Reklama

Polska

Abp Marek Jędraszewski wprost o in vitro: łączy się ze śmiercią!

Jedynie Bóg jest źródłem i Panem życia - mówił, poruszając temat in vitro, ks. abp Marek Jędraszewski, arcybiskup metropolita łódzki, zastępca przewodniczącego KEP w homilii wygłoszonej w czwartek w Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Transmisję z Mszy św. przeprowadziły Radio Maryja i TV Trwam.

W kazaniu ks. abp Marek Jędraszewski zwrócił uwagę, że poprzez niedawne wybory parlamentarne społeczeństwo polskie dało wyraz tego, czego pragnie, a co zdecydowanie odrzuca. Tymczasem „kilka dni temu, urzędujący jeszcze minister zdrowia podpisał rozporządzenie, na mocy którego przyznano ogromne sumy pieniędzy na stosowanie metody in vitro” - zwrócił uwagę ksiądz arcybiskup.

Reklama

- Była batalia o życie, były wyraźne głosy polskiego Episkopatu, iż każde życie jest cenne - bo jest cenne w oczach Boga, od chwili poczęcia do momentu naturalnej śmierci. Wiemy przecież, że stosowanie metody in vitro wiąże się ze śmiercią innych ludzkich zarodków. A tymczasem jeszcze to rozporządzenie - w ostatnich dniach urzędowania obecnego rządu - wskazywał metropolita łódzki. Ksiądz arcybiskup odniósł się do [wypowiedzi] ustępującego ministra zdrowia prof. Mariana Zembali, w której polityk - porównując się do miłosiernego Samarytanina - komentował swoją decyzję o podpisaniu kontrowersyjnego rozporządzenia.

- Przyznano 40 mln na przyszły rok, na dalsze stosowanie metody in vitro - takiej, jaka ona jest i z tymi skutkami, które za sobą niesie. Tymczasem we wszystkich województwach zaplanowano na przyszły rok zaledwie 26 mln zł na funkcjonowanie ośrodków adopcyjnych. Do końca 2019 r. ma tych pieniędzy (na in vitro) być ponad 300 mln zł. gdyby utrzymała się ta suma przeznaczona na ośrodki adopcyjne, łatwo obliczyć, że trzykrotnie więcej pieniędzy wydaje się na stosowanie metody, która łączy się ze śmiercią bardzo wielu istnień ludzkich - wskazał ksiądz arcybiskup.

W komentarzu do wypowiedzi ministra, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski zwrócił uwagę, że in vitro nie wpisuje się w program leczenia bezpłodności. „To stosowanie pewnej techniki, która umożliwia w sposób sztuczny, by powstało i rozwinęło się nowe życie (…) - kosztem innych”. Podkreślił, że prof. Zembala bierze pod uwagę zdanie zaprzyjaźnionego dominikanina, a pomija - formowane w sposób bardzo wyraźny - oficjalne nauczanie Kościoła. „Ukazuje siebie jako ministra wierzącego i praktykującego, ale jeśli wierzy w Boga, który jest dawcą życia i źródłem wszelkiego istnienia, to musi zrozumieć, że każde dziecko jest Bożym darem. To nie jest tylko sprawa rodziców” - zaznaczył ksiądz arcybiskup. Dziecko to Boży dar, a nie rzecz, która należy się małżonkom - dodał.

Reklama

Ks. abp Marek Jędraszewski zaznaczył też, że domagając się odrzucenia tzw. konwencji przemocowej, ustawy o in vitro czy ustawy o zamienności płci, Kościół nie chce czynić „republiki wyznaniowej”.

- To jest kolejna nieprawda! Kościół nigdy nie chciał, aby jego prawo stało się prawem państwowym - nawet w średniowieczu. Kościół wypomina się - jedynie i aż - o to, aby było poszanowane prawo naturalne, które jest wpisane w sumienie każdego człowieka. Prawo, które mówi: „czyń dobro, a unikaj zła”. Prawo, które znajduje swoje przełożenie także w tym, że trzeba za wszelką cenę bronić ludzkiego życia. Czyżby obrona ludzkiego życia byłą próbą podporządkowania sobie przez Kościół państwa? Czy jest to usiłowanie tworzenia „republiki wyznaniowej”? - pytał ksiądz arcybiskup.

„Jednym z kryteriów społeczeństwa jest to, czy ja czuję się stróżem życia mojego brata”. Jeżeli w tym obszarze sumienie szwankuje, a triumfuje ideologia, to jest to ogromna utrata człowieczeństwa i odwrócenie tego, co prawdziwie ludzkie, humanistyczne - zaznaczył ksiądz arcybiskup.

2015-11-06 11:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Słownik polskich wyszydzeń

Wyszydzić, zdyskredytować, wyśmiać – to najłatwiejszy sposób rozprawienia się z przeciwnikiem, kimkolwiek lub czymkolwiek by nie był. Człowiekiem, słowem, działaniem, czy nawet tylko ulotną ideą. Jednakże to zjawisko, z którym mamy dziś w Polsce do czynienia, na ogół ma niewiele wspólnego z błyskotliwym poczuciem humoru na poziomie dobrego kabaretu. Nietrudno też zauważyć, że ze szczególnym upodobaniem szyderstwem posługują się ci, którzy tak bardzo gorszą się językiem nienawiści w polskiej debacie publicznej, językiem wykluczenia, polskim zaściankiem oraz rzekomą ksenofobią Polaków.

Mimo że mamy dziś w Polsce mnóstwo rozmaitych kabaretów – jak nigdy dotąd i chyba jak nigdzie na świecie – to porzekadło z czasów komuny, że życie przerasta kabaret, właśnie dopiero teraz zdaje się nabierać dosłowności i mocy. Sławne poczucie humoru Polaków dało się z łatwością wprząc w walkę polityczną, ideologiczną, a nawet – bez przesady mówiąc – w walkę religijną. Kpina i szyderstwo są już nie tylko ekskluzywnie kabaretowym rozbawianiem publiczności, ale całkiem potocznym narzędziem dysput, zarówno na politycznych wyżynach, jak i w towarzyskich grajdołach. Śmiejemy się, podśmiewamy, dyskredytujemy osoby, sprawy i znaczenia, zupełnie się nad tym nie zastanawiając. I całkiem automatycznie, lecz niesamodzielnie (choć tak nam się zdaje), wyciągamy wnioski, zazwyczaj bardzo daleko idące, a przede wszystkim zgodne z wolą tego, kto ma monopol na podpowiadanie, kogo i kiedy trzeba lub wypada wyśmiać. Zmęczone i otumanione społeczeństwo zachowuje się jak widownia w telewizyjnym studiu, której specjalny człowiek zza kamery daje sygnały, kiedy klaskać, kiedy się śmiać, kiedy buczeć. Najbardziej smutne jest to, że szyderstwo z taką łatwością i mocą przemawia do Polaków, że jest powielane, powtarzane.
Polska telewizja publiczna wprost kipi od programów kabaretowych – wygląda na to, że tak właśnie realizuje społeczne zapotrzebowanie. Że w imię oglądalności schlebia nawet najprymitywniejszym gustom i emocjom. I że głównie w taki sposób rozumie swoją społeczną misję. Można też odnieść wrażenie, że kabarety, często bardzo marne, konkurują w polskiej telewizji z równie marną i równie prześmiewczą publicystyką. Główną pożywką i tworzywem tej telewizyjno-kabaretowej radosnej twórczości jest polska religijność, polski „ciemnogród” i oczywiście prawicowa opozycja. Ochoczo, jak chyba nigdy wcześniej (nawet za komuny), wyśmiewa się np. religijne dogmaty. Oczywiście wyłącznie chrześcijańskie, bo szydzenie z innych religii jest politycznie niepoprawne i może grozić krwawą zemstą wyśmiewanych.
Czy gdy dziś, komentując publiczne zdarzenia, często powtarza się – z bezmyślną uciechą – że życie przerosło kabaret, to znaczy, że wszyscy doskonale się bawimy? Bynajmniej. To znaczy tylko tyle, że bierzemy – chętnie, ale jakby bezwolnie i nie w pełni świadomie – udział w nieustannej i narzucanej skądś z góry obowiązkowej zabawie. Naśladujemy kiepski kabaret w przekonaniu, że to on nas naśladuje. I gubimy prawdziwe znaczenia słów, sprawiedliwą ocenę ludzi oraz zdarzeń, gubimy własne myśli.
Niestety, destrukcyjne szyderstwo jest nie tylko domeną kabaretów i popkultury, staje się też coraz częściej tworzywem tzw. sztuki wysokiej i narzędziem poważnej publicystyki.

CZYTAJ DALEJ

Podhale: wyruszyła XIII Góralska Pielgrzymka Rowerowa z Giewontu na Hel

2021-08-01 15:24

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Pielgrzymka Rowerowa

Pielgrzymka 2021

facebook.com/Goralska-Pielgrzymka-Rowerowa-z-Giewontu-na-Hel-

67 rowerzystów, w tym jedna siostra zakonna w habicie, wyruszyło 1 sierpnia na XIII Góralską Pielgrzymkę Rowerową z Giewontu na Hel. Uczestnicy do celu dotrą po 7 dniach, do pokonania mają 1000 km przez całą Polskę.

Dla wielu uczestników pielgrzymki stanowi ona rekolekcje w drodze. - Codzienne uczestnictwo w Mszy świętej, indywidualna modlitwa i praca nad samym sobą. Coś, czego nie można zmierzyć żadną miarą. Dlatego rowerzyści z takiej pielgrzymki wracają zwykle wyciszeni, ale i żartując nieco po prostu "lżesji" - mówi ks. Tadeusz Skupień, kapłan z archidiecezji krakowskiej od lat biorący udział w pielgrzymce rowerowej na Hel. Wśród kapłanów jest też ks. Józef Milian.

CZYTAJ DALEJ

Piesza Pielgrzymka z Głogowa na Jasną Górę

2021-08-02 12:34

facebook.com/swmikolajglogow

2 sierpnia wyruszyła Diecezjalna Piesza Pielgrzymka z Głogowa na Jasną Górę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję