Reklama

Wiadomości

Stolica Pontu

Amasya, pierwsza stolica starożytnego Królestwa Pontu, to dziś jedno z najpiękniejszych miast środkowej Anatolii.

Niedziela Ogólnopolska 9/2021, str. 62-63

[ TEMATY ]

podróże

Zdjęcia: Wojciech Dudkiewicz

Trzy w (na) jednym: osmańskie domy, królewskie grobowce i cytadela

Trzy w (na) jednym: osmańskie domy, królewskie grobowce i cytadela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Choć leży niewiele ponad 300 km od Ankary, nawet przed pandemią COVID-19 wielu turystom nie było tu po drodze. Ci, którzy mimo wszystko trafią do Amasyi, nie będą rozczarowani. Miasto szczyci się bogatą historią, a ludzi przyciągają przede wszystkim wyciosane w skałach grobowce królów pontyjskich oraz położone wzdłuż rzeki zabytkowe osmańskie domy. W Turcji Amasya znana jest też jako stolica jabłek – w całej prowincji są świetne warunki do ich uprawy.

Wzdłuż brzegu

Kilka kilometrów przed miastem okolica się zmienia, dolina Yeşilirmak (Zielonej Rzeki) zmniejsza się do wielkości rozległego wąwozu, w który wciskają się domostwa liczącej ponad 70 tys. mieszkańców miejscowości. Góruje nad nią twierdza, a nad nią i całą okolicą wznoszą się Góry Pontyjskie. Takiemu położeniu zawdzięcza ona malowniczy krajobraz i strategiczne znaczenie na szlakach komunikacyjnych Anatolii.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Miasto jest przedzielone przez Yeşilirmak na dwie części. Południowa część jest nowoczesna, znajdują się tu większe sklepy, banki, apartamentowce i zwykłe bloki mieszkalne. Wzdłuż lub powyżej północnego brzegu Yeşilirmak zlokalizowane są największe atrakcje turystyczne: twierdza, grobowce i zabytkowe domy.

Miasto amazonek

Reklama

Według legendy, a także urodzonego tu starożytnego geografa i historyka Strabona, Amasyę założyła królowa amazonek – Amasis. Bardziej prawdopodobne jest jednak to, że założyli ją Hetyci, lud indoeuropejski, który w okresie od ok. XVII do XII wieku przed Chr. tworzył potężne państwo w Anatolii.

Po Hetytach miasto zamieszkiwali Frygowie, Lidyjczycy, Persowie i Ormianie. W IV wieku przed Chr. zostało ono zdobyte przez Aleksandra Wielkiego. Zawierucha, która ogarnęła Anatolię po jego śmierci, doprowadziła do powstania mniejszych królestw; jednym z nich był Pont.

Amasya stała się na ponad 100 lat stolicą Królestwa Pontu. Założył ją Mitrydates, rycerz awanturnik znad morza Marmara. Kilka pokoleń później Mitrydates VI przeniósł stolicę do Synopy (obecnie Sinop). Królestwo przetrwało nieco ponad dwa i pół stulecia, a padło pod naporem Rzymu. Amasya została zniszczona przez Gnejusza Pompejusza.

Schodami pod górę

Królewskie grobowce pontyjskie wykute w skale są największą i najsłynniejszą atrakcją miasta. Nietrudno do nich trafić, widać je z daleka, wystarczy przejść rzekę Alçak Köprü i wspiąć się schodami pod górę. Przechodzi się obok ciągu murów, które są pozostałościami po Pałacu Dziewcząt. Pierwotnie wznosił się tu pałac królów Pontu, później Seldżuków, a w końcu Osmanów.

Nekropolia składa się z pięciu grobowców, które mają po kilkanaście metrów wysokości. Jeden z nich, dzięki inskrypcji, zidentyfikowano jako grób króla Farnakesa I (zm. ok. 159 r. przed Chr.). W czasach bizantyńskich jeden z grobowców zamieniono na kaplicę.

Reklama

Powyżej znajduje się cytadela, która również powstała w czasach Królestwa Pontu. W zamku rezydowali potem także Rzymianie, Seldżucy, Mongołowie i Osmanowie. Widok z cytadeli na okolice zapiera dech w piersiach.

Veni, vidi, vici

Syn pontyjskiego króla Mitrydatesa VI – Farnakes II podniósł co prawda bunt przeciwko rzymskim porządkom, ale porażka pod Zelą (obecnie Zile), 50 km od Amasyi, w 47 r. przed Chr. przyczyniła się do upadku państwa pontyjskiego. To ten triumf Cezar podsumował trzema słowami: Veni, vidi, vici (Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem).

Przez kolejne wieki Amasya przechodziła z rąk do rąk. Po podziale cesarstwa rzymskiego znalazła się w obrębie cesarstwa bizantyjskiego. Większość jej mieszkańców stanowili wówczas Grecy. W tym czasie powstało tu biskupstwo. W 712 r. miasto wpadło w ręce Arabów, ale wkrótce odbił je cesarz Leon III, wielki bizantyński reformator. W 1071 r. Amasya została zajęta przez Seldżuków. Rozpoczęło się powolne przechodzenie Azji Mniejszej w ręce żywiołu tureckiego i tępienie ludności chrześcijańskiej.

Siedziba książąt

W połowie XIII wieku Amasya padła ofiarą inwazji Mongołów. W wyniku najazdu rozpoczętego przez Czyngis-chana, a kontynuowanego przez jego następców, Królestwo Seldżuków stało się państwem wasalnym. Amasya została włączona do mocarstwa Ilchanów, jednego z chanatów.

Rządy Mongołów szybko słabły, a w końcu XIII wieku do władzy w Anatolii doszli Osmanowie. Za ich czasów Amasya rozwijała się szczególnie szybko. Stała się ważnym ośrodkiem handlowym, kulturalnym i naukowym, a także wojskowym. Stąd Turcy udawali się na wyprawy w głąb Persji.

Reklama

W Amasyi umieszczono siedzibę książąt osmańskich. Tu – sprawując urząd gubernatora – przyszli władcy uczyli się rządzenia krajem oraz sztuki wojennej.

W osmańskim stylu

Z czasów osmańskich pochodzi wiele ważnych zabytków. To tu w XVIII wieku działały najważniejsze islamskie szkoły. W kilkunastu medresach uczyło się 2 tys. studentów. W Amasyi znajduje się także kilka ważnych historycznie meczetów. Najstarszy jest Meczet Niebiańskiej Medresy, zbudowany w XIII wieku dla seldżuckiego gubernatora.

Największy kompleks meczetowy w Amasyi należy do Sultan Beyazit II Camii z 1486 r. W skład kompleksu wchodzą: medresa (szkoła koraniczna), kuchnia dla biednych oraz dom astronoma.

We wczesnym stylu osmańskim zbudowano w XIV wieku Meczet Srebrzysty, reprezentujący wczesny styl osmański. Na początku XV wieku powstał Beyazit Paşa Camii, który zapowiadał styl rozwinięty w Bursie, w postaci słynnego Zielonego Meczetu.

Nie lada gratką dla osób zafascynowanych architekturą z czasów dawnego imperium jest Hatuniye Mahallesi – dzielnica domów osmańskich. Można je podziwiać podczas spaceru wzdłuż rzeki. W znacznej części są odrestaurowane i zaadaptowane do współczesnych potrzeb, przekształcone w hotele, pensjonaty, herbaciarnie, restauracje, biura.

Ojcowie Turków

Amasya odegrała ważną rolę w czasie walki o niepodległość. To tu w czerwcu 1919 r. mowę wzywającą do broni i walki wygłosił Mustafa Kemal, znany potem jako Atatürk – Ojciec Turków.

On i jego współpracownicy stąd rozesłali odezwę do cywilnych i wojskowych władz prowincjonalnych o wzięcie we własne ręce odpowiedzialności za kraj, a następnie ogłosili deklarację niepodległości, zapowiadając powołanie rządu tymczasowego i Republiki Tureckiej.

Istotną rolę w Amasyi odgrywali bliscy Grekom Ormianie, a szczególnie ormiańscy kupcy. Większość z nich zginęła w czasie pogromów w 1915 r. Po powstaniu Republiki Tureckiej znaczna część ludności Amasyi została przesiedlona do Grecji, a jej miejsce zajęli Turcy z terenów, które przypadły Grekom.

2021-02-23 11:32

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Notatnik ekwadorski (3)

Niedziela przemyska 43/2012, str. 4

[ TEMATY ]

podróże

Ekwador

Archiwum bp. Adama Szala

Kościół parafialnym w Los Encuentros wybudowany przez ks. Zdzisława

Kościół parafialnym w Los Encuentros wybudowany przez ks. Zdzisława
Mój pobyt w Ekwadorze stał się faktem dzięki usilnym sugestiom ks. Zdzisława Rakoczego, który większość swojego życia kapłańskiego przeżył w tym kraju. W latach 1973-80 studiował w Seminarium Duchownym w Przemyślu. Święcenia kapłańskie otrzymał 8 czerwca 1980 r. Przez krótki czas pracował jako wikariusz. Najpierw w parafii Jawornik Polski a następnie w Rzeszowie w parafii pw. św. Józefa. W 1983 r. otrzymał zgodę ówczesnego ordynariusza diecezji przemyskiej bp. Ignacego Tokarczuka i wraz z innym kapłanem diecezji przemyskiej, ks. Andrzejem Betleją, rozpoczął przygotowanie językowe do pracy misyjnej. Po kilku miesiącach nauki języka hiszpańskiego, od stycznia 1984 r. rozpoczął pracę w parafii Cumbaratz, gdzie duszpasterzował do 1989 r. Przez następnych kilka lat, do 1992 r. pracował w parafii Guadelupe. W tym też czasie pogłębiając swoją wiedzę podjął studia w ramach Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie. Przez pewien czas przebywał w Lublinie pisząc pracę naukową, która stała się przedmiotem przewodu doktorskiego. Po zakończeniu studiów wrócił do Ekwadoru i objął placówkę duszpasterską w Los Encuentros.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo niezwykłego powołania: Amerykanka z Podhala, żołnierz armii USA... dziś siostra zakonna

Niedziela Ogólnopolska 38/2022, str. 22-23

[ TEMATY ]

świadectwo

J.Szczechowicz/zrzut ekranu yt BP KEP

Urodziła się w Suchem k. Poronina, wykształcenie zdobyła w USA, a powołanie do służby Bogu usłyszała w swym sercu, będąc marines w Afryce...

Siostra Jadwiga Szczechowicz, albertynka, jest Amerykanką z Podhala. Jej prapradziadek – Stanisław Jarosz mieszkał w Pensylwanii, gdzie urodziła się jej prababcia – Ludwina. I chociaż przodkowie wrócili na początku XX wieku do Polski, to w latach 80. ponownie wyjechali za ocean najpierw dziadkowie, a potem ojciec pani Jadwigi – Stanisław Szczechowicz. Mama – Stanisława (z domu Jędrol) zajmowała się domem, gospodarstwem i wychowywaniem sześciorga dzieci. Z czasem cała rodzina wyemigrowała do USA.
CZYTAJ DALEJ

Kard. K. Krajewski: diakoni stali są pomostem między Kościołem a codziennym życiem

2026-05-27 10:30

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

ks. Paweł Kłys

Diakoni stali łódzkiego Kościoła

Diakoni stali łódzkiego Kościoła

O posłudze diakonów stałych w Rzymie i w Kościele Łódzkim opowiada kard. Konrad Krajewski w wywiadzie udzielonym portalowi Archidiecezji Łódzkiej.

Ks. Paweł Kłys: Czy kardynał posługując w Rzymie współpracował z diakonami stałymi?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję