Reklama

Świat

Patriarchat Moskiewski krytykuje legalizację homozwiązków w USA

Ostrą krytykę Patriarchatu Moskiewskiego wywołała decyzja Sądu Najwyższego USA o zalegalizowaniu we wszystkich stanach tego kraju związków jednopłciowych. Zrównała ona tym samym ich status ze związkiem małżeńskim mężczyzny i kobiety. Wypowiadając się w imieniu patriarchatu przewodniczący jego Wydziału ds. Kontaktów Kościoła ze Społeczeństwem ks. Wsiewołod Czaplin nie omieszkał wykorzystać tego faktu do zaatakowania zachodniego modelu demokracji.

[ TEMATY ]

homozwiązki

Guillaume Paumier / Foter.com / CC BY

Zaalarmował on Rosjan, zwłaszcza, jak się wyraził, tych „zapatrzonych w amerykański model wartości i demokracji”, aby zwrócili uwagę na niemożność połączenia tego modelu z przywiązaniem do tradycyjnych wartości. Wskazał na słowa jednego z sędziów Sądu Najwyższego USA, który zdefiniował małżeństwo jako związek dwojga osób mogących wyrazić swoje uczucia niezależnie od swej płci.

Protojerej Czaplin podkreślił, że stoi to w całkowitej sprzeczności z definicją małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Dodał, że związek małżeński mężczyzny i kobiety nie stanowi wyłącznie konstrukcji prawnej, ale ma ustanowioną przez Boga naturę, nie jako przestrzeń do realizacji określonych praw, ale jako miejsce, w którym mężczyzna i kobieta przekazują życie, a następnie wychowują wydane na świat dzieci.

Reklama

Ks. Czaplin wyraził obawę, że zadekretowany ostatnio model związku jednopłciowego państwo amerykańskie zechce zafundować pozostałym krajom świata.

2015-07-03 18:49

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kostaryka: biskupi – związek jednopłciowy to nie małżeństwo

[ TEMATY ]

homozwiązki

Biskupi Kostaryki ubolewają nad zarządzeniem Izby Konstytucyjnej Sądu Najwyższego, która wsparła w tym kraju tzw. „małżeństwa jednopłciowe”. Decyzja była odpowiedzią na petycję złożoną przez jeden z ruchów LGBT.

Chęć niedyskryminowania osób homoseksualnych nie uprawnia państwa do podkopywania naturalnego porządku małżeństwa i rodziny – ostrzega kostarykański episkopat. Dodają, że niesłuszne byłoby uznawanie związków jednopłciowych jako równych małżeństwu. Hierarchowie potwierdzają poszanowanie dla porządku prawnego w Kostaryce, jednocześnie ubolewając nad tym, że Izba Konstytucyjna nie odrzuciła petycji, podważając istotę i naturalną funkcję rodziny.

Powołując się na adhortację apostolską "Amoris laetitia" papieża Franciszka przypominają jego słowa, że związki jednopłciowe nie mogą być tak po prostu zrównane z małżeństwem. Żaden związek, który jest tymczasowy, czy zamknięty na przekazywanie życia nie może zapewnić przyszłości społeczeństwu.

Od dnia podjęcia decyzji przez Sąd Najwyższy Zgromadzenie Narodowe ma 18 miesięcy, aby przyjąć ustawę regulującą tę kwestię.

CZYTAJ DALEJ

Wybory: Duda na debacie TVP w Końskich, Trzaskowski na "Arenie prezydenckiej" w Lesznie

2020-07-06 07:20

[ TEMATY ]

wybory

Andrzej Duda

wybory 2020

red/um.warszawy/KPRP

W poniedziałek, na niecały tydzień przed II turą wyborów, nie będzie jednej debaty prezydenckiej z udziałem obu kandydatów, prezydenta Andrzej Duda weźmie udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, a Rafał Trzaskowski będzie debatował podczas "Areny prezydenckiej" w Lesznie.

Sztaby obu kandydatów startujących w drugiej turze wyborów, zaplanowanej na 12 lipca, nie porozumiały się dotąd, co do formuły debaty, w której Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski zgodziliby się wziąć udział. Sztabowcy prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadają jego udział w debacie organizowanej przez TVP w Końskich, w której nie chce wziąć udziału Trzaskowski.

Z kolei Rafał Trzaskowski zaprosił prezydenta Andrzeja Dudę na debatę organizowaną w poniedziałek w Lesznie. Sztab PiS ocenił tę propozycję jako "niepoważną".

I tak w poniedziałek mają być dwie osobne debaty prezydenckie - w Końskich z udziałem prezydenta Andrzeja Dudy i w Lesznie, w której będzie uczestniczył kandydat KO Rafał Trzaskowski.

Radosław Fogiel, członek sztabu Andrzeja Dudy powiedział PAP, że formuła debaty w Końskich jest nowatorska, ponieważ zakłada, że ubiegający się o reelekcję prezydent będzie odpowiadał na pytania bezpośrednio od mieszkańców. "Po drugie (ta debata) ma szanse wyjść poza utarte ramy rytualnych dyskusji polityków i dziennikarzy" - stwierdził Fogiel.

Pytany, czy skoro w Końskich będzie tylko jeden kandydat - prezydent Andrzej Duda - nadal możemy mówić o debacie, odparł: "oczywiście lepiej się debatuje, kiedy ma się kontrkandydata".

"Pytanie, czy w ostatniej chwili Rafał Trzaskowski nabierze odwagi. Chcielibyśmy, żeby wykazał się odwagą i zamiast organizować jakieś quasi debaty przez własny sztab po prostu pojawił się w Końskich i odpowiedział na pytania. Prezydent Duda nigdy nie bał się spotkań z Polakami i cały czas mamy nadzieję, że nasz kontrkandydat również pojawi się" - zaznaczył Fogiel.

PAP zapytała też Fogla, czy sądzi, że przed II turą wyborów dojdzie jednak do bezpośredniej debaty dwóch kandydatów na prezydenta. "Cały czas jest propozycja, którą złożył Andrzej Duda, żeby wszystkie wiodące stacje telewizyjne w Polsce porozumiały się, odłożyły na bok partykularne interesy autopromocyjne i po prostu zorganizowały wspólną debatę" - powiedział Fogiel.

Z kolei "Arena prezydencka", czyli debata wyborcza organizowana przez sztab Rafała Trzaskowskiego, odbędzie się w poniedziałek w Lesznie.

O zamiarze jej organizacji poinformował w niedzielę rano na konferencji prasowej sam Trzaskowski. "Zapraszamy dziennikarzy od lewa do prawa, będą mogli zadawać pytania na dowolne tematy, ja na te pytania będę odpowiadał, mam nadzieję, że obok mnie będzie pan prezydent Andrzej Duda i również w takiej otwartej formule będzie odpowiadał na pytania" - powiedział kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta.

Debata ma rozpocząć o godz. 20.30. Każdą redakcję będzie reprezentował jeden dziennikarz, który będzie mógł zadać dwa pytania. Na zadanie pytania przewidziano 30 sekund, zaś na odpowiedź - 2 minuty. Kolejność zabierania głosu przez redakcje będzie losowana bezpośrednio przed spotkaniem.

Cezary Tomczyk, szef sztabu Rafała Trzaskowskiego, przekazał PAP, że do tej pory prezydent Andrzej Duda nie potwierdził swojej obecności na debacie.

W związku z tym PAP zapytała, czym będzie różnić się debata od konferencji prasowej. "Chcemy pokazać, że nie wolno bać się dziennikarzy, że trzeba odpowiadać nawet na najtrudniejsze pytania. W związku z tym skierowaliśmy zaproszenia do właściwie wszystkich ogólnokrajowych redakcji" - odpowiedział Tomczyk. "Z drugiej strony będziemy mieć Andrzeja Dudę, który będzie odpowiadał na pytania TVP. Tam nie są zaproszone inne media, nikt inny nie może zadać pytania Andrzejowi Dudzie" - mówił Tomczyk, odnosząc się do debaty organizowanej w poniedziałek przez TVP w Końskich.

"Trzeba pokazać, że prawdziwa debata to debata wielu redakcji. My od początku chcieliśmy - i mówił o tym Rafał Trzaskowski - żeby odbyła się debata telewizyjna trzech stacji. Mówił też o tym Andrzej Duda. Ale dziwnym trafem jest tak, że telewizja Polsat się zgadza, telewizja TVN się zgadza, ale nie zgadza się TVP. A wiadomo, kto rządzi TVP. Uważamy, że po prostu Andrzej Duda boi się debaty" - podkreślił szef sztabu Trzaskowskiego.

W I turze wyborów prezydenckich, która odbyła się 28 czerwca Andrzej Duda uzyskał 43,5 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski - 30,46 proc. Frekwencja wyniosła 64,51 proc. (PAP)

autor: Karol Kostrzewa

kos/ krap/

CZYTAJ DALEJ

Ennio Morricone: muzyka i wiara

2020-07-06 13:58

[ TEMATY ]

muzyka

muzyka chrześcijańska

morricone

Włodzimierz Rędzioch/Niedziela

Ennio Moricone

Zmarły 6 lipca w swym rodzinnym Rzymie włoski kompozytor i dyrygent Ennio Morricone był jedną z największych osobowości i twórców współczesnej muzyki, zwłaszcza filmowej.

Do końca swego długiego życia – w listopadzie br. skończyłby 92 lata – zachował jasność umysłu i żywotność, a zmarł w stołecznym szpitalu wskutek ran, spowodowanych upadkiem. Przez całe życie łączył twórczość artystyczną i sprawy zawodowe z wiarą, czego potwierdzeniem był przyznany mu w 2019 r. przez Franciszka Złoty Medal Pontyfikatu.

O śmierci twórcy powiadomił świat jego przyjaciel i prawnik Giorgio Assumma. Napisał, że Morricone odszedł o świcie „w duchu wiary” i „aż do końca zachował pełną jasność [umysłu] i wielką godność. Pozdrowił swą ukochaną żonę Marię, która towarzyszyła mu z oddaniem w każdej chwili jego życia ludzkiego i zawodowego i która była przy nim do ostatniej chwili”. Pogrzeb wielkiego kompozytora odbędzie się w formie prywatnej, „z poszanowaniem uczuć pokory, która zawsze była natchnieniem dla jego życia” – napisał przyjaciel zmarłego.

Wyrazy serdecznej bliskości przekazał żonie kompozytora Marii i całej jego rodzinie przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury kard. Gianfranco Ravasi. – Powierzam go Bogu, by przyjął go do niebiańskiej harmonii i być może przydzielił mu zadanie napisania jakiejś partytury do wykonania przez chóry anielskie – napisał włoski purpurat na Twitterze.

„Jest to smutny dzień dla kultury, wraz ze śmiercią Ennio Morricone odchodzi od nas jeden z wielkich mistrzów włoskich, muzyk o wyrafinowanej odwadze, który swymi melodiami umiał wzbudzać emocje, pozwalał całemu światu marzyć, odchodzi wraz ze swymi największymi nagrodami i odznaczeniami, począwszy od Oscarów za swe legendarne ścieżki dźwiękowe” – tak wspominał zmarłego włoski minister dóbr i działań kulturalnych oraz turystyki Dario Franceschini. Podkreślił, że miał szczęście spotkać kompozytora, dodając, że nigdy nie zapomni „tej energii i tej siły, które był w stanie przekazać nawet samym tylko spojrzeniem”. Zapewnił o swej bliskości z rodziną zmarłego „w tym trudnym dniu”.

Hołd wielkiemu twórcy oddali też m.in. przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli i premier Włoch Giuseppe Conte. „Zapamiętamy na zawsze z nieskończoną wdzięcznością artystyczny geniusz mistrza Ennio Morricone. Pozwolił nam marzyć, emocjonować się, zastanawiać się, pisząc pamiętne nuty, które pozostaną niezatarte w dziejach muzyki i kina” – napisał w tweecie szef rządu włoskiego.

Ennio Morricone urodził się 10 listopada 1928 r. w Rzymie jako jedno z pięciorga dzieci Libery Ridolfi i Mario Morriconego. I to właśnie ojciec, grywający zawodowo w stołecznych zespołach muzyki rozrywkowej, był pierwszym nauczycielem muzyki przyszłego twórcy. To on nauczył go czytania nut i grania na różnych instrumentach, zwłaszcza na trąbce.

Formalnie jednak rozpoczął naukę muzyki w Narodowej Akademii św. Cecylii w 1940 r., gdy miał 12 lat. Ze względu na wojnę, ale też dzięki swym wielkim zdolnościom czteroletni program nauczania harmonii przerobił w sześć miesięcy. Jego nauczycielem był tam Goffredo Petrassi, który wywarł na niego duży wpływ. Pod jego kierunkiem Ennio studiował grę na trąbce, kompozycję i muzykę chóralną. W 1946 r. uzyskał dyplom w zakresie gry na trąbce. Mimo że miał już na swym koncie sporo mniejszych i większych kompozycji i aranżacji, nadal się kształcił i ostatecznie ukończył studia w 1954 r. z wynikiem 9,5 na 10 punktów, cały czas w klasie prof. Petrassiego.

Pierwsze utwory przyszły twórca zaczął komponować już w wieku sześciu lat pod kierunkiem ojca, który zachęcał syna do rozwijania jego naturalnych zdolności. W 1946 r. Ennio skomponował pieśń „Il Mattino” (Poranek) – pierwszy z siedmiu „młodzieńczych” tego rodzaju utworów. W następnych latach pisał już regularnie muzykę do sztuk teatralnych i w stylu klasycznym na głosy i fortepian, w 1953 r. po raz pierwszy skomponował utwory dla potrzeb radia, nie przestając tworzyć dzieł na orkiestrę. Odznaczały się one dużą rozmaitością rodzajów muzycznych, ale też świadomym eklektyzmem, czyli nawiązywaniem do innych twórców.

W 1955 r. rozpoczął współpracę z filmem, która miała mu przynieść największą popularność i uznanie. Szczególny rozkwit jego twórczości przypada na lata 1960-80, chociaż właściwie do końca życia tworzył nieprzeciętne dzieła. Ocenia się, że skomponował on ponad 500 utworów dla kina i telewizji i przeszło 100 dzieł klasycznych. Większość jego kompozycji zyskała sławę międzynarodową, a ponad 70 filmów z jego muzyką otrzymało różne nagrody. Trudno nawet wymienić drobną część tych dzieł, są to np. „Misja” (1986), liczne westerny, zwłaszcza włoskie. Tworzył muzykę do filmów największych reżyserów, np. Bernardo Bertolucciego, Mauro Bologniniego, Rolanda Joffé czy Romana Polańskiego.

W 2007 r. otrzymał Oscara za całokształt twórczości filmowej a w 2016 r. tę samą nagrodę za muzykę do westernu Quentina Tarantino „Nienawistna Ósemka”. A skomponowana przez Morriconego ścieżka dźwiękowa do filmu „Dobry, zły i brzydki” z 1966 r. uchodzi do dzisiaj za jedną z najbardziej znaczących w dziejach kinematografii.

Ale Morricone grał też, na początku swego dorosłego życia, w zespołach jazzowych a później tworzył muzykę dla takich postaci estrady jak Paul Anka czy włoscy wykonawcy Mina, Milva, Zucchero i Andrea Bocelli.

Jednocześnie przy całej rozmaitości gatunków muzycznych, które uprawiał i wielości odbiorców, dla których tworzył (teatr, radio, telewizja i przede wszystkim film) potrafił nadawać swym utworom pewną zawartość duchową, a nawet religijną. Docenił to papież Franciszek, wręczając mu w 2019 r. Złoty Medal swego pontyfikatu za – jak to określił – „jego niezwykłe zaangażowanie artystyczne, które miało także aspekty natury religijnej”. A kilka miesięcy później artysta pożegnał się ze sceną, ale – ku zaskoczeniu wielu – zgodził się poprowadzić na początku br. koncert w Auli Pawła VI w Watykanie, bo – jak wyznał – „nie umiałem powiedzieć «nie»”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję