Reklama

Niedziela Lubelska

Inne Wigilie

Najbardziej brakuje mi ludzi. Nie marzę o dwunastu potrawach, chciałbym jednak rozmawiać z ludźmi – mówi pan Sławomir.

Niedziela lubelska 51‑52/2024, str. VI

[ TEMATY ]

bezdomność

Kordian Urlich

Pan Sławomir spędza święta tylko z zaprzyjaźnionym szczurem

Pan Sławomir spędza święta tylko z zaprzyjaźnionym szczurem

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Świątecznie przybrane stoły, choinki, dwanaście potraw, opłatek, kolędy i życzenia w gronie rodzinnym – tak wygląda Wigilia w większości naszych domów. Są jednak miejsca, w których ten dzień przebiega zupełnie inaczej, a ich mieszkańcy nie czują świątecznej atmosfery.

Co w kantynie, to na stole

Na pytanie, co znajduje się na wigilijnym stole w więzieniu, pan Zbyszek, który spędził kilka razy Boże Narodzenie za murami więziennymi, odpowiada: – „W najlepszym przypadku to, co akurat ma do zaproponowania kantyna; zwykle jednak to, co przygotuje kuchnia. Raz tylko był czerwony barszcz, poza tym chleb, ser, kilka plasterków wędliny”. Jeszcze kilka lat temu więźniowie mogli otrzymywać paczki żywnościowe od rodziny, a w nich były śledzie, szynka, a nawet ciasta. Ponieważ w paczkach przemycano narkotyki, wprowadzono zakaz przesyłania paczek. Obecnie można jedynie na specjalne konto przelać pieniądze i wtedy skazany zakupuje towary w kantynie. Przeważnie konserwy, kawę i tytoń. – Zakłady karne nie mają specjalnego funduszu świątecznego. W Wigilię kuchnia stara się przygotować lepszy obiad, na przykład schabowy z surówką, dodatkowo łazanki – mówi Tomasz Suseł, wieloletni pracownik Służby Więziennej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

W lubelskim Areszcie Śledczym wychowawcy dbają, aby na każdym oddziale była choinka, bardziej przystrojone są te w pawilonach kobiecych. Mężczyźni tworzą ozdoby z puszek po konserwach i opakowań po kawie. – Najgorzej przeżywają święta „petki” (odbywający karę po raz pierwszy), rozklejają się i po cichu płaczą. W Wigilię wspominają, jak świętowali na wolności. Skazani z „erki” (recydywiści) gapią się w telewizory albo grają w karty – wspomina pan Zbyszek. Kolędy można usłyszeć tylko w celach kobiecych. Jednak w każdej celi jest opłatek – zadbał o to kapelan ks. Grzegorz Draus. Dla wszystkich najważniejszym świętem jest dzień opuszczenia zakładu karnego.

Najbardziej brakuje ludzi

W Wigilię tuż przed zapadnięciem zmroku pan Sławomir rozsypuje żółty ser w rogu komórki, w której żyje już od 15 lat. To smakołyk dla szczura, zaprzyjaźnionego z bezdomnym. Z czasów, kiedy pan Sławomir pracował w kopalni, zapamiętał, że szczury wyczuwają gaz i pierwsze ewakuują się z zagrożonego miejsca. W rogu komórki stoi butla gazowa, jakby ulatywał gaz, szczur z piskiem ucieknie, a po nim pan Sławomir. Z wigilijnych tradycji pan Sławomir zachował jedynie opłatek; podzieli się nim przy wizycie kolegów, zamieszkujących dwie pobliskie komórki. Rano idą na Wigilię Miłosierdzia do lubelskiej Caritas, stamtąd przynoszą bogato wypełnione paczki – wystarczą na całe święta. Wczesnym wieczorem dołączają do grupy bezdomnych i samotnych, spotykających się w kościele Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski; tam modlą się wspólnie i śpiewają kolędy. – Najbardziej brakuje mi ludzi. Nie marzę o dwunastu potrawach, chciałbym jednak rozmawiać z ludźmi. W Wigilię gadam do mojego szczura, ale nawet wtedy on nie przemówi ludzkim głosem – dzieli się mężczyzna.

W podobny sposób Wigilię i święta spędzi blisko tysiąc osób bezdomnych w lubelskich miastach; w pustostanach, altankach w ogródkach działkowych i zawaliskach. Liczba osób biednych, samotnych i bezdomnych wciąż rośnie w całej Polsce, szczególnie na Lubelszczyźnie.

Misja przygarniania

W ewangelicznych opisach Narodzenia Chrystusa znajdziemy wokół Niego ludzi prostych i ubogich; to oni byli świadkami przyjścia Bożego Syna na ziemię. Znakiem bliskości Pana Boga jest obecność innych ludzi przy nich; to my, chrześcijanie, mamy misję zauważenia opuszczonych i odsuniętych na margines, zauważenia i przygarnięcia. Możemy innym zanieść Boże Narodzenie.

2024-12-17 12:16

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dyplomata przy Watykanie rozdaje bezdomnym paczki na zimę

[ TEMATY ]

Watykan

bezdomność

Karol Porwich/Niedziela

„Grzegorz Wielki, w obliczu śmierci żebraka z powodu zimna powiedział, że w tym dniu nie będzie odprawiana żadna Msza, ponieważ jest to dla nas Wielki Piątek” – to słowa wielkiego Papieża przypomniane przez Franciszka po modlitwie Anioł Pański w ubiegłą niedzielę.

Ojciec Święty wspomniał wtedy Edwina, 46-letniego Nigeryjczyka, który zamarzł kilka dni temu w pobliżu Placu św. Piotra. Reakcja Franciszka na śmierć ubogiego pobudziła serca ludzi do jeszcze większej pomocy bezdomnym. Warto wspomnieć tutaj ambasadora Taiwanu, który zaczął rozdawać zestawy ochronne przeciwko niskim temperaturom.
CZYTAJ DALEJ

Jarosław: atak nożownika miał miejsce przed Mszą św., ks. Stanisław zmarł w szpitalu

2026-09-24 13:12

[ TEMATY ]

opactwo

atak nożownika

Diecezja Przemyska

Atak nożownika miał miejsce przed Mszą św., która miała być sprawowana w kościele rektoralnym św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa przy Ośrodku Formacji i Kultury Chrześcijańskiej. Ośrodek znajduje się na terenie Opactwa Benedyktynek w Jarosławiu - precyzuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB, przełożona jarosławskiej wspólnoty benedyktynek. Jeden z zaatakowanych duchownych - ks. Stanisław - zmarł w szpitalu.

- Wszystko wydarzyło się przed Mszą św., która miała być sprawowana w działającym przy ośrodku kościele rektoralnym pw. św. Mikołaja i św. Stanisława Biskupa - relacjonuje w rozmowie z KAI s. Barbara Dendor OSB. Na teren kościoła miał wtargnąć napastnik z 80 cm nożem. - Rozpoczął bójkę z jednym z kapłanów, którego ugodził - opowiada s. Dendor. - Zaatakowane zostały też kolejne osoby, w tym, ks. Stanisław, który zmarł w szpitalu. Jeden z kapłanów, ks. Marek, wyszedł z konfesjonału, próbując zaradzić sytuacji. Został również zaatakowany i przebywa w szpitalu stanie ciężkim.
CZYTAJ DALEJ

Błogosławiony Fulton J. Sheen!

2026-09-24 22:38

[ TEMATY ]

beatyfikacja

Abp Fulton J. Sheen

EWTN

Fulton Sheen nie został błogosławionym dlatego, że był gwiazdą radia i telewizji, znanym pisarzem czy człowiekiem słuchanym przez miliony. Istotą jego misji było coś znacznie głębszego: prowadzenie ludzi do Jezusa Chrystusa. Podczas Mszy beatyfikacyjnej w St. Louis kard. Luis Antonio Tagle ukazał nowego błogosławionego jako wzór ewangelizatora, który nie głosi samego siebie, lecz Chrystusa, i który potrafi odnaleźć Zbawiciela także w ranach ludzi ubogich i cierpiących.

Podczas beatyfikacji arcybiskupa Fultona J. Sheena kard. Luis Antonio Tagle zwrócił uwagę, że spośród wielu wymiarów życia nowego błogosławionego szczególnie wyróżniają się dwa: był on głosicielem Ewangelii oraz misyjnym pasterzem.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję