Reklama

Kultura

Rusza pierwsze religijne kino internetowe w Polsce

W pierwszej kolejności premierowo zobaczymy „Boga w Krakowie”!

«Kino Pod Aniołem» to pierwsze chrześcijańskie kino internetowe, które umożliwia legalny dostęp do dobrych filmów w dowolnym miejscu i dowolnym czasie. Wśród jego twórców są ludzie zaangażowani od lat w dystrybucję oraz produkcję filmów religijnych. Jak sami podkreślają: „Wzrasta zainteresowanie filmami, które poruszają tematy wiary, sensu życia, historii życia świętych itp., a przebicie się z taką ofertą do tradycyjnych kin, zwłaszcza w małych miejscowościach, jest bardzo trudne, czasem niemożliwe, dlatego postanowiliśmy stworzyć «Kino Pod Aniołem».

«Kino Pod Aniołem» to pięć sal o anielskich nazwach, w tym sala premier i sala Anioła Stróża dedykowana najmłodszym widzom W odróżnieniu od serwisów VOD, repertuar kina będzie się zmieniał i trzeba być czujnym, by nie stracić okazji do obejrzenia ciekawej produkcji.

Na www.kinopodaniolem.pl znajdziemy produkcje z chrześcijańskim przesłaniem niosące inspirację, nadzieję i radość; skłaniające do zatrzymania się i refleksji. Zobaczymy również takie produkcje, które nie trafiają do kin stacjonarnych.

Reklama

„Misja «Kina Pod Aniołem» nie ogranicza się tylko do bycia źródłem legalnego dostępu do filmów, które opuściły sale kinowe. Równie ważne jest dla nas, by zabiegać o produkcje, które nie były do tej pory dystrybuowane w naszym kraju” – deklarują twórcy kina. Nie zapominajmy, że oglądając chrześcijańskie tytuły z legalnego źródła, wspieramy twórców kina ewangelizacyjnego i przyczyniamy się do powstania kolejnych produkcji.

Niespodzianką dla pierwszych użytkowników jest możliwość obejrzenia, jeszcze przed premierą DVD, filmu „Bóg w Krakowie”. Serdecznie zapraszamy!

Pierwszy repertuar VOD «Kina Pod Aniołem» dostępny od 10 listopada:
sala premier: „Bóg w Krakowie”
sala św. Michała: „Czy naprawdę wierzysz”
sala św. Rafała: „Zakazany Bóg”
sala św. Gabriela: „Uwolnić Asię Bibi”
sala Anioła Stróża: „Karol, który został świętym”

Zobacz także: www.kinopodaniolem.pl
2016-11-10 08:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Psychopatyczny miliarder

2020-06-10 12:18

Niedziela Ogólnopolska 24/2020, str. 45

[ TEMATY ]

film

kino

BOŻENA SZTAJNER

Czasami się zdarza, że sztuka filmowa wyprzedza życie, i w rzeczywistości pojawiają się postaci i wydarzenia, które wcześniej zaistniały na kinowym ekranie.

W filmach o Jamesie Bondzie najczęściej jako przeciwnicy agenta 007 pojawiają się psychopatyczni miliarderzy, owładnięci żądzą panowania nad światem. Ci szaleni bogacze nie tylko są w stanie korumpować groteskowych dyktatorów w republikach bananowych, lecz także nie obawiają się rzucać wyzwania światowym potęgom, takim jak choćby Wielka Brytania, dla której jako oficer MI6 służy James Bond.

Czasami się zdarza, że sztuka filmowa wyprzedza życie, i w rzeczywistości pojawiają się postaci i wydarzenia, które wcześniej zaistniały na kinowym ekranie. Zastanówmy się, jak musiałby wyglądać miliarder psychopata dążący do panowania nad światem.

Na pewno byłby jednym z najbogatszych ludzi na naszym globie, a zarazem osobą opętaną przekonaniem, że jest kimś w rodzaju demiurga zdolnego kreować rzeczywistość na globalną skalę. Jego celem byłoby zbudowanie nowego, wspaniałego świata zgodnie z jego utopijnymi wizjami. Te mesjańskie fantazje realizowałby za pomocą sieci podporządkowanych sobie organizacji pozarządowych na całym globie. Z jednej strony byłby bezwzględnym spekulantem giełdowym, zdolnym do ataków finansowych na banki wielkich państw i łamiącym kursy tamtejszych walut. Potrafiłby za pomocą jednej operacji pozbawić setki tysięcy osób oszczędności całego życia, spowodować bezrobocie setek tysięcy ludzi, doprowadzić do bankructwa tysiące firm, wpędzić masy nieszczęśników w nędzę, depresję i rozpacz.

Z drugiej jednak strony na świecie królowałby jego wykreowany obraz jako dobroczyńcy ludzkości. Pieniądze, które zarabiałby na ludzkiej krzywdzie, przeznaczałby na działalność swoich fundacji i stowarzyszeń o charakterze filantropijnym i obywatelskim, głoszących szlachetne cele, takie jak obrona praw człowieka, walka z dyskryminacją czy stwarzanie równych szans dla wszystkich. W rzeczywistości jednak jego organizacje przez sieć stypendiów, grantów i dotacji korumpowałyby i formowały elity polityczne i opiniotwórcze w wielu krajach. Kupowałby sobie jak rzodkiewki polityków, dziennikarzy, działaczy społecznych. Wstawiałby swoich ludzi do kluczowych instytucji: od sędziów w europejskich trybunałach po cenzorów w mediach społecznościowych. Tę niejawną sieć, oplatającą cały glob, łączyłoby jedno: wizja budowy świata bez mocnych tożsamości narodowych i religijnych. Jego głównymi wrogami byłyby religia, rodzina i państwo narodowe. Dlatego promowałby relatywizm, czyli płynność wszystkich wartości. Wiedziałby bowiem, że ludźmi łatwiej jest manipulować i sterować, gdy pozbawi się ich stałych przekonań religijnych i zasad moralnych. Finansowałby też hojnie organizacje proaborcyjne i środowiska dewiantów, które rozkładają tradycyjną tkankę społeczną. Promowałby także niekontrolowany napływ imigrantów z Trzeciego Świata do krajów zachodnich, licząc, że rozbiją oni tożsamość tamtejszych społeczeństw, by utworzyć na ich miejsce model multikulturalny.

Wpływałby na życie polityczne w wielu państwach, zwalczając w nich środowiska chrześcijańskie i konserwatywne, a wspierając liberalne i lewicowe. Jego organizacje szkoliłyby lewackie bojówki, które wkraczałyby do akcji w momentach przesileń, kryzysów czy zmian systemowych, nie cofając się przed gwałtem i przemocą. Ich działania miałyby prowadzić do strącania jednych i wynoszenia do władzy drugich.

Na szczęście tacy psychopatyczni miliarderzy pojawiają się jako czarne charaktery tylko w filmach. A może ktoś z Państwa ma inne zdanie?

CZYTAJ DALEJ

Matko, dlaczego płaczesz? Rocznica Cudu Lubelskiego

2020-07-04 08:54

Paweł Wysoki

Uroczystej Mszy św. w 71. rocznicę Cudu Lubelskiego przewodniczył bp Adam Bab, nowy biskup pomocniczy archidiecezji lubelskiej.

Bp Bab przyjął sakrę 29 czerwca, jak przed 71 laty miało to miejsce w przypadku bp. Piotra Kałwy. Siedem dekad temu nowy biskup lubelski u progu swojej posługi zadał pytanie o znak łez. Jak wówczas, tak i dziś biskup rozeznawał, co znaczą łzy Maryi, czy nie są daremne. - Kiedy przychodzimy do niej ze swymi sprawami, Ona zadaje nam pytanie: co znaczy dla ciebie krzyż i cierpienie mojego Syna? To zaproszenie do dialogu z Maryją i Jezusem - mówił w homilii bp Adam Bab.

- Nam obu przyszło zmierzyć się z podobnym pytaniem: dlaczego płaczesz Matko? Ja mam łatwiej, bo stoi za mną 71 lat modlitwy i łask uzyskanych przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, na którym 3 lipca 1949 r. pojawiły się łzy. Bp Piotr miał trudniej, bo było to wydarzenie bez precedensu, które należało rozeznać i odczytać. Jednak wciąż aktualne jest pytanie: dlaczego Matka płacze? - mówił bp Bab. Jak wyjaśniał, łzy Matki stają się daremne, gdy oswajamy grzech i usprawiedliwiamy go. Takie podejście do Bożej miłości wciąż wyciska łzy z oczu Matki Chrystusa i zadaje Jej cierpienie. - Po ludzku patrząc do naszej Mamy zawsze przychodzimy z milionem próśb, pytań i spraw, ale gdy zobaczymy Ją płaczącą, to szybko zapominamy o naszych bolączkach i problemach. Widok łez Matki zawsze nasuwa pytanie: co się stało? Dlaczego płaczesz? Odkładamy nasze sprawy i chcemy Jej ulżyć - mówił.

Jak przypomniał bp Bab, 71 lat temu do łez Matki przyczynił się pewnie system, który instalował się w Polsce i zamierzał deprawować sumienia. Dziś jesteśmy od tego systemu wolni, ale nie dlatego, że sami go pokonaliśmy, ale jesteśmy wolni, bo jesteśmy dziedzicami Boga. - Nasze pokolenie nie jest wolne od bezbożnych idei, gdzie pod hasłem praw człowieka, jakichś zdobyczy cywilizacyjnych i postępu, na inny, czasem bardziej przemyślany i perfidny sposób, zło nazywa się dobrem. Od nowa definiuje się kim jest rodzina, kim jest człowiek. Pod tymi hasłami są tworzone projekty społeczeństwa nieposłusznego Bogu. To Matkę Bożą zasmuca - podkreślał. - Naszą siłą jest przejęcie się miłością Boga i zgoda na nawrócenie, jakie z tej miłości powinno wynikać. Matkę Bożą Bolesną każdy powinien zabrać do siebie do domu, jak to zrobił to św. Jan. Oznacza to, że cierpliwie, dzień po dniu, trzeba pokonywać zło dobrem. Tak uświęcają się ludzie, tak wzrastają społeczeństwa, wierząc w potęgę łaski większej od grzechu. Zabierzmy Matkę Bolesną do domu i spróbujmy Jej ulżyć nawracając się - mówił pasterz. Na zakończenie homilii zaapelował: - Zabierzmy Matkę do domów, żeby nam przypominała o wielkiej miłości, jaką ma dla nas Jej Syn. Tak dla nas odczytuję znak łez: nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.

Po Mszy św. pod przewodnictwem bp. Adama Baba, celebrowanej na placu przed katedrą przez kilkudziesięciu kapłanów i biskupów: abp. Stanisława Budzika, bp. Mieczysława Cisło, bp. Artura Mizińskiego, bp. Józefa Wróbla i bp. Ryszarda Karpińskiego, ulicami Lublina przeszła procesja różańcowa. Uczestniczyli w niej pielgrzymi, którzy indywidualnie dotarli na rocznicę „Cudu łez”, a także 3 zorganizowane piesze pielgrzymki: z parafii pw. bł. Władysława Gorala w Lublinie oraz z Łęcznej i Świdnika.

Fotorelacja na https://www.facebook.com/Niedziela-Lubelska-112621833628172




CZYTAJ DALEJ

Wręczenie nagrody "Arbor bona"

2020-07-05 17:08

ks. Wojciech Kania

W Domu Katolickim w Sandomierzu odbyło się wręczenie diecezjalnej nagrody „Arbor bona”– Dobrego drzewa.

Podczas uroczystości obecni byli: biskup ordynariusz Krzysztof Nitkiewicz, biskup pomocniczy senior Edward Frankowski, poseł na Sejm RP Agata Wojtyszek, burmistrz Marcin Marzec, przedstawiciele instytucji sandomierskich, kapituła nagrody i jej laureaci, duchowni oraz świeccy.

Uroczystą galę wręczenia nagród poprowadziła pani redaktor Grażyna Szlęzak – Wójcik.

Rozpoczynając tegoroczną, drugą edycję nagrody, bp Nitkiewicz, zaznaczył iż ma ona szczególny charakter z racji na pandemię, która uniemożliwiła realizację wielu planów.

ks. Wojciech Kania

Bp Krzysztof Nitkiewicz przemawia na rozpoczęcie uroczystej gali

- Dobre drzewo przynosi jednak dobre owoce niezależnie od okoliczności. Jeśli widać czasami jedynie liście, czy puste gałęzie, to przecież w pniu i w gałązkach tętni życie, żeby objawić się we właściwym czasie oraz formie. Można to odnieść do wielu naszych sióstr i braci, dających w ten sposób świadectwo swojej wierności Chrystusowi. Świadectwo składane „W porę i nie w porę”, jak powiedziałby św. Paweł apostoł. W wymiarze duchowym i materialnym, w sposób widzialny i niewidzialny dla ludzkiego oka. Przez ich kreatywność, odwagę, poświęcenie i wytrwałość, Ewangelia – Dobra Nowina rozlega się donośnie i staje się rzeczywistością. W sercach ożywa nadzieja, a każdy rok jest rokiem łaski od Pana (por. Łk 4,18) – powiedział biskup. Wyraził wdzięczność laureatom oraz wszystkim, którzy angażują się ofiarnie w diecezji.

Laureatem nagrody w kategorii ewangelizacji została pani dr Ewa Sęk, za poświęcenie na rzecz Katolickiego Domu Kultury „Arka”, Zespołu Pieśni i Tańca Racławice, Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej „Eutrapelia”, promowanie wartości chrześcijańskich, kultury polskiej na arenie międzynarodowej, kształtowanie postaw religijnych i patriotycznych u dzieci, młodzieży i starszych.

ks. Wojciech Kania

dr Ewa Sęk nagrodzona w kategorii ewangelizacja

Nagrodę w tej samej dziedzinie otrzymała grupa katechetów, którzy od początku pandemii opracowują katechezy multimedialne. Były one szeroko wykorzystywane nie tylko w diecezji sandomierskiej ale również w innych regionach Polski i wśród duszpasterstwa polonijnego. W skład trzech zespołów weszli: ks. Maciej Charabin, ks. Radosław Koterbski, ks. Krzysztof Nowak, ks. Paweł Dobrowolski oraz Andrzej Kasperski (operator kamery), którzy nagrywali katechezy skierowane do szkół średnich. Drugą grupę katechetów tworzyli: ks. Marek Kuliński, ks. Stanisław Gurba, ks. Adam Kopeć, br. Piotr Kucharzewski, Urszula Sroka, Grażyna Ufniasz, Piotr i Magdalena Wolan, Iwona Hebda – przygotowywali katechezy skierowane do klas od V do VIII szkoły podstawowej. Trzecia grupa, to: ks. Damian Szypuła, ks. Łukasz Kołodziej, ks. Mateusz Machniak, ks. Grzegorz Słodkowski, s. Barbara Żydek, s. Ewa Kitlińska, Małgorzata Łabuz oraz Beata Kocur – przygotowywali katechezy dla dzieci najmłodszych od przedszkola do klasy IV.

ks. Wojciech Kania

Drugą nagrodę w kategorii ewangelizacja otrzymał zespół katechetów przygotowujący katechezy multimedialne.

W kategorii świadectwo życia chrześcijańskiego, nagrodę otrzymała dr n. med. Anna Paszkiewicz ze Stalowej Woli, za poświęcenie się na rzecz otwarcia i działalności Oddziału Okulistyki w Szpitalu Powiatowym w Stalowej Woli, pomoc osobom represjonowanym przez komunistów i obronę życia nienarodzonych.

W trzeciej kategorii, działalność charytatywno – społeczna, kapituła przyznała nagrodę ks. kan. Pawłowi Aniołowi, za poświęcenie się na rzecz niesienia pomocy ubogim, chorym, samotnym, utworzenie Domu Ulgi w cierpieniu im. Jana Pawła II w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz zorganizowanie jadłodajni dla bezdomnych i wykluczonych społecznie.

ks. Wojciech Kania

ks. Paweł Anioł odbierający nagrodę w kategorii działalność charytatywno - społeczna.

Na zakończenie zebrani mogli wysłuchać występu kwartetu muzycznego w składzie: Magdalena Kotarska – sopran, Maciej Przestrzelski – skrzypce, Damian Mart – trąbka, Monika Polaczek-Przestrzelska – fortepian.

ks. Wojciech Kania

 

Nagroda „Arbor bona” – Dobrego drzewa, ma formę umieszczonych obok siebie na bordowym tle dwóch medali z brązu. Pierwszy, z herbem Diecezji Sandomierskiej, nosi na obwodzie jej łacińską nazwę „Dioecesis Sandomiriensis”. Drugi, przedstawiający Bazylikę Katedralną w Sandomierzu, opisany jest cytatem z Ewangelii w języku łacińskim: „Arbor bona fructus bonos facit” (Dobre drzewo wydaje dobre owoce, por. Mt 7,17).

Osoby nagrodzone wyłania Kapituła spośród propozycji i zgłoszeń otrzymanych od osób i instytucji, które wskazują szczególnie zasłużone osoby i uzasadniają kandydaturę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję