Reklama

Tarnów

Trudna pamięć

W Mielcu niedługo zostaną upamiętnione ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej w latach 1939-46.

Niedziela Plus 45/2025, str. VI

J. Zegarliński

Diecezja Tarnowska

Diecezja Tarnowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Będzie to wspólna inicjatywa samorządowców, historyków i parafii Ducha Świętego, na której terenie powstanie pomnik.

Prezydent Mielca Radosław Swół wraz ze swoim zastępcą Krzysztofem Szostakiem, lokalny poseł PiS Fryderyk Kapinos i proboszcz parafii Ducha Świętego ks. Waldemar Ciosek ogłosili, że będą się starać o powstanie w Mielcu pomnika upamiętniającego ofiary ludobójstwa wołyńskiego. Początkowo będzie to tablica, a z czasem zostanie ona zastąpiona pomnikiem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Hołd

Prezydent Radosław Swół uważa, że ten projekt jest wyrazem szacunku dla ofiar tragicznych wydarzeń, które dotknęły tysiące Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Według badaczy, z rąk ukraińskich nacjonalistów życie mogło stracić ponad 100 tys. Polaków! – Naszym obowiązkiem jest pielęgnowanie pamięci o tych, którzy zginęli tylko dlatego, że byli Polakami – podkreślił. – Chcemy, aby w Mielcu powstało godne miejsce, które będzie nie tylko formą upamiętnienia, ale i przestrogą dla przyszłych pokoleń – dodał. Zaznaczył, że pomnik stanie się trwałym symbolem pamięci i prawdy historycznej.

Reklama

Z kolei wiceprezydent Mielca Krzysztof Szostak zwrócił uwagę na przygotowania i zaangażowanie wielu osób w realizację tej inicjatywy. – To efekt wielomiesięcznych starań i wspólnej pracy wielu środowisk: samorządu, parafii i pana posła Fryderyka Kapinosa – oznajmił. – Pragniemy, aby Mielec był miejscem, w którym pamięć o ofiarach Rzezi Wołyńskiej jest żywa i pielęgnowana z należnym im szacunkiem. To nasz moralny obowiązek wobec tych, którzy stracili życie w tamtych tragicznych dniach.

Kolumbarium

Na początku października powstał komitet. Cały czas w tę inicjatywę włączają się kolejne organizacje. – Chcielibyśmy, aby pomnik miał funkcję kolumbarium, bo dzięki temu co roku będziemy mogli dokładać nową kapsułę z ziemią z dzisiejszych terenów Ukrainy i Rzeczypospolitej, gdzie dochodziło do brutalnych mordów na Polakach – poinformował Krzysztof Szostak. I wyjaśnił: – Kształt pomnika będzie nawiązywał do miejsc, gdzie te zbrodnie były dokonywane, bo pamiętajmy, że to był nie tylko Wołyń.

Fryderyk Kapinos zauważył, że jest coraz więcej inicjatyw, które przypominają historię wołyńskiego ludobójstwa. – 4 czerwca br. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przyjął Ustawę o ustanowieniu 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. Nie o zemstę, lecz o pamięć i prawdę wołają ofiary tych tragicznych wydarzeń. Stąd nasza inicjatywa, aby w Mielcu upamiętnić wszystkich, którzy wówczas zostali zamordowani. Mamy obowiązek, aby pamięć i prawda zarówno o ludobójstwie na ziemiach wschodnich II RP, jak również o innych zbrodniach, popełnionych wobec naszego narodu, przetrwała – wyjaśnił poseł.

Miejsce

Tablica upamiętniająca ofiary Rzezi Wołyńskiej zostanie umieszczona przy kościele Ducha Świętego, z kolei prace koncepcyjne nad budową pomnika rozpoczną się w najbliższych miesiącach. – Święty Jan Paweł II mówił o Polsce, że to jest matka, a Polacy to „moi bracia i siostry”. Dlatego chcemy na terenie placu kościelnego stworzyć skwer patriotyczny, gdzie ten monument zostanie postawiony. To jest nasz obowiązek, to jest nasze zadanie – podkreślił ks. Waldemar Ciosek.

2025-11-04 13:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Polscy sportowcy otrzymają tokeny w nagrodę za medale olimpijskie. Co to znaczy?

2026-02-20 07:18

[ TEMATY ]

Igrzyska Olimpijskie

Adobe Stock

PKOl w ramach współpracy z giełdą kryptowalut Zondacrypto część nagrody za medale olimpijskie będzie wypłacać w tokenach. Jak wynika z odpowiedzi MF na pytania PAP, sportowcy, którzy będą chcieli odsprzedać takie tokeny, muszą liczyć się z tym, że zapłacą podatek dochodowy.

W niedzielę kończą się Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Polscy sportowcy, którzy w tym roku uzyskają medal podczas odbywających się we Włoszech zawodów otrzymają nagrody, z których część będzie wypłacona w tokenach. Jak wynika z informacji ze strony Polskiego Komitet Olimpijskiego, w zależności od barwy medalu oraz tego, czy konkurencja jest indywidualna, czy też bierze w niej udział więcej osób, wartość wypłacanych w tokenach nagród wyniesie od 150 tys. zł w przypadku brązowego medalu w konkurencji indywidualnej do 1 mln zł w przypadku konkurencji drużynowych. Wartość nagród ma być powiększona w przypadku osób, które zdobyły więcej niż jeden medal, na nagrody mogą liczyć także główni trenerzy. Wypłata nagród w tokenach to efekt współpracy PKOl i firmy Zondacrypto, która została sponsorem generalnym komitetu olimpijskiego i olimpijskiej reprezentacji Polski.
CZYTAJ DALEJ

„Miał serce Boga”. Parafianie oddają muzyczny hołd zmarłemu księdzu

2026-02-20 19:50

[ TEMATY ]

Śp. ks. Roman Patyk

Parafia pw. Św. Marcina w Zadrożu

śp. ks. Roman Patyk

śp. ks. Roman Patyk

Z potrzeby serca, wdzięczności i pragnienia, by pamięć trwała, tak narodził się utwór poświęcony śp. ks. Romanowi Patykowi. O kapłanie, który „szedł razem z ludem”, oraz o piosence będącej osobistym hołdem opowiada w rozmowie parafianin Mariusz Szlachta.

Śmierć kapłana, który przez 12 lat prowadził wspólnotę parafialną, pozostawia w sercach wiernych nie tylko smutek, ale i wdzięczność. W parafii pw. św. Marcina w Zadrożu, której proboszczem był śp. ks. Roman Patyk, pamięć o nim wciąż jest żywa. Jednym z jej wyrazów stał się utwór muzyczny stworzony przez parafianina – Mariusza Szlachtę. To osobiste świadectwo wiary, przywiązania i szacunku wobec kapłana, który jak mówią wierni „miał serce Boga”.
CZYTAJ DALEJ

Mali, biedni, najlepsi

2026-02-21 06:24

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Kiedy po raz pierwszy zamieszkałem w Fatimie, szybko zrozumiałem, że to miejsce ma dwa oblicza. Jedno – dzisiejsze: sanktuarium, pielgrzymi, światła, tłumy. Drugie – tamto sprzed ponad stu lat: biedna wieś, dzieci pasące owce, Europa w ogniu wojny. I właśnie to drugie oblicze zawsze było mi bliższe.

Franciszek Marto, Hiacynta Marto i Łucja dos Santos nie byli „cukierkowymi” obrazkami z dewocjonaliów. To były dzieci z biednej, pasterskiej rodziny. Pracowały ciężko jak na swój wiek. Bawiły się, śpiewały, czasem się obrażały. W ich historiach odnajdywałem coś bardzo zwyczajnego – trochę gorliwości, trochę lenistwa, trochę dziecięcej przekory. Bez aureoli na co dzień.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję