mogło zabijać, już byłbyś martwy - takie powiedzenie funkcjonuje w przestrzeni publicznej. Oddaje niby ograniczenia słowa, ale jedynie pozornie. Słowo bowiem może zabijać. W pojedynczych przypadkach
- dosłownie, będąc pierwszorzędną przyczyną śmierci. I choć są to przypadki rzadkie, wcale nie znaczy, że nie należy sobie zaprzątać nimi głowy.
Słowu należy poświęcić więcej uwagi z racji jego mocy sprawczej. Słowem można uczynić wiele dobrego, ale i wiele złego. Słowem można budować, ale i niszczyć, błogosławić, ale i złorzeczyć. Na tym
przykładzie widać całą ambiwalentność człowieczych władz i mocy. Tak dzieje się ze wszystkim, co ludzkie.
Nie przypadkiem w czasie niespotykanego wcześniej rozkwitu wolności słowa, wspomaganej przez łatwość jego powielania, mówimy o dewaluacji słowa. Słowo coraz częściej staje się paplaniną. Szkoda, że
paplamy, bo tracimy szansę. Owszem, dajemy upust swoim emocjom i stanom ducha, ale przez to słowa stają się narzędziem tylko dla nas samych. Nie są już tworzywem dobra dla innych.
Przy słowach wypada też mówić o prawdzie. Słowa są prawdziwe albo fałszywe. Panuje sugestia, aby prawdę uczynić jedynym kryterium słowa. Ta sugestia jest pokusą. Bo może się zdarzyć, że ktoś mówi
prawdę, zza której wyłazi brzydka niechęć, paskudna chęć odwetu i straszna nienawiść. Takie słowa mają to do siebie, że niemożliwe jest pogodzenie ich z miłością.
Papież stosuje to, czego wymaga od innych: łagodzi ostrość słów. Nie zamienia ich w agresywne hasła. Wyraża swoje poglądy jasno i odwołuje się do sumienia. Tak o nauczanie Leona XIV dla Francji mówi metropolita jej stolicy. Dodaje, że papież powiedział tamtejszemu Kościołowi, iż jest na drodze prawdziwej przemiany i wezwał go, by nie lękał się iść dalej, odważnie ukazując swą chrześcijańską tożsamość.
W rozmowie z katolickim dziennikiem „La Croix”, abp Laurent Ulrich wskazuje, że dla niego najbardziej poruszającym momentem pielgrzymki był przejazd przez Pola Elizejskie, gdy towarzyszył papieżowi w papamobile. Na trasie zgromadziło się 800 tys. wiernych. Arcybiskup Paryża wyznaje, że każdy zwracał się do papieża z prośbą o modlitwę czy słowo otuchy. Padały też słowa: „kocham Cię”, „proszę nas wspierać”. „Każdy przychodzi, by coś mu powierzyć. Poruszyła mnie jego uwaga. Oczywiście nie może usłyszeć wszystkiego, co się do niego mówi, ale jest tym wszystkim przepełniony. Myślę, że to wzbogaca jego modlitwę” - wyznaje abp Ulrich.
W poniedziałek, 28 września 2026 r., w kościele pw. św. Mikołaja przy Jarosławskim Opactwie rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe śp. ks. Stanisława Zbojnowicza, zmarłego tragicznie w wyniku ataku nożownika - informuje Radio Fara.
Eksporcie w intencji zmarłego kapłana przewodniczył Metropolita Przemyski abp Adam Szal. We wstępie do Mszy Świętej hierarcha zapraszał do starań o wzajemną miłość i pokój.
Znaczenia wizyty Leona XIV we Francji nie da się streścić w statystykach, ani pojedynczych cytatach z przemówień i homilii. Cztery dni, które Ojciec Święty spędził z „najstarszą córą Kościoła”, to złożony obraz słów, gestów i znaków, które wspólnie pokazują, że nad Sekwaną wiara odradza się dzięki głęboko zapuszczonym i wciąż żywym korzeniom i że Francja na nowo może stać się „Bożą latarnią” w Europie (by posłużyć się metaforą, którą opisywana jest katedra w Metz), jeśli tylko się na to odważy.
Choć papieskiej wizycie – jak każdemu wydarzeniu – towarzyszyły głosy sceptyków, a o jej owocach będzie można mówić dopiero z perspektywy czasu, warto zwrócić uwagę na kilka fenomenów, które w tych dniach wydarzyły się nad Sekwaną.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.