Wstrzymał słońce, ruszył Ziemię...” – powiedzenie opisujące epokowe odkrycie Mikołaja Kopernika znają w Polsce nawet dzieci. „Nie wszyscy jednak wiedzą, że astronomia nie była ani jedyną, ani nawet główną dziedziną zainteresowań tego wybitnego umysłu. Kopernik był także lekarzem, prawnikiem, matematykiem i ekonomistą, a więc prawdziwym człowiekiem renesansu, który wykształcenie zdobywał na najznakomitszych ówcześnie uniwersytetach Europy. Jako kanonik przynależał ponadto do stanu duchownego”– pisze Norbert Haliński, kurator wystawy „Kopernik i jego świat”.
Ekspozycja na Zamku Królewskim została zaaranżowana w taki sposób, aby pokazać oddzielnie wszystkie sfery aktywności Kopernika.
Wśród prezentowanych obiektów są m.in.: trzy wydania dzieła „O obrotach sfer niebieskich”, traktat ekonomiczny autorstwa Kopernika, starodruki z jego osobistej kolekcji z odręcznymi komentarzami. A także przyrządy naukowe z epoki, w tym astrolabium z XV w. i instrumenty pomiarowe należące do Michała Anioła.
Ostatnia część wystawy poświęcona jest recepcji astronoma w sztuce następnych stuleci. Tutaj najcenniejszym obiektem jest obraz Jana Matejki „Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem” (1873). Płótno zostało wypożyczone z Collegium Novum Uniwersytetu Jagiellońskiego, które jest współorganizatorem ekspozycji.
Wystawę „Kopernik i jego świat” można zobaczyć jeszcze tylko do 30 lipca.
Ogłoszony przez Senat RP Rok Kopernika dociera wszędzie tam, gdzie żyją Polacy. W organizację naukowych inicjatyw związanych z jego obchodami w Rzymie zaangażowany jest prof. Jerzy Miziołek, który w ostatnich latach poświęcił się również studiom nad działalnością i postacią najsłynniejszego polskiego astronoma.
Włodzimierz Rędzioch: Jakie były związki Mikołaja Kopernika z Włochami?
Prof. Jerzy Miziołek: Kopernik, podobnie jak kilka tysięcy Polaków epoki renesansu, studiował w Italii. Jego studia były długie i wielokierunkowe, trwały w sumie 7 lat; najpierw w Bolonii, potem w Padwie i wreszcie w Ferrarze, gdzie w maju 1503 r. uzyskał doktorat z prawa kanonicznego. Przedmiotem jego studiów była też medycyna i, oczywiście, astronomia, którą zgłębiał już w czasie edukacji w murach Akademii Krakowskiej w latach 1491-95. Wiemy, że w 1497 r. wraz z jednym ze swoich nauczycieli – Dominikiem Marią Novarą prowadził obserwacje nieba. Ponadto, jak wielu ludzi tamtych czasów, nasz wielki astronom interesował się również malarstwem. Dowodem na to jest jego autoportret, którego oryginał nie zachował się do naszych czasów, znamy go jednak z dobrej kopii, z drugiej połowy XVI wieku, zdobiącej słynny zegar katedry w Strasburgu. Kopernik był więc prawdziwym człowiekiem epoki renesansu, niezwykle uzdolnionym, o szerokich zainteresowaniach, które dotyczyły też teologii i ekonomii. Astronom, który tak ogromnie wpłynął na dzieje myśli ludzkiej i wizję kosmosu, jest jedną z emanacji włoskiego humanizmu.
Francuski portal tribunechretienne.com podaje, że w kościele w Mugron doszło do kradzieży kielichów, paten i Najświętszego Sakramentu.
Według parafian, z którymi skontaktowano się na miejscu zdarzenia, zniknął także Najświętszy Sakrament i wszystkie konsekrowane hostie przechowywane w tabernakulum.
Bolesna przeszłość powinna być zobowiązaniem do troski o prawdę. Bez niej przeszłość nieustannie otwiera rany i podważa wzajemne zaufanie - stwierdza w swoim komentarzu na komunikatorze X biskup sosnowiecki, Artur Ważny.
W moim rodzinnym domu pamięć o wymordowaniu ponad pięćdziesięciu niewinnych osób, spalonej wsi, spalonym gospodarstwie oraz ucieczce mojego siedmioletniego wówczas ojca i jego bliskich przed banderowcami nie podsycała gniewu, lecz wciąż przeradza się w dojrzałą troskę o prawdę. Bez niej przeszłość wciąż na nowo otwiera rany i paraliżuje wzajemne zaufanie. Brak nienawiści wobec sprawców nie unieważnia jednak bólu, jaki niosą ze sobą nierozliczone krzywdy. Stoimy dziś przed dziejowym wyzwaniem polsko-ukraińskiego pojednania. Uważam, że pierwszoplanową rolę powinny tu odegrać nasze Kościoły - odrzucając zarówno obojętność, jak i narastającą niechęć, by uczciwie dotknąć istoty problemu. Potrzebujemy głębokiej przestrzeni moralno-religijnej, w której chrześcijańskie dziedzictwo po obu stronach granicy, pozwoli nam wspólnie stanąć w świetle prawdy o naszej historii oraz naszych dramatycznych ranach. Dobre sąsiedztwo jest naszą racją stanu, co zobowiązuje oba narody do dialogu dojrzałego, wolnego od powierzchowności i pustych gestów. Musimy przygotować się na trudne spory, tak moralne, historyczne, jak i gospodarcze. Tym bardziej nie wolno nam uciekać przed faktami; musimy odważnie nazwać to, co domaga się oczyszczenia i zadośćuczynienia. Z serca zapraszam do mądrych spotkań, dialogu, uznania krzywd i win, upamiętnienia ofiar oraz pokornego przebaczenia. To są warunki pojednania. Tylko w ten sposób zdołamy zbudować nowy, zdrowy rozdział naszych relacji, oparty na trwałym fundamencie prawdy i sprawiedliwości.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.