Reklama

Niedziela Wrocławska

Pierwsze normy

Po dwóch miesiącach wytężonej pracy pierwsze normy przygotowane przez pięć komisji synodalnych trafiły do parafialnych i tematycznych zespołów synodalnych.

Niedziela wrocławska 49/2024, str. VI

[ TEMATY ]

synod diecezjalny

Tomasz Lewandowski

W specjalnym losowaniu wyłoniono dekanaty, które będą opracowywały odpowiedzi na normy konkretnych komisji

W specjalnym losowaniu wyłoniono dekanaty, które będą opracowywały  odpowiedzi na normy konkretnych komisji

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jak zauważa bp Jacek Kiciński, przewodniczący Komisji Głównej Synodu, celem kolejnego etapu synodu o nawróceniu i odnowie było stworzenie dokumentów, które będą odpowiedzią na postulaty zawarte w syntezie diecezjalnej: – To był bardzo intensywny, ale i piękny czas – integracja członków komisji, rozeznawanie, praca i podejmowanie decyzji, które zaowocowały powstaniem roboczego dokumentu. Komisje stanęły przed konkretnymi wyzwaniami i problemami zasygnalizowanymi w syntezie diecezjalnej i nad nimi się pochylały.

– Bardzo dziękuję wszystkim członkom komisji, którzy poświęcali długie godziny, swój wolny czas, weekendy, a czasem nawet noce, żeby wypracować te dokumenty. Dla komisji drugiej, której tematem jest misja współdzielona, te dwa miesiące już były doświadczeniem współdzielenia misji: razem jako księża, świeccy, osoby życia konsekrowanego rozmawialiśmy o współodpowiedzialności. A to coś więcej niż współpraca. Współpraca jest często prostym rozdzielenie zadań i rozejściem się do swoich obowiązków, a misja współdzielona to dzielenie życia, wiary, wspólna odpowiedzialność za Kościół – podkreśla bp Maciej Małyga, przewodniczący 2. komisji „Misja współdzielona – formacja do posługi w Kościele”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Bez pudrowania rzeczywistości

Reklama

30 listopada abp Józef Kupny i zespoły synodalne otrzymały dokumenty z konkretnymi propozycjami rozwiązań opracowanymi przez komisje synodalne. – Pojawił się pomysł powstania w naszej diecezji Centrum Formacji i Modlitwy: jak miałoby funkcjonować, komu miałoby służyć. Są nowe propozycje rozwiązań dotyczące przygotowań do sakramentu małżeństwa, bierzmowania, I komunii czy katechizacji dorosłych. Pojawiły się propozycja, jak mogłaby funkcjonować parafia, aby być bardziej synodalna, by ludzie mogli coraz bardziej być współodpowiedzialni za Kościół. Komisja numer 5 zaproponowała ciekawe pomysły, jak zadbać o ewangelizację w naszej diecezji – wymienia Adriana Kwiatkowska, sekretarz generalny synodu.

– Postawiliśmy na szczere rozmowy, nikt nie pudrował rzeczywistości – to była bardzo duża wartość – o pracy komisji opowiada Tomasz Piechnik, przewodniczący 5. komisji „Młode wino, nowe bukłaki – Ewangelizacja”. – Nie chcieliśmy, żeby nasza komisja odpowiadała tylko doraźnie na problemy, które są teraz, ale by szła dalej, patrzyła, jaki będzie Kościół za pięć lat. Wiemy, że jesteśmy w procesie laicyzacji – jak zacząć już teraz ewangelizować, żeby budować nowy fundament dla młodych, dla ludzi, którzy są na peryferiach. Co musi się zadziać w strukturach naszego lokalnego Kościoła, żeby można to było zrobić systemowo. Szukaliśmy rozwiązań, które będą długofalowe, które będą szerokie, które będą wymagały pewnej przebudowy, dlatego m.in. chcielibyśmy powołać w kurii wydział ds. ewangelizacji i wydział ds. wspólnot, a pod te wydziały „podpiąć” archidiecezjalną radę ds. wspólnot i archidiecezjalną radę ds. ewangelizacji – tłumaczy Tomasz Piechnik i dodaje: – Jesteśmy bardzo ciekawi opinii zespołów parafialnych, jakie oni będą mieli spojrzenie na wypracowane przez nas normy.

Potrzeba dopełnienia

Kolejnym ważnym etapem synodu diecezjalnego będzie analiza i ocena powstałych w komisjach norm przez zespoły parafialne i tematyczne. – Obraz zarysowany przez komisje potrzebuje dopełnienia, dlatego to, co wypracowały komisje, stanie się przez następne tygodnie przedmiotem rozeznawania w parafiach – jak widzą zaproponowane rozwiązania w konkretnej rzeczywistości ich życia, co uważają za trafne, co należałoby doprecyzować. A później wszyscy zabierzemy głos, jak odnowa i nawrócenie w naszej diecezji mają wyglądać – tłumaczy Adriana Kwiatkowska. – Synod to nasza wspólna droga, dlatego potrzebny jest głos zwrotny diecezjan – podkreśla bp Kiciński.

2024-12-03 13:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Będzie synod!

Niedziela wrocławska 18/2023, str. III

[ TEMATY ]

synod diecezjalny

Magdalena Lewandowska/Niedziela

Abp Józef Kupny chce usłyszeć głos wiernych na temat Kościoła wrocławskiego

Abp Józef Kupny chce usłyszeć głos wiernych na temat Kościoła wrocławskiego

Wszystko to dzieje się dla dobra diecezji i dla dobra konkretnego człowieka, a angażując się w synod diecezjalny, angażujemy się dla samych siebie – podkreśla ks. dr Adam Łuźniak.

W czasie Eucharystii z okazji 40-lecia święceń kapłańskich abp Józef Kupny ogłosił ważną dla całej archidiecezji decyzję. –„Kierując się dobrem archidiecezji wrocławskiej powierzonej mi przez papieża Franciszka w 2013 r., po wcześniejszym wysłuchaniu opinii rady kapłańskiej i wiernych, którzy aktywnie uczestniczyli w Synodzie Powszechnym, pragnę zapowiedzieć zwołanie synodu diecezjalnego jesienią tego roku” – powiedział metropolita.
CZYTAJ DALEJ

św. Katarzyna ze Sieny - współpatronka Europy

Niedziela Ogólnopolska 18/2000

[ TEMATY ]

św. Katarzyna Sieneńska

Giovanni Battista Tiepolo

Św. Katarzyna ze Sieny

Św. Katarzyna ze Sieny
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju. Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie widoczne. Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów. Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej. Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć, energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe. Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących. Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście, Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy życia. Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina, umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie. Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała, że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie, gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy. Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie - Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc, czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby " wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety, chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską. Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl o niej". Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj, przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze 30 lat, kiedy tak pisała! Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne. Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła. Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański, dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział apostołów pod sztandarem świętego krzyża. Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego Mistrza.
CZYTAJ DALEJ

1 maja wyrusza piesza pielgrzymka do sanktuarium św. Anny

2026-04-30 09:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Archiwum parafii

Tomaszowscy pielgrzymi w drodze do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach

Tomaszowscy pielgrzymi w drodze do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach

Parafia NMP Królowej Polski w Tomaszowie Mazowieckim we współpracy z Krucjatą Wyzwolenia Człowieka zaprasza w piątek, 1 maja, na pieszą pielgrzymkę do Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach.

Pielgrzymi wyruszą o godz. 9.00 z Sanktuarium św. Antoniego w Tomaszowie Mazowieckim. Będzie to już 31. piesza pielgrzymka na tej trasie. W programie przewidziano modlitwę różańcową, wspólny śpiew oraz Eucharystię w Smardzewicach. Nie zabraknie także czasu na integrację przy ciepłym posiłku i dzieleniu się chlebem. Zwieńczeniem wspólnego dnia będzie nabożeństwo majowe. Powrót planowany jest około godz. 16.00.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję