Reklama

Jan Paweł II

Kard. Capovilla: Jan Paweł II był heroiczny i święty

- Był heroiczny i święty. Jego świadectwo wystarcza, by zgiąć przed nim nasze kolana i dziękować krajowi, który go wydał, wychował, umiłował, kocha i będzie kochał - tak o św. Janie Pawle II mówił w rozmowie z KAI kard. Loris Capovilla, zmarły 26 maja br. w 101. roku życia. Wieloletni sekretarz i najbliższy współpracownik najpierw patriarchy Angelo Giuseppe Roncallego, a następnie papieża Jana XXIII opowiedział też m.in. o świętości papieża Jana, jego umiłowaniu Polaków, bliskich relacjach z kard. Stefanem Wyszyńskim, podobieństwach i różnicach osobowości i pontyfikatu papieża-Włocha i papieża-Polaka.

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

Arturo Mari / Biały Kruk

Św. Jan Paweł II – największy z rodu Polaków

Św. Jan Paweł II – największy z rodu Polaków

KAI: Czy współpracując z Janem XXIII miał Ksiądz Kardynał wrażenie, że jest to osoba święta?

- Tak, bo był on jakby otwartą księgą. Opowiedział mi całe swoje życie: dzieciństwo, młodość . Mówił mi o swojej posłudze kapłańskiej. Wszystkim radzę, by przeczytali w jego "Dzienniku duszy", który jest odzwierciedleniem jego duszy kursu rekolekcji prywatnych, jakie odbył ze swym spowiednikiem przygotowując się do osiemdziesiątych urodzin. Rozpoczyna od rachunku sumienia. Mówi o pokorze, czystości, ubóstwie, posłuszeństwie, i dla każdego z tych paragrafów powiada - nic nie znajduję niczego w mym życiu przeciw tym cnotom. To dotyczy każdego z nas, także ludzi świeckich, a nie tylko duchowieństwa, kiedy słyszymy jak papież Jan powiada, że jego długim życiu - nigdy, nic nie było takiego, co byłoby sprzeczne z czystością, do której został powołany. Kiedy spojrzymy na to wyznanie, to wydaje mnie się jakby cudem światła rzucanym na nasz wiek.

- Co zdaniem Eminencji było najbardziej godne podziwu w osobowości Jana XXIII?

- Najlepiej to chyba wyraził wielki francuski pisarz Georges Bernanos, gdy postawiono mu pytanie: kim jest święty? Czy też w kategoriach świeckich: kto jest bohaterem nauki, patriotyzmu czy kultury? "Świętym jest ten, który nigdy nie przestał być dzieckiem". Ale to dziecięctwo jest stopniowym dojrzewaniem do swego powołania i misji. Papież Jan myślał jednie o tym, żeby być księdzem, myślał tylko o tym by sprawować Bożą służbę przy ołtarzu, na którym znajduje się mszał - zawierający Słowo Boże, Boże objawienie i kielich - służący do sprawowania najwznioślejszego z sakramentów. Dla niego przewodnikiem były słowa św. Jana Chryzostoma: być prostym i roztropnym - to szczyt życia chrześcijańskiego. I dodawał - i to jest życie anielskie, to oznacza żyć tak, jak aniołowie.

- 27 kwietnia w niedzielę Miłosierdzia Bożego Jan XXIII zostanie ogłoszony świętym razem z naszym rodakiem, Janem Pawłem II. Czy są jakieś elementy łączące tych dwóch wielkich ludzi Kościoła?

- Muszę powiedzieć, że poznałem biskupa Karola Wojtyłę, wraz z kard. Stefanem Wyszyńskim podczas II Soboru Watykańskiego. W sierpniu 1979 roku zostałem przyjęty na audiencji w Castel Gandolfo. Jan Paweł II określił wówczas Jana XXIII prorokiem. I dodał, że prorocy cierpią, ale on miał rację i żyjemy dziś w nowych, zainaugurowanych przezeń czasach.
Chciałbym też zaznaczyć, że obydwaj żyli w innej epoce, że chodzi o inne środowisko wychowawcze, pochodzenie, doświadczenia życiowe. Ale z pewnością podziwiamy dwóch ludzi Kościoła, którzy oddali się bez reszty Bogu i ludzkości. Papież Jan, będąc dobrym Włochem kochał swoją ojczyznę i z nakazu papieża Benedykta XV po I wojnie światowej dokonał wizytacji wszystkich diecezji włoskich, by rozbudzić ducha misyjnego, który zawsze był pośród naszego narodu żywy. Później, w 1925 roku Pius XI wysłał go do Bułgarii. Jak mawiam, miał kapelusz w dłoni, zawsze podchodził z wielkim szacunkiem dla chrześcijan wschodnich. Nigdy nie nazywał ich "prawosławnymi", ale mówił "moi bracia". Kiedy pewien prawosławny powiedział do niego: "Panie przedstawicielu papieża, chciałbym pojechać na studia do Rzymu, jeśli uzyska Pan dla mnie stypendium, to jestem gotów stać się nawet katolikiem". Będąc wówczas młodym papieskim przedstawicielem abp Roncalli wyraźnie stwierdził, że nie chce, aby ktokolwiek odniósł wrażenie, że przybył do Bułgarii, aby uprawiać prozelityzm. Zwracając się do tego młodego, 22- letniego alumna prawosławnego seminarium w Sofii powiedział: "Niech pan nauczy się miłować Jezusa, swój naród i jemu służyć. A skoro stwarza mi pan okazję, to chciałbym jasno powiedzieć, że my katolicy i prawosławni nie jesteśmy nieprzyjaciółmi, lecz braćmi. Łączy nas Księga Bożego Objawienia, chrzest, sakramenty, a zwłaszcza Msza św., nabożeństwo do Matki Bożej. Rzeczywiście istnieje kwestia jedności, prymatu Piotra, ale to rozdarcie nastąpiło tysiąc lat temu. Ci którzy do niego doprowadzili, już nie żyją, minęły wieki. Dzisiaj naszym zadaniem - pana prawosławnego i mnie katolika jest czynienie siebie Chrystusem, mamy upodobnić się do Chrystusa wraz z naszą wspólnotą. Kiedy upodobnimy się do Chrystusa, jedność będzie faktem". Jest to cud, którego obecnie oczekujemy, za naszych dni pod przewodnictwem naszego papieża Franciszka. Chciałbym dodać, że pontyfikat Jana XXIII trwał mniej niż 5 lat, zaś Jana Pawła II niemal 27 lat. Łatwiej jawić się jako osoba wybitna w krótkim okresie, niż w tak długim, jak papież Polak. Jan Paweł II bardzo ukochał ludzkość i w swoich pielgrzymkach dotarł do najbardziej odległych zakątków ziemi, aby zanieść Jezusa, Jego nauczanie - miłości i pokoju. Wszyscy pamiętamy to tragiczne wydarzenie na placu św. Piotra z 13 maja 1981 roku - zamach na papieża. Działo się to w czasie audiencji - spotkania z ludźmi, którzy go kochali. Natychmiast przebaczył zamachowcowi. Pewnie ktoś powie - to przecież obowiązek chrześcijanina, ale w przebaczeniu Jana Pawła II było coś więcej: bo po wielu latach, w roku 2002 powiedział to w Bułgarii, że nigdy nie sądził, aby ktoś z Bułgarów mógł spiskować przeciw niemu. Był w tym heroiczny i święty. To jego świadectwo wystarcza, by zgiąć przed nim nasze kolana i dziękować krajowi, który go wydał, wychował, umiłował, kocha i będzie kochał.

- Dla Polaków niezmiernie ważnym jest niesłychanie życzliwy stosunek Jana XXIII do Polski. To on w październiku 1962 r., przyjmując delegację naszego episkopatu, przybyłą na Sobór, powiedział o ziemiach zachodnich jako "po wiekach odzyskanych" - na długo przed oficjalnym uznaniem tego faktu przez wspólnotę międzynarodową. Powszechnie znany był jego bardziej niż życzliwy stosunek do kard. Wyszyńskiego, który był ostatnim hierarchą spoza Kurii Rzymskiej, którego przyjął umierający papież - 20 maja 1963 r. Skąd brała się u niego ta życzliwość i sympatia?

- Po pierwsze: Jan XXIII znał historię. Kto ją zna, zdaje sobie sprawę z perturbacji, słabości i grzechów, ale potrafi także docenić dobro, męstwo i cnotę. Ostatnim jego sekretarzem w Paryżu był ks. Bolesław Szkiłądź. Ówczesny substytut w sekretariacie stanu, ks. prałat Montini (późniejszy Paweł VI) bardzo go cenił, jego znajomość języków, jego męstwo i dobroć. Polecił go abp. Roncallemu, aby zorientował się, czy mógłby on pracować w dyplomacji watykańskiej. Poznałem, go, był naprawdę wielkim świętym. Niestety zmarł wkrótce po wyborze Jana XXIII, 8 listopada 1958 roku w Paryżu, na skutek wypadku drogowego. Nie wiem, czy panowie wiedzą, że w 1929 roku, kiedy abp Roncalli obchodził 25-lecie święceń kapłańskich to udał się na Jasną Górę i do Krakowa. Ale już wcześniej w 1912 roku gdy przebywał w Wiedniu to ks. Roncalli pojechał stamtąd na Węgry a następnie do Krakowa, gdzie w katedrze wawelskiej odprawił Mszę św. Po latach upamiętniono to wydarzenie.
Trzeba też pamiętać, że jako patriarcha Wenecji kard. Roncalii w 1957 roku gościł prymasa Polski, kard. Stefana Wyszyńskiego. Są zdjęcia ukazujące ich wspólną przejażdżkę gondolą po Canale Grande. Nie wiem, czy panowie wiedzą, że 28 października 1958 roku, kiedy został wybrany papieżem o 5.30 w kaplicy św. Matyldy w Watykanie sprawował Mszę św. kard. Roncalli, któremu służyłem, następnie o 6.00 odprawiał kard. Stefan Wyszyński, a o 6.30 ja. Byłem świadkiem wielu ich rozmów. Po zakończeniu konklawe Jan XXIII ofiarował kard. Wyszyńskiemu monstrancję odziedziczoną po Piusie XII, aby zawiózł ją na Jasną Górę. Prymas zapewnił, że każdego dnia na Jasnej Górze sprawowana będzie Msza św. w intencji Ojca Świętego i cały świat katolicki. Takich rzeczy się nie zapomina.

- Co chciałby Eminencja przekazać Polakom w przeddzień kanonizacji Jana XXIII i Jana Pawła II?

- Pragnąłbym, żeby uroczystości kanonizacyjne służyły nie tylko oddaniu hołdu dwóm papieżom, którzy już otoczeni są chwałą w niebie, ale by uczyniły nasze narody mądrymi, wielkodusznymi, otwartymi. Polakom, podobnie jak i Włochom życzę, aby przyjęli zachętę papieża Jana, który mawiał, że aby być księdzem, ale także katolikiem świeckim trzeba być wspaniałomyślnym i spoglądać na to co wyniosłe i przekraczające nasze ograniczenia, także poza Europę, zapatrzoną w chwałę przeszłości, swych zasług, ale potrzebującą spojrzenia, ku temu, za czym wszyscy tęsknimy, by biec, nie tylko podążać, ku ciągle odległym celom cywilizacji miłości.

- Rozmawiali: Krzysztof Tomasik, o. Stanisław Tasiemski

2016-05-27 13:57

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rocco Buttiglione: Jan Paweł II spowodował “obudzenie Polski”

2020-10-01 13:22

[ TEMATY ]

Jan Paweł II

©Wydawnictwo Biały Kruk/Adam Bujak

Jan Paweł II znacznie przyczynił się do przemian demokratycznych w Polsce, a także do upadku dyktatur w Europie Wschodniej i Ameryce Łacińskiej. Przypomniał o tym 29 września włoski filozof, były minister ds. europejskich i minister kultury we Włoszech Rocco Buttiglione podczas międzynarodowej konferencji w Wyższej Szkole Teologicznej w austriackim Heiligenkreuz w 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły.

Papież z Polski, jego nauczanie i filozofia spowodowały, że chrześcijańska nauka społeczna odzyskała swoją moc. Na tej podstawie należy dziś „na nowo odkrywać historię Europy„ i „nie tylko mówić o nauce społecznej Kościoła, ale łączyć z nią ludzi w konkretnych sytuacjach” – stwierdził 72-letni polityk w wykładzie o „filozofie, który został papieżem i jako polityk odmienił świat”.

Według autora Janowi Pawłowi II udało się dotknąć “duszy narodu polskiego” już podczas pierwszej podroży do ojczyzny w czerwcu 1979. Mówca zwrócił przy tym uwagę, że w tamtych czasach pojęcie „narodu” było nieco „zapomniane”. Papież je “odkurzył” a swoimi przemówieniami i kazaniami położył kamień węgielny pod to, że wraz z powstaniem Solidarności w 1980 słowo „naród” odzyskało pozytywne brzmienie, a naród polski obudził się i powstał.

„Naród nie umarł, lecz tylko zasnął. Teraz odważył się ruszyć i wziąć los w swoje ręce” – przypomniał Buttiglione. Okazało się przy tym, że filozofia może stać się praktyczną siłą w historii, jeśli zostanie przeniesiona do „kultury narodu”, co bez wątpienia udało się papieżowi Polakowi; jego rodacy wtedy „zorganizowali się” i podjęli walkę o uznanie ich jako pełnoprawny naród.

Buttiglione przypomniał ponadto, że Jan Paweł II przyczynił się także do zakończenia stanu wojennego, który trwał w Polsce od 13 grudnia 1981 do lipca 1983. Apelował do władz, że jedyną bronią powinna być „broń dialogu”, gdyż w XX wieku „przelano już za dużo polskiej krwi”.

Swoimi orędziami, np. z okazji Światowego Dnia Pokoju, Ojciec Święty rzucał wyzwanie władcom komunistycznym.

"Wojtyła pokazywał ludziom, że władza też musi ponosić odpowiedzialność. W końcu Jan Paweł II zdołał przekonać, że „społeczeństwo totalitarne, które zawsze opiera się na kłamstwie, rozpada się samo w sobie”. Wstrząsy, które wyszły wówczas z Polski, „dotknęły także inne kraje bloku wschodniego, NRD, a nawet Amerykę Łacińską, gdzie ludzie również powstali przeciwko dyktaturom i władcom”.

Referat Rocco Buttiglionego, zatytułowany „Filozof, który został papieżem i jako polityk odmienił świat”, zamknął drugi dzień obrad międzynarodowej konferencji w Wyższej Szkole Teologicznej w Heiligenkreuz pod hasłem: „Jan Paweł II – filozof, poeta, ksiądz, polityk, papież: życie dla wolności”. Wykład otwierający obrady wygłosił przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Konferencja zakończyła się 30 września.

CZYTAJ DALEJ

Lekarze o Komunii św. na rękę

Z medycznego i higienicznego punktu widzenia, Komunia św. rozdawana do ust jest bezpieczniejsza niż ta udzielana w czasie pandemii na rękę.

To zdanie 21 austriackich lekarzy, którzy wystosowali swój apel do biskupów tego kraju, prosząc o przywrócenie tradycyjnej formy przyjęcia Ciała Chrystusa.

„Z punktu widzenia higieny absolutnie niezrozumiałe jest dla nas, dlaczego w Austrii zakazano rozdawania Komunii św. do ust. Uważamy, że ta forma udzielania Komunii św. jest bezpieczniejsza niż podawanie Jej na rękę” – twierdzą lekarze, którzy wystosowali specjalny list otwarty do Konferencji Episkopatu w Austrii. Do niedawna Komunia św. w tym kraju była rozdawana wiernym jedynie do ręki. Po fali protestów katolików i lekarzy biskupi wydali zgodę na udzielanie Komunii św. także w formie tradycyjnej tj. do ust.

Lekarze w swoim apelu do biskupów podkreślają, że nie ma wystarczających przesłanek medycznych i higienicznych do utrzymywania tego stanu. Co więcej, twierdzą, że to udzielanie Komunii św. do ust jest bezpieczniejsze. W apelu podkreślono również opinię prezesa Stowarzyszenia Lekarzy Katolickich we Włoszech. Profesor Filippo Maria Boscia – uznany autorytet w świecie medycyny także jest zdania, że pod względem higieny, o wiele bezpieczniejsza jest forma tradycyjna, tj. udzielanie Komunii św. do ust.

Komunikat wystosowany przez austriackich lekarzy odnosi się do sytuacji nie tylko w Austrii, ale również m.in. we Włoszech. Tam bowiem biskupi postanowili zobowiązać księży sprawujących obrzędy religijne do udzielania Komunii św. jedynie na rękę.

W apelu wskazano również, że księża sprawujący Mszę św. trydencką, zawsze rozdają ją do ust i potrafią udzielać sakramentu nie mając kontaktu z ustami wiernego. Dodają, że nawet gdyby do tego doszło, kapłan w poczuciu odpowiedzialności za innych, może przerwać udzielanie Komunii św.– czytamy na portalu LifeSiteNews.com .

CZYTAJ DALEJ

Studencie, zadbaj o swojego ducha!

2020-10-01 23:17

Nowy rok akademicki to dla każdego studenta czas nowych wyzwań. Może warto rozpocząć go od rekolekcji? Konkretną propozycję mają duszpasterstwa akademickie.

D. A. “Antoni” - Franciszkanie, Al. Jana Kasprowicza 26

3 października - g. 19:00 - Transitus

4 października - g. 20:10 - Inauguracyjna Msza św. akademicka

6 października - g. 19:00 - Msza św. w kaplicy, po niej konferencja o. Oskara Maciaczyka pt.: “W świecie krytyki pozostań szczęśliwym - czyli o tym, że od krytyki do krytykanctwa wcale nie jest blisko.”

8 października - g. 19:00 - adoracja i Msza św., wspólny posiłek

CODA “Maciejówka” - pl. bp Nankiera 17 a

4 października - g. 19:00 - Msza św.

5 października - g. 19:00 - Msza św.

                          g. 19:50 Konferencja Maliny - "Czy warto uczyć się na pamięć?" Po konferencji spotkania w małych grupach.

6 października - g. 19:00 Msza Święta

                           g.19:50 Konferencja Ks. Adama "O trójcy świetlnej: ściąganie, przechodzenie na czerwonym świetle i jazda bez biletu” Po konferencji spotkania w małych grupach.


D.A. “DACH” - Wrocław ul. Stysia

4 października - g. 19:30 - Msza św.

                          g. 20:15 - Prezentacja duszpasterstwa

7 października - g. 20:00 - Msza św.

                          g. 20:45 - Konferencja o. Jakuba Biela o rozeznaniu duchowym

8 października - g. 20:00 - Msza św.

                          g. 20:45 - Warsztaty - wykorzystaj wiedzę o rozeznawaniu duchowym w praktyce i posłuchaj doświadczeń innych

9 października - g. 18:00 - Msza św.

                           g. 18:45 - Planszówki


D.A. KARMEL, ul. Ołbińska

4 października - g. 19:00 - Adoracja.

                          g. 19:30 - Msza św., po niej agapa w salce akademickiej

5 października - g. 18:00 - Msza św. w kościele, po niej warsztaty z komunikacji

6 października - g. 18:00 - Msza św. w kościele, po niej gry i zabawy integracyjne


D.A HOREB ul. B. Prusa

"Rekolekcje na dobry początek - Szukajcie Prawdy". Konferencje poprowadzi ks. Sylwester Pacierpnik SDB

4 października - g. 19:15 - Msza św., po niej agapa w salce akademickiej

5 października - g. 19:30 - Msza św. w kościele, po niej spotkanie w salce

6 października - g. 19:30 - Msza św. w kościele, po niej spotkanie w salce


D.A. MOST, pl. Grunwaldzki 3

4 października - g. 19:30 - Msza św. z nauką, po niej kolacja

5 października - g. 19:00 - Msza św. z nauką, po niej Lectio Divina

6 października - g. 19:00 - Msza św. z nauką, po niej MOSTopen

Prowadzi: ks. Grzegorz Dłużniak SDB


D.A. DOMINIK, pl. Dominikański

1-3 października - rekolekcje - 19:00 - Msza św. po niej konferencje: "Żyj ze smakiem". 

Prowadzący: Marcin Dyjak OP, Piotr Oleś OP


D.A. Przystań, ul. kard. Kominka

4 października - g. 18:30 - Msza św. w Katedrze wrocławskiej, spotkanie i kolacja integracyjna

5 października - Msza św. z nauką, po niej spotkanie ze Słowem "U studni"

6 października - Adoracja Najświętszego Sakramentu i Nieszpory


D.A. Wawrzyny, ul. Bujwida

Konferencję na podstawie książki autorstwa Antoine’a de Saint-Exupéry’ego "Mały Książę" poprowadzi ojciec Aleksander Bober CMF.

4 października -  Msza św. g. 20:00

5 października -  Msza św. g, 19:00

6 października -  Msza św. g. 19:00


DLA WSZYSTKICH:

7 października - g. 19:30 - Msza św. inauguracyjna duszpasterstw akademickich w kościele pw. Najświętszego Imienia Jezus we Wrocławiu

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję