Już po raz piąty Ojcowie Dominikanie ze Służewia zorganizowali Jarmark św. Dominika. 6 czerwca na przyklasztornym dziedzińcu odbyły się koncerty, konkursy, loterie fantowe, kiermasze. Zapewniono
liczne atrakcje kulinarne. W imprezie wzięło udział kilka tysięcy osób.
- Liczny udział wiernych w naszym Jarmarku jest potwierdzeniem jego niepowtarzalnego charakteru, wspólnej pracy i zabawy z myślą o ludziach potrzebujących. Jarmark był bowiem okazją do zbiórki funduszy
na działalność społeczno-wychowawczą klasztoru, a w szczególności na dofinansowanie wakacyjnego wypoczynku dzieci i młodzieży z biednych rodzin. Cały dochód z festynu został przeznaczony na te cele -
informuje o. Jan Spież OP, przeor klasztoru Dominikanów.
Jarmark rozpoczął się Mszą św. konwentualną o godz. 9.30. Po niej na obszernym, przyklasztornym placu można było oglądać występy podopiecznych poszczególnych duszpasterstw działających na Służewiu,
wysłuchać pięknych śpiewów gregoriańskich i, dla kontrastu, hip-hopowych, w wykonaniu dominikańskich braci - studentów, wziąć udział w aukcji obrazów dziecięcych, skosztować przepysznych ciast,
sałatek i tostów, a szczególnie słynnego już bigosu o. Jana. Przez cały dzień odbywała się też wenta, czyli wyprzedaż ubrań, sprzętu sportowego i zabawek.
Główną atrakcją festynu była loteria fantowa z bardzo atrakcyjnymi nagrodami, m.in. wycieczką do Rzymu, rowerami górskimi i sprzętem DVD.
Wschodnia przypowieść o sułtanie, którego mogła uratować jedynie „koszula człowieka szczęśliwego”, wprowadza nas w mądrość zawartą w Ewangelii. Nie chodzi o idealizowanie niedostatku, lecz o uważność, wdzięczność i zaufanie, które pozwalają zobaczyć sens mimo strat i niepewności. To propozycja nowej perspektywy - by szukać szczęścia nie tyle w kolejnych nabytych warstwach, ile w tym, co pozostaje – nawet gdy wszystko inne odpadnie.
Edward Rickenbacker, pionier lotnictwa i bohater wojenny, przez 24 dni dryfował na Pacyfiku z kilkoma towarzyszami po awaryjnym wodowaniu. Przeżyli dzięki prostym, wręcz skrajnym środkom i codziennej modlitwie: łapali deszcz do ubrań, jedli przypadkowo złapaną mewę, z jej wnętrzności zrobili przynętę na ryby. Po latach Rickenbacker mówił, że dopiero gdy człowiekowi pozostaje samo życie, uczy się właściwego stosunku do rzeczy. Co piątek karmił mewy na wybrzeżu – gestem wdzięczności za ocalenie.
W wieku 71 lat w szpitalu w Los Angeles zmarła Catharine O'Hara wybitna kanadyjska aktorka, komiczka i scenarzystka, która określiła siebie jako “dobrą katolicką dziewczynę”. Znana jest m. in. z roli matki Kevina McAllistera, w popularnym filmie z 1990 roku "Kevin sam w domu", jednym z ulubionych filmów wyświetlanych w święta Bożego Narodzenia. Często powtarzała, że miała szczęście urodzić się w rodzinie katolickiej, w której humor był cenny.
W wywiadzie dla magazynu “Parade” a także dla dziennika “New York Times” zaznaczyła, że
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.