O czym piszą błogosławieni, gdy oczy świata nie są na nich zwrócone? Jakie sekrety znajdują się w ich listach? Na to pytanie odpowiada książka Ulmowie. Rękopisy.
Do naszych rąk trafia publikacja, która nie jest kolejną lukrowaną hagiografią. To intymne spotkanie z ludźmi, którzy świętość wypracowali przy pługu, rodzinnym stole, w opiece nad dziećmi, dbaniu o gospodarstwo, w kościelnych ławkach i z Biblią w ręku. Ich świętość dojrzewała w codzienności, która tak często umyka oczom obserwatorów, bo jest zwyczajna. Ale czy na pewno było to tylko życie jak z ksiąg statystycznych – typowe? Z całą pewnością nie. Teraz jego intymne szczegóły możemy odczytać w publikacji ks. Pawła Tołpy Ulmowie. Rękopisy.
Autor tej niezwykłej książki podjął się zadania nad wyraz trudnego, a zarazem fascynującego. Zamiast opisywać fakty z dystansu, pozwolił przemówić samym bohaterom. A mówią oni do nas przez listy i dokumenty, które pokazują Wiktorię nie tylko jako matkę, ale także jako kobietę o wielkiej wrażliwości i duchowej głębi. Przez podkreślenia w Piśmie Świętym, w którym słynny czerwony ślad przy przypowieści o miłosiernym Samarytaninie to tylko wierzchołek góry lodowej. I wreszcie przez osobiste notatki bohaterów tej opowieści – znajdziemy tu m.in. zapiski Józefa dotyczące pszczelarstwa, fotografii i rolnictwa, które w rękach ich autora stają się traktatem o rzetelności.
Lektura tej książki nie pozostawia czytelnika obojętnym. Nie epatuje emocją, nie szuka dramatyzmu, a jednak głęboko porusza. Mamy bowiem do czynienia z prawdą życia zapisaną przez samych bohaterów. Ich rękopisy stają się nie tylko dokumentem, ale i świadectwem wiary, która nie cofa się wobec zła. Książka Ulmowie. Rękopisy przypomina, że możliwe jest życie proste, wierne i święte aż po kres.
Ulmowie. Rękopisy
ks. Paweł Tołpa
Wydawnictwo: Rafael
Książka do nabycia:
ksiegarnia.niedziela.pl
tel. 34 324 36 45
ksiegarnia@niedziela.pl
W swojej nowej książce Bezbożność, terror i propaganda. Fałszywe proroctwa marksizmu prof. Wojciech Roszkowski wskazuje na niebezpieczeństwo utopijnych koncepcji lewicowych, które nie tylko nie spełniły obietnic wiecznego szczęścia, ale także przyniosły ludzkości wiele cierpień i tragedii i do dziś mają wielki wpływ na działania elit politycznych.
Nikt nie zrozumie, co złego dzieje się we współczesnym świecie zachodnim, a więc i w Polsce, nie znając przyczyn. Tkwią one jeszcze w ideach rewolucji francuskiej, a później w coraz bardziej lewicowej filozofii, zwłaszcza Karola Marksa. Poglądy tego ostatniego miały, jak wiadomo, tyleż wielki, co tragiczny wpływ na życie wielu narodów, choć myśliciel z Trewiru (zmarły w 1883 r.) sam tego nie doczekał. Znalazł jednak skutecznych naśladowców, także w politycznej praktyce. Jego wskazówki dotyczące sposobu opanowania społeczeństwa przez komunistyczne elity okazały się nad wyraz skuteczne. Zalecenia Marksa były proste, zawierają się one w tytule niniejszej książki wybitnego pisarza i myśliciela naszych czasów – prof. Wojciecha Roszkowskiego: bezbożność, terror i propaganda. Dodajmy, że Marks zalecał nieprzejmowanie się obowiązującym prawem (skąd my to znamy...), powinno ono bowiem całkowicie podlegać decyzjom oraz interpretacjom elity rządzącej. Dopiero prawo ustanowione przez władzę komunistyczną miało być egzekwowane z całą bezwzględnością. Panowanie i władza zawsze były w centrum zainteresowania marksizmu.
Czy każde ostrzeżenie pomaga? Można przecież mieć rację, a jednocześnie przegrać człowieka. Posłuchajcie historii chłopca, który rzucił swój wymarzony rower pod koła autobusu. Zrobił to, ponieważ wiedział, że za chwilę pojazd może runąć z zerwanego mostu. Stracił coś bardzo cennego, ale ocalił ludzi. Właśnie tak wygląda postawa stróża, o której Bóg mówi do proroka Ezechiela.
W rozważaniu przywołuję tragedię miasta, które zlekceważyło nadchodzące niebezpieczeństwo. Opowiem też o pozornie dobrej uwadze wypowiedzianej podczas rodzinnej uroczystości, która zraniła ludzi i zepsuła całe spotkanie. Te historie pokazują, że nie wystarczy wiedzieć, co powiedzieć. Trzeba jeszcze wiedzieć, jak, kiedy i z jaką miłością to zrobić. Można mieć rację i jednocześnie przegrać człowieka. Miłość nie milczy, gdy widzi przepaść, ale mówi tak, by człowiek chciał zawrócić.
Parafia Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu została w niedzielę ustanowiona diecezjalnym Sanktuarium bł. Michaela McGivneya – założyciela Rycerzy Kolumba, największej na świecie organizacji katolickich mężczyzn. Mszy świętej przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski i krajowy kapelan Rycerzy Kolumba. Dekret o ustanowieniu parafii na radomskim Kapturze odczytał bp Marek Solarczyk.
Okolicznościowy list z okazji uroczystości przesłał abp William E. Lori, metropolita Baltimore w USA. Hierarcha napisał, że z wielką radością przyjął do wiadomości, że kościół parafialny pw. Matki Bożej Częstochowskiej, został ogłoszony sanktuarium błogosławionego ks. Michaela McGivneya. Wspomniał swoją wizytę w Radomiu zwracając uwagę, że niewiele jest miejsc na świecie, w których oddaje się bł. ks. Michaelowi McGivneyowi tak wielką cześć, jak w parafii w Radomiu. „Kościół ten w pełni zasługuje na to, by stać się sanktuarium poświęconym naszemu błogosławionemu założycielowi” – napisał abp Lori. List odczytał abp Wacław Depo.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.