Reklama

Wielka Brytania

Wspólnota Anglikańska: Kościół episkopalny zawieszony

Decyzję o trzyletnim „zawieszeniu w prawach” Kościoła episkopalnego w Stanach Zjednoczonych podjęli anglikańscy prymasi na spotkaniu zakończonym wczoraj w Canterbury. Ta amerykańska gałąź anglikanizmu już od kilkunastu lat wzbudza kontrowersje wśród współwyznawców z różnych krajów świata. W 2003 r. udzielono tam święceń biskupich pastorowi deklarującemu, że żyje w związku homoseksualnym.

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

pl.wikipedia.org

Wnętrze katedry w Canterbury

W londyńskim zebraniu uczestniczyło 38 prymasów tyluż prowincji Wspólnoty Anglikańskiej. W komunikacie, wydanym na zakończenie ich pięciodniowych obrad, czytamy, że Kościół episkopalny w USA wprowadził zmiany w pojmowaniu małżeństwa, które w zasadniczy sposób oddaliły się od doktryny wyznawanej przez większość anglikańskich prowincji kościelnych na świecie. Prymasi stwierdzają, że w świetle Pisma Świętego Kościół naucza, iż małżeństwo jest wiernym i dozgonnym związkiem mężczyzny i kobiety.

Zawieszenie Kościoła episkopalnego w prawach oznacza, że przez najbliższe trzy lata jego przedstawiciele nie będą mogli oficjalnie reprezentować anglikanizmu w organizacjach ekumenicznych i międzyreligijnych. Nie będą też uczestniczyć w podejmowaniu decyzji na spotkaniach reprezentantów całej Wspólnoty Anglikańskiej. A jeszcze przed upływem trzech lat, w roku 2018, ma się odbyć anglikańska konferencja w Lambeth. Prymasi powołali jednak specjalną komisję, która ma pracować nad przywróceniem lepszych relacji między Kościołami anglikańskimi.

2016-01-15 19:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W USA trwa konflikt kulturowy

2020-07-25 14:23

[ TEMATY ]

chrześcijaństwo

USA

konflikt

PAP

Amerykańscy biskupi potępili coraz częstsze ataki na chrześcijańskie miejsca kultu w USA. W każdym tygodniu odnotowuje się kolejne przypadki. Ostatnio oblano farbą figurę Matki Bożej w Colorado Springs oraz obalono i pozbawiono głowy statuę Jezusa Dobrego Pasterza w Miami. Obiektem ataków są też pomniki założyciela Kaliforni, św. Junipera Serry. Akty wandalizmu najczęściej związane są z protestami przeciwko rasizmowi.

Łukasz Sośniak SJ – Watykan

„Niezależnie od tego, czy jest to zwykłe chuligaństwo czy celowe działanie, te akty wandalizmu oznaczają, że nasze społeczeństwo potrzebuje uzdrowienia” – czytamy w oświadczeniu. Biskupi zaznaczają, że pamiętają w modlitwie o poszkodowanych wspólnotach, ale i o sprawcach aktów wandalizmu. „Staramy się zrozumieć, co kierowało tymi osobami i apelujemy o zwiększenie czujności, aby takie sytuacje nie miały już miejsca” – napisali w liście.

Ich zdaniem przyczyny obecnego konfliktu są znacznie głębsze i starsze niż gniew po śmierci zabitego przez policję George’a Floyda. Mówi abp Thomas Wenski, metropolia Miami.Obie strony dążą raczej do radykalizacji

„Mamy wojnę kulturową spowodowaną różnicami w antropologii, czyli innym rozumieniem natury człowieka. To sprawia, że żyjemy w czasach ogromnego napięcia. Podziały w USA są niezwykle silne i wydaje się, że po obu stronach jest raczej dążenie do radykalizacji niż do spotkania się w środku. Jedna strona konfliktu ma ukształtowane przez wiarę poczucie prawdy obiektywnej. Druga atakuje je z pozycji, którą Papież Benedykt XVI nazwał „globalizacją relatywizmu”. Zabicie George’a Floyda jedynie dolało oliwy do ognia, sprawoło, że kwestie które powinny być dyskutowane na uniwersytetach, a nawet w mediach, przeniosły się na ulice. Pojawiła się fala protestów, które niestety zaowocowały także aktami wandalizmu – powiedział papieskiej rozgłośni abp Wenski.

- Szukamy rozwiązania tych problemów, ale zależy nam na tym, aby to rozwiązanie zawierało w sobie przykazanie miłości bliźniego. Jeżeli chcemy żyć razem jako naród, to ten rodzaj polaryzacji jest nie do utrzymania. Rzecz jasna Kościół nie chce narzucać swoich przekonań. Uważam, że pojednanie możemy osiągnąć jedynie na drodze dialogu, walcząc z wandalizmem, ale nigdy nie odpowiadając złem na zło. Tylko w ten sposób mamy szansę na wzajemne zrozumienie i pokój.“

CZYTAJ DALEJ

Afrykańczycy zmieniają oblicze Kościoła w Chinach

2020-08-03 19:28

[ TEMATY ]

modlitwa

Afryka

Adam Szewczyk

Na rosnącą i coraz bardziej zauważalną obecność młodych katolików afrykańskich w Kościele w Chinach zwrócił uwagę w swym najnowszym wydaniu dwutygodnik włoskich jezuitów „La Civiltà Cattolica”. O zjawisku tym, występującym w różnych regionach kraju, rozmawiał na przykładzie miasta Guangzhou z prowincji Guangdong w południowo-wschodnich Chinach dyrektor pisma o. Antonio Spadaro z francuskim teologiem-antropologiem Michelem Chambonem.

W każdy weekend katedra katolicka w mieście zapełnia się tysiącami ludzi zarówno miejscowymi, jak i przybyszami z wielu krajów, a Msze sprawowane są w miejscowym dialekcie kantońskim i ogólnochińskim mandaryńskim, po angielsku, koreańsku i w innych językach.

Młodzi Afrykańczycy, jacy przybyli do Państwa Środka na studia czy w poszukiwaniu pracy, pochodzą głównie z Nigerii, Kenii, Kamerunu i Ugandy. Ci spośród nich, którzy są katolikami, zaczynają chodzić do kościołów w miastach, w których mieszkają.

W Guangzhou (czyli dawnym Kantonie) uczęszcza do katedry średnio od 500 do 800 przybyszów z Czarnego Lądu.

Według rozmówcy pisma ludzie ci przychodzą tam wczesnym popołudniem, modlą się lub rozmawiają z przyjaciółmi przy Grocie Matki Bożej z Lourdes i tam czekają na Mszę św. Inni w kościele ćwiczą śpiewy i przygotowują się do służby przy ołtarzu. W odpowiedzi na narastający napływ turystów, Nigeryjczycy zorganizowali służbę porządkową, surową i skuteczną, aby zachować atmosferę modlitwy w czasie liturgii w języku angielskim.

W ciągu tygodnia wierni afrykańscy przychodzą do katedry na katechezy biblijne i spotkania modlitewne, utrzymane najczęściej w duchu charyzmatycznym. Ożywili też działalność Legionu Maryi, który kwitł tam przez cały okres rządów komunistycznych, mimo utrudnień ze strony władz, niezadowolonych zwłaszcza z powodu „wojskowej” nazwy tego ruchu. Według Chambona, przez cały dzień „przed Panią z Lourdes klęczą zawsze jacyś Afrykańczycy”, inni klęczą też w pobliskiej kaplicy Najświętszego Sakramentu, „pochyleni w geście adoracji lub ze wzniesionymi rękoma”.

Ale występują również napięcia między wspólnotą przybyszów z Afryki a miejscową społecznością katolicką, mające podłoże głównie materialne. W Guangzhou po kryzysie finansowym z 2008 roku udział imigrantów z Czarnego Lądu w działalności przestępczej zrodził ogólną podejrzliwość do wszystkich „Czarnych”. Dzielnicę Xiaobei na północy miasta, w której mieszka większość Afrykańczyków, wielu Chińczyków postrzega jako miejsce przeklęte, rządzone przez gangi kryminalne. Imigranci afrykańscy to w większości młodzi samotni mężczyźni i po całym kraju krążą opowieści o młodych Chinkach, które zaszły w ciążę z niektórymi z nich, a później zostały przez nich porzucone. Zdarza się, że takie kobiety przychodzą potem do katedry, „żądając odszkodowania” – powiedział Chambon.

Z drugiej strony podkreślił szczególny „zapał misyjny” – elastyczny i ekstrawertyczny – cechujący obecność afrykańską w Kościele chińskim. Przejawia się to, zdaniem badacza, w tym, że jeśli Afrykanin zaręczy się z Chinką, to zwykle prowadzi ją do kościoła, gdzie odbywa ona kurs katechumenatu i przyjmuje chrzest. Dodał, że w ostatnich latach znacząco wzrosła liczba ochrzczonych kobiet. W mieście są już rodziny chińsko-afrykańskie, co było nie do pomyślenia jeszcze kilka lat temu – podkreślił rozmówca dwutygodnika.

Według niego katolicy afrykańscy, którzy zjawili się w najludniejszym państwie świata sami, bez „mandatu misyjnego” i wsparcia, „są znacznie bardziej elastyczni i łatwiej przystosowują się do miejscowych warunków niż wiele zgromadzeń i zakonów misyjnych”. Po przybyciu na miejsce musieli usilnie szukać kontaktów z miejscowym społeczeństwem, aby móc przeżyć fizycznie i finansowo. A imigranci katoliccy „przynieśli z sobą także swą wiarę, którą dzielili się z każdym, z kim się zetknęli”.

Także ich sposób nawiązywania więzi z miejscowym duchowieństwem jest szczególny i np. w odróżnieniu od wielu Chińczyków Afrykanie są bardziej otwarci, przedstawiając kapłanom swe potrzeby duchowe i duszpasterskie. Jako „nowi przybysze” proszą o dostęp do sakramentów i miejsc spotkań, pomagając tym samym także miejscowym duchownym rozszerzać ich własne horyzonty duszpasterskie.

Swe rozważania i spostrzeżenia uczony francuski kończy uwagą, iż podczas gdy wielu analityków roztrząsa w nieskończoność uwarunkowania polityczne, które uczyniłyby bardziej znośnymi sytuację ochrzczonych, „również w Chinach Kościół wzrasta bez proszenia o zezwolenie tzw. «ekspertów», bezinteresownie, w sposób «niezorganizowany», bez konkursu na jakąś misyjną strategię ewangelizacji”. Wpisuje się to w wątek żywotnych i konkretnych interesów zwykłych ochrzczonych, którzy prawdopodobnie nie wiedzą nawet nic o tymczasowym układzie watykańsko-chińskim z 2018 roku o mianowaniu biskupów w tym kraju.

CZYTAJ DALEJ

Zmarł Jan Dec, brat bp. Ignacego Deca

2020-08-04 16:44

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

Jan Dec

Archiwum rodzinne

bp Ignacy Dec wraz z starszym bratem Janem

Świdnicka Kuria Biskupia poinformowała o śmierci starszego brata pierwszego Biskupa Świdnickiego bp. Ignacego Deca.

- Z żalem, ale w nadziei życia wiecznego zawiadamiamy, że dnia, 4 sierpnia br. odszedł do wieczności śp. Jan Dec, starszy brat księdza biskupa Ignacego Deca – czytamy w komunikacie.

Zmarłego Jana oraz Jego bliskich polecamy ufnej modlitwie. Wieczny odpoczynek racz Mu dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Mu świeci. Amen.

ks. Mirosław Benedyk

Kondolencje



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję