Reklama

Niedziela Lubelska

110 lat Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Lublinie

Jubileusz książnicy

[ TEMATY ]

biblioteka

Grzegorz Jacek Pelica

Centralnym wydarzeniem obchodów była Msza św., której oprawę przygotowali pracownicy biblioteki.

W maju 1907 r. utworzono Wojewódzką Bibliotekę Publiczną im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie. Obchody 110-lecia powstania patronatem otoczył Metropolita Lubelski abp Stanisław Budzik. Centralnym wydarzeniem obchodów była Msza św., której oprawę przygotowali pracownicy biblioteki.

Zawierzamy przyszłość

- Wierzymy, że słowo wypowiedziane przez Boga ma moc stwórczą. Ten fakt uczy nas ogromnej odpowiedzialności za słowo wypowiadane. A jeszcze bardziej za słowo, które jest zapisane. Utrwalić słowo w zapisie to przekazać dla potomnych, to nadać mu odpowiednie znaczenie. Dlatego bardzo się cieszę, że w kościele pw. Nawrócenia św. Pawła Apostoła w Lublinie, uświęconym modlitwą ku czci patrona miasta św. Antoniego, gromadzimy się, by dziękować Panu Bogu za 110 lat istnienia biblioteki - tymi słowami powitał zgromadzonych proboszcz parafii ks. Mirosław Matuszny, zapraszając do modlitwy za pracowników, czytelników, a także za zmarłych założycieli i bibliotekarzy.

Reklama

Mszę św. odprawił bp Mieczysław Cisło w koncelebrze z Księdzem Proboszczem oraz ks. dziekanem Jerzy Latawcem z Czermiernik. Bp Cisło przypomniał, że jubileusz powstania biblioteki wyprzedza rocznicę niepodległości Polski, wpisując się w 700-lecie Lublina. Podkreślił, że kultura wdzięczności wobec Boga i człowieka to kultura etosu ewangelicznego: - „Wspominając przeszłość, zawierzamy przyszłość. Potrzeba pracy edukacyjnej dla rozwoju czytelnictwa, aby ludzie czerpali z tych arcydzieł, które nas inspirują do dobra i realizowania życiowego powołania i pasji”.

Biblioteka i ogród

W okolicznościowej homilii bp Mieczysław Cisło nawiązał do perykopy ewangelicznej oraz nauczania św. Jana Pawła II i przypomniał, że „wiara jest decyzją wolnego człowieka i nie rodzi się z przymusu. Nie można nikogo przymusić ani do wiary ani do miłości”. Ksiądz Biskup podkreślił piękno pracy organicznej i wolność ducha, które płyną z wydanej przez WBP korespondencji H. Łopacińskiego z Erazmem Majewskim. - „Ten tylko żyje i korzysta z darów Ducha, kto oddany jakiejś pracy szuka w niej sławy znakomitego czynu i dobrych zalet” (H. Łopaciński). Tylko słowo i książka zrodzone z wolnej myśli przetrwają czas. Biblioteka to skondensowanie ludzkiej myśli w książce, bezcennym darze w każdym czasie. Już Seneka powiedział: Nie boję się cezara, bo mam bibliotekę i ogród. Dopóki będą biblioteki, nie boimy się tyranów i despotów, lecz szukamy mędrców. Najpiękniejsze są strofy, które zrodziły się z Ducha odwiecznego Logosu, który wciela się w człowieczeństwo Jezusa i staje się normą naszego wartościowania i myślenia; strofy, które niosą transcendencję, otwarcie się na nieskończoność. Inna literatura, utylitarna i egoistyczna, nie przetrwa próby czasu - mówił Pasterz.

Reklama

Dziękując za odprawioną Mszę św. i pasterskie słowo, dyrektor WBP przekazał na ręce Księdza Biskupa i koncelebransów jubileuszowe medale oraz albumy o 110 skarbach biblioteki. Tadeusz Sławecki mówił m.in.: - „Biblioteka jest cząstką tego dziedzictwa kulturowego, któremu na imię Polska. Staramy się upowszechniać czytelnictwo. Nie odejdziemy od słowa pisanego. Wielcy ludzie tego świata przeznaczyli 500 mln dolarów na to, żeby z powrotem wracać do tego słowa. Wiedzą, jaką krzywdę zrobiono, rozwijając tylko elektroniczne nośniki informacji”.

Kultura uniwersalna

Bp Cisło zwrócił uwagę na wielokulturowość Lublina i ekumeniczny wymiar jubileuszu i zasobów biblioteki-jubilatki. - Kultura jest uniwersalna. W dobie ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego, nie można być obojętnym, że w imię religii ludzie się dzielą, nienawidzą i walczą ze sobą. A biblioteka jest w służbie jedności - podkreślał.

W programie jubileuszu WBP znalazły się prezentacje i wykłady Marii Krajewskiej, Ewy Hadrian, Ilony Fabrowskiej-Skibińskiej, Grzegorza Figla i Janusza Kłapecia. Edyta Ścibior omówiła działalność Towarzystwa Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego, którego prezes Andrzej Zdunek poprowadził konferencję. Gala jubileuszowa w Filharmonii im. H. Wieniawskiego była okazją do wręczenia odznaczeń i wyróżnień zasłużonym pracownikom i popularyzatorom czytelnictwa, pokazania dorobku i dziejów książnicy. - Świadomi jesteśmy tego, gdyby nie dziesiątki, często bezimiennych osób, które z narażeniem życia ratowały dobra kultury w okresie okupacji, to wszystko nie ostało by się, jak w krajach zachodnich - mówił T. Sławecki. Obchody uświetnił koncert Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego i jubileuszowy tort oraz ekspozycje monet NBP i prac plastycznych.

2017-06-12 21:52

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Książkowe SPA

2020-06-17 11:09

Niedziela wrocławska 25/2020, str. V

[ TEMATY ]

biblioteka

archidiecezja wrocławska

Agnieszka Bugała

Ks. Adam Dereń, koordynator budowy, z modelem Biblioteki

Trwa akcja przenoszenia książek do nowej Biblioteki Archidiecezjalnej. Pod względem ilości starodruków będzie to druga, po Uniwersyteckiej, biblioteka na Dolnym Śląsku.

Biały budynek nad Odrą od samego początku budzi emocje, bo wyróżnia się na tle architektury Ostrowa Tumskiego, ale już wkrótce tajemniczy obiekt zacznie żyć pełnią życia. Poza tym, co najważniejsze, czyli dostępem do ponad 400 tys. książek, w nowoczesnym wnętrzu na parterze będzie można napić się kawy, a dotarcie do Biblioteki będzie możliwe nie tylko od strony auli Papieskiego Wydziału Teologicznego, ale także od strony Odry. Sześć kondygnacji – w tym wyjątkowe piwnice z zachowanymi ścianami z cegieł – ma powierzchnię 4,5 tys. m2.

– Planujemy, aby powstała tu przystań dla statków, które kursują po Odrze. Gdyby nie pandemia, już od kwietnia można byłoby wysiadać i wsiadać na przystani o nazwie „katedra” – tłumaczy ks. Adam Dereń, koordynator budowy Biblioteki. Rzeczywiście, z tyłu budynku na nabrzeże Odry prowadzą schody. Wystarczy otworzyć zamontowaną w murze ażurową furtkę, aby dostać się na pokład statku. W tej chwili jeszcze nie jest to możliwe, ale jak zapewniają wykonawcy, wkrótce marzenie stanie się rzeczywistością. Od strony rzeki biała bryła budynku odcina się mocną kreską czerwonych maków – biało-czerwony kadr kusi fotografów. – Mamy nadzieję, że będzie to nowe miejsce relaksu na mapie Wrocławia – mówi ks. Dereń.

– W podziemiach chcemy urządzić Muzeum Księgi, gdzie można będzie dowiedzieć się, jak powstawały dawne księgi, oglądać piękne zdobienia, inicjały, oprawy ksiąg – mówi ks. Dereń.

Ale wypożyczona książka nie powędruje z nami na słoneczne nabrzeże. Nie będzie też możliwości czytania w kawiarni. – Książki będą oznaczone chipami. To sprawi, że po bibliotece będzie można poruszać się dość swobodnie, ale tylko w wyznaczonych strefach. Montujemy też specjalne bramki, po to, aby księgozbiór był bezpieczny. Była już taka historia na Dolnym Śląsku, że ktoś wyciął z udostępnionego, zabytkowego starodruku, wyjątkowej wartości inicjał i wyniósł go, zwyczajnie kradnąc, a niszcząc przy tym zabytek piśmiennictwa. W tym budynku nie będzie to możliwe – deklaruje ks. Dereń. – W nowej Bibliotece stworzyliśmy warunki właściwe do przechowywania księgozbiorów – odpowiedni klimat, wilgotność, temperaturę, a także stosowne zabezpieczenia. Zainstalowano specjalny system gaszenia książek gazem w razie pożaru. W pomieszczeniach jest też klimatyzacja i wentylacja dla utrzymania stałej temperatury w miejscach przechowywania najstarszych dzieł. Do budynku nowej Biblioteki trafi księgozbiór Biblioteki Kapitulnej Archidiecezji Wrocławskiej, Biblioteki Papieskiego Wydziału Teologicznego i Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego, a wśród nich bezcenne zabytki piśmiennictwa z Księgą Henrykowską na czele. Księgozbiór robi wrażenie, w samej Bibliotece Kapitulnej jest 220 tys. woluminów, w tym kilkadziesiąt tysięcy starych druków i tysiąc inkunabułów (druków, sprzed 1501 r.). – Chcielibyśmy, żeby na początku nowego roku akademickiego, można było już korzystać z Biblioteki. Otwarcie planowaliśmy na czerwiec, ale na przeszkodzie stanęła epidemia – mówi ks. Rafał Kowalski, rzecznik archidiecezji wrocławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Po co chodzić do kościoła, skoro Bóg jest wszędzie?

2020-07-08 08:40

Niedziela Ogólnopolska 28/2020, str. VII

[ TEMATY ]

teologia

teolog

Adobe Stock

Pytanie czytelnika:

Wierzę, że Bóg istnieje i jest wszędzie. Czy zatem muszę chodzić do kościoła, żeby Go spotkać i  z Nim rozmawiać?

Wierzymy, że Bóg stworzył świat, w którym żyjemy, i że jest wszędzie, że możemy Go spotkać na łonie przyrody, porozmawiać z Nim w domu. To wszystko prawda, jednak jedynie w świątyni Bóg daje nam się w sakramentach.

W naszych kościołach otrzymujemy pokarm Bożego słowa, gdyż tam jest ono najczęściej głoszone. Tylko we wspólnocie i w tajemnicy Kościoła, w praktykowaniu wiary, chodząc do kościoła, człowiek może otrzymać sakramentalne rozgrzeszenie oraz zjednoczyć się z Chrystusem, przyjmując Jego Ciało w Komunii św. A to jest najpełniejsze zjednoczenie z Bogiem.

Św. Augustyn w swoich Wyznaniach zapisał słowa, którymi Bóg do niego przemówił: „Jam pokarm dorosłych, dorośnij, a będziesz mnie pożywał – i nie wchłoniesz mnie w siebie, jak się wchłania cielesny pokarm, lecz ty się we mnie przemienisz” ( Księga VII, 10). Oczywiście, żywą świątynią Boga jest każdy ochrzczony człowiek, jednak z kart Pisma Świętego wiemy, że Bóg zapragnął mieć dom, świątynię.

W 1. Księdze Kronik znajdujemy słowa Dawida skierowane do Salomona: „Synu mój, ja sam zamierzałem zbudować świątynię dla imienia Pana, Boga mego” (22, 7). To jednak Salomon, spełniając wolę Boga, zbuduje świątynię. Potwierdza to tekst biblijny: „On to zbuduje dom dla imienia mego” (1 Krn 22, 10). Już wcześniej Mojżesz zbudował Namiot Spotkania, który był miejscem modlitwy. W Księdze Wyjścia czytamy: „Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem” (33, 7).

Również sam Jezus w świątyni był ofiarowany Panu. Do świątyni jerozolimskiej pielgrzymował co roku z Rodzicami. W czasie swojej publicznej działalności w tej świątyni nauczał. Kiedy Rodzice odnaleźli Go w świątyni, wyjaśnił, że był tam w sprawach Ojca. świątynię nazwał domem Ojca. Gdy był w Nazarecie, w dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi (por. Łk 4, 16).

Bóg w Trójcy Świętej ma swój dom – kościół. Droga do kościoła to droga do Boga, która nadaje sens życiu człowieka.

Pytania do teologa prosimy przesyłać na adres: teolog@niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Tygodniowy odpust ku czci św. Szymona

2020-07-11 21:37

archiwum Niedzieli

W najbliższą niedzielę, 12 lipca w Lipnicy Murowanej rozpocznie się tygodniowy odpust ku czci św. Szymona.

Jak informuje proboszcz lipnickiej parafii, ks. Mariusz Jachymczak, podczas codziennych nabożeństwo Słowo Boże będzie głosił bernardyn, o. Samuel Węgrzyn OFM. Tygodniowe cykliczne wydarzenie ma swój ustalony porządek. Szczegóły można poznać na stronie; http://www.parlipnicam.tarnow.opoka.org.pl/

Na poszczególne dni, na Msze św. rozpoczynające się o godz. 19.00 w kościele parafialnym, w sposób szczególny są zaproszeni;  w poniedziałek – nauczyciele i pracownicy oświaty, we wtorek- młodzież, w środę -  róże różańcowe, w czwartek - rodzice z dziećmi, a w piątek - służby mundurowe, w tym: policja, strażacy OSP i PSP, służba więzienna. Odpustowe dni zakończy tradycyjnie o 21.00 Apel Szymonowy.

Centralna uroczystość odbędzie się w niedzielę 19 lipca. Rozpocznie się o godz. 10. 45 procesją z kościoła św. Szymona do ołtarza polowego, gdzie zostanie odprawiona Msza św. odpustowa, której będzie przewodniczył i homilię wygłosi bp Andrzej Jeż. - Święty Szymon jest przykładem silnej wiary i patronem w czasie epidemii, dlatego za Jego przyczyną prośmy o ustanie epidemii na całym świecie i powrót do zdrowia dla wszystkich chorych – apeluje ks. Mariusz Jachymczak i przypomina wypowiedź Benedykta XVI, który podczas Mszy św. kanonizacyjnej mówił o lipnickim świętym: „Nowy święty, Szymon z Lipnicy, wielki syn ziemi polskiej i świadek Chrystusa o duchowości św. Franciszka z Asyżu, żył w odległych czasach, ale właśnie dziś jest dany Kościołowi jako aktualny wzór chrześcijanina, który – zainspirowany duchem Ewangelii – gotów jest oddać życie za braci (...) Św. Szymon był miłosierną miłością, którą czerpał z Eucharystii, nie ociągał się z niesieniem pomocy chorym dotkniętym zarazą…”

Św. Szymon wybrał życie klasztorne u Braci Mniejszych św. Franciszka z Asyżu pod Wawelem, nazwanym od tytułu kościoła św. Bernardyna ze Sieny – konwentem bernardynów. Przez lata o. Szymon był kaznodzieją na krakowskim Stradomiu. Oprócz prac kaznodziejskich zajmował się też m.in. ręcznym przepisywaniem dzieł teologicznych, potrzebnych w kaznodziejstwie. Zmarł 18 lipca 1482 r. w Krakowie, podczas zarazy, która w tym czasie dziesiątkowała mieszkańców miasta. Szymon zaraził się, wyszukując chorych, aby przyjść im z pomocą. Ze względu na szerzącą się epidemię został pochowany w tym samym dniu, w kilka godzin po swojej śmierci, w kościele klasztornym pod wielkim ołtarzem.

W czasie trwającej obecnie pandemii wiele osób modli się za wstawiennictwem św. Szymona o potrzebne łaski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję