Reklama

Wiara

Ludzkie historie

Trenerka codzienności

Małgorzata Dąbrowska, w sieci znana jako Boska Dąbrowska, żyje w przyjaźni z Bogiem. Jak udaje się jej godzić temat wiary z biznesem? O tym opowiada w rozmowie z Angeliką Kawecką.

Niedziela Ogólnopolska 45/2024, str. 68-69

[ TEMATY ]

Bliżej Życia z wiarą

Archiwum Małgorzaty Dąbrowskiej

Małgorzata Dąbrowska

Małgorzata Dąbrowska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jest Pani kobietą sukcesu, jednak sukces przyszedł nie tylko dzięki ciężkiej pracy, talentowi, ale też dzięki wierze. Czy takie zakorzenienie w Bogu wyniosła Pani z domu?

Wiara jest darem, który otrzymałam w domu rodzinnym, myślę, że jest ona największym darem i wsparciem, jakie mam w życiu. To było dla mnie ważne doświadczenie – widzieć mojego tatę (nieżyjącego już) na kolanach, modlącego się rano czy wieczorem. Pamiętam, że od szkoły średniej Pan Bóg był dla mnie ważny i starałam się z Nim rozmawiać, ale takie głębokie wejście w wiarę, przylgnięcie do Boga nastąpiło dopiero wtedy, kiedy przeżywałam swój osobisty kryzys. Wtedy wołałam w bezsilności: „Panie, ratuj!”, a On stawiał sytuacje i ludzi, przez które poznawałam Go lepiej.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W którym momencie życia odczytała Pani natchnienie Ducha Świętego, żeby stworzyć przestrzeń, która będzie integrować kobiety z wartościami i pomagać np. w prowadzeniu biznesu w Bożym kluczu? Jak zaczęła się ta przygoda?

Reklama

W biznesie jestem już ponad 30 lat. Byłam związana z korporacją ubezpieczeniową i wtedy nauczyłam się, że wielkie znaczenie dla biznesu mają relacje i networking. Kiedy obok mojego biura powstało biuro Dębickiego Klubu Biznesu, to oczywiście chciałam się dowiedzieć, na czym polega działanie klubu i ile w klubie jest kobiet. Gdy usłyszałem, że nie ma tam kobiet, powiedziałam: „To ja będę pierwsza!”, i tak się rzeczywiście stało. Byłam przekonana, że w klubie moją rolą jest zapraszać tam kobiety i lobbować na rzecz kobiet. Dzięki współpracy z mężczyznami doprowadziłam do pierwszego Forum Przedsiębiorczych Kobiet i zobaczyłam, że my, kobiety, też bardzo potrzebujemy takiej przestrzeni biznesowej. Przyznam, że od razu też miałam myśl, iż ja „nie mam czasu, żeby nie głosić Chrystusa”, w związku z tym od razu chciałam to robić na podstawie wartości chrześcijańskich, bo one dla mnie były bardzo ważne. A nawet kiedy uczestniczyłam w różnych szkoleniach, to niestety, natrafiałam na treści przeciwne naszej wierze. Nie znalazłszy miejsca bezpiecznego, pomyślałam, że sama powinnam takie stworzyć dla kobiet. I tak to się zaczęło. Ogłosiłam Małe Forum Przedsiębiorczych Kobiet i dziewczyny przyszły, a potem kolejne i kolejne. Szybko powstała nazwa: Boski Biznes.

Na czym polega bycie chrześcijańskim coachem?

Rozwój mentalny, rozwój osobisty to bardzo delikatny obszar naszego życia, w którym dotykamy wartości. Pod przykrywką rozwoju osobistego sama napotykałam treści wręcz satanistyczne i czasami miałam głębokie przekonanie, że to jest niebezpieczne. Oczywiście, chciałam się rozwijać, ale chciałam też, aby w tym był Jezus, żeby Jemu moje działania się podobały. Wtedy, kiedy ja robiłam uprawnienia trenerskie czy też coacha, nie było jeszcze coachingu chrześcijańskiego, dzisiaj już jest. Aby podkreślić, na jakich wartościach opieram się w pracy z klientami, od razu dodałam do nazwy: coach określenie: chrześcijański. Choć byli tacy, którzy uważali, że jeżeli będę zawężać rynek, to sobie na tym rynku nie poradzę. A jednak trwam, bo jestem z Bogiem.

Która forma spotkania z Bogiem jest Pani szczególnie bliska?

Przełomem w moim rozwoju było poznanie św. Ignacego Loyoli, jego „ćwiczeń duchowych”. Oczywiście, nie od razu trafiłam na rekolekcje ignacjańskie, wcześniej rozczytywałam się w książkach Chrisa Lowneya Heroiczne życie i Heroiczne przywództwo i to było dla mnie inspiracją do tego, żeby rozwijać się na wzór św. Ignacego. A na te książki trafiłam dzięki Duszpasterstwu „Talent”, w którym jestem już prawie 18 lat.

Reklama

Czytanie Pisma Świętego, choć ciągle uważam, że czytam go za mało; Msza św. – jestem na niej codziennie od 18 lat; adoracja, codzienny Różaniec, a także kontemplacja jednej stacji Drogi Krzyżowej – to takie moje pobożnościowe formy, w których się odnajduję.

Zaufanie Bogu jest łatwe, kiedy wszystko się udaje, wiara chwieje się natomiast wtedy, gdy przychodzą chwile próby i zwątpienia. Miała Pani na swojej drodze taki czas, że było trudno zaufać Bożemu planowi?

Oczywiście, że tak! To właśnie kryzysy mnie ukształtowały i dziś z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że kryzys jest łaską, choć kiedy go przeżywamy, oczywiście, jest bardzo trudno. Przeżywałam kryzysy zdrowotne – bardzo poważne, finansowe, relacyjne, a najtrudniejszy był kryzys mojej relacji małżeńskiej i to on na pewno najbardziej mnie ukształtował. To wtedy potrzebowałam zadać sobie ważne pytania: czy naprawdę wierzę, czy potrafię zaufać do końca, czy potrafię wytrwać w złożonej przysiędze? A Pan przez ten kryzys uczy mnie miłości, zaufania i naśladowania Go we wszystkim. To ten kryzys pomógł mi zrozumieć ból Boskiego Serca. Jeżeli dziś dzielę się jakimś doświadczeniem, to przede wszystkim właśnie dzielę się doświadczeniem kryzysu, doświadczeniem bezsilności i szukania sposobów, jak przetrwać, jak z tego wyjść.

Wiele osób, nie tylko kobiet, powie, że nie ma czasu i przestrzeni na tak kompleksowe dbanie o siebie i relacje z Bogiem czy drugim człowiekiem. Jak Pani udaje się to na co dzień?

Dla mnie sukces to głęboka świadomość tego, że nie pogubiłam w życiu tego, co jest naprawdę ważne. Jeżeli to byłby tylko sukces zawodowy, a przypłacony chorobą czy rozpadem rodziny, to jaki byłby to sukces? A przecież często tak się dzieje. Dlatego bardzo tego pilnuję i powtarzam to moim klientkom, że nie ma sukcesu bez mądrego życia, czyli świadomej troski o ciało, które jest świątynią Ducha Świętego i narzędziem okazywania miłości. Konieczne są troska o relacje z Bogiem i karmienie się Jego słowem, Jego mądrością. Konieczna jest troska o relacje, o czas na relacje – to trzeba planować: randki, dialogi, urlopy, urodziny, miesięcznice, spotkania itp.

Wreszcie konieczny jest czas na rozwój – w tym mieści się też praca zawodowa. I mamy pracować z takim przekonaniem, że pracuję dla Chrystusa najlepiej, jak potrafię. A jednocześnie bardzo zwracam uwagę dziewczynom, które mają dzieci, na zachowanie rozsądku i spokoju w życiu, na to, że każdy czas ma swoją specyfikę – nie dadzą rady pracować 8 godzin, kiedy mają maluchy na pokładzie – i że na wszystko przyjdzie czas. Kobiety są tak ambitne, że chciałyby być idealne we wszystkich obszarach, a tu po prostu trzeba pokory i cierpliwości, ale też takiej zgody i świadomości, że teraz dzieci są najważniejsze, trzeba umiejętności podejmowania właściwych decyzji i „delegowania” pewnych czynności tak, aby zachować radość życia, bo tego nasze dzieci potrzebują najbardziej. I takiej równowagi, wewnętrznego pokoju, umiejętności zarządzania swoim życiem nade wszystko życzę każdej kobiecie i każdemu mężczyźnie, bo „życie jest dane od Boga, żeby nim pożyć”.

2024-11-05 14:43

Oceń: +8 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobry Anioł z Bahia

Niedziela Ogólnopolska 42/2024, str. 71

[ TEMATY ]

Bliżej Życia z wiarą

s. Dulce

Maria Rita do Sousa Brito Lopes

Nascimento Azevedo, CC BY-SA 4.0/Wikimedia Commons

Maria Rita do Sousa Brito Lopes Pontes

Maria Rita do Sousa Brito Lopes
Pontes

Większą część życia poświęciła służbie najuboższym, dlatego porównywano ją do Matki Teresy z Kalkuty. Do dziś s. Dulce jest jedną z najbardziej podziwianych kobiet w Brazylii.

Kiedy papież Jan Paweł II odwiedził Brazylię w 1991 r., specjalnie zmienił plan pielgrzymki, by spotkać się z tą ciężko chorą zakonnicą ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek od Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej.
CZYTAJ DALEJ

Rodzice irańskich dzieci piszą do Leona XIV: „Niech Pański apel o złożenie broni zostanie wysłuchany”

2026-04-20 13:45

[ TEMATY ]

apel

wojna

List do Papieża

pixabay.com

„Piszemy ten list drżącymi rękami i z sercem przepełnionym bólem, pośród popiołów i gruzów szkoły w mieście Minab, na południu Iranu”. Tak rozpoczyna się list skierowany do papieża Leona XIV przez rodziców 168 uczniów ze szkoły podstawowej Shajarah Tayyebeh w Minab, którzy zginęli pod gruzami.

W pierwszym dniu amerykańsko-izraelskiej ofensywy na Iran w szkołę trafił pocisk manewrujący Tomahawk. Administracja Donalda Trumpa początkowo nie chciała wziąć na siebie odpowiedzialności ze ten atak, jednak pod wpływem nagrań opublikowanych przez dziennik „The New York Times”, Pentagon przyznał, że doszło do „błędnego zidentyfikowania celu”, co doprowadziło do śmierci niewinnych dzieci. Według „The New York Times” jest to jeden z najtragiczniejszych w skutkach błędów wojska w ostatnich dekadach.
CZYTAJ DALEJ

2. edycja Dni Jana Pawła II w Rzymie

2026-04-20 15:29

[ TEMATY ]

Dni Jana Pawła II

BP KEP

Jan Paweł II

Jan Paweł II

Już po raz drugi rozpoczynają się „Dni św. Jana Pawła II na Uniwersytetach Papieskich w Rzymie”. W dniach 20-24 kwietnia 2026 roku, od poniedziałku do piątku, na trzech uczelniach papieskich Wiecznego Miasta odbywać się będą wykłady poświęcone nauczaniu i twórczości Papieża Polaka. Tegoroczna inicjatywa odbywa się pod hasłem: „Solidarność i tożsamość w nauczaniu i twórczości Karola Wojtyły – Jana Pawła II”. W programie przewidziano także spektakl teatralny oraz Mszę świętą w Bazylice św. Piotra.

„Dni św. Jana Pawła II na Uniwersytetach Papieskich w Rzymie” to wspólna inicjatywa Kościoła Św. Stanisława BM w Rzymie, Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II oraz Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Poprzednia, inauguracyjna edycja pod hasłem „Wiara i rozum w myśli św. Jana Pawła II” odbyła się jesienią 2024 roku. Od samego początku inicjatywa przygotowywana jest we współpracy z trzema rzymskimi uczelniami: Papieskim Uniwersytetem Świętego Tomasza z Akwinu (Angelicum), Papieskim Uniwersytetem Gregoriańskim oraz Papieskim Uniwersytetem Świętego Krzyża. W programie tegorocznej edycji, oprócz konferencji naukowych na trzech uczelniach papieskich, przewidziano także spektakl teatralny w Bazylice Matki Bożej na Trastevere pt. „Jan Paweł II. Tryptyk Rzymski: Medytacje” w reżyserii prof. Jarosława Kiliana oraz wręczenie nagród w konkursie studenckim. Obchody zakończą się w piątek, 24 kwietnia. Porannej Eucharystii przy grobie św. Jana Pawła II na Watykanie będzie wówczas przewodniczyć kard. Grzegorz Ryś, a wieczorem, w kościele św. Stanisława BM w Rzymie prelekcję końcową wygłosi abp Marek Jędraszewski.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję