Przyroda późną jesienią (choć jest zimno) zaskakuje nas swoimi prezentami. Po pierwszych przymrozkach warto poszukać krzewu jałowca. Zdobią go ciemnofioletowe owoce w postaci kuleczek podobnych do czarnych jagód. Zbierzmy je do naszej apteczki.
Jałowiec to krzew lub drzewko z rodziny cyprysowatych. Jego gałązki mają ostre igiełki, dlatego zanim zaczniemy zbierać owoce, nałóżmy rękawiczki ochronne, bo możemy poranić sobie dłonie. Uwaga: zbieramy tylko dojrzałe, ciemnofioletowe owoce. W domu musimy je opłukać i ususzyć w temperaturze nieprzekraczającej 40°C. Owoce powinny być miękkie, o żywicznym zapachu. Możemy je przechowywać w papierowej torbie lub w szczelnie zamkniętym pojemniku.
Owoce jałowca możemy wykorzystywać na różne sposoby. Możemy np. dodawać je jako przyprawę do potraw i mięs. Możemy też żuć kilka jagód w celu zlikwidowania nieświeżego zapachu z ust. Warto również przeprowadzić kurację jagodami jałowca. Zalecał ją ks. Sebastian Kneipp. Twierdził, że „jałowiec czyści i wzmacnia żołądek i kiszki. Codzienne [zjadanie] ziarenek jałowca poprawia szybko żołądek. Zacząć od 4 ziarenek. Codziennie jedno więcej, aż do 15; potem na dół podobnież” (S. Kneipp, Tak żyć potrzeba). Takiej kuracji nie powinni jednak stosować m.in. kobiety w ciąży czy chorzy na zapalenie nerek i jelit oraz na marskość wątroby.
Jałowiec ma także moc niszczenia drobnoustrojów chorobotwórczych, grzybów, bakterii. W domach na wsi gałązkami jałowca okadzano izby, np. po śmierci kogoś bliskiego. Na wieść o zarazie ludzie palili jałowcowe gałązki, okadzali nimi domy i gospodarstwa, używali jałowca do inhalacji. W czasie obecnej pandemii spróbujmy wykorzystać ich doświadczenie i okadzić nasze mieszkanie gałązkami lub owocami jałowca.
Napar z owoców jałowca
Jak zrobić?
Łyżkę rozdrobnionych owoców jałowca zalewamy szklanką wrzątku, przykrywamy i odstawiamy na 15 min.
Jak stosować?
Pijemy 1-2 razy dziennie. Napar wspiera działanie układu pokarmowego, jest środkiem moczopędnym i żółciopędnym, pobudza przemianę materii, pomaga w leczeniu przeziębienia. Uwaga: osoby z wrzodami żołądka
lub dwunastnicy nie powinny stosować tej kuracji.
Chociaż nazwa „zespół niespokojnych nóg” może budzić zdziwienie, jest grupa osób, które doświadczają tego typu zaburzeń ruchowych.
Niektórym pacjentom odczuwane objawy wydają się tak dziwaczne i trudne do opisania, że wstydzą się powiedzieć o nich lekarzowi. Gdy jednak wieczorami systematycznie pojawia się napięcie nóg, czasem określane jako cierpnięcie lub mrowienie, które wywołuje przymus częstego poruszania kończynami, warto skonsultować się ze specjalistą.
4 marca obchodzimy święto naszego rodaka św. Kazimierza, królewicza, drugiego z kolei syna króla Kazimierza Jagiellończyka i jego żony Elżbiety. Żył w latach 1458-84,
a kanonizowany został w roku 1521. Jak wyjaśnia ks. Piotr Skarga w swych „Żywotach Świętych Starego y Nowego Zakonu”: „Imię to zmieniło się w vżywaniu
iedną literą i. postaremu z Słowieńska mianowało się Każemir: to jest roskazuie pokoy: Nie Kaźimir iakoby psował pokoy. Mir, to iest, co pokoy y przymierze zowiem”.
„Wychowany z inną braćią w pilnym y ostrożnym ćwiczeniu do pobożnośći y Boiaźni Bożey, y świętych a Pańskich obyczaiow, y do nauk rozum ostrzących, w ktorych
też niemały miał postępek, pod sławnym mistrzem y nauczyćielem Długoszem onym, Kanonikiem Krakowskim, pisarzem dźieiow Polskich, Nominatem na Arcybiskupstwo Lwowskie. Z którego iako źrzodła
czystego y hoynego napoiony, we wszytkie cnoty rosł, y iako dobra a buyna źiemia rodzay dawał, nie tylo trzydźiesty, ale y setny. Bo w młodych leciech czytaiąc y słuchaiąc
Syna Bożego mowiącego: (Co pomocno człowiekowi by wszytek świat miał, a duszęby swoię zgubił:) zamiłował dusze swoiey zbawienie, a wzgardę świata odmiennego y krotkiego do serca
brał.”
Już sama atmosfera domu rodzinnego bardzo była pomocna do wykształcenia w sobie umiłowania cnót chrześcijańskich. Rodzice Kazimierza byli ludźmi bardzo pobożnymi, czemu dawali wyraz w licznych
fundacjach kościołów i klasztorów, a także w pielgrzymkach do miejsc świętych. Od dziewiątego roku życia miał też Królewicz za wychowawcę samego Jana Długosza,
jak zaznacza powyższy fragment z Żywotów... ks. Piotra Skargi, co z pewnością nie pozostało bez wpływu na jego duchowość.
Przy gorącej granicy dzielącej Liban i Izrael, gdzie konflikt jest najbardziej odczuwalny, znajdują się chrześcijańskie wioski, w tym Tyr, który, jak mówi ojciec Toufic Bou Merhi, jest już w zasięgu czołgów. Franciszkanin musiał ewakuować ludność, która po ataku Izraela schroniła się w tamtejszym kościele św. Józefa. „Ludzie są przerażeni, istnieją obawy, że siły izraelskie zajmą te tereny” - mówi zakonnik.
Parafia, którą kieruje ojciec Toufic, znajduje się na pierwszej linii frontu. Dwa lata temu doszło do tak wielkiej eskalacji konfliktu, że franciszkanie zmuszeni byli zamknąć klasztor w Tyrze i ewakuować się z mieszkańcami sąsiednich wiosek. Izraelska rakieta spadła kilkadziesiąt metrów od klasztoru, raniąc dzieci, które schroniły się pod ich opieką.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.