Reklama

Polska

Warszawa: środowiska katolickie debatowały o homoseksualizmie

O tym, co Kościół mówi homoseksualizmie i osobach homoseksualnych, oraz jakie stąd należy wyprowadzić wnioski - dyskutowali 28 października wieczorem w warszawskiej siedzibie Klubu Inteligencji Katolickiej publicyści i działacze katoliccy. Debatę poprzedził referat znanego etyka, b. rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, ks. prof. Andrzeja Szostka.

W debacie wzięli udział: sekretarz redakcji „Więzi” i autorka książek o sytuacji osób homoseksualnych w Kościele Katarzyna Jabłońska, zastępca redaktora naczelnego tygodnika "Wprost" i lider wspólnoty LGBT „Wiara i Tęcza” Marcin Dzierżanowski, redaktor naczelny Telewizji Republika Tomasz Terlikowski oraz prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej Marcin Przeciszewski. Dyskusję prowadził Zbigniew Nosowski, red. naczelny "Więzi".

W referacie poświęconym stosunkowi Kościoła katolickiego do homoseksualizmu i osób homoseksualnych były rektor KUL i uczeń Karola Wojtyły ks. prof. Szostek przypomniał nauczanie wyrażone w listach św. Pawła oraz w Katechizmie Kościoła Katolickiego [KKK]. Wskazał, że Katechizm w trzech punktach odnosi się do tej tematyki i wyraża krytyczną, moralną ocenę czynów homoseksualnych. W par. 2357 jest mowa o tym, że „akty homoseksualne w żadnym wypadku nie będą mogły zostać zaaprobowane”, gdyż „są one sprzeczne z prawem naturalnym; wykluczają z aktu płciowego dar życia”.

Natomiast drugą stroną nauczania Kościoła na ten temat jest wezwanie do szacunku i delikatności. Par. 2358 KKK przypomina, że „powinno się traktować te osoby z szacunkiem, współczuciem i delikatnością. Powinno się unikać wobec nich jakichkolwiek oznak niesłusznej dyskryminacji”.

Reklama

„Wszelka dyskryminacja jest zła” – zaakcentował profesor. Dodał, że użyte w Katechizmie sformułowanie „niesłusznej dyskryminacji” może być wynikiem niefortunnego tłumaczenia. Zdaniem ks. Szostka to właśnie poczucie dyskryminacji osób homoseksualnych było źródłem akcji „Przekażcie sobie znak pokoju”, choć wywołała ona dyskusję i negatywną ocenę Konferencji Episkopatu.

Prelegent wyjaśnił, że osoby takie nie wybierają swojej kondycji homoseksualnej, a dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. „Otóż same skłonności homoseksualne nie są jeszcze grzechem – powiedział. - Grzeszne może być dopiero nieuporządkowane poddanie się skłonnościom. To dotyczy zresztą nie tylko skłonności homoseksualnych, w wielu innych przypadkach człowiek musi swe skłonności kontrolować, stosować swoistą ascezę, co może człowieka wiele kosztować”.

Dlatego Katechizm wzywa homoseksualistów „do wypełniania woli Bożej w swoim życiu i - jeśli są chrześcijanami - do złączenia z ofiarą krzyża Pana trudności, jakie mogą napotykać z powodu swojej kondycji”.

Reklama

Prelegent zwrócił także uwagę, że w świetle współczesnej wiedzy nie sposób jest wskazać czy homoseksualizm ma swe uwarunkowania genetyczne bądź biologiczne, czy też kulturowe. Dlatego Kościół nie mówi o „orientacji homoseksualnej” lecz o „skłonności homoseksualnej", gdyż nauka dotąd nie rozstrzygnęła dotąd tego sporu.

Etyk ocenił, że odbiór kampanii „Przekażcie sobie znak pokoju” poszedł tymczasem w kierunku aprobaty dla aktów homoseksualnych. Dwie strony zaczęły uważać, że kampania apelowała o zmianę kościelnego nauczania na temat homoseksualizmu. - Zarówno katolicy, którzy byli oburzeni tą akcją, jak i osoby tęsknią za tym, żeby wyrównać sytuację homoseksualistów w Kościele, gdyby weszły w intencje twórców akcji nie mieliby podstaw do reinterpretacji – powiedział ks. Szostek.

Podczas debaty Katarzyna Jabłońska przekonywała, że kampania „Przekażmy sobie znak pokoju” jest odpowiedzią na sytuację, w której nie ma zastosowania kościelne nauczanie nawołujące do szacunku osób homoseksualnych i w praktyce doświadczają one różnych form dyskryminacji. A winą za to obarczyła m.in. media katolickie, w których – jej zdaniem – dominuje język niechęci wobec homoseksualistów i nie ukazują one nauczania Kościoła wzywającego szacunku dla nich. Wskazała przy tym przykłady wypowiedzi, które jej zdaniem jednoznacznie dyskryminują homoseksualistów, m.in. Kai Godek, ks. Dariusza Oko, ks. Marka Dziewieckiego czy goszczonego niedawno w Sekretariacie Episkopatu Polski Paula Camerona. Dodała, że wiele takich wypowiedzi pojawia się w serwisie Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Marcin Przeciszewski w odpowiedzi podkreślił, że KAI jest agencją Kościoła, który jest wielonurtowy, dlatego odzwierciedla ona na swoich łamach różne kościelne nurty i stanowiska. Przypomniał jednocześnie, że KAI jest instytucją medialną Konferencji Episkopatu Polski i naturalne jest to, że relacjonuje wydarzenia organizowane w gmachu Episkopatu. Wyraził opinię, że zupełnie bezpodstawny jest zarzut, jakoby media katolickie nie propagowały postawy szacunku dla osób homoseksualnych, gdyż np. KAI wciąż o tym pisze, od 23 lat, przytaczając najważniejsze kościelne autorytety.

Prezes KAI zaznaczył również, że jednym z najbardziej aktualnych zadań Kościoła – zarówno hierarchii, jak i osób świeckich - jest ukazanie nauczania Kościoła nt. seksualności jako „najlepszej drogi ku szczęściu, a nie jako systemu nakazów i zakazów krępującego człowieka”. – To zadanie powinniśmy postawić jako jedno z głównych elementów przesłania, jakie kierujemy do świata, gdyż niezrozumienie sensu nauczania Kościoła w sferze seksualności jest jedną z przyczyn odchodzenia młodych i narastającej sekularyzacji” – powiedział. Zaapelował do środowisk KIK-owskich o wspólne działania w tej sferze.

Wyraził przekonanie, że twierdzenie o dyskryminacji osób homoseksualnych w Kościele jest mocno przesadzone. „Nigdy nie słyszałem, aby ktokolwiek odmówił przekazania znaku pokoju osobie homoseksualnej czy o innych formach prowadzonej w Kościele dyskryminacji wobec tych osób” - stwierdził. Wyjaśnił, że to raczej one same często nie czują się „swojo”, ze względu na radykalizm kościelnego nauczania, budzący wyrzuty sumienia.

A odnosząc się do kampanii „Znak pokoju” środowisk LGBT stwierdził, że ten budzący dobre skojarzenia liturgiczny symbol został wykorzystany jako „ładne opakowanie”, w którym sprzedaje się coś mniej pięknego – mianowicie budowanie przekonania wśród katolików, że nauczanie Kościoła na temat homoseksualizmu jest niewłaściwe, prowadzi ono do dyskryminacji, a więc wymaga zmiany.

Wyraził przy tym zdziwienie, że przedstawiciele czterech redakcji katolickich występujący w ramach kampanii, nie „potrafią powiedzieć ani słowa, które ukazywałoby pozytywny wymiar nauczania Kościoła w tej sferze”. A świadczy to o „kryzysie tych środowisk, nad czym należy boleć, gdyż potrzebne są one Kościołowi”.

Z tego powodu zaapelował do czterech redakcji, które udzieliły patronatu kampanii „Przekażmy sobie znak pokoju”, żeby z tych patronatów się wycofały.

Marcin Dzierżanowski wskazał dwie postawy Kościoła wobec osób homoseksualnych, z jakim spotkał się w ostatnim czasie. Jako jeden przykład przypomniał czerwcową wypowiedź papieża Franciszka do dziennikarzy, w której Ojciec Święty powiedział, że chrześcijanie powinni szukać wybaczenia u ludzi homoseksualnych za to, jak do tej pory ich traktowano.

Z drugiej strony przywołał niedawną konferencję zorganizowaną w Sekretariacie Episkopatu Polski, w której udział wziął kontrowersyjny amerykański psycholog Paul Cameron. Zdaniem red. Dzierżanowskiego aprobata przez polskich biskupów tez Camerona, który nawołuje do penalizacji homoseksualności, jest dla osób o skłonnościach homoseksualnych, zwłaszcza młodych, bolesnym ciosem.

Wicenaczelny „Wprost” postulował, że należy dopuścić do głosu w Kościele również osoby homoseksualne. Przekonywał, że mimo wielu starań nie udaje się im spotkać z biskupami. - Personalizm chrześcijański wymaga, żeby uszanować podmiotowość osób homoseksualnych – powiedział Dzierżanowski.

Tomasz Terlikowski nawiązując do referatu ks. Szostka wyjaśnił, że Kościół mówiąc o „niesłusznej dyskryminacji” odróżnia ją np. od braku zgody na przyjmowanie przez osoby przejawiające silne skłonności homoseksualne pewnych funkcji, które mogłyby stanowić zagrożenia dla młodzieży, np. wychowawców czy trenerów sportowych. Z tego powodu Kościół też nie udziela święceń kapłańskich mężczyznom o utrwalonej skłonności homoseksualnej. Zdaniem redaktora naczelnego Telewizji Republika przemawia za tym m.in. przekonanie, że celibat jest rezygnacją z małżeństwa, a osoba homoseksualna w kościelnym rozumieniu nie zawrzeć związku małżeńskiego.

Terlikowski wskazał cztery różne poziomy dyskusji na temat homoseksualizmu: skłonności, osoby homoseksualne, czyny oraz ideologię. Podkreślił, że ideologia LGBT jest motorem aktywnego ruchu politycznego, który wykorzystuje homoseksualność do realizacji konkretnego projektu politycznego i społecznego. A jego celem jest destrukcja klasycznego rozumienia małżeństwa, rodziny i społeczeństwa. - Warto sobie uświadomić, że papież Franciszek, który bardzo często mówi o szacunku wobec osób homoseksualnych, mówi też o tym zagrożeniu, o kolonizacji ideologicznej – przypomniał.

- To nie znaczy, że wszystkie osoby homoseksualne utożsamiają się w tym ruchem – przestrzegł Terlikowski. Podkreślił jednak, że kontekst ideologii musi być brany pod uwagę w dyskusji o homoseksualizmie. Wskazał też, że szacunek dla osób homoseksualnych nie może być akceptacją dla ich stylu życia, ani dla programu destrukcyjnej rewolucji. Zaznaczył, że realizacja ideologii LGBT rodzić będzie m.in. ograniczenie prawa do wolności religijnej, np. zakazane może być nauczanie przez Kościół tego, co wyraża Katechizm, gdyż będzie to oceniane jako wyraz homofobii. Jako przykład podał procesy sądowe, które obecnie toczą się w Hiszpanii. Dotyczą one 3 biskupów i jednego dziennikarza.

O to, aby odróżniać sytuacje jawnej propagandy od całej sfery problemu osób homoseksualnych zaapelował w podsumowaniu dyskusji ks. prof. Szostek. Zachęcił, aby sprawa osób homoseksualnych była podejmowana na poziomie dialogu, a nie walki. – Dialog zakłada czyste intencje – przypomniał etyk. - Wszyscy są wezwani do miłości, bo Bóg jest miłością – powiedział. Zaznaczył jednak, że dla Kościoła zupełnie czym innym jest skłonność do homoseksualizmu, niż naturalna dla człowieka skłonność do heteroseksualizmu. - Nauczanie Kościoła, respektując Boży plan, używa perspektywy heteroseksualnej, szczególnie dowartościowując akt małżeński. Jeśli sobie tego nie uświadomimy, to cały dialog będzie pseudodialogiem – podsumował.

Organizatorami spotkania były Klub Inteligencji Katolickiej, magazyn „Kontakt” oraz kwartalnik „Więź”. Spotkanie zostało zorganizowane w odpowiedzi na prośbę metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza, który zwrócił się do KIK-u i "Więzi" z postulatem ukazania integralnego nauczania Kościoła dot. homoseksualizmu, wobec zamieszania, jakie w tej sferze wywołała kampania „Przekażmy sobie znak pokoju”. Kampania ta została przygotowana przez środowiska LGBT, a patronatów medialnych udzieliły jej 4 redakcje katolickie: „Tygodnik Powszechny”, „Znak”, „Więź” i „Kontakt”. Udział katolików w niej spotkał się z negatywną oceną m.in. prezydium Konferencji Episkopatu Polski oraz dwóch kardynałów: Stanisława Dziwisza i Kazimierza Nycza.

2016-10-29 14:34

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Warszawska straż: 300 zgłoszeń po ulewie; cały czas spływają kolejne

2020-06-29 20:24

[ TEMATY ]

Warszawa

straż

PAP/Wojciech Olkuśnik

Po ulewnym deszczu, który w czwartek przeszedł nad Warszawą do tej pory otrzymaliśmy około 300 zgłoszeń - powiedział w poniedziałek PAP kpt. Wojciech Kapczyński z stołecznej straży pożarnej. Dodał, że strażacy cały czas otrzymują kolejne zgłoszenia po ulewie.

W poniedziałek po godz. 16 nad Warszawą rozpętała się ulewa. Jak przekazał PAP kpt. Wojciech Kapczyński z warszawskiej straży pożarnej, w ciągu godziny od rozpoczęcia ulewy strażacy otrzymali już około 300 zgłoszeń. "Najwięcej zgłoszeń dotyczy Mokotowa, Woli, Śródmieścia i Żoliborza" - powiedział dodając, że strażacy cały czas otrzymują kolejne zgłoszenia.

Wskazał, że interwencje dotyczą głównie zalanych ulic, piwnic i garaży podziemnych.

Zalana jest m.in. Trasa Łazienkowska w rejonie Torwaru, ul. Grójecka na wysokości ul. Racławickiej i Wisłostrada w kierunku Łomianek na wys. Spójni. Pod wodą był także Plac Trzech Krzyży. Woda ze studzienek wybijała na ok. 1 metra w górę. Ogromne ilości wody spływały ulicą Książęcą, która łączy Plac Trzech Krzyży z Powiślem. Samochody brodziły w niej powoli, zanurzone do połowy kół.

Woda zalała także ulice położone na prawobrzeżnej części stolicy. Deszczówka, której nie nadążały odprowadzać studzienki, sięgała na poziom kilkunastu centymetrów - m.in. na ul. Francuskiej i Zwycięzców. Nieco lepiej było na ul. Fieldorfa i w okolicach ul. Ostrobramskiej

"Warszawskich strażaków w działaniach wspomogą m.in. strażacy z Legionowa" - podał PAP rzecznik komendanta mazowieckiego Państwowej Straży Pożarnej mł. bryg. Karol Kierzkowski..

Z kolei rzeczniczka Metra Warszawskiego Anna Bartoń przekazała PAP, że z powodu ulewy zamknięta zostaje stacja metra Ratusz Arsenał. "Pociągi nie będą się na niej zatrzymywały" - przekazała.

Nie działa sygnalizacja świetlna w wielu miejscach stolicy - m.in. na Placu Zawiszy, na Rondzie ONZ oraz w pobliżu węzła Marsa. Służby pracują nad usunięciem awarii. (PAP)

Autor: Bartłomiej Figaj

bf/ jann/

CZYTAJ DALEJ

Ze św. Michałem Archaniołem na Jasną Górę - peregrynacja figury największego z aniołów

2020-07-04 16:15

[ TEMATY ]

Jasna Góra

św. Michał Archanioł

BPJG

„Ze św. Michałem Archaniołem na Jasną Górę”. Po raz piąty do sanktuarium przybyła pielgrzymka czcicieli tego największego z aniołów. Towarzyszy jej figura Dowódcy Wojsk Niebieskich z groty w Gargano, gdzie objawił się czterokrotnie.

- Św. Michał to Boży ochroniarz – zauważył ks. Piotr Prusakiewicz, michalita. Przekonuje, że „jest on wyjątkowym aniołem, zaufanym Pana Boga, wtajemniczonym, pierwszym spośród innych posłańców, bo on ze względu na swą wierność Bogu został ustanowiony Księciem Wojska Niebieskiego”. - On nie tylko umacnia nas, ale działa jak dobry Boży ochroniarz, uprzedzająco, na zapleczu, dzięki niemu mamy mniej pokus, on stawia na naszej drodze dobrych ludzi, osłabia siłę działania złego - podkreśla zakonnik.

Michalita dodaje, że św. Michał Archanioł to patron szczególnie na obecne czasy. - On jest patronem dobrego wyboru, on także podczas czwartego swojego objawienia przyniósł uzdrowienie mieszkańcom Monte Sant’Angelo Gargano kiedy trwała epidemia dżumy - podkreśla.

Figura św. Michała Archanioła z Gargano od siedmiu lat peregrynuje po Polsce. Zawsze najważniejszym miejscem pielgrzymkowym dla jego czcicieli jest Jasna Góra.

Któż jak Bóg! - wołają setki osób, które przybyły do Sanktuarium. - Jeżeli szukamy ratunku dla Polski to tutaj i jeżeli szukamy z kim, to ze św. Michałem, największym wojownikiem. Lepszego duetu niż Maryja i św. Michał nie ma - uważa Luiza z Lublina.

W Polsce, i nie tylko, wciąż odżywa kult św. Michała, największego spośród aniołów. Coraz więcej parafii wraca do modlitwy - egzorcyzmu papieża Leona XIII na zakończenie Mszy św. i woła: „św. Michale Archaniele wspomagaj nas w walce ze złem”.

Karol Wojteczek z redakcji dwumiesięcznika „Któż jak Bóg” zauważa, że kult św. Michała obecny jest także na Jasnej Górze. Przypomina, że przed laty działało tu bractwo anielskie, które w różny sposób wspierało pielgrzymów. - Dając im chleb, opatrując nogi - mówi.

Na Jasnej Górze, z jednej i z drugiej strony wejścia, św. Michał Archanioł wita pielgrzymów. Widać go nad bramą główną i w niszy bramy papieskiej, gdzie jest jego mozaika.

Kult aniołów to jeden z ważnych elementów duchowości paulińskiej. Jest to wyraz wdzięczności zakonników za opiekę na pustyni nad św. Pawłem Pustelnikiem – Patriarchą Zakonu Paulinów. W Polsce kult Aniołów Stróżów rozpowszechnił się właśnie dzięki paulinom, którzy w XVII w. założyli na Jasnej Górze pierwsze Bractwo Aniołów Stróżów.

Pielgrzymka zgromadziła wiernych z parafii pw. św. Michała Archanioła w całej Polsce, ruchu Rycerzy św. Michała Archanioła i Czcicieli św. Michała Archanioła, osoby noszące szkaplerz św. Michała Archanioła, czytelników dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”, tych, którzy uczestniczyli w Polsce w nawiedzeniu figury oraz tych, którzy biorą udział w pielgrzymkach na Górę Gargano.

W programie całodniowego spotkania na Jasnej Górze znalazły się: Msza św. w Kaplicy Matki Bożej o godz. 13.30 pod przewodnictwem wikariusza generalnego księży michalitów ks. Rafała Kamińskiego, nabożeństwo o uzdrowienie duszy i ciała i uwolnienie z nałogów, spotkanie z egzorcystą ks. Zbigniewem Baranem oraz Apel Jasnogórski.

Rzeźba nawiedzająca Jasną Górę jest kopią figury św. Michała Archanioła z Sanktuarium na Górze Gargano, w mieście Monte Sant’Angelo we Włoszech.

To jedyna świątynia na świecie, która nie została nigdy poświęcona ludzką ręką. Dokonał tego sam Wódz Niebieskich Zastępów wraz ze swoimi aniołami. Od czasu objawień św. Michała Archanioła z 29 września 493 r. miejsce to nazywane jest Niebiańską Bazyliką.

Wielu pielgrzymów nazywa to miejsce również Bramą do Niebios. Wynika to z tego, iż św. Michał zapowiedział w nim: „Tam, gdzie otwiera się skała, będą przebaczone grzechy ludzkie”.

Święty Michał dowodził wojskami anielskimi, które w proch i pył roztrzaskały buntownicze szeregi szatana. Dlatego od początku ludzkości jest niezrównanym sojusznikiem w walce z pokusami. Świętego Michała Archanioła przedstawia się jako wojownika z białymi skrzydłami, w tunice i paliuszu, w szacie władcy, gromiącego smoka-szatana.

CZYTAJ DALEJ

Wręczenie nagrody "Arbor bona"

2020-07-05 17:08

ks. Wojciech Kania

W Domu Katolickim w Sandomierzu odbyło się wręczenie diecezjalnej nagrody „Arbor bona”– Dobrego drzewa.

Podczas uroczystości obecni byli: biskup ordynariusz Krzysztof Nitkiewicz, biskup pomocniczy senior Edward Frankowski, poseł na Sejm RP Agata Wojtyszek, burmistrz Marcin Marzec, przedstawiciele instytucji sandomierskich, kapituła nagrody i jej laureaci, duchowni oraz świeccy.

Uroczystą galę wręczenia nagród poprowadziła pani redaktor Grażyna Szlęzak – Wójcik.

Rozpoczynając tegoroczną, drugą edycję nagrody, bp Nitkiewicz, zaznaczył iż ma ona szczególny charakter z racji na pandemię, która uniemożliwiła realizację wielu planów.

ks. Wojciech Kania

Bp Krzysztof Nitkiewicz przemawia na rozpoczęcie uroczystej gali

- Dobre drzewo przynosi jednak dobre owoce niezależnie od okoliczności. Jeśli widać czasami jedynie liście, czy puste gałęzie, to przecież w pniu i w gałązkach tętni życie, żeby objawić się we właściwym czasie oraz formie. Można to odnieść do wielu naszych sióstr i braci, dających w ten sposób świadectwo swojej wierności Chrystusowi. Świadectwo składane „W porę i nie w porę”, jak powiedziałby św. Paweł apostoł. W wymiarze duchowym i materialnym, w sposób widzialny i niewidzialny dla ludzkiego oka. Przez ich kreatywność, odwagę, poświęcenie i wytrwałość, Ewangelia – Dobra Nowina rozlega się donośnie i staje się rzeczywistością. W sercach ożywa nadzieja, a każdy rok jest rokiem łaski od Pana (por. Łk 4,18) – powiedział biskup. Wyraził wdzięczność laureatom oraz wszystkim, którzy angażują się ofiarnie w diecezji.

Laureatem nagrody w kategorii ewangelizacji została pani dr Ewa Sęk, za poświęcenie na rzecz Katolickiego Domu Kultury „Arka”, Zespołu Pieśni i Tańca Racławice, Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej „Eutrapelia”, promowanie wartości chrześcijańskich, kultury polskiej na arenie międzynarodowej, kształtowanie postaw religijnych i patriotycznych u dzieci, młodzieży i starszych.

ks. Wojciech Kania

dr Ewa Sęk nagrodzona w kategorii ewangelizacja

Nagrodę w tej samej dziedzinie otrzymała grupa katechetów, którzy od początku pandemii opracowują katechezy multimedialne. Były one szeroko wykorzystywane nie tylko w diecezji sandomierskiej ale również w innych regionach Polski i wśród duszpasterstwa polonijnego. W skład trzech zespołów weszli: ks. Maciej Charabin, ks. Radosław Koterbski, ks. Krzysztof Nowak, ks. Paweł Dobrowolski oraz Andrzej Kasperski (operator kamery), którzy nagrywali katechezy skierowane do szkół średnich. Drugą grupę katechetów tworzyli: ks. Marek Kuliński, ks. Stanisław Gurba, ks. Adam Kopeć, br. Piotr Kucharzewski, Urszula Sroka, Grażyna Ufniasz, Piotr i Magdalena Wolan, Iwona Hebda – przygotowywali katechezy skierowane do klas od V do VIII szkoły podstawowej. Trzecia grupa, to: ks. Damian Szypuła, ks. Łukasz Kołodziej, ks. Mateusz Machniak, ks. Grzegorz Słodkowski, s. Barbara Żydek, s. Ewa Kitlińska, Małgorzata Łabuz oraz Beata Kocur – przygotowywali katechezy dla dzieci najmłodszych od przedszkola do klasy IV.

ks. Wojciech Kania

Drugą nagrodę w kategorii ewangelizacja otrzymał zespół katechetów przygotowujący katechezy multimedialne.

W kategorii świadectwo życia chrześcijańskiego, nagrodę otrzymała dr n. med. Anna Paszkiewicz ze Stalowej Woli, za poświęcenie się na rzecz otwarcia i działalności Oddziału Okulistyki w Szpitalu Powiatowym w Stalowej Woli, pomoc osobom represjonowanym przez komunistów i obronę życia nienarodzonych.

W trzeciej kategorii, działalność charytatywno – społeczna, kapituła przyznała nagrodę ks. kan. Pawłowi Aniołowi, za poświęcenie się na rzecz niesienia pomocy ubogim, chorym, samotnym, utworzenie Domu Ulgi w cierpieniu im. Jana Pawła II w Ostrowcu Świętokrzyskim oraz zorganizowanie jadłodajni dla bezdomnych i wykluczonych społecznie.

ks. Wojciech Kania

ks. Paweł Anioł odbierający nagrodę w kategorii działalność charytatywno - społeczna.

Na zakończenie zebrani mogli wysłuchać występu kwartetu muzycznego w składzie: Magdalena Kotarska – sopran, Maciej Przestrzelski – skrzypce, Damian Mart – trąbka, Monika Polaczek-Przestrzelska – fortepian.

ks. Wojciech Kania

 

Nagroda „Arbor bona” – Dobrego drzewa, ma formę umieszczonych obok siebie na bordowym tle dwóch medali z brązu. Pierwszy, z herbem Diecezji Sandomierskiej, nosi na obwodzie jej łacińską nazwę „Dioecesis Sandomiriensis”. Drugi, przedstawiający Bazylikę Katedralną w Sandomierzu, opisany jest cytatem z Ewangelii w języku łacińskim: „Arbor bona fructus bonos facit” (Dobre drzewo wydaje dobre owoce, por. Mt 7,17).

Osoby nagrodzone wyłania Kapituła spośród propozycji i zgłoszeń otrzymanych od osób i instytucji, które wskazują szczególnie zasłużone osoby i uzasadniają kandydaturę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję