2 sierpnia minie rocznica aresztowania przez gestapo Edith Stein (1889-1942), która została zamordowana w Oświęcimiu 8 sierpnia 1942 r. Stein, filozof pochodzenia żydowskiego, asystentka
Husserla, nawróciła się na katolicyzm i wstąpiła do Karmelu. Od 14 października 1933 r. była w Karmelu w Kolonii; śluby wieczyste złożyła 21 kwietnia 1938 r.
W klasztorze powstała jej najważniejsza praca filozoficzna Byt skończony i byt wieczny, w tym czasie powstały także prace z dziedziny mistyki: Wiedza krzyża,
komentarz do pism św. Jana od Krzyża, komentarz do pism św. Teresy z Avila oraz Pseudo-Dionizego Areopagity.
W obliczu prześladowań Żydów Edith Stein 31 grudnia 1938 r. wyjechała do Holandii do Karmelu w Echt, skąd wysłała listy, m.in. do Karmelu w Paquier w Szwajcarii,
starając się o zdobycie pozwolenia na wyjazd z Holandii i zamieszkania w Paquier. Jej prośba, adresowana w grudniu 1941 r., przebiegała labirynt
administracji helwetyckiej do 29 sierpnia 1942; w końcu została zaakceptowana, ale Stein nie mogła już o tym wiedzieć.
Dziś w Karmelu w Paquier - tak jak i dawniej - życie to modlitwa, kontemplacja i praca. Obok Karmelu w domu dla gości znajdują się portrety Teresy
z Lisieux i Edith Stein. Stein była znana w Zurychu z powodu konferencji, które odbyła w styczniu 1930 r. 31 grudnia 1941 r. napisała list
z prośbą o pozwolenie na przyjazd do Szwajcarii adresowany do pani Borsinger, aktywnej postaci w środowisku szwajcarskich kobiet katolickich. Borsinger zajęła się jej
sprawą; 9 maja wspólnota w Paquier dała odpowiedź pozytywną, czym wyraziła zgodę na przyjazd Edith Stein.
24 lipca 1942 r. Edith Stein napisała do przeoryszy Karmelu w Paquier, aby zaświadczyć o swojej wdzięczności: "Z całego serca dziękuję, że zechcieliście mnie zaakceptować
jako członka waszej drogiej rodziny". W liście Stein podkreślała, że oczekuje nadal na pozwolenie na wyjazd. W sprawie Stein głos zabierają również biskupi Holandii, redagując specjalny
list pasterski.
3 sierpnia policja federalna poinformowała biuro fryburskie, że prośba sióstr Stein (Edith była więziona ze swoją siostrą) została odrzucona. Kolejne zabiegi nie przyniosły żadnych efektów.
Siostry Stein zginęły w komorze gazowej 7 lub 8 sierpnia 1942 r.
W przygotowywaniu tekstu wykorzystano materiały profesora filozofii Philiberta Secretana, otrzymane dzięki uprzejmości Sióstr Karmelitanek w Paquier.
Rdz 37 otwiera historię Józefa, a wraz z nią temat powracający w całej Księdze Rodzaju: napięcie między braćmi. Jakub kocha Józefa bardziej i daje mu „płaszcz z długimi rękawami”. Znaczenie tego zwrotu nie jest jednoznaczne. Tradycja przekładów widzi tu strój ozdobny i wyróżniający. Taki dar stawia syna na oczach innych w roli uprzywilejowanej. Bracia odczytują to jako niesprawiedliwość w domu. Wzmianka, że „nie mogli mówić do niego przyjaźnie”, pokazuje pęknięcie jeszcze przed przemocą. Jakub posyła Józefa do braci pasących trzody. Tekst prowadzi od Szechem do Dotanu, miejsca przy szlaku karawan ku Egiptowi. W opisie karawany pojawiają się wonności, balsam i żywica. To towary drogie i poszukiwane. Bracia planują zbrodnię. Ruben, pierworodny, proponuje wrzucenie do cysterny. Cysterna jest pusta, „bez wody”. Staje się więzieniem na wyniszczenie. Potem pojawiają się kupcy Izmaelici, a przekaz wspomina też Madianitów. To ślad złożonej historii opowiadania. Juda proponuje sprzedaż brata. Znika zamiar zabójstwa, pojawia się handel człowiekiem. Dwadzieścia sykli srebra odpowiada cenie wyceny młodego mężczyzny w Kpł 27,5, a więc cenie „za osobę”. Bracia jedzą posiłek w chwili, w której Józef pozostaje w dole. Tak wygląda znieczulenie na cierpienie najbliższego. Zdarzenie zaczyna się w rodzinie, a kończy na rynku. Tradycja chrześcijańska widzi w Józefie zapowiedź Chrystusa: umiłowany syn posłany przez ojca, odrzucony przez swoich, pozbawiony szaty, sprzedany za srebro i wydany obcym. Tekst ujawnia też dynamikę grzechu. Zazdrość przechodzi w przemoc, a potem w chłodną kalkulację.
Pielgrzymi z Polski utknęli w Wietnamie. Ich modlitwy zostały wysłuchane
2026-03-05 20:20
Łukasz Brodzik
Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp. utknęli w Wietnamie
Parafia pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim
Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp., którzy w lutym polecieli na pielgrzymkę do Wietnamu, utknęli w Ho Chi Minh (dawnym Sajgonie) i nie mają jak wrócić do Polski z powodu działań wojennych na Bliskim Wschodzie. O okolicznościach pobytu i perspektywach powrotu opowiada w rozmowie z Łukaszem Brodzikiem ks. Barnaba Dębicki, opiekun duchowy pielgrzymów.
Wczoraj na profilu facebookowym parafii Rzymskokatolickiej pw. Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie Wielkopolskim pojawiła się kolejna - bieżąca - relacja z pielgrzymki do Wietnamu. 40 osobowa grupa parafian wraz z wikariuszem, ks. Barnabą udała się 26 lutego m.in. do Sajgonu, by doświadczyć "prawdziwej mozaiki historii, wiary i piękna stworzenia".
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.