Na zaproszenie właścicieli firmy Lucyny i Dariusza Gozdków, znanych z zaangażowania społecznego oraz dobroczynności, przybyło wielu gości: biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, wojewoda świętokrzyski Zbigniew Koniusz, marszałek województwa Andrzej Bętkowski, burmistrz Staszowa, przedstawiciele instytucji oraz różnych firm.
Reklama
Po przedstawieniu historii oraz procesu realizacji ambitnego przedsięwzięcia, bp Krzysztof Nitkiewicz dokonał poświęcenia obiektu. Podkreślił, że każde piękno prowadzi do Boga, który jest największym pięknem i jego źródłem. Staszowskie bombki są zaś prawdziwymi dziełami sztuki, a przede wszystkim mówią o Bożym Narodzeniu. – Widać tutaj kreatywność. Tak, jak Pan Bóg jest kreatywny, daje nam ciągle nowe pomysły, tak państwo Gozdkowie te idee od Pana Boga biorą i wprowadzają w życie ku radości nas wszystkich – mówił bp Nitkiewicz. Andrzej Bętkowski, marszałek województwa świętokrzyskiego zauważył, że otwarcie muzeum wspaniale wpisuje się w kalendarz. – Początek grudnia, okres przedświąteczny, a tu otwieramy muzeum bombek, a jednocześnie będziemy mogli zobaczyć zmodernizowany zakład produkcji bombek, które bardzo mocno zaznaczyły się nie tylko w Polsce, ale i na świecie. W swojej kolekcji również mam bombki ze Staszowa, chociaż na choince wieszam także bombki, które są w mojej rodzinie od pokoleń. Jest to pewna sztafeta pokoleń. Dobrze, że tu w Staszowie są ludzie, którzy to piękne rzemiosło artystyczne kultywują – powiedział marszałek Bętkowski.
Po poświęceniu i okolicznościowych przemówieniach uczestnicy uroczystości mogli wziąć udział w prezentacji ścieżki edukacyjnej, świata wrażeń oraz wzorcowni. Po poszczególnych pomieszczeniach fabryki zaproszonych gości oprowadzili właściciele firmy.
Lucyna Gozdek wyjaśniła, że nowością w Muzeum Bombki jest sala edukacyjna i świat wrażeń mieszczące się w czterech pomieszczeniach. Współwłaścicielka fabryki dodała, że obecnie zwiedzanie rozpoczyna się w sali edukacyjnej, w której goście poznają najważniejsze wiadomości, związane z czekającą na nich wyprawą. W pierwszej sali zobaczyć można m.in. bombki z lat 60., 70., 80. XX wieku, wśród których znajduje się najstarsza bombka z 1943 r. Drugi etap zwiedzania prowadzi do świata wrażeń. – W tej części pokazujemy najmodniejsze bombki, czyli te związane ze światem podwodnym, światem królewskim, ale też klasyczne, z czerwienią, złotem lub zielenią – mówiła Lucyna Gozdek.
W kolejnych pomieszczeniach muzeum odnajdujemy drzewko marzeń oraz pokój odzwierciedlający wnętrze bombki. Muzeum i ścieżka edukacyjna w GMC Fabryce Bombek w Staszowie będą czynne przez cały rok.
Przedstawiciele rodzin wnieśli relikwiarz do świątyni
Przy relikwiach męczenników z Markowej modlili się wierni z dekanatów: staszowskiego, świętokrzyskiego i połanieckiego.
Witamy Józefa, Wiktorię i ich dzieci: Stasia, Basię, Władzia, Franciszka, Antosia, Marysię i dzieciątko, które w chwili egzekucji przyszło na świat. Jako rodzice daliście życie siedmiorgu dzieciom i jednocześnie chroniliście życie innych ludzi. Nikt nie musiał was przekonywać, że życie każdego człowieka jest wartościowe i zasługuje na szacunek bez względu na pochodzenie czy wyznanie. My małżeństwa chcemy się od was uczyć i stawać w obronie tego, co słuszne nawet za cenę życia i pamiętać, że miłość jest silniejsza od nienawiści – mówili małżonkowie, witając relikwie.
Drodzy bracia i siostry,
„Dieu est le Dieu du coeur humain » [Bóg jest Bogiem serca ludzkiego] (Traktat o miłości Bożej, 1, XV): w tych pozornie prostych słowach znajdujemy pieczęć duchowości wielkiego nauczyciela, o którym chciałbym wam dzisiaj opowiedzieć - św. Franciszka Salezego, biskupa i doktora Kościoła. Urodzony w 1567 r. w nadgranicznym regionie francuskim był synem Pana z Boisy - starożytnego i szlacheckiego rodu z Sabaudii. Żyjąc na przełomie dwóch wieków - szesnastego i siedemnastego - zgromadził w sobie to, co najlepsze z nauczania i zdobyczy kulturalnych stulecia, które się skończyło, godząc spuściznę humanizmu z właściwym nurtom mistycznym bodźcem ku absolutowi. Otrzymał bardzo dobrą formację; w Paryżu odbył studia wyższe, zgłębiając także teologię, a na Uniwersytecie w Padwie studiował nauki prawne, na życzenie ojca, zakończone świetnym dyplomem „in utroque iure” - z prawa kanonicznego i prawa cywilnego. W swej pogodnej młodości, skupiając się na myśli św. Augustyna i św. Tomasza z Akwinu, doświadczył głębokiego kryzysu, który doprowadził go do postawienia pytań o własne zbawienie wieczne i o przeznaczenie Boże względem siebie, przeżywając jako prawdziwy dramat duchowy podstawowe problemy teologiczne swoich czasów. Modlił się gorąco, ale wątpliwości wstrząsały nim tak mocno, że przez kilka tygodni prawie zupełnie nie mógł jeść ani spać. W szczytowym okresie tych doświadczeń udał się do kościoła dominikanów w Paryżu, otworzył swe serce i tak się modlił: „Cokolwiek się wydarzy, Panie, to Ty trzymasz wszystko w swych rękach, a Twoimi drogami są sprawiedliwość i prawda; cokolwiek postanowiłeś wobec mnie...; Ty, który zawsze jesteś sprawiedliwym sędzią i Ojcem miłosiernym, będę Cię kochał, Panie [...], będę Cię tutaj kochał, mój Boże i będę zawsze pokładał nadzieję w Twoim miłosierdziu i zawsze będę powtarzał Twoją chwałę... Panie Jezu, będziesz zawsze moją nadzieją i moim zbawieniem na ziemi żyjących” (I Proc. Canon., t. I, art. 4). Dwudziestoletni Franciszek znalazł spokój w radykalnej i wyzwalającej rzeczywistości miłości Bożej: kochać Go, nie chcąc nic w zamian i ufać w miłość Bożą; nie chcieć nic ponad to, co uczni Bóg ze mną: kocham Go po prostu, niezależnie od tego, ile mi to da czy nie da. Tak oto znalazł spokój a zagadnienie przeznaczenia [predestynacji] - wokół którego dyskutowano w owym czasie - zostało rozwiązane, gdyż nie szukał już tego, co mógł mieć od Boga; kochał Go po prostu, zdawał się na Jego dobroć. Będzie to tajemnicą jego życia, która pojawi się w jego głównym dziele: Traktacie o Bożej miłości.
"Niemcy i Europa zmarnowały niesamowity potencjał. Staliśmy się światowymi mistrzami nadmiernej regulacji i zerowego wzrostu" – te słowa nie pochodzą z ust polityka PiS, ale od samego kanclerza Niemiec Friedricha Merza. To bardzo mocny cios wymierzony w politykę Angeli Merkel i szefowej KE Ursuli von der Leyen.
Unia Europejska jest w głębokim kryzysie, grozi jej samozagłada, albo przynajmniej pogłębiająca się marginalizacja na globalnej scenie gospodarczej. Chiny i USA rozwijają się i mają wzrost gospodarczy, a Unia Europejska produkuje tylko swoje regulacje. - Jednolity rynek został kiedyś stworzony, aby stworzyć najbardziej konkurencyjny obszar gospodarczy na świecie, ale zamiast tego staliśmy się światowym mistrzem w nadmiernej regulacji – mówił kanclerz Niemiec na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.