Reklama

Aspekty

Uczymy się od siebie

Szukasz swojego miejsca w Kościele, stałej formacji, wspólnoty, a wyrosłeś już z grup młodzieżowych? Sprawdź, czy oaza dorosłych nie jest właśnie tym miejscem dla ciebie.

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 48/2023, str. IV

[ TEMATY ]

oaza dorosłych

Ks. Wojciech Oleśków

Pod koniec października oazy dorosłych spotkały się na dniu skupienia

Pod koniec października oazy dorosłych spotkały się na dniu skupienia

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Oaza dorosłych jest jedną z gałęzi Ruchu Światło-Życie. W diecezji to wciąż wspólnota mało znana, ale na pewno otwarta na nowe osoby – i te z doświadczeniem oazowym, i te, które z Ruchem nie miały jeszcze do czynienia. Grupę, która powstaje najczęściej przy parafii, tworzą świeccy oraz kapłan. Wystarczy więc zebrać kilka chętnych osób i... można próbować. – Do założenia wspólnoty potrzeba chęci i zaangażowania – mówi ks. Wojciech Oleśków, moderator diecezjalny OD. – Spotkania mogą się odbywać wg materiałów do formacji permanentnej, które można znaleźć na stronie www.oaza.pl. Można je ubogacić tematami biblijnymi lub teologicznymi. Każda grupa decyduje o tym, w jakim rytmie chciałaby się formować. Z reguły są to spotkania dwa razy w miesiącu. Proponujemy rozpoczęcie spotkań Mszą św. lub adoracją Najświętszego Sakramentu. Później jest dzielenie się słowem Bożym i spotkanie tematyczne. Formacja bazuje na odkrywaniu słowa Bożego, zastanawianiu się, jak to słowo do mnie przemawia, co Bóg chce mi powiedzieć przez nie, jak ono mnie prowadzi.

Piękno różnic

Reklama

Wspólnoty najczęściej rodzi potrzeba. Tak było chociażby w Gorzowie. – Nie planowałam bycia w oazie dorosłych, ale wiem, że w życiu nie ma przypadków, tylko Boże działanie – wspomina Aleksandra Bedka. – Nie mieliśmy gdzie się formować po zakończeniu formacji młodzieżowej. Wtedy pomyśleliśmy o oazie dorosłych i ks. Barnaba Dębicki taką wspólnotę założył w parafii Pierwszych Męczenników Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kto może się formować w oazie dorosłych? – Tak naprawdę każdy, kto ukończył 18 lat, bo górnej granicy wieku nie ma. Jest to miejsce dla osób studiujących, pracujących, będących na emeryturze, żyjących w pojedynkę lub w małżeństwie, również żyjących w związkach niesakramentalnych. W naszej wspólnocie jest też siostra zakonna. Przyjmujemy każdego i myślę, że to właśnie jest piękne. Kiedy patrzę na naszą grupę, widzę, że każdy z nas ma wielkie pragnienie wspólnoty. Wspólnota nakierowuje na właściwe tory. Ubogacamy się nawzajem tym, że różnimy się życiowym doświadczeniem, również tym trudnym. Łączy nas to, że wszyscy potrzebujemy Boga. Uczymy się od siebie niesienia wiary przez życie, które wygląda już inaczej niż w wieku nastoletnim.

Gwarancja ciągłości

Co zrobić, żeby wspólnota nie tylko powstała, ale też rozwijała się i trwała? – Moim zdaniem, o trwałości naszej wspólnoty, przesądziły dwa czynniki: udział świeckich i bycie przy parafii – mówi Karolina Sinkiewicz z Jordanowa. – Oaza w Świebodzinie jest zalążkiem oazy w Jordanowie, w czasie pandemii w z dwóch wspólnot stała się jedną. Przez pięć lat wspólnoty w Świebodzinie doświadczyliśmy opieki pięciu moderatorów! Było to trudne doświadczenie, ale pokazało, że pewnego rodzaju gwarantem ciągłości wspólnoty nie może być kapłan, ponieważ dekrety wpływają czasami nawet na błyskawiczne migracje duchownych. Dlatego od początku to na animatorze spoczywała rola kontynuatora formacji. Wspólnota w Jordanowie, która w czasie pandemii wchłonęła świebodzińską, pokazała, że to, co pisał ks. Blachnicki o wspólnotach przy parafiach, jest zbawienne. Znajomość z Kościoła, z wioski, ze sklepu, pozwoliła znacznie skrócić czas zawiązywania więzi we wspólnocie. Dzięki temu szybciej każdy znalazł swoją część do opieki i troski.

OD zaprasza

Ks. Wojciech Oleśków zachęca do tworzenia nowych wspólnot, ale też do międzyparafialnych spotkań z okazji rejonowych dni wspólnoty, dni skupienia czy rekolekcji. – W tym roku formacyjnym mieliśmy już jeden dzień skupienia w październiku, drugi odbędzie się 6 kwietnia 2024 r. Planujemy również rekolekcje dla Oazy Dorosłych, które odbędą się w Łagowie w terminie 7-11 sierpnia przyszłego roku. Oaza Dorosłych pokazuje, że przynależność do Ruchu może trwać przez całe życie, nie tylko we wspólnotach dziecięco-młodzieżowych, rodzinnych, ale również poprzez zaangażowanie ludzi dorosłych.

2023-11-21 11:22

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Spotkanie wspólnot dorosłych

15 kwietnia w Rzepinie odbył się dzień skupienia dla Oazy Dorosłych.

Spotkanie rozpoczęło się adoracją Najświętszego Sakramentu. Po niej odprawiona została Msza święta, a następnie: konferencja, dzielenie w grupach, omówienie spraw bieżących, agapa i spacer po Bobrowym Szlaku. Homilię wygłosił ks. Wojciech Oleśków, moderator diecezjalny Oazy Dorosłych, a konferencję – ks. Damian Wierzbicki. W dniu skupienia uczestniczyły wspólnoty z Sulechowa, Jordanowa, Gorzowa Wlkp. i Rzepina. Więcej na ten temat ukaże się w papierowym wydaniu Niedzieli.
CZYTAJ DALEJ

Św. Dominik Savio, zakonnik

[ TEMATY ]

św. Dominik Savio

pl.wikipedia.org

Św. Dominik Savio

Św. Dominik Savio
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję