Reklama

Niedziela Częstochowska

Być blisko chorych

Odwiedziny chorych w domach, posługa sakramentalna w szpitalach i hospicjach – to najważniejszy wymiar misji Kościoła wobec chorych i cierpiących.

Niedziela częstochowska 6/2026, str. VI

[ TEMATY ]

Częstochowa

Elżbieta Bednarek

Mimo doświadczenia choroby w hospicjum są chwile radości

Mimo doświadczenia choroby w hospicjum są chwile radości

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tematem tegorocznego XXXIV Światowego Dnia Chorego są słowa: Współczucie Samarytanina: miłować, niosąc cierpienie drugiego człowieka. „Dar spotkania rodzi się z więzi z Jezusem Chrystusem, utożsamianym przez nas z miłosiernym Samarytaninem, który przyniósł nam wieczne zbawienie i którego czynimy obecnym, gdy pochylamy się nad poranionym bratem” – napisał Leon XIV w Orędziu na ten dzień.

Trzeba szukać ludzi

– Jako proboszczowi bardzo mi zależy na tym, żeby wierni korzystali z sakramentów św. Dlatego niezwykle ważne jest szukanie ludzi chorych, cierpiących, starszych i pójście do nich z Panem Jezusem. Był taki czas, że aż 106 chorych było odwiedzanych każdego miesiąca. Obecnie jest ich ponad osiemdziesięciu. Odwiedzamy ich przez 3 dni, w pierwszy czwartek, piątek i pierwszą sobotę miesiąca – powiedział w rozmowie z Niedzielą ks. Jan Batorski, proboszcz Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Myszkowie-Mijaczowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

– W duszpasterstwie parafialnym bardzo ważne jest podejście do ludzi starszych i chorych. Kapłanowi powinno zależeć na duchowym wsparciu dla chorych. Ci ludzie, do których chodzimy z sakramentami, są niesamowicie wdzięczni. Jakiś czas temu nasi chorzy i cierpiący otrzymali również książkę pt. Święci opiekunowie w cierpieniu. W parafii jest modlitwa za ludzi starszych, chorych i cierpiących oraz konkretna troska o nich. W okresie Adwentu i Wielkiego Postu członkowie naszych wspólnot odwiedzają ludzi starszych i chorych i zanoszą im jakiś dar – dodał ks. Jan.

Miejsce, gdzie Kościół okrywa człowieka

Ksiądz Grzegorz Borowik od ponad 3 lat jest kapelanem Stowarzyszenia Opieki Hospicyjnej Ziemi Częstochowskiej i posługuje w Centrum Opieki Paliatywnej PALIUM w Częstochowie. – Każdego dnia wchodzę w przestrzeń, w której życie dotyka swojej granicy. I każdego dnia uczę się na nowo, czym naprawdę jest Ewangelia. Nazwa tego miejsca, PALIUM, nie jest przypadkowa. Paliusz to szata, znak troski, okrycia, bliskości. Ma dawać ciepło, chronić, być otuchą. I dokładnie tym jest hospicjum: miejscem, które okrywa człowieka wtedy, gdy wszystko inne przestaje działać. Gdy leczenie się kończy, gdy słowa tracą sens, gdy zostaje tylko obecność – opowiada nam ks. Borowik.

– Na oddziale stacjonarnym mamy czterdzieści łóżek, czyli czterdziestu pacjentów i czterdzieści różnych historii. Jest też oddział dzienny, gdzie chorzy przychodzą na spotkania i zajęcia. Jako kapelan posługuję nie tylko pacjentom, ale również ich rodzinom, pracownikom, wolontariuszom. Gdyby wszystkich zliczyć, powstałaby wielka parafia. I rzeczywiście można powiedzieć, że jestem proboszczem wspólnoty, w której sakramenty sprawuje się w ciszy, często ze łzami w oczach, przy łóżku chorego – dodaje kapłan.

Reklama

W hospicjum jest kaplica, w której Msza św. sprawowana jest codziennie o godz. 12, a w niedziele o godz. 15. Pacjenci mają dostęp do kapelana w każdej chwili. Do spowiedzi, namaszczenia chorych, rozmowy, milczenia. – Hospicjum potrafi nauczyć człowieka pokory. Tu codziennie zderzamy się z kruchością życia. Najczęściej wracają dwa pytania. Jedno zadają pacjenci lub ich bliscy: „Dlaczego mnie to spotkało?”, i drugie, które często stawiamy sobie sami: „Jak rozmawiać z chorym o tym, co go spotkało?”. Na pierwsze nie ma odpowiedzi. Na drugie odpowiedź jest jedna: Nie trzeba rozmawiać, wystarczy być przy chorym. Obecność, czułość, normalność dają o wiele więcej niż jakiekolwiek górnolotne słowa. Uśmiech w takim miejscu też jest ważny i potrzebny. Hospicjum nie jest miejscem smutnych twarzy. Jest miejscem prawdziwego życia, do końca – kontynuuje ks. Grzegorz.

Zauważa, że praca lekarzy, pielęgniarek, psychologów, rehabilitantów, personelu niemedycznego, wolontariuszy „to codzienne pisanie przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Każdego dnia ktoś pochyla się nad poranionym człowiekiem i mówi: «Nie jesteś sam»”. – Jako kapelan szczególnie przeżywam momenty pojednania z Bogiem – spowiedź po latach, Komunię św. przyjętą po raz ostatni. Sakramenty, które przynoszą pokój. To daje radość mnie, a choremu pokój. I daje niewypowiedzianą ulgę rodzinie, która widzi, że ich bliski odchodzi pojednany, spokojny, zaopatrzony na swoją ostatnią drogę – zwierza się nam ks. Grzegorz.

– Wierzę, że hospicjum jest bijącym sercem Kościoła częstochowskiego. Z cierpienia ofiarowanego Bogu rodzi się wiele łask. I wierzę, że ci, którzy stąd odeszli pojednani, dziś się wstawiają za nami. Mamy za sobą wielką wspólnotę świętych z hospicyjnych sal. Światowy Dzień Chorego zawsze nam przypomina, że Kościół jest najbardziej sobą wtedy, gdy okrywa człowieka jak paliusz: miłością, obecnością i nadzieją – podsumowuje kapelan.

Samarytańska kwesta

Reklama

W niedzielę 8 lutego w parafiach naszej archidiecezji odbędzie się zbiórka ofiar pieniężnych do puszek na rzecz Katolickiego Ruchu Dobroczynnego „Betel”. Środki te umożliwią funkcjonowanie ruchu, istniejącego dzięki Kościołowi i w sercu Kościoła. Członkowie wspólnot „Betel” nie tylko wyciągają ręce po pomoc, ale stale modlą się w intencjach Kościoła częstochowskiego, biorą czynny udział w życiu naszej archidiecezji. W intencji wszystkich ofiarodawców i dobroczyńców zostanie odprawiona Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze podczas nocnego czuwania 11 lutego prowadzonego przez ruch „Betel”.

„Betel” prowadzi Domy „Wspólnoty Życia” w Polsce, a także w Etiopii i we Włoszech. Ruch „Betel” rozpoczął działalność w 1990 r. w Częstochowie. Jego twórcą jest Andrzej Kalinowski. Dewizą i programem ruchu są słowa: homo, amicitia, communio, Deus (człowiek, przyjaźń, wspólnota, Bóg).

Samarytański dotyk

– Cierpienie, niezależnie od tego, w jakiej ujawnia się formie, jest wołaniem o Zbawiciela. Cierpienie jest wprost nieodłącznym składnikiem życia każdego człowieka i nie przestaje być tajemnicą – powiedział w jednym z kazań abp Wacław Depo. – Eucharystia jest sakramentem, w którym dotykamy tajemniczej rzeczywistości cierpień Chrystusa przezwyciężonych przez Jego miłość i zmartwychwstanie. Bez żywego w niej uczestnictwa nie będziemy w stanie być prawdziwymi naśladowcami Chrystusa – przestrzegał metropolita częstochowski.

2026-02-03 11:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jasna Góra: rowerzyści z „Rozkręć wiarę” po miesiącu jazdy dotarli do celu

[ TEMATY ]

Częstochowa

Jasna Góra

Pielgrzymka 2020

rowerzyści

Karol Porwich/Niedziela

Wyruszyli 27 lipca br. z Żywca, by po przemierzeniu 4. tys. kilometrów po drogach całej Polski, dotrzeć dziś, 27 sierpnia, do Częstochowy na Jasną Górę. Tak właśnie uczestnicy 10. pielgrzymki rowerowej „Rozkręć wiarę” zakończyli swą miesięczną wyprawę. Spotkali się ze swymi pasterzami: bp. Romanem Pindlem i bp. Piotrem Gregerem, którzy biorą udział spotkaniu Konferencji Episkopatu Polski. Na koniec uczestniczyli we Mszy św. przy Cudownym Obrazie Matki Bożej Częstochowskiej.

Kolejna pielgrzymka rowerowa, związana z ewangelizacyjnym projektem „Rozkręć wiarę”, przebiegała m.in. przez Bieszczady, Mazury, Kaszuby. Jak w poprzednich tego typu przedsięwzięciach część uczestników jechała przez cały miesiąc, inni wybrali wariant dwutygodniowego uczestnictwa. Za każdym razem jednak na trasie było ok. 20 osób.
CZYTAJ DALEJ

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii

2026-04-09 14:47

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Karol Porwich/Niedziela

Jezus dotyka nas swoim Ciałem i Krwią, kiedy przychodzi do nas w Komunii. Dotyka nas w sakramencie pojednania czy sakramencie chorych. Dotyka nas w sakramencie bierzmowania i przekazuje nam Ducha Świętego.

1. Wieczorem w dniu zmartwychwstania. Wiemy, że w godzinie pojmania Jezusa w Getsemani wszyscy uczniowie uciekli w popłochu: obawiali się udziału w procesie, który miał doprowadzić Jezusa do potępienia i śmierci. Według czwartej Ewangelii tylko Piotr i inny uczeń próbowali zobaczyć, co się dzieje, idąc za Jezusem aż na dziedziniec domu arcykapłana (por. J 18, 15), ale potem Piotr, przestraszony rozpoznaniem go przez służącą, również odszedł (por. J 18, 16–18, 25–27). Tak więc ci, którzy zostawili wszystko, aby pójść za Jezusem (por. Mk 1, 18.20), oto porzucili Go i uciekli (por. Mk 14, 50). Dlaczego? Z powodu strachu! Strach jest wielką siłą: kiedy bierze człowieka w posiadanie, czy ni go tchórzem, ponieważ odbiera mu wszelką możliwość oporu, odbiera mu poczucie odpowiedzialności. Jest to brak odpowiedzialności za wiarę, za miłość, za nadzieję. Raptem wszystko to, co ważne, zdaje się okryte ciemnością nocy. Kto się lęka, nie widzi światła nadziei. Żyje w nocy. Dlatego Jezus Zmartwychwstały przychodzi „wieczorem”. Nie zwleka z przyjściem. Przychodzi do uczniów od razu, w tym samym dniu, w którym zmartwychwstał. Nie chce, aby Apostołowie trwali długo w ciemności lęku. Chce pokonać ich lęk przed życiem i przyszłością. Strach osłabił ich wiarę. Sprawił, że zapomnieli o prawdziwej miłości do Jezusa, zaciemnił ich nadzieję. Kiedy zabrakło Jezusa, zaczęli bać się świata, dlatego zamknęli się przed nim, przed światem, z obawy o to, co może ich spotkać. Drzwi były zamknięte z obawy. Sądzili, że wystarczy za mknąć drzwi i wszystko się odmieni. Uważali, że wystarczy zamknąć oczy, a świat stanie się inny, mniej brutalny. To czyste złudzenie. To, że coś ignoruję, że o czymś nie wiem, czegoś wiedzieć nie chcę, nie oznacza bynajmniej, że to coś nie istnieje. Nie można żyć „w zamknięciu” i sądzić, że wszystko będzie dobrze. Trzeba koniecznie podjąć odpowiednie działa nie, aby zwalczyć zło i promować dobro. To misja wierzące go. Apostołowie zamknęli się, bo chcieli przeczekać trudne chwile, aby bezpiecznie wrócić do Galilei, do swoich domów. Jest trzeci dzień po śmierci Jezusa i jest już prawie wieczór.
CZYTAJ DALEJ

Kaczyński: w centrum kłamstwa w życiu publicznym jest kłamstwo smoleńskie

2026-04-10 23:32

[ TEMATY ]

katastrofa smoleńska

Jarosław Kaczyński

PAP/Paweł Supernak

Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w piątek podczas obchodów 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej, że obecnie w centrum kłamstwa w życiu publicznym jest kłamstwo smoleńskie. Wzywam tych, którzy nie są tchórzami, żeby mówili o zamachu – mówił.

Kaczyński w przemówieniu przed Pałacem Prezydenckim mówił, że Polska przeżywa obecnie „bardzo ciężki kryzys”. Ocenił, że „nasza dzisiejsza rzeczywistość życia publicznego to kłamstwo”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję