Szanowna Pani Redaktor!
Chciałbym nawiązać do pewnych spraw, które nie są nagłaśniane przez media, lecz istnieją i dobrze służą naszym „kochanym cwaniakom”. Te sprawy to przejmowanie cudzych osiągnięć i korzystanie z nich jak z dokonań własnych. Przykładów jest tak wiele, że nie sposób ich wszystkich ująć w krótkim tekście. Niektórzy ludzie, tzw. cwaniacy, wiedzą, że solidne wykonanie zadania wymaga dużego wysiłku, a przecież wystarczy skłamać, że praca została wykonana, pobrać premię i „główka się cieszy”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dlatego mamy tak dużo przebiegłych krytykantów, którzy zniweczą, ośmieszą i obrzydzą działania ludzi solidnych, żeby przejąć ich sukces. Pisałem już nieraz na ten temat.
Chciałbym też upomnieć się o ludzi, którzy są krzywdzeni za narażanie się w obronie innych czy w obronie dobra społecznego. Często są oni rzucani na pożarcie zbuntowanego tłumu. A szczególnie ci, którzy ujawniają cudze grzechy. Modne dziś określenie „sygnalista” bywa jednocześnie utożsamiane z innym, mianowicie: „samobójca”... (A.M.)
