Gdy w trakcie drogi czujemy zmęczenie lub duszność, należy wziąć kilkanaście głębokich oddechów. Odczuwana duszność jest najczęściej wynikiem zalegania powietrza w płucach.
Żeby w sposób maksymalny odciążyć narażony przy długich marszach układ ruchowy, należy przybrać odpowiednią postawę: głowę podnieść wysoko, ściągnąć łopatki oraz wciągnąć brzuch.
Woda jest niezbędna do życia i dlatego poszukujemy jej wszędzie, także na Marsie. Niezmiernie ważne jest uzupełnianie płynów podczas wysiłku. Uwaga! Nie chodzi jednak o wypijanie na raz dwóch litrów
czy spożywanie większych ilości tylko na postojach. Butelkę z wodą - najlepiej niegazowaną mineralną - trzeba mieć przy sobie i spożywać po kilka łyków co jakiś czas.
Żeby się nie pocić, należy zjeść przed wymarszem połowę łyżeczki soli (Brrr!). Jeśli zaś chodzi o ubytek soli mineralnych, sprawę powinny załatwić dwa pomidory dziennie. Dają potas, który jest niezbędny
dla właściwej pracy serca.
Na postojach należy przeprowadzać choćby minimalną odnowę biologiczną. Położyć się z nogami wyżej głowy i przeprowadzać ćwiczenia krążeniowe (instrukcje na fot.), które odciążają krążenie żylne.
Sen jest naturalnym sposobem odnowy biologicznej. Może być wykorzystany lepiej lub gorzej. Najistotniejsze jest właśnie ułożenie ciała podczas snu (patrz fot. obok). Największą zaletą demonstrowanej
pozycji jest to, że odciąża kręgosłup.
Przed odparzeniami uchronią bawełniane skarpety i wygodne, sprawdzone (absolutnie nie nowe) buty.
Pentagon potwierdził we wtorek, że bada możliwość stałego stacjonowania sił USA w Polsce. Jednocześnie potwierdził, że liczba brygad wojsk amerykańskich w Europie spadła z pięciu do trzech w ramach realizacji strategii obronnej USA.
Wzmianka o możliwym stacjonowaniu sił pojawiła się w oświadczeniu wiceszefa Pentagonu Elbridge'a Colby'ego na temat wdrażania Strategii Obrony Narodowej (NDS).
Jak już wiemy po tych 33 miesiącach, możliwości „uśmiechniętej Polski” są nieograniczone. Można obiecać żołnierzowi kurtkę, stanąć z nim do zdjęcia, powiedzieć o mrozie na granicy i o tym, że wreszcie ktoś o niego zadbał. Czyżby?
Dziś rządzący z tematu obronności robią argument dosłownie na wszystko: na budżet, na podatki, niespełnione obietnice, fałszywie pojęta lojalność i na wyciszanie afer. Można nagrać setki wywiadów o SAFE i liczyć na sondażowe „zjednoczenie wokół flagi”, w końcu strach jest wygodną podporą. Na tle strachu każdy gest wygląda jak troska.
Zmotywowana przez jednego ze swoich najbardziej znanych kibiców, papieża Leona XIV, amerykańska zawodowa drużyna baseballowa Chicago White Sox odniosła ważny sukces. Po latach bycia jedną z najsłabszych drużyn w Major League i wielokrotnym braku awansu do fazy finałowej, we wtorkowy wieczór wygrała mecz otwierający fazę play-off przeciwko Houston Astros. W dniu meczu drużyna otrzymała list od papieża. Amerykanin, będący kibicem klubu od dzieciństwa, ponownie wyraził w nim swoje wsparcie i życzył „z całego serca obfitego błogosławieństwa Wszechmogącego dla Was i Waszych bliskich”.
Zespół White Sox opublikował treść listu w mediach społecznościowych.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.