Czas jest darem od Pana Boga. Żyjemy w określonym czasie. Odliczamy sekundy, minuty, godziny, tygodnie, miesiące, lata... Czas związany jest z porami roku - wiosną, latem, jesienią, zimą. Mówimy
o okresach ludzkiego życia: dzieciństwie, młodości, wieku dojrzałym, starości. Dłuższe okresy w historii ludzkości też mają swoje nazwy: starożytność, średniowiecze, współczesność.
W przeżywaniu liturgii Kościoła mamy także nazwy okresów czasowych: Adwent, okres Bożego Narodzenia, Wielki Post, okres Wielkanocy, czas zwykły w ciągu roku. Określony „czas kościelny”
możemy rozpoznać po zewnętrznych znakach i przekazie treściowym głoszonego słowa, sprawowanej liturgii oraz wykonywanych śpiewach.
Pierwszym wizualnym znakiem jest kolor szat liturgicznych - mający swoistą i głęboka wymowę. Następnie, to co możemy zobaczyć, to wystrój świątyni. Jeśli zaś chodzi o słuch - to muzyka
kościelna pozwala głębiej przeżyć treści poszczególnych okresów.
Najwymowniejsze jest jednak w każdym okresie Boże Słowo i modlitwy kierowane do Boga. Modlitwa koresponduje z Bożym Słowem. Słowo Boże czytane ustami, przyjmowane sercem jest już najgłębszą modlitwą,
bo inspirowaną przez Ducha Świętego.
Wielkopostne Słowo Boże w szczególny sposób wzywa do nawrócenia i pokuty. Na początku tego okresu pokazuje ono, przez znak popiołu, kruchość ludzkiego życia tutaj na ziemi i ukierunkowanie go ku niebu.
Wielki Post to czas szczególny przybliżenia się do Jezusa Chrystusa - naszego Zbawiciela - Boga. Jezus wielkopostny jest nam bardzo bliski przez ludzki wymiar. Jest On do nas podobny we
wszystkim oprócz grzechu.
W Wielkim Poście kontemplując ludzkie oblicze Jezusa, poznajemy go bardziej jako naszego Odkupiciela. Poznajemy, by bardziej Go ukochać i w życiu naśladować.
Kontemplujemy Jezusa będącego na pustyni i kuszonego przez diabła. Na modlitwie będzie on nas uczył jak mamy przeciwstawić się złu.
W Wielkim Poście podążamy za Panem na drodze krzyżowej. On nam pomaga nieść nasze krzyże, które prawie zawsze, wydają się nam za duże. Bez Jego pomocy nie potrafilibyśmy godnie dźwigać naszych ciężarów.
Wymowną modlitwą Wielkiego Postu jest patrzenie na krzyż i kontemplacja wywyższonego ponad ziemię Pana, przyciągającego wszystkich ku sobie.
Modlitwa Wielkiego Postu, ta liturgiczna - wspólnotowa, jak i ta bardzo osobista przy „drzwiach zamkniętych naszej izdebki”, by nikt nas nie widział, uszlachetni nasze serca i upodobni
je do kochającego serca Zbawiciela.
Dzisiejsze czytania są dla nas bardzo przejrzyste: mam obowiązek troszczyć się o zbawienie nie tylko własne, ale także drugiego człowieka. Jak mantra wraca do nas tekst, że wszyscy zbawiamy się we wspólnocie. Idę do nieba nie sam, lecz z tymi, których Bóg stawia na drodze mojego życia. Zbawienie mojego brata i mojej siostry to także moja sprawa. W tekście ze Starego Testamentu Bóg szukał Abla, a Kain Mu odpowiedział: czyż jestem stróżem swego brata? Dzisiejszy tekst z Księgi proroka Ezechiela mówi wyraźnie, że jesteś stróżem domu Izraela. Jesteś stróżem swego brata i swojej siostry. Jesteś za nich odpowiedzialny, zwłaszcza gdy się pogubią. Nie może ci być obojętne to, że twój brat czy twoja siostra popadają w grzech. Musisz działać. Nigdy nie wolno cieszyć się z grzechu drugiego człowieka ani tym bardziej z jego potępienia. Jeśli zawiedziemy, to nas samych zaprowadzi to do piekła. Ocalenie własnej duszy idzie, kiedy upominamy brata czy siostrę. Zadanie, które Bóg daje prorokowi Ezechielowi, nie jest łatwe. Nie jest łatwo zwrócić uwagę drugiemu człowiekowi, zwłaszcza wtedy, kiedy stoi wyżej ode mnie. Nieraz wolelibyśmy przejść obojętnie, jakby to nie była nasza sprawa. Dzisiaj Bóg mówi: zbawienie i odpowiedzialność za drugiego człowieka to twoja sprawa. To twój obowiązek: zadbać o jego zbawienie, aby nie został potępiony. Bo jego potępienie może oznaczać również twoje. Zwykle czujemy obawę przed zwróceniem uwagi drugiej osobie, ale niekiedy bywa tak, że z wielką pasją wytykamy komuś błędy. Jeśli chcemy działać w mądrości Bożej, musimy sięgnąć także do dzisiejszego drugiego czytania – z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian. Miłość jest doskonałym wypełnieniem prawa. Upominam drugiego człowieka dlatego, że go kocham. Czynię to tak, by go nie urazić i nie zadać mu bólu. Nie chcę stawiać siebie ponad innych. Miłość wskazuje mi drogę, jak uratować drugiego. Miłość jest zatem doskonałym wypełnieniem prawa – podkreślam to po raz drugi. Nie zapominajmy o tym. Bez miłości nie ma w nas ducha Bożego. Miłość doda także odwagi, aby stanąć w prawdzie wobec drugiego człowieka. Wpierw, oczywiście, trzeba stanąć przed Bogiem. Ciężkie to brzemię, gdy ojciec czy matka muszą zwrócić uwagę dorosłemu dziecku. Bardzo trudna to sytuacja, kiedy zwracając uwagę, możemy stracić najbliższych, pozycję w pracy bądź w społeczności. Możemy zostać wyśmiani albo wzgardzeni. Wobec Boga natomiast wypełniliśmy obowiązek miłości do drugiego człowieka, w trosce o jego zbawienie i życie wieczne. Bóg nigdy nie zostawi nas samych. Upomnienie drugiego człowieka – jak pisze sam ewangelista Mateusz – zakłada 3 etapy. Najpierw – w cztery oczy. Potem – w obecności dwóch świadków. Na koniec zaś – wobec całej wspólnoty Kościoła. Upomnienie ma na celu ocalić współpracę. Ten człowiek ma powrócić na łono wspólnoty i Kościoła – do jedności z Jezusem. Mądrość roztropnego działania otrzymujemy na modlitwie. Gdzie dwaj zgodnie o coś proszą w imię Jezusa, to otrzymają. Mądrość upominania drugiego człowieka płynie przez modlitwę w duchu miłości. Chcemy pozyskać każdego dla Chrystusa. Pragniemy zrobić wszystko, aby nastał jeden pasterz i nastała jedna owczarnia. Wybór i decyzję pozostawiamy tym, do których Bóg nas posyła w naszym codziennym życiu. Niech obok naszych słów świadectwem będą nasze uczynki. Miłość wypełnia całe prawo i od początku istnienia chrześcijan wywoływała wśród pogan zachwyt. Niech i dziś świadectwo naszej miłości do Boga i drugiego człowieka porywa innych do Jezusa.
Krzyż nie jest znakiem przegranej. Jest znakiem miłości, która poszła do końca. To na nim Chrystus oddał swoje życie za każdego człowieka. Dlatego 14 września Kościół zatrzymuje się przy tajemnicy Krzyża i przypomina, że to, co po ludzku wygląda na klęskę, w Chrystusie może stać się drogą do życia. Przez dziewięć dni chcemy przybliżać się do Krzyża nie tylko myślą, ale przede wszystkim własnym życiem. Każdego dnia zatrzymamy się przy innej tajemnicy: miłości, cierpieniu, przebaczeniu, nadziei, samotności, wierze, wspólnocie i zaufaniu.
Zacznijmy tę modlitwę 5 września, aby 14 września stanąć razem pod Krzyżem Chrystusa.
Nowe wytyczne dla Kanadyjskich Sił Zbrojnych ograniczają możliwość odwoływania się do Boga podczas oficjalnych wydarzeń. Ordynariusz wojskowy Kanady bp Scott McCaig ostrzega, że sprawa wykracza daleko poza wojsko. Jego zdaniem może stać się precedensem dla określenia miejsca religii w przestrzeni publicznej.
Nowe przepisy zostały opublikowane 29 lipca. Obejmują nie tylko kapelanów wojskowych różnych wyznań, ale także inne osoby prowadzące refleksje duchowe podczas oficjalnych wydarzeń związanych z działalnością państwa. Mają one powstrzymywać się od języka odwołującego się do Boga.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.