Reklama

Jan Paweł II

Pierwszy w Polsce kurs e-learningowy tekstów Jana Pawła II

Centrum Myśli Jana Pawła II rozpoczyna rekrutację do polskiej edycji międzynarodowego programu poświęconego myśli Karola Wojtyły – JP2 Online.

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Program JP2 Online to pogłębiony kurs myśli Papieża – Polaka, pozwalający zrozumieć jego nauczanie i odnieść je do swojego życia. Program zakłada samodzielną lekturę oraz dyskusję grupową. Uczestników przez lekturę krok po kroku prowadzą wskazówki dostępne na dedykowanej platformie e-learningowej, mające postać pytań przewodnich. Pisemne odpowiedzi na te pytania analizuje tutor, który prowadzi też spotkania dyskusyjne w Warszawie. Cotygodniowe zajęcia są skierowane do osób młodych, studentów i ludzi pracujących do 35 roku życia. Centrum Myśli Jana Pawła II planuje również zapewnić opiekę nad dziećmi na czas dyskusji.

Kurs do tej pory był prowadzony w języku angielskim, a uczestniczyły w nim osoby z całego świata – mówi Emilia Kowalewska, pomysłodawczyni i koordynatorka projektu JP2 Online, ekspert w Centrum Myśli Jana Pawła II. – Uczestnicy międzynarodowej edycji mówili, że analiza tekstów Karola Wojtyły zmienia ich myślenie i patrzenie na świat, na nich samych i na ich relacje. Znajdują odpowiedzi na niektóre ze swoich najważniejszych pytań.

Reklama

Kursy są odpowiedzią na zapotrzebowanie, które zauważyliśmy podczas „Tygodnia Małżeństwa – mówi Teresa Mazan z Centrum, koordynatorka Tygodnia i tutor kursów JP2 Online. – Ponad tysiąc osób, które zgłosiły zainteresowanie warsztatami uświadomiło nam, jak duża jest potrzeba rozwoju osobistego i zrozumienia podstaw relacji.

Zapisy na bezpłatne kursy kończą się 27 lutego. Zajęcia będą trwały 12 tygodni, do czerwca 2017 roku. Podczas zajęć omawiane będą teksty Karola Wojtyły: „Miłość i odpowiedzialność” oraz „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”. Więcej szczegółów na stronie: www.centrumjp2.pl/online

Centrum Myśli Jana Pawła II to warszawska instytucja kultury, miejsce spotkań i dialogu, ośrodek, w którym w sposób różnorodny, bogaty i twórczy przybliżamy nauczanie Papieża Polaka. Działania w ramach projektu JP2 Online wykraczają nie tylko poza granice Warszawy, ale i Polski. Już w kwietniu w Londynie odbędzie się sympozjum naukowe pt. „Formed for Love”, do uczestnictwa w którym zaproszeni są młodzi ludzie z całego świata, którzy chcieliby w sposób intensywny i w krótkim czasie zaledwie 3 dni zgłębiać myśl Karola Wojtyły w zakresie wizji osoby ludzkiej oraz budowania relacji i miłości między kobietą a mężczyzną. Zainteresowani znajdą wszelkie potrzebne informacje na formedforlove.com.

2017-02-15 16:02

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rocco Buttiglione: Jan Paweł II spowodował “obudzenie Polski”

2020-10-01 13:22

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

©Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Jan Paweł II znacznie przyczynił się do przemian demokratycznych w Polsce, a także do upadku dyktatur w Europie Wschodniej i Ameryce Łacińskiej. Przypomniał o tym 29 września włoski filozof, były minister ds. europejskich i minister kultury we Włoszech Rocco Buttiglione podczas międzynarodowej konferencji w Wyższej Szkole Teologicznej w austriackim Heiligenkreuz w 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły.

Papież z Polski, jego nauczanie i filozofia spowodowały, że chrześcijańska nauka społeczna odzyskała swoją moc. Na tej podstawie należy dziś „na nowo odkrywać historię Europy„ i „nie tylko mówić o nauce społecznej Kościoła, ale łączyć z nią ludzi w konkretnych sytuacjach” – stwierdził 72-letni polityk w wykładzie o „filozofie, który został papieżem i jako polityk odmienił świat”.

Według autora Janowi Pawłowi II udało się dotknąć “duszy narodu polskiego” już podczas pierwszej podroży do ojczyzny w czerwcu 1979. Mówca zwrócił przy tym uwagę, że w tamtych czasach pojęcie „narodu” było nieco „zapomniane”. Papież je “odkurzył” a swoimi przemówieniami i kazaniami położył kamień węgielny pod to, że wraz z powstaniem Solidarności w 1980 słowo „naród” odzyskało pozytywne brzmienie, a naród polski obudził się i powstał.

„Naród nie umarł, lecz tylko zasnął. Teraz odważył się ruszyć i wziąć los w swoje ręce” – przypomniał Buttiglione. Okazało się przy tym, że filozofia może stać się praktyczną siłą w historii, jeśli zostanie przeniesiona do „kultury narodu”, co bez wątpienia udało się papieżowi Polakowi; jego rodacy wtedy „zorganizowali się” i podjęli walkę o uznanie ich jako pełnoprawny naród.

Buttiglione przypomniał ponadto, że Jan Paweł II przyczynił się także do zakończenia stanu wojennego, który trwał w Polsce od 13 grudnia 1981 do lipca 1983. Apelował do władz, że jedyną bronią powinna być „broń dialogu”, gdyż w XX wieku „przelano już za dużo polskiej krwi”.

Swoimi orędziami, np. z okazji Światowego Dnia Pokoju, Ojciec Święty rzucał wyzwanie władcom komunistycznym.

"Wojtyła pokazywał ludziom, że władza też musi ponosić odpowiedzialność. W końcu Jan Paweł II zdołał przekonać, że „społeczeństwo totalitarne, które zawsze opiera się na kłamstwie, rozpada się samo w sobie”. Wstrząsy, które wyszły wówczas z Polski, „dotknęły także inne kraje bloku wschodniego, NRD, a nawet Amerykę Łacińską, gdzie ludzie również powstali przeciwko dyktaturom i władcom”.

Referat Rocco Buttiglionego, zatytułowany „Filozof, który został papieżem i jako polityk odmienił świat”, zamknął drugi dzień obrad międzynarodowej konferencji w Wyższej Szkole Teologicznej w Heiligenkreuz pod hasłem: „Jan Paweł II – filozof, poeta, ksiądz, polityk, papież: życie dla wolności”. Wykład otwierający obrady wygłosił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Konferencja zakończyła się 30 września.

CZYTAJ DALEJ

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus - "Moim powołaniem jest miłość"

O św. Teresie od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza, karmelitance z Lisieux we Francji, powstały już opasłe tomy rozpraw teologicznych. W tym skromnym artykule pragnę zachęcić czytelników do przyjaźni z tą wielką świętą końca XIX w., która także dziś może stać się dla wielu ludzi przewodniczką na krętych drogach życia. Może także pomóc w zweryfikowaniu własnego stosunku do Pana Boga, relacji z Nim, Jego obrazu, który nosimy w sobie.

Życie św. Teresy daje się streścić w jednym słowie: miłość. Miłość była jej głównym posłannictwem, treścią i celem jej życia. Według św. Teresy, najważniejsze to wiedzieć, że jest się kochanym, i kochać. Prawda to, jak może się wydawać, banalna, ale aby dojść do takiego wniosku, trzeba w pełni zaakceptować siebie. Św. Teresie wcale nie było łatwo tego dokonać. Miała niesforny charakter. Była bardzo uparta, przewrażliwiona na swoim punkcie i spragniona uznania, łatwo ulegała emocjom. Wiedziała jednak, że tylko Bóg może dokonać w niej uzdrowienia, bo tylko On kocha miłością bez warunków. Dlatego zaufała Mu i pozwoliła się prowadzić, a to zaowocowało wyzwoleniem się od wszelkich trosk o samą siebie i uwierzeniem, że jest kochana taką, jaka jest.
Miłość to dla św. Teresy "mała droga", jak zwykło się nazywać jej duchowy system przekonań, "droga zaufania małego dziecka, które bez obawy zasypia w ramionach Ojca". Św. Teresa ufała bowiem w miłość Boga i zdała się całkowicie na Niego. Chciała się stawać "mała" i wiedziała, że Bogu to się podoba, że On kocha jej słabości.
Ona wskazała, na przekór panującemu długo i obecnemu często i dziś przekonaniu, że świętość nie jest dostępna jedynie dla wybranych, dla tych, którzy dokonują heroicznych czynów, ale jest w zasięgu wszystkich, nawet najmniejszych dusz kochających Boga i pragnących spełniać Jego wolę. Św. Teresa była przekonana, że to miłosierdzie Boga, a nie religijne zasługi, zaprowadzi ją do nieba. Św. Teresa chciała być aktywna nie w ćwiczeniu się w doskonałości, ale w sprawianiu Bogu przyjemności. Pragnęła robić wszystko nie dla zasług, ale po to, by Jemu było miło i dlatego mówiła: "Dzieci nie pracują, by zdobyć stanowisko, a jeżeli są grzeczne, to dla rozradowania rodziców; również nie trzeba pracować po to, by zostać świętym, ale aby sprawiać radość Panu Bogu".
Św. Teresa przekonuje w ten sposób, że najważniejsze to wykonywać wszystko z miłości do Pana Boga. Taki stosunek trzeba mieć przede wszystkim do swoich codziennych obowiązków, które często są trudne, niepozorne i przesiąknięte rutyną. Nie jest jednak ważne, co robimy, ale czy wykonujemy to z miłością. Teresa mówiła, że "Jezus nie interesuje się wielkością naszych czynów ani nawet stopniem ich trudności, co miłością, która nas do nich przynagla".
Przykład św. Teresy wskazuje na to, że usilne dążenie do doskonałości i przekonywanie innych, a zwłaszcza samego siebie, o swoich zasługach jest bezcelowe. Nigdy bowiem nie uda się nam dokonać takich czynów, które sprawią, że będziemy w pełni z siebie zadowoleni, jeśli nie przekonamy się, że Bóg nas kocha i akceptuje nasze słabości. Trzeba zgodzić się na swoją małość, bo to pozwoli Bogu działać w nas i przemieniać nasze życie. Św. Teresa chciała być słaba, bo wiedziała, że "moc w słabości się doskonali".
Ta wielka święta, Doktor Kościoła, udowodniła, że można patrzeć na Boga jak na czułego, kochającego Ojca. Jednak trwanie w takim przekonaniu nie przyszło jej łatwo. Przeżywała wiele trudności w wierze, nieobce były jej niepokoje i wątpliwości, znała poczucie oddalenia od Boga. Dzięki temu może być nam, ludziom słabym, bardzo bliska. Jest także dowodem na to, że niepowodzenia i trudności są wpisane w życie każdego człowieka, nikt bowiem nie rodzi się święty, ale świętość wypracowuje się przez walkę z samym sobą, współpracę z łaską Bożą, wypełnianie woli Stwórcy.
Teresa zrozumiała najgłębszą prawdę o Bogu zawartą w Biblii - że jest On miłością - i dlatego spośród licznych powołań, które odczuwała, wybrała jedno, mówiąc: "Moim powołaniem jest miłość", a w innym miejscu: "W sercu Kościoła, mojej Matki, będę miłością".

Wszystkim, którzy chcieliby poznać bliżej św. Teresę od Dzieciątka Jezus, polecam, spośród wielu pozycji znajdujących się na naszym rynku wydawniczym, jej własne pisma: "Dzieje duszy" lub "Rękopisy autobiograficzne".

CZYTAJ DALEJ

Abp Kupny: "Dziękuję Bogu za tak wielu szlachetnych ludzi..."

2020-10-01 21:39

ks. Łukasz Romańczuk

Ks. abp Józef Kupny przewodniczył dziś w Katedrze wrocławskiej, Mszy św. w intencji mieszkańców Wrocławia. W sposób szczególny pamiętano o zmarłych w wyniku COVID-19 i tych, służących innym w czasie pandemii. Uroczystość ta odbyła się w ramach 38. Wrocławskiej Księgi Pamięci.

Wszystkich zgromadzonych na liturgii przywitał proboszcz katedry, ks. kan. Paweł Cembrowicz. W wygłoszonej homilii, ks. abp Józef Kupny przestrzegał przed spostrzeganiem Pisma Świętego jako dzieła historyczne, co może prowadzić do odbierania go jako wydarzenia minione, nie mające żadnego odniesienia do współczesności.

Przy takim podejściu gubi się kerygmatyczny charakter Pisma Świętego. Przestaje ono być orędziem Boga skierowanym do człowieka każdej epoki i czasu - mówił.

Odnosząc się do przeczytanej chwilę wcześniej Ewangelii o wyznaczeniu 72 uczniów, metropolita wrocławski zwrócił uwagę na posłanie wybranych uczniów, których zadaniem była pomoc apostołom w ich działaniu.

- Tamto wydarzenie uświadamia nam jak ważna jest dzisiaj, w czasie trwającej pandemii, współpraca, wzajemna pomoc, solidarność - powiedział.

W swoich dalszych słowach, abp Kupny skierował słowa szacunku do osób, które służą chorym, narażając przy tym swoje życie i zdrowie.

– Dziękuję Bogu za tak wielu szlachetnych ludzi, którzy w ostatnim czasie wypełniali misję, jaką jest troska o zdrowie innych i walka z epidemią. Być może byli wśród nich tacy, z którymi w wielu sprawach się nie zgadzaliśmy. Być może dzieliły nas poglądy, przekonania, a nawet różniła nas wyznawana wiara - zauważył ks. abp i kontynuując powiedział - Jednak to, co się wydarzyło, wspólna służba chorym, nauczyła nas szacunku dla każdego człowieka i dobrze by było, gdyby ta postawa w naszym mieście i społeczeństwie przetrwała.

Metropolita wrocławski przywołał trudny czas lockdownu i tych, którzy angażowali się w pomoc, a niekoniecznie byli związani ze służbą zdrowia.

- Myślę o tych, którzy przygotowywali i dowozili posiłki dla pracowników służby zdrowia, szyli maseczki. Myślę o dziennikarzach, którzy dbali o to, by głos lekarzy słyszało społeczeństwo. Myślę o tych, którzy zgłaszali się jako wolontariusze do opieki nad chorymi, kupowali sprzęt medyczny, robili zakupy dla pozostających w domu - wyliczał abp Kupny.

Kontynuując, hierarcha zwrócił uwagę, że zaangażowanie wielu ludzi, w tym trudnym czasie, uzmysłowiło potrzebę pomocy drugiemu człowiekowi i pokazało pewnego rodzaju zależność od siebie.

Ks. Arcybiskup odniósł się także do kwestii duchowych.

- Zaczęliśmy dostrzegać wartość prostych gestów i słów. Przekonaliśmy się, że rzeczywistość wirtualna nie zastąpi spotkania z drugim twarzą w twarz. A oglądanie Mszy św. w telewizji nie nakarmi naszej duszy - mówił.

Podczas Mszy św. zbierane były pieniądze na zakup nawilżaczy z jonizatorem dla jednego z domów pomocy społecznej. Po zakończonej Eucharystii wręczone zostały statuetki SuperDiament i Laury Wrocławia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję