Portugalia ma ponad 400 wolontariuszy do opieki paliatywnej
Portugalia ma ponad 400 wolontariuszy świadczących pomoc osobom w fazie terminalnej w ramach opieki paliatywnej. Znaczną ich część stanowią działacze katoliccy, wśród których jest m.in. znana portugalska pisarka Laurinda Alves. Publicystka wyjaśniła, że główną rolą wolontariuszy wyspecjalizowanych w opiece paliatywnej jest “wysłuchiwanie chorych”.
Z szacunków utworzonej w ub.r. Krajowej Komisji Opieki Paliatywnej (CNCP) wynika, że na terenie Portugalii tego typu opieką, skierowaną głównie na pacjentów cierpiących na nieuleczalne nowotwory, otoczonych jest około 80 tys. osób. Mogą one liczyć na pomoc zaledwie 55 lekarzy wyspecjalizowanych w opiece paliatywnej.
W lipcu br. podczas zorganizowanej na uniwersytecie w Aveiro konferencji przedstawiciele oddziałów onkologicznych w portugalskich szpitalach skrytykowali stan opieki nad chorymi w fazie terminalnej. Wskazali, że pacjenci u schyłku swojego życia “są praktycznie pozostawieni sami sobie”. Jak powiedział uczestniczący w debacie Nuno Miranda, lekarz Portugalskiego Instytutu Onkologicznego w Lizbonie (IPO), portugalskie szpitale “nie są dobrym miejscem do umierania”. Zaznaczył on, że problemem jest brak towarzyszenia osobie umierającej przez personel szpitalny, a także zła komunikacja na linii pacjent-lekarz.
Krytyczne opinie środowiska medycznego zaprezentowane w Aveiro to kolejny głos lekarzy Portugalii wobec planów wprowadzenia eutanazji w tym kraju. Pod koniec czerwca br. przewodniczący Izby Lekarskiej Portugalii Miguel Guimarães zaapelował do władz tego kraju o rozpisanie referendum w sprawie legalizacji eutanazji.
Środowisko medyczne w Portugalii od kilku miesięcy głośno deklaruje swoją dezaprobatę wobec trzech projektów ustaw legalizujących eutanazję, które zostały złożone do parlamentu przez lewackie ugrupowania na przełomie 2016 i 2017 r.
Pomagają trwając przy chorych. Są w szpitalach, hospicjach, domach dziecka, schroniskach. Niekiedy zupełnie niewidoczni. To wolontariusze, których Jan Paweł II uznawał za świadectwo wartości chrześcijańskich i humanizmu. Międzynarodowy Dzień Wolontariusza obchodzimy corocznie 5 grudnia.
Wojtyła od czasów studenckich cenił bezinteresowne zaangażowanie w pomoc drugiemu człowiekowi. Traktował wolontariat jako swoisty fenomen czasów. Dostrzegał w nim, poza zwyczajną ludzką wrażliwością, niewyczerpane bogactwo, które jest siłą napędową odnowy społeczno-politycznej i cywilizacyjnej. Tak mówił do młodzieży z włoskiej Caritas we wrześniu 1979 roku: „Trzeba będzie otworzyć młodym perspektywy wolontariatu miłości, który zastąpi niespójną i tymczasową spontaniczność funkcjonalnością i ciągłością mądrze zorganizowanej służby, rozumianej nie tylko jako zaspokojenie natychmiastowych potrzeb, lecz raczej jako zaangażowanie skierowane na przemianę przyczyn, które tkwią u źródła takich potrzeb (...). Wolontariusze, odpowiednio przygotowani, będą naturalnymi animatorami procesu przywracania odpowiedzialności społecznej, co pozwoli przeanalizować struktury prowadzące do odsunięcia człowieka na margines”.
To odcinek o krzyżu, który boli, ale nie jest pusty. O cierpieniu, które nie musi być ostatnim słowem.
W tę perspektywę wpisują się historie konkretnych osób. Melchior Wańkowicz, konfrontując się z podejrzeniem choroby nowotworowej, nie zatrzymuje się na szoku – pyta, co można z nowej trudności uczynić. Z kolei wspomnienie misjonarza z Detroit przywołuje spotkanie z byłą królową piękności, dotkniętą trądem i utratą wzroku, która mówi o chorobie jako o bramie do wiary. To zestawienie pokazuje dwa sposoby odpowiedzi na cierpienie: mobilizację do działania i próbę nadania sensu temu, co nieodwracalne.
Jezus niosąc belkę krzyża szedł ulicami osiedla, a pilnowali go rzymscy legioniści.
W parafii NMP Różańcowej na wrocławskich Złotnikach już po raz trzeci odbyło się poruszające Misterium Męki Pańskiej.
Przy kościele Piłat wydał wyrok, umył ręce, a Jezus wziął na ramiona ciężką belkę krzyża. Szedł ulicami osiedla, popędzany wśród tłumu przez rzymskich legionistów. Spotkał Matkę, Weronikę, Szymona. Przeżywając kolejne stacje Drogi Krzyżowej doszedł na wzgórze w pobliskim parku, gdzie został ukrzyżowany na oświetlonej pochodniami „Golgocie”. – Misterium nie jest przedstawieniem teatralnym, ale możliwością głębszego przeżycia duchowego Męki Chrystusa. Uczestnicy są świadkami tych wydarzeń, a nie widzami spektaklu – podkreśla Magdalena Kuśmierczyk, współorganizatorka wydarzenia. To ona z synem Tomaszem zapoczątkowała Misterium w parafii. Tomasz jest lektorem na Złotnikach, należy też do Grupy Rekonstrukcji Historycznej Legio XXI Rapax. Zajmuje się ona tematyką starożytnego Rzymu – a więc realiami epoki, w której żył, umarł i zmartwychwstał Chrystus. W tym roku w Misterium brało udział czterech legionistów – przyjechali aż z Częstochowy, Zelowa w województwie łódzkim i Środy Śląskiej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.