Reklama

Niedziela na Podbeskidziu

Kobiety w górach

Kolejna edycja Rajdu Kobiet organizowanego przez Fundację RSC z Rychwałdu przy wsparciu wolontariuszy grupy „Pójdź za Mną” zgromadziła liczne grono pań, które tym razem wyruszyły na Krawców Wierch.

2026-06-16 14:47

Niedziela bielsko-żywiecka 25/2026, str. IV

[ TEMATY ]

Rychwałd

Monika Jaworska/Niedziela

Panie otrzymują w darze kwiaty

Panie otrzymują w darze kwiaty

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Spotkanie rozpoczęło się na parkingu w Glince przy granicy modlitwą i poczęstunkiem w atmosferze radości, wdzięczności i kobiecej jedności.

Reklama

Dla licznie zgromadzonych uczestniczek rajd stał się nie tylko górską wyprawą, ale także czasem zatrzymania i refleksji o Bogu. Jolanta Caputa wraz z siostrą Anną przyznają, że decyzję o udziale podjęły miesiąc wcześniej, choć do końca nie wiedziały, czy uda im się wyruszyć razem. – Zachęciła mnie informacja w internecie, od razu zapisałam to w kalendarzu. Kiedy okazało się, że siostra ma wolne, wiedziałam, że pójdziemy. Choć do ostatniej chwili była niepewność, czy na pewno się uda – mówi Jolanta. Obie podkreślają, że chodzą po górach regularnie, ale szczególnie cenią sobie wyjścia o charakterze duchowym. – Człowiek potrafi się modlić, nawet podchodząc pod strome podejścia. To taka modlitwa wysiłkiem – dodają siostry. Joanna Worek i Urszula Strzałka z Parafii Świętych Szymona i Judy Tadeusza w Łodygowicach uczestniczyły w rajdzie trzeci raz. – Bóg mówi do każdego inaczej. Te konferencje są konkretne, życiowe. Człowiek odkrywa na nowo, co naprawdę jest ważne, a co tylko zaśmieca głowę – mówi Joanna. Urszula dodaje, że temat tegorocznego spotkania „Jesteś wystarczająca” szczególnie mocno brzmi w ich sercach. – W dzisiejszych czasach biegamy za ideałem, którego nie potrzebujemy. A przecież skoro wystarczamy Bogu, to jesteśmy już doskonałe w tym, co nam dał – zaznaczają koleżanki. Katarzyna Waloszczyk z Rychwałdu, która dotarła z mężem Piotrem, mówi o powrocie na rajdy po przerwie związanej z kontuzją nogi. – Przyprowadziła mnie tu miłość do Boga i gór – podkreśla. Na rajd wybrali się razem z Bernadetą i Stefanem z Żywca. – Pamiętamy początki w 2010 r., wtedy jeździliśmy autokarem, było nas mnóstwo. O. Bogdan zawsze był naszym przewodnikiem duchowym. Dziś kontynuujemy to, co wtedy się zaczęło – mówi Bernadeta.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W trakcie wędrówki kobiety zatrzymały się, by wysłuchać konferencję psycholog Katarzyny Gryl-Stopy z Dąbrowy Górniczej. Prelegentka, odwołując się do fragmentu o Marcie i Marii, pokazała, jak biblijna scena przypomina codzienne emocje i napięcia. Zachęcała do zapamiętania trzech słów – filarów budowania bliskości i miłości między ludźmi, które tworzą akronim DUS. Dostępność oznacza bycie obecnym dla drugiej osoby, gdy chce ona porozmawiać. Uwrażliwienie polega na dawaniu wsparcia i współodczuwaniu bez negowania emocji drugiej osoby. Zaangażowanie to dawanie drugiej osobie pewności, że jest ważna. Wyjaśniła, że Bóg na modlitwie działa jak najlepszy terapeuta, ponieważ jest w pełni dostępny, uważny na emocje i zaangażowany w relację z człowiekiem. W świadectwie wspominała moment, gdy jako 19-latka usłyszała diagnozę, która mogła przekreślić jej sprawność. – Byłam jak Marta – mówiłam Bogu, co ma zrobić. A On odpowiedział inaczej, niż się spodziewałam. Dał mi słowo, które mnie przeprowadziło przez czas choroby – opowiadała.

Po dotarciu na szczyt uczestniczki modliły się na Mszy św. sprawowanej przez o. Bogdana Kocańdę z Rychwałdu. Kapłan mówił o tym, jak łatwo wpaść w pułapkę wyidealizowanego obrazu siebie, który zamiast dodawać sił, czyni człowieka kruchym i zależnym od zewnętrznej akceptacji. – Im bardziej obraz siebie jest oderwany od życia, tym bardziej stajemy się wrażliwi i zależni od uznania innych – podkreślał. Zwrócił uwagę, że kobiety często próbują udźwignąć cały świat, choć Bóg kocha je nie za to, co robią, ale dlatego, że je stworzył i odkupił. Po Eucharystii każda z pań otrzymała kwiat i zakładkę ze słowem Bożym. Spotkanie zakończyło się ogniskiem.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Deszcz przypomniał koronację

Niedziela bielsko-żywiecka 30/2025, str. I

[ TEMATY ]

Rychwałd

PB

Jestem, pamiętam, czuwam... Modlitwa przed obrazem Matki Bożej Rychwałdzkiej

Jestem, pamiętam, czuwam... Modlitwa przed obrazem Matki Bożej Rychwałdzkiej

W ulewnym deszczu celebrowano nabożeństwo fatimskie w Rychwałdzie.

Eucharystii przewodniczył pomocniczy biskup diecezji tarnowskiej Leszek Leszkiewicz. W ten sposób świętowano kolejną rocznicę objawień maryjnych w Fatimie oraz rocznicę koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Rychwałdzkiej, która odbyła się 2 lipca 1965 r. z udziałem prymasa Polski Stefana Wyszyńskiego i abp. Karola Wojtyły. Rychwałdzkie wydarzenia sprzed 60 lat przypomniał także ulewny deszcz, który sprawił, że liturgię rozpoczętą przy polowym ołtarzu przeniesiono do wnętrza bazyliki. Na tę pogodową zbieżność zwrócił uwagę kustosz maryjnego sanktuarium o. Przemysław Janik OFMConv. i nawiązał do historycznego aktu sprzed sześciu dekad – dokonanego również przy ulewnym deszczu i w obecności ok. 80 tys. wiernych.
CZYTAJ DALEJ

Francja: młodzi chcą się lepiej przygotować do małżeństwa

2026-07-01 08:10

[ TEMATY ]

małżeństwo

Francja

Vatican Media

We Francji rośnie zapotrzebowanie na dobre przygotowanie do sakramentu małżeństwa. Ludzie nie zadowalają się tym, co proponuje im parafia, chcą czegoś więcej. W obliczu rosnącej liczby separacji i wniosków o unieważnienie małżeństwa współcześni narzeczeni są bardziej świadomi ryzyka porażki - informuje Vatican News.

O nowym trendzie pisze tygodnik francuskich rodzin katolickich „Famille Chrétienne”. Podkreśla, że dla współczesnych narzeczonych potrzeba dobrego przygotowania do małżeństwa jest o wiele bardziej oczywista niż przed 30 laty. Zależy im na trwałym związku, a widząc niepowodzenia par chrześcijańskich, wiedzą, że muszą poważnie potraktować wezwanie do świętości małżeństwa, jak i związane z nim ryzyko.
CZYTAJ DALEJ

USA: Zakonnica zatrzymana przez służby imigracyjne w drodze na Mszę św. Skonfiskowano jej różaniec i założono kajdanki

2026-07-01 18:23

[ TEMATY ]

Stany Zjednoczone

nbcnews.com/zrzut ekranu

Zatrzymanie przez służby imigracyjne (ICE) zakonnicy w drodze na Mszę św. w Teksasie wywołało krytykę miejscowej opinii publicznej. Według mediów zabrano jej różaniec i zakuto ją w kajdanki. Po apelach ze strony przedstawicieli obu partii pochodzącą z Nigerii kobietę uwolniono.

Siostra Leticia Ugboaja szła na niedzielną Mszę św. w mieście McAllen w Teksasie, gdy zatrzymali ją funkcjonariusze federalnych służb imigracyjnych - relacjonuje w środę Washington Post. Według agencji AP siostra miała na sobie habit. Podczas zatrzymania skonfiskowano jej różaniec i założono kajdanki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję