniem ojcostwa czy macierzyństwa” a jej stosowanie „uprzedmiotawia proces prokreacji, gdzie miłość i akt małżeński zastępuje się medycznymi instrumentami”.

Akcja Katolicka przypomina również, że „na budżet, w podatkach, składa się ogół mieszkańców Częstochowy, z których większość to katolicy żyjący dekalogiem”. Równocześnie „skuteczność tej metody jest na tyle niska, że dofinansowywanie tej metody można nazwać eufemistycznie niegospodarnością”. - Sama procedura niczego od strony medycznej nie rozwiązuje, a już na pewno nie spowoduje wzrostu demograficznego w mieście – czytamy w stanowisku Akcji Katolickiej.

2012-11-05 14:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Francja: będą kolejne protesty przeciw in vitro bez ojca

2020-08-27 19:15

[ TEMATY ]

in vitro

Francja

ojciec

Vatican News

Francuscy obrońcy rodziny zapowiedzieli kolejne protesty w sprawie kontrowersyjnego projektu prawa, które udostępni zapłodnienie in vitro parom lesbijskim i samotnym kobietom.

Na 10 października ogłosili kolejną uliczną manifestację. Ze względu na pandemiczne ograniczenia w manifestacjach ulicznych we Francji może uczestniczyć co najwyżej 5 tys. osób. Dlatego tym razem odbędą się one we wszystkich większych miastach, a nie jak dotychczas jedynie w Paryżu.

Kontrowersyjna ustawa została przyjęta w niższej izbie parlamentu w samym środku lata, w nocy z 31 lipca na 1 sierpnia. Organizatorzy protestów uważają, że jej losy nie zostały jeszcze przesądzone. Przypominają, że sytuacja w kraju jest bardzo niepewna. Nikt nie wie, co nas czeka za pół roku – powiedział Albéric Dumont, wiceprzewodniczący ruchu Manif pour-tous, który organizuje protesty. Podkreśla on, że politycy nie wyciągnęli wniosków z aktualnego kryzysu. Gdyby tak było to zamiast rewolucjonizować życie rodzinne, udzieliliby wsparcia rodzinom, które okazały się głównym oparciem społeczeństwa podczas pandemii.

CZYTAJ DALEJ

Niebo daje znak! Małe cuda Ojca Pio

2020-09-23 08:20

Archiwum Karoliny Szybiak

Ojciec Pio to nie tylko surowy zakonnik. To pomocnik i święty z poczuciem humoru.

Ojciec Pio to święty bliski mojej rodzinie. Już w czasach mojego dzieciństwa obraz włoskiego zakonnika z groźnym spojrzeniem wisiał na ścianie. Patrzył złowrogo, ale nie bałam się go. Mama powtarzała, że był to ciepły człowiek, a pod jego szorstkim sposobem bycia miało się ukrywać dużo miłości i czułości. Wtedy do końca to do mnie nie docierało.

Pierwszą znaczną pomoc od Ojca Pio otrzymał mój młodszy brat, Mateusz. Podczas jego pobytu na misjach w Brazylii Mateusz musiał dostarczyć do urzędu dokument, którego nie wystawiała strona polska. Brat zaczął modlić się do świętego zakonnika, aby ten wstawiał się w tej sprawie. Kontynuowanie misji i pomocy najuboższym mieszkańcom Brazylii stało pod znakiem zapytania. Zbliżał się termin wręczenia dokumentów – a Mateusz dalej miał puste ręce. W końcu w wyznaczonym dniu brat wstawił się w odpowiednim okienku i przedstawił jedynie to, co miał. Urzędnik odpowiedział: „Dziękuję, mam już wszystko”. Niebo dało znak!

Moja relacja ze świętym rozpoczęła się podczas narodowej kwarantanny spowodowanej koronawirusem. Zamknięta na wszystkie spusty w moim mieszkaniu, trafiłam na stronę z żartami Ojca Pio. W tych trudnych, mrocznych dniach epidemii, to było jak promyk jasnego światła. Pomyślałam – ale przeuroczy człowiek! Pomodliłam się. Zapytałam, czy zostanie moim przyjacielem, szczególnym orędownikiem, opiekunem.

Następnego dnia – pomimo nowych rygorów i limitów w kościołach – postanowiłam pójść na Mszę św. i przypieczętować naszą przyjaźń. W drodze na Eucharystię zatrzymała mnie kobieta i zaproponowała zakup kwiatów. Odpowiedziałam, że nie mam pieniędzy, a wtedy ona... wręczyła mi 13 białych róż. Później przeczytałam, że 13 róż jest symbolem i zaproszeniem do… dozgonnej przyjaźni.

Dziś idziemy przez życie razem. Często powierzam mu moje radości i kłopoty. Towarzyszy mi na co dzień. Mój nowy przyjaciel. Ojciec Pio.

Karolina Szybiak

Karolina Szybiak

Róże od Ojca Pio

Róże od Ojca Pio
CZYTAJ DALEJ

Andrzej Duda: państwa UE powinny wspierać dążenia Białorusi do decydowania o własnym kraju

2020-09-24 16:30

[ TEMATY ]

Białoruś

Andrzej Duda

creenshot/Facebook

Państwa Unii Europejskiej powinny wspierać dążenia społeczeństwa białoruskiego do decydowania o własnym kraju i jego władzach - oświadczył w czwartek prezydent Andrzej Duda na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino.

Prezydent wraz z małżonką przebywa z wizytą we Włoszech, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Sergio Mattarellą czy premierem Giuseppem Conte.

Na czwartkowej konferencji prasowej na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino prezydent podkreślił, że jego rozmowy z włoskimi politykami dotyczyły m.in. problemów związanych z bezpieczeństwem. "Mówiliśmy o sytuacji na Białorusi. O tym, w jaki sposób powinniśmy tutaj działać jako państwa Unii Europejskiej, jakie są oczekiwania" - powiedział.

"I tutaj była pomiędzy nami absolutna zgodność, że trzeba uczynić wszystko, aby po pierwsze, mogły odbyć się na Białorusi wybory, które zostaną uznane przez społeczeństwo, a po drugie, że tak jak inne społeczeństwa, tak i również białoruskie społeczeństwo ma prawo do wolności, ma prawo do demokracji, ma prawo do tego, aby decydować o własnym kraju i o jego władzach" - powiedział prezydent.

"W związku z czym te wszystkie dążenia powinny być przez państwa UE wspierane. Co do tego nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Tutaj żadnych rozbieżności między nami nie było" - dodał. (PAP)

autor: Edyta Roś, Marzena Kozłowska

ero/ mzk/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję