Reklama

Niedziela Kielecka

Pamięć o bohaterskich Podhalańczykach

82 lata temu pod Broniną koło Szczaworyża rozegrał się krwawy bój. 122 poległych w nim żołnierzy polskich spoczywa na cmentarzu parafialnym w Szczaworyżu.

Niedziela kielecka 40/2021, str. I

[ TEMATY ]

bitwa

pamięć

II wojna światowa

Krzysztof Dziarmaga

Modlitwę za poległych poprowadził ks. kan. Stanisław Kodrak

Modlitwę za poległych poprowadził ks. kan. Stanisław Kodrak

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Była to druga, po bitwie pod Iłżą, pod względem wielkości bitwa w regionie w kampanii obronnej. 9 września 1939 r. 22. Górska Dywizja Piechoty z Przemyśla starła się z niemieckim oddziałem wydzielonym z VII Korpusu. Polacy stracili dwustu żołnierzy. 12 września, w czasie Mszy św., którą sprawował ks. kan. Stanisław Kondrak, mieszkańcy, władze samorządowe oraz Podhalańczycy modlili się za poległych w bitwie.

Pielęgnują tradycję

Pamięć, pielęgnowana przez kolejne pokolenie, trwa od zakończenia wojny. Dbają o nią zarówno parafianie, jak i żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa na czele z szefem sztabu podpułkownikiem Marcinem Duszą i podporucznikiem Marcinem Zalewskim – dowódcą 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich z Przemyśla – opowiada regionalista Robert Osiński.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Obchody odbywały się, jak co roku, z udziałem tych formacji. Towarzyszyła im kompania honorowa 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich. Za organizację wydarzenia odpowiadał ppłk. Jarosław Molisak. Po Mszy św. wszyscy przeszli na cmentarz parafialny, gdzie ks. kan. Kondrak poprowadził modlitwę przy mogile poległych. Delegacje zapaliły znicze, złożono wiązanki kwiatów. W Apelu Pamięci przywołano bohaterów broniących ojczyzny w 1939 r., a żołnierze oddali salwę honorową. Uroczystości zakończyło spotkanie z poczęstunkiem na probostwie.

Reklama

Robert Osiński opowiada, że Podhalańczycy pamiętają o poległych. W miejscach, gdzie toczyły się bitwy, restaurują nagrobki żołnierzy. Staraniem ppłk. Marcina Duszy powstała również izba tradycji.

Jak doszło do bitwy?

Robert Osiński relacjonuje: Niemcy mieli plan opanowania mostu na Wiśle w Szczucinie. 7 września podjechali pod most, ale Polacy nie dali się zaskoczyć i wysadzili go w powietrze. W nocy z 8 na 9 wracali do macierzystych oddziałów, które w tym czasie były już w pół drogi. Natknęli się na 6. Pułk Strzelców Podhalańskich z 22. Dywizji Piechoty Górskiej. Zaczęła się bitwa pod Broniną. W nocy Polakom udało się zniszczyć dwanaście samochodów wroga. Niemcy wycofali się w kierunku Żernik i wzywali pomocy. W rejon Pińczowa przerzucili kolejne siły i zaatakowali polską baterię. Nie mając szans na dalszą walkę z przeważającymi siłami, żołnierze polscy utopili zamki z dział, by bateria była bezużyteczna dla wroga i musieli się poddać. Zabranych do niewoli Niemcy pognali w kierunku Stopnicy przez Szczaworyż.

Niebawem zostanie upamiętniony Marian Zubrzycki – dowódca plutonu 1 baterii 22 Pułku Artylerii Lekkiej z Przemyśla, rozstrzelany przez Niemców przy kościele 10 września. Ks. Juchniewicz pochował go w mogile na placu przy kościele. W 1973 r. jego prochy przeniesiono do Przemyśla. W październiku staraniem księdza proboszcza i Roberta Osińskiego zostanie odsłonięta tablica ku jego pamięci

2021-09-28 11:24

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wolność to sprawa ducha

Niedziela częstochowska 37/2020, str. VII

[ TEMATY ]

rocznica

bp Andrzej Przybylski

II wojna światowa

Wieluń

Zofia Białas

Kiedy naród traci swojego ducha, traci wszystko – przestrzegał bp Przybylski

Kiedy naród traci swojego ducha, traci wszystko – przestrzegał bp Przybylski

– Wolność to sprawa ducha, a nie pieniędzy i ciała – powiedział bp Andrzej Przybylski, który 1 września w kościele św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Wieluniu przewodniczył Mszy św. w intencji ojczyzny i ofiar II wojny światowej.

W homilii podkreślił, że ważna jest wiedza faktograficzna o tragicznych wydarzeniach sprzed 81 lat, ale dodał, że „nie chodzi tylko o liczby, daty i godzinowy raport”. – Chodzi o to, co jest napisane na wieluńskim dzwonie. Nie tylko pamiętajcie, ale przyjmijcie przestrogę. Bo po co to przypominać, jeżeli ktoś nie wyciągnie z tego żadnej nauki? – pytał bp Przybylski.
CZYTAJ DALEJ

Poznanie Boga jest wymianą życia między Ojcem a Synem

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Finał Księgi Hioba jest krótki jak wyrok po długim procesie. Hiob, który przez dziesiątki rozdziałów domagał się rozprawy, po teofanii z wichru mówi: „wiem, że Ty wszystko możesz, co zamyślasz, potrafisz uczynić”. Dodaje zdanie, które jest kapitulacją innego rodzaju niż ta, do której namawiali go przyjaciele: „mówiłem, nie rozumiejąc, o rzeczach zbyt cudownych dla mnie”. Hiob przyznaje się jedynie do granic poznania. To wielka różnica. Bóg zresztą za chwilę oświadczy przyjaciołom, że to oni „nie mówili o Mnie prawdy, jak sługa mój, Hiob”. „Dotąd Cię znałem ze słyszenia, teraz ujrzało Cię moje oko”. Cała księga zmierza do tego jednego wersetu, od teologii referowanej do spotkania. Hiob otrzymał zamiast odpowiedzi obecność i ona wystarczyła. „Odwołuję i żałuję w prochu i popiele”. Proch i popiół są tu miejscem człowieka, który zobaczył miarę rzeczy. Grzegorz Wielki, którego Moralia in Iob są największym starożytnym komentarzem do tej księgi, widział w tym pokłonie początek prawdziwej mądrości. Więcej wie ten, kto wie, przed Kim stoi, niż ten, kto ma odpowiedzi. Epilog przywraca Hiobowi dobra w dwójnasób. Czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, siedmiu synów i trzy córki, którym, rzecz w Biblii wyjątkowa, nadano imiona i dano dziedzictwo „pomiędzy ich braćmi”. Ta podwójna restytucja bywa czytana płasko, jakby Bóg wyrównywał rachunek. Tekst mówi ostrożniej. Pan „przywrócił Hioba do dawnego stanu” (dosłownie odwrócił jego los), gdy ten „modlił się za swoich przyjaciół”. Odnowa przychodzi przez wstawiennictwo za tych, którzy zawinili wobec niego. Hiob umiera „stary i pełen dni”, jak brzmi formuła patriarchów. Jego historia pozostaje otwarta ku większej odpowiedzi. Da ją dopiero Ten, który sam przejdzie przez niesprawiedliwy proces i grób aż do restytucji poranka wielkanocnego.
CZYTAJ DALEJ

Strażacy w Województwa Łódzkiego pielgrzymowali do Matki Bożej Skoszewskiej

2026-10-03 17:42

ks. Paweł Kłys

10. Pielgrzymka Państwowych i Ochotniczych Straży Pożarnych do sanktuarium maryjnego w Skoszewach Starych

10. Pielgrzymka Państwowych i Ochotniczych Straży Pożarnych do sanktuarium maryjnego w Skoszewach Starych

Po raz dziesiąty strażacy Ochotniczych i Państwowych Straży Pożarnych województwa łódzkiego pielgrzymowali do Sanktuarium Matki Bożej Skoszewskiej w Starych Skoszewach. W sobotę 3 października uczestnicy modlili się za siebie i swoje rodziny oraz dziękowali Bogu za kolejny rok służby.

Pielgrzymka rozpoczęła się przy remizie OSP w Starych Skoszewach. Strażacy wraz z pocztami sztandarowymi przeszli w uroczystym pochodzie do sanktuarium, gdzie uczestniczyli we Mszy św. pod przewodnictwem bp. Zbigniewa Wołkowicza, biskupa pomocniczego Archidiecezji Łódzkiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję