Reklama

Niedziela Wrocławska

Święconka

A może w tym roku będzie wszystko tak, jak być powinno? O tym co i dlaczego powinno znaleźć się w koszyku wielkanocnym, mówi ks. Aleksander Radecki.

Niedziela wrocławska 15/2023, str. III

[ TEMATY ]

Wielkanoc

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Trzeba przyznać, że tradycja związana z błogosławieniem pokarmów na stół wielkanocny cieszyła się dotąd ogromnym zainteresowaniem do tego stopnia, że praktykował ją znacznie większy odsetek rodaków, niż wynikałoby to z metryk chrztu świętego! Czy to dobrze, czy źle?

Skoro z koszyczkami przybywają do świątyń ogromne rzesze ludzi, w tym małe dzieci – jest to niezwykła szansa do wykorzystania! Jeśli jednak nie zostanie ona oparta o świadomy akt wiary – szybko zniknie lub stanie się źródłem drwin i nikogo do niczego nie przekona.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W jednej z parafii mazurskich podczas Mszy św. w Niedzielę Palmową, w ramach kazania rekolekcyjnego, rozdałem dzieciom z klas II i III zawartość koszyka na święconkę. Dzieci miały 5 minut, by podejść do swoich rodziców i poprosić o wyjaśnienie, dlaczego dany pokarm czy przedmiot miał być przyniesiony do poświecenia w Wielką Sobotę. Dla zmyłki dołożyłem scyzoryk i drewniany flet. Efekt tego sondażu był porażający: żadne dziecko nie uzyskało prawidłowej odpowiedzi; jajko (pisanka) zostało zgniecione, a chłopiec ze scyzorykiem uciekł z nim z kościoła. Jedynie dziewczynka odnosząca flet zeznała: „Tatuś powiedział, że ten flet w koszyczku jest po nic”.

Co i dlaczego powinno znaleźć się w wielkanocnym koszyku?

Każdy z tych produktów ma swoją symboliczną wymowę i warto ją znać. „Zestaw obowiązkowy” wygląda następująco:

Reklama

• Baranek wielkanocny (z masła, z cukru, z ciasta) – symbol Chrystusa Zmartwychwstałego, przenoszący myśl do nocy paschalnej;

• Jajka (pisanki/kraszanki) – znak nowego życia, budzący radość w sercach;

• Chleb i wszelkie wielkanocne pieczywa – pamiątka chleba, którym Jezus nakarmił lud na pustkowiu i który w Wieczerniku przemienił w swoje Ciało;

• Pokarmy mięsne, chrzan, pieprz i sól – spożywane na pamiątkę baranka paschalnego;

• Inne pokarmy (ser, ciasta) – zapowiedź uczty niebieskiej w Królestwie Zmartwychwstałego Pana.

Pokarmy do błogosławienia wkłada się do wiklinowego koszyka, wyłożonego białą serwetką, a sam koszyk przystraja gałązkami bukszpanu, których zieleń wyraża nadzieję Zmartwychwstania. Wszystko przykrywamy białą serwetką.

Czego nie powinno być w koszyczku ze święconką?

Z całą pewnością wszelkich napojów alkoholowych, telefonu, zabawek – żadnych przedmiotów użytkowych. (Podobno zdarzają się nawet chipsy i hamburgery od McDonalda czy guma do żucia). Należy pamiętać, że święconka to nie promocyjna paczka z pełnym asortymentem i nie musi w niej być wszystko.

A co mają wspólnego ze zmartwychwstaniem Pana Jezusa czekoladowe zajączki?

Reklama

Jedna z teorii mówi, że zwierzak ten symbolizuje przekupionych strażników grobu Pana Jezusa. Mieli oni (za spore pieniądze) kłamać, że gdy spali na warcie pilnując grobu – widzieli uczniów Jezusa, którzy nocą wykradli Jego ciało (zob. Mt 28, 11-15). Spali i wiedzieli? Jak to możliwe? Myśliwi twierdzą, że tylko zajączek potrafi spać z otwartymi oczami. Czyli raczej nie mamy się czym chwalić, wkładając czekoladowego zajączka do zestawu święconkowego, skoro przypominałby płatnych kłamców. Inna teoria głosi, że skoro zając śpi z otwartymi oczami, to jako pierwszy zobaczył cud zmartwychwstania.

Kiedy spożywamy poświęcone pokarmy?

Okazuje się, że obecnie i to wymaga instrukcji! Święconkę spożywa się „legalnie i liturgicznie” w poranek wielkanocny podczas świątecznego śniadania, dzieląc się poświęconymi jajkami i składając sobie życzenia.

I tylko żal osób, dla których powrót do domów ze święconką stanowi kwintesencję świętowania – bez udziału w Wigilii Paschalnej czy wielkanocnej Eucharystii. A może w tym roku będzie wszystko tak, jak być powinno? Warto o to zadbać – i dla siebie, i dla tych, wśród których żyjemy.

2023-04-03 13:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jerozolima: radosne „Alleluja” wszystkich Kościołów

W tym roku liturgie paschalne w bazylice Bożego Grobu w Jerozolimie, którą kościoły wschodnie nazywają bazyliką Zmartwychwstania, były polifoniczną proklamacją radosnego Alleluja chrześcijan wszystkich Kościołów. Łacińskie wielkanocne orędzie wybrzmiało w czasie uroczystej eucharystii pod przewodnictwem kard. Pierbattisty Pizzaballa oraz podczas rezurekcyjnej procesji.

W homilii kard. Pizzaballa mówił o potrzebie odnajdywania nadziei chrześcijańskiej mimo, iż sytuacja społeczna napawa lękiem, niepewnością i rozpaczą. «Stoimy tutaj przed pustym grobem Chrystusa, – powiedział patriarcha – który jest potężnym znakiem i proroctwem nadziei. On przypomina nam, że bez względu na to, jak niesprawiedliwe są nasze próby, jak upokarzające jest stanie na Golgocie, jak ciężki i bolesny jest krzyż – pusty grób Chrystusa staje się dla nas znakiem niezachwianej nadziei, świadectwem, że sprawiedliwość zatriumfuje, nadzieja się wypełni, a pokój zapanuje.»
CZYTAJ DALEJ

Kompromitacja Europy na Grenlandii

2026-01-17 12:02

[ TEMATY ]

komentarz

Grenlandia

Adobe Stock

Po wielu latach krytyki europejskiego kolonializmu prawie cała Europa staje w obronie duńskiej kolonii w Ameryce – tak najkrócej można określić całą awanturę wokół Grenlandii. Czy się komuś to podoba, czy nie, Grenlandia jest arcyważną wyspą z militarnego punktu widzenia, a Dania całkowicie ją zapuściła pod względem obronnym.

Wbrew pozorom ze stolicy Grenlandii do Nowego Jorku jest znacznie bliżej niż do Kopenhagi, bo wyspa leży na zachodniej półkuli i geograficznie należy do Ameryki Północnej. Grenlandczycy przez wieki przyzwyczaili się do Duńskiej dominacji na wyspie, ale nie pałają do nich przesadną sympatią. Także Duńczycy nic ze swojej kolonii nie mają, bo co roku muszą dopłacać do niej ok. 700 mln dolarów. A i tak jest to kropla w morzu potrzeb.
CZYTAJ DALEJ

Dlaczego zniknęli Brajanowie i Dżesiki? Czyli jak rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci

2026-01-20 08:36

Adobe Stock

Moda na imiona nie znika, ale zmienia swój charakter – twierdzi socjolog dr Paweł Tomanek. W rozmowie z PAP tłumaczy, dlaczego obcobrzmiące imiona stały się obiektem szyderstw, jak działa klasowość imion oraz dlaczego rodzice coraz częściej wybierają formy znane, lecz nie masowe.

PAP: Z danych publikowanych na rządowych stronach wynika, że rodzice coraz częściej sięgają po imiona uznawane za klasyczne – mamy Zofie, Janów, Hanny i Antonich. Czy rzeczywiście skręcamy dziś ku tradycji? Ponoć imiona to barometr epoki…
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję