Reklama

Europa

Skandynawska Konferencja Biskupów: konsternacja i ból po zamachu w Sztokholmie

Katolicka Konferencja Biskupów Skandynawii z konsternacją i przerażeniem przyjęła wiadomość o wczorajszym zamachu w Sztokholmie. "W tych chwilach żałoby i niepewności wyrażamy współczucie wszystkim, którzy stracili swoich bliskich oraz poszkodowanym i całemu narodowi” - oświadczył przewodniczący episkopatu Skandynawii, bp Czesław Kozon. – W tej trudnej sytuacji czujemy się głęboko związani z naszymi braćmi i siostrami w Szwecji i towarzyszymy im swoją modlitwą - dodał biskup Kopenhagi.

[ TEMATY ]

biskupi

zamach

Szwecja

Fotolia

Wczoraj w godzinach popołudniowych ciężarówka wjechała w tłum ludzi na ruchliwej ulicy w centrum Sztokholmu i uderzyła w wejście do domu towarowego, zabijając 4 osoby oraz raniąc 15, w tym 9 poważnie. Premier rządu Szwecji, Stefan Löfven, oświadczył, że wszystko wskazuje na akt terrorystyczny. Wiadomo już, że policja zatrzymała dwóch mężczyzn powiązanych z atakiem w centrum Sztokholmu. Jeden z nich jest podejrzany o to, że kierował ciężarówką, która wjechała w tłum i uderzyła w dom handlowy - podała w sobotę policja.

Reklama

Skandynawska Konferencja Biskupów, skupiająca biskupów katolickich z Oslo, Trondheim, Tromsö, Kopenhagi, Helsinek, Sztokholmu i Reykjaviku oraz kilku emerytowanych biskupów z Norwegii, kończy 8 kwietnia swoje zebranie wiosenne w Hamburgu w Niemczech.

Przewodniczącym Skandynawskiej Konferencji Biskupiej jest od 2015 roku Czesław Kozon, od 20 lat biskup Kopenhagi, a sekretarzem generalnym - niemiecka zakonnica Anna Mirijam Kaschner. Oficjalnym językiem Konferencji jest niemiecki. Biskupi wiele swoich konferencji odbywają w krajach niemieckojęzycznych.

2017-04-08 12:43

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Biskupi zebrani na Jasnej Górze obejrzeli film o ks. Janie Ziei

2020-08-29 11:34

[ TEMATY ]

biskupi

KEP

ks. Jan Zieja

Materiał prasowy

Kadr z filmu Zieja. Nie zabijaj nigdy nikogo/materiały promocyjne

Kadr z filmu Zieja. Nie zabijaj nigdy nikogo/materiały promocyjne

Film Roberta Glińskiego „Zieja” o ewangelicznym kapłanie, jednym z najważniejszych kapłanów w historii Polski, świadku wojny 1920 r., kapelanie Szarych Szeregów i AK, działaczu społecznym, obejrzeli w dniu premiery - w piątek, 28 sierpnia - biskupi zgromadzeni na zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski na Jasnej Górze. Patronem medialnym filmu jest Katolicka Agencja Informacyjna.

- Projekcja filmu o ks. Janie Ziei była dla mnie wydarzeniem, spotkaniem z jego biografią, bo do tej pory znałem go bardziej z książek czy to kazań, komentarzy do słowa Bożego, a zwłaszcza z rozmowy przeprowadzonej przez Jacka Moskwę – mówił o swoich wrażeniach po projekcji Prymas Polski abp Wojciech Polak. Zdaniem Prymasa film pokazał fundamenty, na których opierało się życie ks. Ziei; przede wszystkim wierność prawdzie , człowiekowi i Kościołowi. - Te trzy elementy z tego filmu wypływają; wierność Prawdzie także poprzez zaangażowanie w obronę prawdy w różnych wymiarach. Wierność Prawdzie była złączona z konkretną wiernością człowiekowi. Film pokazuje, że ks. Zieja był kapłanem wrażliwym na każdego człowieka, każdy mógł liczyć na jego kapłańską posługę –zwrócił uwagę abp Polak.

- I wreszcie wierność Kościołowi. Film pokazuje, że przeżywał różne trudności i napięcia związane z życiem Kościoła, jak Kościół też dojrzewa w takim twórczym dialogu, ale trzeba przyznać, patrząc chociażby na jego obecność na rekolekcjach biskupich na zaproszenie kard. S. Wyszyńskiego i jego wierność uwięzionemu Prymasowi Tysiąclecia , one pokazują jak głęboką miłość nosił w sercu dla Kościoła” – zauważył Prymas.

Ks. bp Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego przyznał, że postać ks. Ziei kapelana z czasów wojny polsko – bolszewickiej, kampanii wrześniowej i powstania warszawskiego jest mu dobrze znana. – Niemniej ten film jest wspaniały – opowiadał o wrażeniach po premierze.

- Głębiej zrozumiałem idee – miłość i prawda – dwie podstawowe wartości, którym służył ks. Jan Zieja. I to jest charakterystyczne, że ludzie wielcy mają to drugie imię, a tym drugim imieniem jest miłość, prawda, miłosierdzie, sprawiedliwość, a w przypadku ks. Ziei było to podwójne imię właśnie: miłość i prawda – wyjaśniał bp Guzdek.

- Dla mnie jako biskupa polowego jest to postać szczególnie ważna , dlatego że kapelani ordynariatu polowego są na polu walki razem z żołnierzami i to autentycznej wojny jak Irak czy Afganistan. Żołnierz nie jest po to, aby zabijać, żołnierz staje w obronie najwyższych wartości zgodnie z duchem Ewangelii - nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje daje. Oczywiście chodzi o to, jak mówił Norwid, by `uniepotrzebniało się męczeństwo`, bo męczeństwo jest ostatecznym argumentem za prawdą, za sprawiedliwością. I właśnie w filmie pokazane jest jak ks. Zieja jako kapelan zachowuje się ewangelicznie – podkreślał bp polowy. Bp Guzdek nazwał ks. Zieję „sługą pokoju i sługą prawdy” i zwrócił uwagę, że nie rozumieli go i nie rozumieją ludzie, którzy maja w sercu nienawiść, chęć poniżenia i eliminacji innych.

Biskup polowy podkreślił, że w historii służby pokoju w polskim mundurze jest etos prawdy. Jako przykład dał rok 1939 w naszych dziejach, „kiedy wielu pochyliło się kłamstwu, a prawdzie kazało stać za drzwiami, a Polska jako jedyna stanęła po stronie prawdy, po stronie sprawiedliwości”.

Zdaniem biskupa polowego ważna jest nauka ks. Ziei, także w kontekście czasów współczesnych, ze zło nie ma granic państwowych czy narodowościowych, zło przebiega przez sam środek serca człowieka.

- Ten film daje do myślenia, to jest fantastycznie zrobione dzieło – ocenił bp Guzdek.

Ksiądz Jan Zieja urodził się w 1897 roku. Był żołnierzem - ochotnikiem wojny w 1920 roku i obrony wrześniowej 1939 roku, kapelanem Szarych Szeregów i Komendy Głównej Armii Krajowej oraz zakładu dla ociemniałych w Laskach. Podczas okupacji współpracował z Radą Pomocy Żydom "Żegota". Uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie zaangażował się w działalność społeczną i charytatywną, wspierał demokratyczną opozycję w czasach PRL. W 1975 roku był sygnatariuszem protestu przeciwko zmianom w konstytucji, a następnie został jednym z założycieli Komitetu Obrony Robotników. Gdy narodziła się "Solidarność", wspierał jej działaczy.

Ksiądz Zieja zmarł w 1991 roku, pochowany został na cmentarzu w podwarszawskich Laskach.

Film "Zieja" został wyprodukowany przez Wytwórnię Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w koprodukcji z Telewizją Polską, przy współfinansowaniu Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz Miasta Lublin.

Reżyseria: Robert Gliński. Scenariusz: Wojciech Lepianka. Obsada: Andrzej Seweryn (ks. Jana Zieja), Mateusz Więcławek (ks. Jan Zieja młody), Zbigniew Zamachowski (Adam Grosicki), Sławomir Orzechowski (Pułkownik Adamiec), Sonia Bohosiewicz (Krystyna Żelechowska), Redbad Klynstra (kpt. Szafrański), Tadeusz Bradecki (prymas Stefan Wyszyński). Film trafił do kin 28 sierpnia.

Patronem medialnym filmu jest Katolicka Agencja Informacyjna.

CZYTAJ DALEJ

Lublin: Zaprezentowano lek na COVID-19 wyprodukowany z osocza

2020-09-23 13:58

[ TEMATY ]

leki

koronawirus

krew

PAP

Jako pierwsi na świecie mamy lek na COVID-19 – poinformował w środę senator Grzegorz Czelej. Lek wyprodukowała lubelska spółka biotechnologiczna z osocza ozdrowieńców lub tych, którzy przeszli COVID-19 bezobjawowo. Teraz lek trafi do badań klinicznych.

„Jako pierwsi na świecie mamy lek na COVID-19, lek który działa, lek zawierający przeciwciała neutralizujące koronawirusa, czyli te, które zabijają koronawirusa” – powiedział senator Czelej w środę na konferencji prasowej w Lublinie, podczas której zaprezentował ampułkę z preparatem. Lek ma być podawany pacjentom domięśniowo.

Lek wytworzony został przez spółkę Biomed Lublin w wyniku frakcjonowania osocza ozdrowieńców lub tych, którzy przeszli COVID-19 bezobjawowo. Zawiera immunoglobuliny specyficzne anty SARS-CoV-2. Spółka poinformowała, że w środę zakończyła produkcję pierwszej serii leku przeznaczonego do niekomercyjnych badań klinicznych, na które Samodzielnemu Publicznemu Szpitalowi Klinicznemu nr 1 w Lublinie grant przyznała Agencja Badań Medycznych.

Biomed poinformował, że wyprodukowanych zostało ponad trzy tysiące ampułek Immunoglobuliny anty SARS-CoV-2, które zostaną przekazane do badań klinicznych.

Laboratoryjne badania aktywności wyizolowanych przeciwciał w preparacie i ich skuteczności w zwalczaniu wirusa przeprowadzano w Małopolskim Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. „Wyniki, które otrzymaliśmy, wskazują, że ta aktywność jest bardzo wysoka” - powiedział na konferencji prasowej prof. Krzysztof Pyrć z Centrum.

Badania kliniczne będą prowadzone w czterech ośrodkach: w Lublinie, Bytomiu, Białymstoku i Warszawie. Szef Kliniki Chorób Zakaźnych uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Lublinie prof. Krzysztof Tomasiewicz powiedział, że lek podany zostanie pacjentom zakażonym koronawirusem. „Nie spodziewamy się większych problemów z bezpieczeństwem preparatu, bo my takie preparaty, immunoglobuliny, stosujemy do wielu lat. Jesteśmy optymistycznie do tego nastawieni” – powiedział.

Jak dodał, badania kliniczne obejmą grupę około 400 pacjentów. „Na chwile obecną mamy zaplanowane cztery ośrodki do prowadzenia tych badań. Jeśli rekrutacja pacjentów do badania przebiegałaby wolnej - ale myślę, że będzie to raczej szybciej niż wolnej – to zawsze możemy skorzystać jeszcze z innych ośrodków. Jestem po rozmowie z wieloma kolegami w Polsce, wyrażają naprawdę duże zainteresowanie tym projektem, tym lekiem” – dodał Tomasiewicz.

Lek zostanie podany pierwszym pacjentom jeszcze tym roku. Prof. Tomasiewicz podkreślił, że badanie kliniczne muszą być przeprowadzone bardzo precyzyjnie. „Jeżeli ta rekrutacja pacjentów będzie przebiegała szybko, a także późniejsza analiza wyniku (…) to pozwoli w ciągu paru miesięcy takie badania ukończyć z ostatecznymi wnioskami. Myślę, że przyszły rok, początek przyszłego roku to jest ten moment, kiedy chcielibyśmy mieć ten lek dostępny dla szerszego grona pacjentów” – powiedział prof. Tomasiewicz.

Czelej powiedział, że produkcja leku przebiegała prawidłowo, a dawek wyprodukowano nieco więcej niż się spodziewano. „Zawdzięczamy to przede wszystkim górnikom, którym chciałbym serdecznie podziękować. To głównie z ich osocza jest ten lek. Ze 150 litrów osocza, ponad 100 litrów otrzymaliśmy z akcji górników z Jastrzębskiej Spółki Węglowej, którzy oddali osocze” – powiedział senator.

Według senatora, nowy lek będzie „naszym dobrem narodowym, ponieważ jest produkowany z krwi naszych obywateli”. Jak dodał przy rejestracji leku będzie potrzebna dla niego nazwa i zaproponował, aby została ona wyłoniona w konkursie. „Nazwa zostanie ustalona, czy wybrana, spośród wszystkich ofert, jakie do nas napłyną” – zapowiedział senator.

Członek Zarządu Biomed Lublin Piotr Fic podkreślił, że nowy preparat produkowany jest z osocza, którego nie da się sztucznie wyprodukować. „Jedynym dawcą osocza jest człowiek, dlatego prosimy dawców o zgłaszanie się, bo to osocze jest potrzebne bądź do osoczoterapii, bądź do produkcji naszego leku” - podkreślił.

Jak tłumaczył, tylko regionalne centra krwiodawstwa mogą takie osocze pobierać, natomiast Biomed, aby wyprodukować lek, musi to osocze kupić za zgodą ministra zdrowia i Narodowego Centrum Krwi. „Nie mamy jeszcze jasnej deklaracji, czy i kiedy kolejne partie osocza do nas dotrą. Wstępne informacje, które posiadamy mówią, że osocze jest dostępne i mogłoby nam być przekazane” – zaznaczył Fic.

Po przeprowadzeniu badań klinicznych może rozpocząć się procedura dopuszczenia leku do szerszego użytku dla większej grupy pacjentów. Senator Czelej powiedział, że możliwe jest jej przyspieszenie i dopuszczenie leku „w trybie epidemiologicznym”. „Procedura dopuszczania trwa bardzo długo, apeluję do stosownych władz o maksymalne skrócenie tego terminu” – powiedział senator.

Projekt powstania leku na COVID-19 został zainicjowany w marcu przez senatora Czeleja oraz członka Rady Nadzorczej Biomed Lublin Waldemara Sierockiego. 21 maja 2020 r. Agencja Badań Medycznych podpisała umowę z Samodzielnym Publicznym Szpitalem Klinicznym nr 1 w Lublinie o dofinansowaniu kwotą 5 mln zł projektu pn. „Badania nad wytworzeniem swoistej immunoglobuliny ludzkiej z osocza dawców po przebytej infekcji wirusowej SARS-CoV-2 i jej zastosowaniem terapeutycznym u pacjentów z COVID 19”.

W projekcie uczestniczy też Instytut Hematologii i Transfuzjologii, który w badaniach klinicznych, wykonuje specyfikację osocza oraz walidację i wdrożenie badań laboratoryjnych dotyczących procesu produkcji immunoglobulin oraz kontroli jakości.

Na zbiórkę osocza do produkcji leku Ministerstwo Zdrowia zezwoliło w czerwcu. Osocze w ilości 150 litrów zostało ostatecznie zebrane przez siedem Regionalnych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa (z Raciborza, Radomia, Bydgoszczy, Kalisza, Lublina, Szczecina i Wrocławia). 18 sierpnia 2020 r. Biomed Lublin S.A., rozpoczął etap produkcji leku do badań klinicznych.(PAP)

Autorka: Renata Chrzanowska

ren/ ktl/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Andrzej Duda: państwa UE powinny wspierać dążenia Białorusi do decydowania o własnym kraju

2020-09-24 16:30

[ TEMATY ]

Białoruś

Andrzej Duda

creenshot/Facebook

Państwa Unii Europejskiej powinny wspierać dążenia społeczeństwa białoruskiego do decydowania o własnym kraju i jego władzach - oświadczył w czwartek prezydent Andrzej Duda na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino.

Prezydent wraz z małżonką przebywa z wizytą we Włoszech, gdzie spotkał się m.in. z prezydentem Sergio Mattarellą czy premierem Giuseppem Conte.

Na czwartkowej konferencji prasowej na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino prezydent podkreślił, że jego rozmowy z włoskimi politykami dotyczyły m.in. problemów związanych z bezpieczeństwem. "Mówiliśmy o sytuacji na Białorusi. O tym, w jaki sposób powinniśmy tutaj działać jako państwa Unii Europejskiej, jakie są oczekiwania" - powiedział.

"I tutaj była pomiędzy nami absolutna zgodność, że trzeba uczynić wszystko, aby po pierwsze, mogły odbyć się na Białorusi wybory, które zostaną uznane przez społeczeństwo, a po drugie, że tak jak inne społeczeństwa, tak i również białoruskie społeczeństwo ma prawo do wolności, ma prawo do demokracji, ma prawo do tego, aby decydować o własnym kraju i o jego władzach" - powiedział prezydent.

"W związku z czym te wszystkie dążenia powinny być przez państwa UE wspierane. Co do tego nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Tutaj żadnych rozbieżności między nami nie było" - dodał. (PAP)

autor: Edyta Roś, Marzena Kozłowska

ero/ mzk/ akl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję